Cowboy Bebop The Movie/Knocking on the Heavens Door
Kompletnie nie pasuje. Przecież Ed nie nosi butów.

Odpowiedz
Patrzac na ten fragment to powiem wam, ze podobaja mi sie kadry, efekty i miasto, wyglada to naprawde dobrze. Cala reszta do kibla :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
W netflixie po staremu.

[Obrazek: aExeqmx_700b.jpg]

Następne w kolejce do spierdolenia jest One Piece i Avatar.

Odpowiedz
1/10? Kolega Paszczak standardowo przesadza. Nie jest to takie złe jeżeli odrzuci podejście "ło jezu, jak zmasakrowali kultowe anime". Albo inaczej.  Jak ktoś lubi taką lekko campową stylistykę to są momenty, w których serialik może się podobać. Ciężko powiedzieć czy twórcom to całe pseudo "campowanie" wychodzi przypadkiem czy faktycznie tak chcieli, ale mimo wszystko bliżej mi do tej pierwszej opcji.

A szkoda bo jakby docisnąć pedał gazu do spodu i pokusić o bardziej świadome wykonanie, to wyszła by z tego lepsza produkcja. Bo i kadry są fajne, scenografia dobrze dobrana i ma to wszystko przez większość czasu jakiś swój urok, ALE:
  • co aktor to miscat dekady :| Prawie nikt tu nie pasuje - nawet w ogóle nie znając anime to ekranowe wizerunki kłócą się z tym co próbują odgrywać aktorzy. Ot, choćby Spike. To już wolałbym, żeby zrobili z niego większego sztywnika i przedstawili trochę inaczej tę postać niż było to w anime. Bardziej pasowałoby to do Cho, bo teraz co w drugiej scenie pojawia się jakiś dziwny dysonans poznawczy. O Faye to nawet nie chce mi się pisać. 
  • twórcy kompletnie "nie umio" w poważniejsze sceny, które pojawiają się jakby ktoś dorzucił je w montażu na ostatnią chwilę. Sceny akcji też rwane i pokraczne - tu nawet fajna scenografia nie nadrabia.
  • wszystko jest tu jakoś dziwnie posklejane. Raz mamy jakąś niezłą scenkę, którą nawet aktorzy nie potrafią zepsuć, a za chwilę jakieś niewiadomoco jak z youtubowego fanfilmu.
No sam nie wiem. Zębami nie zgrzytałem, włosów z głowy nie rwałem i oczu nie wyłupywałem w czasie pierwszego odcinka, ale mimo miłych elementów ma się dojmujące wrażenie, że jakieś to takie... płaskie. Że zabrakło iskry bożej, aby miało toto swój własny charakter, całkowicie inny od anime (które uwielbiami). 

Opinia wprawdzie tylko po pierwszym odcinku, ale bez jakiś wielkich nadziei, że z czasem netflixowy Kowboj się ogarnie. 

Odpowiedz
Widziałem tylko pilot...

Ten czarny wypada najlepiej ze wszystkich. To co najbardziej rzuca mi się w oczy to to, że widać pieniądz włożony w tą produkcję, ale sposób w jaki sfilmowali ten serial sprawia, że te pieniądze, wysiłek włożony w scenografię, stroje i efekty idzie na marnę. Świat wygląda sztucznie, to naprawdę jest nakręcone w sposób jaki kręci się fanfilmy na jutuba.

Odpowiedz
Ja na razie zmęczyłem dwa odcinki, ale jest ciężko. Ogólnie wygląda to w większości jak jakaś parodia. Klimatu nie ma za grosz, więc nawet ta genialna muzyka pasuje jak pięść do nosa. Jakakolwiek próba silenia się na powagę powoduje zgrzytanie zębami.

Co do obsady, to zdecydowanie najgorzej Faye. Spike nie jest Spike'iem, ale w sumie mnie aż tak nie drażni.

Odpowiedz
Ja tam już po zwiastunie pisałem, że ta laska wypada najgorzej.

Odpowiedz
Jezus maria, aktorka grająca Faye jest absolutnie tragiczna. Nie wiem czy to jej wina, czy tego jak poprowadzili ją twórcy, ale to jest koszmar. Do tego kostium i fryzura nie pomagają. W ogóle kostiumy wyglądają tutaj bardzo źle. Wszystko. jezu. Okropne to jest.

I jeszcze to uzycie oryginalnej muzyki z anime - BOLESNE.

Przez to jak to jest nakrecone to wszystko wyglada jak z jakiegoś programu dla dzieci. Scena z Ed to apogeum tego stylu.

Odpowiedz
Ludzie zaczynają powielać gadkę o tym jak anime nie da się zaadaptować... A czym się niby różni adaptacja anime, komiksu czy gry?

W taki sam sposób trzeba zachować esencję opowieści i usunąć/zmienić to co nie zadziała w medium filmowym, w przypadu Bebopa tak jak w każdym innym anime, przesadzoną ekspresję postaci.

Z resztą Edge of Tommorrow pokazuje, że jak się chce, to można to zrobić.

Odpowiedz
Po pierwsze Alita pokazała, że da się anime dobrze zaadaptować. A po drugie to właśnie Cowboy Bebop czerpał sporo z klasycznych amerykańskich filmów akcji, a więc tym bardziej nie jest to jakaś niemożliwa rzecz.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Netflix fanfilm vs YouTube fanfilm, Who did it better?


Odpowiedz
Wciąż netflix. Przestańcie w l
końcu pokazywać fanfilmy i cosplaye jako jakiś wzór. Wiadomo że fani zrobią coś 1:1 jak w ich ukochanych bajkach. Filmowcy muszą material przerobić by się nadawał pod randomowego widza. Oraz pod samych siebie, bo po to dostają prace żeby zrobić coś po swojemu, a nie by zrobić dobrze jakimś otaku. Kto miał do czynienia z fanami anime ten wie że Forum kmf to przy nich zlot nowoczesnych niebinarnych filmowych cosiów. 

Odpowiedz
Po pierwsze, wygląda lepiej wizualnie, nie jest tak przestylizowane jak w netflixie. Po drugie to robią fani, za grosze, nie za miliony jak netflix i o tym właśnie pisze, że fani nawet za grosze nie zrobili czegoś tak żenującego jak netflix. Po trzecie nie każdy fan anime to otaku, ja się wychowałem na anime, do tej pory oglądam, ale nie zobaczysz mnie obsesyjnie oglądającego wszystkie animce które się pojawiają albo chodzącego w stroju kota na konwenty i wątpię by ci ludzie którzy nakręcili tego shorta też to robili.

Nie każdy fan danego kontentu musi być zjebem. Twócy serialu ewidentnie nie są fanami oryginału (bo by nie spoilerowali motywacji postaci w 30 sekundowym promo) a i tak zrobili przesadzoną adaptację pozbawioną wyczucia.

Odpowiedz
Kompletnie zapomniałem, że Netflix robił adaptację. Dopiero dzisiaj trafiłem na jakieś losowe fragmenty i nie mogę uwierzyć w to co zobaczyłem. To wygląda jak jakaś śmieszna produkcja na Disney Channel ze wczesnych 2000. Beka :) Gdyby to był film, to do flaszki byłoby idealne, ale wątroba nie wytrzyma serialu.

Trochę szkoda. Wielkim fanem oryginału nie jestem, ale ma to fajnych bohaterów i potrafiło to wciągnąć jak nie skupiało się na przygodach tygodnia.15 lat temu to byłby idealny materiał na film z Kijanką. Ale można obejrzeć Firefly/Serenity jako substytut, więc też nie aż tak wielka strata.

Odpowiedz


Stuckmann widzę w takiego PC kolesia poleciał, ale o dziwo się z nim zgodzę. To ogólnie jest spoko serial :)

Jasne, giki fani anime mogą sobie kurwić (widziałem jeden odcinek, nie podobał mi się, bo nie lubię tego stylu animacji), ale to wcale nie jest takie słabe jak FANI ANIME piszą. Co więcej, jest to lepsze niż totalnie przereklamowane i na maksa przeceniane "Firefly". Mamy to już za sobą, także konkrety.

Obsada jest spoko - każdy pasuje do roli, którą gra w serialu (nie mylić z anime), co więcej, taki Mustafa Shakir, który był zajebisty jako złol w "Luke'u Cage'u" (i jako dobry murzyn w "Jet") jest i tu zajebisty. Reszta nie odstaje, a zrównana z ziemią tutaj pani Daniella Pineda rozkręca się z odcinka na odcinek. Ogólnie to samo robi serial, który jakoś od połowy staje się fajniejszy i ciekawszy - noir odcinki są super, pod koniec nawet twórcy porzucili śmiech nawias i podkręcili tzw. suspens, dając coś mniej śmiechowego. Nie znaczy to, że serial lata sobie z kijem w dupie - w sumie oprócz wątku złego pana Viciousa i jego dupeczki - jest to fajny misz-masz różnych klimatów.

SUPER JEST MUZA.

No i są też minusy. Czasami całość się rozjeżdża, są skróty fabularne i dziwne decyzje bohaterów (rybousta blondyna na koniec) itp. Tak, widać też braki budżetowe, ale na pewno mniejsze niż w innym westernie sci-fi, uwielbianym na tym forum. Ogólnie podobało mi się i chętnie obejrzę drugi sezon, bo jest fajna chemia między bohaterami i historia wydaje się ciekawsza niż to, co do tej pory Netflix był w stanie pokazać.

Takie 7/10 z minusem.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
[Obrazek: artworks-000415383099-1kf5n4-t500x500.jpg]

https://filmozercy.com/wpis/cowboy-bebop-wielka-porazka-netfliksa-nie-bedzie-2-sezonu-adaptacji-anime-serial-anulowany

Odpowiedz


W kolejce do zjebanie jest jeszcze kultowe One Piece i Avatar: The Last Airbender.

Bring it on netflix! :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Street Fighter II Animated Movie Gieferg 3 2,992 30-08-2025, 16:16
Ostatni post: Gieferg
  The LEGO Batman Movie (2017) Juby 76 24,645 27-12-2017, 16:23
Ostatni post: Mefisto
  Angry Birds The Movie (2016) Lawrence 2 3,535 23-11-2017, 23:54
Ostatni post: shamar
  Bee Movie Mefisto 15 7,323 29-11-2016, 01:38
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości