Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
W związku z przeczytaniem przeze mnie powieści "Suttree", rzeczonego w temacie, znakomitego pisarza, postanowiłem zebrać do kupi kilka Waszych (plus jedną moją) opinii o jego twórczości - jeśli kogoś pominąłem, dajcie mi znać - aby zamiast suchych notek z Wikipedii posłużyły za posta otwierającego temat jemu poświęcony.
Strummer napisał(a):Cormac McCarthy - "Dziecię Boże"
To mój pierwszy kontakt z tym pisarzem i już teraz wiem, że mam ochotę na więcej. Mocna i brutalna powieść, która jest świetnym materiałem do ekranizacji. Atmosferę można ciąć nożem, a wszystko opisywane chłodnym i bardzo prostym językiem. Rozwaliła mnie końcówka -
spodziewałem się mega kulminacji, a tu McCarthy zastosował chwyt z "No Country for Old Men". Pytanie do tych co czytali więcej jego książek - takie "urwane" zakończenia to norma u niego?
Ktoś zna twórczość Cormaca i poleci coś co mnie powali na glebę?
patyczak napisał(a):Niewiele przeczytałem książek, które przede wszystkim urzekły mnie formą i sprawiły, że zachwycałem się pojedynczymi słowami i zdaniami, a nie fabułą. Jedną z tych książek jest "Ferdydurke", drugą "Droga" McCarthy'ego, a trzecią jego "Krwawy Południk".
Nie przepadam z poezją, ale właśnie ta poetyckość zachwyciła mnie w "Krwawym Południku". Fabuła jest prosta, nie ma żadnych zwrotów akcji - banda ściągająca skalpy z Apaczów wędruje po pustkowiach. Po prostu tyle:) Bohaterowie niby są. Nie można powiedzieć, że są papierowi, bo nie są, ale McCarthy nie skupia się na nich (oprócz jednego albo raczej dwóch, ale o tym zaraz). Nie znamy nawet imienia bohatera, który przez kawał książki wydaje się tym głównym.
Najważniejszymi bohaterami książki są Zło i sędzia Holden, który je utożsamia. Holden to jedna z najbardziej fascynujących postaci, o których czytałem. Gdyby zliczyć jego uczynki, to pewnie okazałoby się, że wcale nie zabił więcej osób niż inni z bandy, a w niektórych momentach wręcz załagadzał spory, które mogły skończyć się rozlewem krwi. Ale ZŁO emanuje z niego na każdym kroku. Najgorsze jest to, że Holden choć wydaje się doskonały (jest erudytą, szalonym filozofem, zna się na wszystkim, z drugiej strony jest potężnym silnym mężczyzną) nie jest wcale dobry. Zło nigdy nie kojarzy się z doskonałością i dlatego Holden (zupełnie jak Lecter) jest tak przerażający.
Z kartek książki wylewa się krew i przemoc. Ciągle ktoś ginie, ktoś zgniata o siebie czaszki niemowląt, mordowane są całe wioski. Ale nie jest to tanie szokowanie, bo zło w "Krwawym Południku" nie szokuje wcale. Staje się czymś codziennym, kolejnym mieszkańcem dzikich pustkowi, tuż obok kojotów i jaszczurek. Ten efekt jest potęgowany przez prostą, wręcz banalną fabułę, która bardziej przypomina pamiętnik z codziennymi zapiskami niż literacką powieść z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. Normalnie, czytając książkę spodziewamy się końca historii, bohaterowie mają motywacje, zmierzają do celu. Tutaj po prostu wędrują i nie wygląda na to, żeby ta wędrówka miała doprowadzić ich do jakiegoś satysfakcjonującego ich finału.
Na 2011 rok zapowiedziany jest film, ale nie wiem czy wyjdzie z tego coś dobrego. Filmując "Krwawy Południk" pozbawia się go największej siły - literackiej formy. I szkoda, że za reżyserię nie zabrał się Andrew Dominik, bo gdy myślę o ekranizacji książki McCarthy'ego to wyobrażam sobie bardzo krwawe "Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda".
military napisał(a):Cormac McCarthy - Przeprawa - książka nie do czytania. Do odłożenia na bok, jeśli czytało się Rącze konie, bo przez pierwsze 100 stron mamy zasadniczo to samo. Znów 16-latek, znów jazda do Meksyku, znów spotkania z tamtejszymi rolnikami, znów uwielbienie do zwierzęcia - tyle że tu miejsce konia zajmuje wilk. I znów zwierzę zabierają źli policjanci i znów trzeba je odbijać. Znów kupa nadętych, nieprawdopodobnych dialogów. W ogóle dialogi w westernach McCarthy'ego to kupa straszliwa, bo dzielą się na dwa rodzaje (w obu rozmawiają wieśniacy bez szkoły i dzieci).
1.
- Spójrz w księżyc. On jest jak dusza orła, która szybuje nad prerią, wolna i niezgłębiona, i ty też jesteś wolny, ale czy jesteś wolny jak orzeł, czy raczej jak wróbel, który żywi się dżdżownicami na tle zielonego słońca? - powiedział chłopiec (lub wieśniak), całą duszą odczuwając wiatr na skórze, chłonąc go, pożerając, zamykając w sobie, na zawsze, na wieki, by nigdy już nie wypuścić tego uczucia z niezgłębionych głębin swego umysłu.
2.
- Wiesz co?
- Nie, nie wiem co.
- Koń idzie.
- Idzie?
- Idzie. Patrz.
- Widzę. Koń idzie.
- Idzie. No.
- To dobrze.
- Chyba.
- Na pewno.
- Mowa.
- No - przytaknął i zapalił papierosa.
Podczas czytania Przeprawy uśmiechałem się bardzo często, zawsze, zdaje się, wbrew zamierzeniom autora.
military napisał(a):No i skończyłem Drogę... Bardzo dobra książka, choć nie mogę powiedzieć, żeby mnie zachwyciła. Klimat niesamowicie sugestywny, ale styl narracji... cóż, jestem zwolennikiem klasycznego podejścia. Poza tym widzę dwie wielkie wady: po pierwsze całość jest króciutka, a po drugie... nie pokazuje niczego nowego. Jest dla dzieł postapokaliptycznych tym, czym Dead Space dla gatunku "potwory na statku kosmicznym" - przedstawicielem doskonałym, ale pozbawionym krzty oryginalności. Bo Droga to w zasadzie klasyczna opowieść o zombi - bez zombi. A tyle już się tego naczytałem / naoglądałem, że naprawdę nie robi na mnie wielkiego wrażenia.
Poza tym Droga powiela największą wadę wszystkich dzieł tego typu: otwarte zakończenie. Jak zwykle akcja się urywa bez jakiegokolwiek rozwiązania. Klasyczne zagranie w gatunku - tak ograne, że aż wkurzające. Naprawdę mam serdecznie dość opowieści survivalowych, w których nic nie wiadomo i z których nic nie wynika. O globalnej zagładzie wynikłej ze z grubsza nieznanych przyczyn traktowało już z milion utworów. I 99% z nich kończyło się jak Droga. McCarthy nie wykazał się oryginalnością, ale cóż - w swojej klasie stworzył majstersztyk. 8/10
Bezcelowy napisał(a):"Suttree"
Rzecz wywołująca masę sprzecznych uczuć, jednocześnie będąca bodajże najbardziej przystępną z powieści McCarthy'ego. Każdy, kto zna twórczość tego pisarza, nie będzie zaskoczony jedynym w swoim rodzaju połączeniem stylistyki naturalizmu z poetycką głębią narracji. W pewnym sensie mamy tu do czynienia z odbarwieniem etosu cudownych lat Ameryki, dokonanym przez zabieg ukazania tych, budzących zazwyczaj nostalgię czasów, przez pryzmat ludzi z warstw najniższych, "(...) złodziei, bezdomnych, niegodziwców, pariasów, tchórzy, nicponi, gburów, prostaków, morderców, hazardzistów, rajfurek, kurew, sprzedajnych dziewek, zbójów, pijaków, moczymordów, opojów i arcyopojów, gamoni, kobieciarzy, renegatów, hulaków, a także innych rozmaitych przestępczych rozpustników". Pisarz nie ocenia, nie analizuje przyczyn upadku, po prostu w godny geniusza sposób odmalowuje ten świat, tworząc z tytułowego Buddy'ego Suttree neutralnego obserwatora, niejednoznacznego w uczynkach i przekonaniach, a jednocześnie typa w jakiś niesamowity sposób tajemniczego, dotkniętego dziwnym, okrutnym fatalizmem.
Znakomita, acz raczej przygnębiająca - choć momentami bawiąca raczej czarnym humorem - powieść. Jak wszystkie książki McCarthy'ego, i tą trzeba koniecznie przeczytać. I gorąco polecać!
Ocena: 8/10
05-08-2012, 22:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2012, 22:47 przez BezcelowyAlbatros.)
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Droga mi się podobała. Sugestywny klimat, świetne uchwycenie tematu, nietuzinkowa narracja. Bardzo dobra rzecz.
Krwawy południk mnie wynudził. Pitupitu o niczym, zero zainteresowania bohaterem i jego podróżą. Nie polecam.
To nie jest kraj dla starych ludzi wypada lepiej na ekranie, poza tym, styl jakim została napisana (a trzeba zauważyć, że w każdej z książek jest diametralnie różny) przypomina bardzo dokładny scenariusz. Bardzo dokładnie zresztą zaadaptowany przez Coenów. W sumie czytało się nieźle, fajne były zwłaszcza przemyślenia szeryfa.
Ogólnie co do prozy McCarthy'ego - przerost formy nad treścią.
05-08-2012, 22:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2012, 23:13 przez wujo444.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Przeczytałem chyba większość książek Cormaca wydanych w Polsce i uwielbiam go. Choć "To nie jest kraj dla starych ludzi" zawodzi. I "Dziecię Boże" jest przeciętne. Takie to fragmentaryczne, kilkanaście scen, które same w sobie nie są jakieś świetne i nie łączy się to w jakąś sensowną całość.
05-08-2012, 23:09
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Mam dziwne wrażenie, że opisy jego książek, są ciekawsze od nich samych. Jak na razie odbiłem się od Przeprawy i Krwawego południka. Może jeszcze kiedyś wrócę do tego autora, chociaż jak na razie się na to nie zanosi :)
05-08-2012, 23:21
Dużo pisze
Liczba postów: 334
Liczba wątków: 0
Przeczytałem niemal wszystko, co kiedykolwiek napisał. "Przeprawa" była pierwsza, potem - Bogu niech będą dzięki - bracia Coen zrobili "To nie jest..." i Cormac na stałe zagościł na półkach księgarni obok.
Zdecydowanie najlepszy jest "Krwawy południk". Monumentalna podróż przez Stany tak Zjednoczone, jak i Duchowe. Polecam dwie pierwsze powieści: "Strażnik sadu" i "W ciemności", które chwytają za serce i ściskają, ściskają... "Droga" jest przepiękna i bardzo oszczędna, tak jak i oszczędny w kolorach i zawartości jest świat weń opisany. No i "Przeprawa". Wilczyca rządzi.
Kurczę, to mój ulubiony pisarze ;)
06-08-2012, 12:17
Red Crow
Liczba postów: 12,730
Liczba wątków: 50
Na pewno jeden z moich ulubionych autorów, uwielbiam jego styl, szczególnie przypasował mi w Krwawym południku i Drodze - minimalizm w dialogach, dużo opisów, spora doza brutalności, mnóstwo ciekawych przemyśleń na temat natury człowieka. Do tej pory przeczytałem 5 jego książek - oprócz ww. były to Strażnik sadu, W ciemność oraz Suttree.
06-08-2012, 13:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2012, 13:21 przez nawrocki.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,555
Liczba wątków: 67
Nie powiem, żeby był to mój ulubiony pisarz, ale na pewno jeden z najbardziej intrygujących, oryginalnych i bezkompromisowych, jacy tworzą (tudzież jakich wydają). Droga jest kapitalna, Dziecię Boże dobre, a NCFOM średniackie z momentami. Aktualnie męczę Krwawy południk - nie jest zły, ale ciężki, dość długi jak na ten rodzaj pióra i z bohaterem, do którego słowo "lubić" to ostatnia rzecz, jaka pasuje. Ale przeczytam :)
W kolejce czeka wszystko inne, a więc: Rącze konie, W Ciemności, Suttree (które chyba najbardziej mnie ciekawi) oraz Starżnik Sadu.
06-08-2012, 16:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2012, 16:21 przez Mefisto.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,555
Liczba wątków: 67
ale co by o gościu nie mówić, to w Polsce przepięknie go wydają:
No, może jedynie Rącze konie nieco odstają poetyzmem.
A szkoda, bo mogły wyglądać tak:
12-09-2012, 03:37
Red Crow
Liczba postów: 12,730
Liczba wątków: 50
I tak najlepsza z najlepszych to okładka Suttree:
12-09-2012, 12:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-09-2012, 12:32 przez nawrocki.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Zgadzam się, jest piękna.
Dzięki za przypomnienie o "Przeprawie":)
12-09-2012, 13:17
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,555
Liczba wątków: 67
(12-09-2012, 12:31)nawrocki napisał(a): I tak najlepsza z najlepszych to okładka Suttree
Można polemizować:
13-09-2012, 05:20
Stały bywalec
Liczba postów: 10,402
Liczba wątków: 5
Jestem za Mefistem, Południk ma naj naj.
13-09-2012, 13:48
Stacjonarny podróżnik
Liczba postów: 652
Liczba wątków: 2
Za to jedyne co łączy okładkę "Suttree" z zawartością to woda.
13-09-2012, 17:10
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Jedyne? Woda to spory procent tej zawartości:)
13-09-2012, 18:23
Stacjonarny podróżnik
Liczba postów: 652
Liczba wątków: 2
Taa, ale ani romantyczny klimat ogólny, ani sceneria (okoliczności przyrody), ani scenografia (idylliczna barka) - nijak nie pasują do tego co jest w powieści.
Osobiście za najlepsze uważam "Południk" i odrzuconą grafikę do "Rączych koni". "Sodoma i Gomora" też ma epę, a "W ciemność" - pasujący do powieści grząski klimat. Za to "Przeprawa" trochę pachnie wilczycą na rykowisku. Ale ogólnie cała seria prezentuje się zdecydowanie wyjątkowo.
13-09-2012, 21:34
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,555
Liczba wątków: 67
bardzo fajne teorie co do zakończenia Południka - plus nie wiedziałem, że wyszła płyta inspirowana knigą
19-07-2014, 20:48
Użytkownik
Liczba postów: 238
Liczba wątków: 4
Mam drogę, wrzuciłem ją do wątku Największe zawody - nie rozumiem zachwytu, czerstwe strasznie. Może też dlatego, że czytanie powieści uważam za stratę czasu, a doszukiwanie się w nich mądrości i nauki za błazenadę. Naprawdę nie zamierzam nikogo obrażać, ale NICZYM nie różni się to od doszukiwania mądrości w serialach, po za formą. Jeszcze zrozumiem Grę o tron, gdzie większość intryg i forteli zostało zaczerpnięte z prawdziwych wydarzeń historycznych, a jedynie skumulowane w jednej serii - natomiast próbować wyciągnąć słuszne wnioski, na podstawie fikcji, czyli fałszywych danych, to jakiś absurd. Droga jest dramatyczna, jak ktoś chce, to mu mogę oddać za 5pln w stanie jak nowa
09-02-2022, 04:54
Stały bywalec
Liczba postów: 2,732
Liczba wątków: 0
A co jest nie tak w doszukiwaniu sie mądrości w serialach? W mitologii greckiej, Odysei albo Biblii też nie ma co się doszukiwać mądrości, bo to fikcja?
09-02-2022, 09:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2022, 09:50 przez zdzichon.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,402
Liczba wątków: 5
Na KMF mędrzec Pixie przybył,
Który to głosić prawdy powziął postanowienie,
Nie zadawaj pytań człowieku małej wiary,
Lecz spijaj z dziubka słowa jego,
Albowiem wiedza jego jest po to,
By rozświetlić mroki forum tego.
09-02-2022, 11:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2022, 11:18 przez Albertino.)
Stały bywalec
Liczba postów: 783
Liczba wątków: 0
No akurat w dziełach fikcji rzeczywiście ''mądrości'' to z reguły banały, których każdy jest świadom, tyle że są ładnie opakowane. Chodzi o to, że w fikcji bardzo ciężko jest przekazać dorosłemu człowiekowi nowatorską myśl. Filmy szczególnie kuleją pod tym względem, książki mniej bo autor jednak może walnąć tekst rodem z pozycji naukowej. Filmy siłą rzeczy wszystko upraszczają.
09-02-2022, 12:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2022, 12:50 przez Kerev.)
|