Contact (Zemeckis zrobił w 1997)
#1
Dziwie sie, ze film "Kontakt" nie ma własnego tematu. A może go po prostu nie odkryłem? Jezeli tak to po prosze plany urządzenia, które pomoże mi się do niego przenieść przez łormhol (Andy łormhol).

[Obrazek: 6956730.3.jpg]

Odswiezylem go sobie a propos "Interstellar" - pierwszy raz od czasów dzieciństwa.

Piękny film o chęci odkrywania i poszukiwania, po którego obejrzeniu aż chce się spoglądać na gwiazdy. Przypomniałem sobie dlaczego tak bardzo jarałem się kinem sci-fi, kiedy byłem dzieciakiem. DZIŚ SIĘ TAKICH FILMÓW NIE ROBI, mówię stukając moim balkonikiem w domu starców... Ale to troche prawda, bo chyba już dawno żaden film ocierający sie o tematykę nauki i kosmosu nie przyprawil mnie o dreszcz ekscytacji tajemnicą Wszechświata tak, jak "Contact" robił to niegdyś - i jak robi to do dziś.

Pamiętam, że jako dzieciak bylem zawiedziony, że w żadnym momencie nie widać prawdziwie osobliwych kosmitów czy obcych planet, bo to tego typu obrazów wtedy szukałem w sci-fi najbardziej. Dzisiaj doceniam "Kontakt" właśnie za to, że unika tego typu uproszczeń albo przesadnego popuszczenia wodzy fantazji. Bo w sumie cieżko jest mi sobie przypomnieć drugi podobny film sci-fi, który pomimo dziania się głównie w biurach, gabinetach i placówkach naukowych tak bardzo stymulowałby głód poznania.

Warto też wspomnieć, że Mefju i Dżodi na powyższej okładce wyglądają bardziej jak kosmici niż cokolwiek przedstawione w filmie. (Nie licząc może młodego Buseyego.)

Odpowiedz
#2
Dodajmy, że w plebiscycie 90's film wylądował gdzieś w suplemencie...

Sam bez dwóch zdań wsadziłbym go do trzydziestki tej dekady, bo może i nie jest to kino jakoś szczególnie wybitne, na miarę wiadomo-czego-z-roku-1968, ale daje taką frajdę z oglądania, takiego pozytywnego kopa, tak potrafi przykuć do ekranu, że po seansie pozostaje tylko żal, że ta nieziemska, długa podróż już się skończyła.

Od samego początku "Kontakt" mnie porwał i nie wypuszcza z objęć do dziś. Krótko: jeden z najlepszych filmów (cóż, nie tak wiele ich chyba jest) o próbie porozumienia się z pozaziemską cywilizacją. Zemeckis stawia pytanie za pytaniem, choć nie na wszystkie odpowiada, pokazuje obawy, przemyślenia i przypuszczenia ludzkości w sposób prosty i łatwo przyswajalny, a przy tym bez obrazy dla inteligencji widza (dobra: mojej). A wszystko to w atrakcyjnej wizualnie formie, to się po prostu znakomicie ogląda, to jest popis mistrzowskiej reżyserii Zemeckisa, który po "Forreście Gumpie" stworzył coś równie porywającego i nie do zapomnienia. Aktorzy spisali się doskonale, z Foster na czele, wyróżniam też Skerritta, Woodsa i Hurta.

Jako ekranizacja "Kontakt" sprawdza się wybornie, bo Zemeckis z prozy Sagana wycisnął wszystko, co najlepsze. Powieść Sagana to coś w rodzaju fabularno-filozoficznego traktatu, solidna rozkmina problematyki naukowej i teologicznej w obliczu Nieznanego, a film odpowiednio to ogranicza i trzyma w ryzach. Dodam jeszcze parę istotnych różnic: w książce Drumlin także ginie, ale nie podczas zamachu na platformie (postaci Buseya w ogóle nie ma), tylko na ziemi, ratując Ellie; ona ostro romansuje nie tylko z Palmerem, ale także z Kentem, który chyba nawet nie jest ślepy; no i w kosmos wysłana zostaje nie tylko Ellie, ale także ze sześciu innych naukowców (tego wymagał projekt maszyny).

No i to tyle. Jeden z moich ulubionych filmów, dla mnie to wielkie, piękne kino, na takie czeka się latami.

Odpowiedz
#3
Średniak, który w paru scenach wionie dziwną ciasnotą, studyjnością i taniochą. Tak jakby Zemeckis skupiał się na najważniejszych scenach, a te mniej ważne zrobił od niechcenia, w weekend, przy piwie, byle się nie narobić.


Odpowiedz
#4
Jak byłem w wieku Crova (jakies 15 lat termu), to misie podobał ;)

Odpowiedz
#5
Czyli przed starczą demencją? ;)

(05-12-2014, 12:22)military napisał(a): Średniak, który w paru scenach wionie dziwną ciasnotą, studyjnością i taniochą. Tak jakby Zemeckis skupiał się na najważniejszych scenach, a te mniej ważne zrobił od niechcenia, w weekend, przy piwie, byle się nie narobić.
W żadnym momencie nie odniosłem podobne wrażenia.

Odpowiedz
#7
Sagan to sobie mogl pisac, bo z jego nowelki skroili zajebisty film. Zemeckis to jednak kiedys potrafil robic filmy:


Odpowiedz
#8
(05-12-2014, 12:22)military napisał(a): Średniak, który w paru scenach wionie dziwną ciasnotą, studyjnością i taniochą. Tak jakby Zemeckis skupiał się na najważniejszych scenach, a te mniej ważne zrobił od niechcenia, w weekend, przy piwie, byle się nie narobić.
To niesamowite, ale zgadzam się z tą bieda-recenzją military'ego :P To znaczy może nie z tym, że to średniak, bo to dobry film, ale rzeczywiście jest sporo scen i motywów, które albo się zestarzały albo od czasu premiery budziły mój niesmak.

Film jest ogólnie bardzo spoko, jednak czasami ma się wrażenie, że za fragmenty odpowiada jakiś drugi, o wiele gorszy reżyser i scenarzysta - największy niesmak powodował ten cały Hadden, bo niby mamy film science fiction, pozujący na poważny, a nagle dostajemy, wręcz bondowską, postać geniusza zła pociągającego za wszystkie sznurki świata, podobnie cały motyw lidera kultu-zamachowca jest strasznie grubymi nićmi szyty, a moment gdy postać Jodie Foster dostrzega gościa na monitorze miał subtelność kiepskiej parodii. Trochę razi też ten jednoznaczny podział na dobrych Eleanor i Palmera oraz złych Drumlina i Kitza.
Ogólnie jest w Kontakcie sporo dobra, bardzo miło się to oglądało, klimat tajemnicy i zetknięcia z obcymi był super, no ale jest sporo niedostatków. Ode mnie 7-/10

Odpowiedz
#9
Akurat za młodości byłem na tym w kinie - wówczas kino SF miało nową falę i robiło efekt WOW. I Contact ten efekt zrobił, bo zalinkowana wyżej scena i ogólnie rozwój wydarzeń do tej sceny trzymały mnie na krawędzi fotela. Pamiętam też ogromne rozczarowanie, że to poszło zupełnie w inną stronę, niż oczekiwałem. Pojawił się jakieś pierdololo rozkminy o życiu i wymiarach. Po latach zupełnie patrzę inaczej na dzieło Zemeckisa - i gdy wiem, że to nie film traktujący bezpośrednio o kontakcie z obcą cywilizacją, a emocje także nie pierwszej świeżości, doceniam co zrobił. Ostatnio oglądałem w przerwach między reklamami w TV i wrażenia był bardzo, bardzo pozytywne, a do tego Foster zagrała świetnie. 8/10 (choć pierwszy seans raczej sprawił rozczarowanie i złość).
loading podpis...

Odpowiedz
#10
Ja bardzo lubię Kontakt, choć nie ukrywam, że South Park zmienił trochę to jak go postrzegam ;)

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#11
poleciało w TV i sobie przysiadłem. I fajne to - vibe 90'tych lat rozwala ekran. Teraz widzę ile w tym filmie Zemeckis użył obrazu w obrazie :/ przeca tam normalnie co druga sekwencja i montaż bazują na tym myku. A do tego jeszcze robi się to nudne. Piperzyć zajawkę wklejania filmu w Clintona lub Clintona w film, tam serio co drugi kadr ma picture in picture. No i czy Ellie nie mogła wziąć czegoś odschoolowego do rejestracji obrazu? Nie wiem, może aparat? Zegarek wskazówkowy i nakręcany też by się przydał, bo potem ta komisja ma pożywkę na jej relacji, a ja widzę tam dziury w logice od strony naukowej.

Kwestia efektów - geez, ale to się zestarzało! Może to że nie oglądałem od DVDka z Beverly Hills Video zepsuło mi pamięć, ale dałby sobie obciąć paznokieć, iż zapamiętałem lepiej VFXy.

Tak mogę rzucić 7/10 bo czemu nie? Ma dużo serduszka ten film i ten vibe z tamtej dekady miło gra na nostalgii.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dante's Peak vs Volcano (1997) Martinipl 15 3,842 22-06-2025, 16:56
Ostatni post: Scheckley
  Zabijanie na śniadanie / Grosse Pointe Blank (1997) SonnyCrockett 23 6,973 17-07-2022, 23:42
Ostatni post: SonnyCrockett
  Fotograf elfów (1997), reż. Nick Willing SonnyCrockett 0 2,303 05-08-2010, 23:26
Ostatni post: SonnyCrockett
  House of Games [1987] & Spanish Prisoner [1997], Mamet Glut 4 2,191 08-06-2010, 13:58
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości