Stały bywalec
Liczba postów: 1,166
Liczba wątków: 5
Temat ten dotyczy filmow poruszajacych tematyke samotnosci w oderwaniu od cywilizacji, jak rowniez przetrwaniu ciezkich warunkow poprzez wspolprace. Bliskosc naturze, radzenie sobie w sytuacji, gdzie dostepne srodki sa mocno ograniczone, a polowanie jest koniecznoscia. Nie musza to byc filmy osadzone w czasach wspolczesnych, ale moga dotyczyc kolonizacji slabo zamieszkanych terenow sprzed kilkudziesieciu/set lat. Na chwile obecna przychodza mi do glowy nastepujace przyklady:
- Dersu Uzala w rez. Akiry Kurosawy - opowiadajacy o tytulowym bohaterze, zamieszkujacym Syberie, ktory to wchodzi w kontakt z rosyjskimi zolnierzami.
- Jeremiah Johnson w rez. Sydneya Pollacka - opowiadajacy o bylym amerykanskim zolnierzu, ktory ma zamiar wiesc zywot pustelnika.
- Into the wild w rez. Seana Penna - opowiadajacy o studencie, ktory rezygnuje z cywilizacji i rusza w kierunku Alaski.
- Cast away w rez. Roberta Zemeckisa - opowiadajacy o rozbitku zmuszonym przetrwac na bezludnej wyspie.
Interesuja mnie wasze typy. To jest ulubiona tematyka filmow mojego taty i planuje mu przedstawic ich jak najwiecej :)
"It ain't over 'til it's over."
24-01-2010, 16:03
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
polecam The Edge:
24-01-2010, 16:06
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Rescue Dawn - Czyli Herzog, czyli Bale mierzy się z naturą w i poza obozem jenieckim głęboko w dżungli. Świetny film.
Papillon - McQueen i Hoffman uciekają z Australijskiego więzienia.
Deliverance i Southern Comfort - to może nie do końca, ale chyba da się "dopchać".
Temat imo bardziej pasuje do ankiet i sond.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
24-01-2010, 16:07
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Glut napisał(a):Świetny film.
chyba do rosołu. ze wszystkich, które wymieniłeś, rescue dawn to najbardziej lajtowo-do-niczego-niezobowiązujący filmik przygodowy o przebywaniu w niewoli, w której zapewne chciałby przebywać każdy amerykański jeniec.
24-01-2010, 16:09
Stały bywalec
Liczba postów: 1,166
Liczba wątków: 5
The Edge i Southern Comfort jeszcze nie widziane. Dzieki, to dobry start :) Masz racje Glut, temat chyba powinien zostac tam przeniesiony.
"It ain't over 'til it's over."
24-01-2010, 16:10
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
"Głosy robaków - zapiski mumii", czyli pararekonstrukcja historii faceta, który udaje się do lasu popełnić samobójstwo przez zagłodzenie i spisuje dziennik. Głos z offu, obrazy natury i przebitki found footage. Dziwny film, ale zostaje w pamięci.
24-01-2010, 16:12
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Mental napisał(a):chyba do rosołu. ze wszystkich, które wymieniłeś, rescue dawn to najbardziej lajtowo-do-niczego-niezobowiązujący filmik przygodowy o przebywaniu w niewoli, w której zapewne chciałby przebywać każdy amerykański jeniec.
Czemu niezobowiązujący? To że nie widać szczyn na spodniach Balea nie znaczy że film jest lajtowy ... boże, nie wracajmy już do tego. : )
Z trochę nowszych, Van Diemens Land, którego NIE widziałem. : ) Ale już jest, co prawda bez napisów, na sieci.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
24-01-2010, 16:14
Uzurpator
Liczba postów: 1,499
Liczba wątków: 7
Mental napisał(a):polecam The Edge:
wypas film. chyba najlepszy survival jaki ogladalem (ale w sumie malo ich widzialem). gdyby nie glupi watek ze zdradliwa zona dalbym 10/10. tez polecam
zeby nie offtopowac
Passion in the desert- koles zostaje sam na pustyni i zakochuje sie ...w lamparcie.
Youniverse
24-01-2010, 16:15
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,286
Liczba wątków: 74
Od siebie polecam raczej zapomniany "Sands of the Kalahari" Endfielda z 1965 roku:
No i nasze "W pustyni i w puszczy" :lol:
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
24-01-2010, 16:17
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Bartholomew napisał(a):gdyby nie glupi watek ze zdradliwa zona dalbym 10/10.
a czemu głupi? co miała żona robić? być kochająca żoną? give me a fuckin break:)
24-01-2010, 16:18
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Życie bez śmierci czyli samotna podróż przez Saharę. Większy opis tu: http://www.film.org.pl/prace/era_nowe_horyzonty_9/kino_kanady.html
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
24-01-2010, 16:23
Uzurpator
Liczba postów: 1,499
Liczba wątków: 7
Mental napisał(a):a czemu głupi? co miała żona robić? być kochająca żoną? give me a fuckin break:)
mogloby jej poprostu nie byc :)
Youniverse
24-01-2010, 16:27
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,286
Liczba wątków: 74
Aha, z nowszych filmików nadawałby się "The Canyon" - w sumie nic specjalnego, ale można obejrzeć.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
24-01-2010, 16:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Enemy Mine w reżyserii Wolfganga Petersena to dobry przykład filmu o współpracy dwóch wrogo nastawionych do siebie jednostek w sytuacji ekstremalnej z dala od cywilizacji.
24-01-2010, 16:32
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Azgaroth napisał(a):Życie bez śmierci czyli samotna podróż przez Saharę
Miałem napisać, ale uznałem, że to raczej zbyt nieosiągalny film, że massif sobie zawracał nim głowę ;)
24-01-2010, 16:34
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Mental napisał(a):to dobry przykład filmu o współpracy dwóch wrogo nastawionych do siebie jednostek w sytuacji ekstremalnej z dala od cywilizacji.
W takim razie również Hell in the Pacific.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
24-01-2010, 16:36
Stały bywalec
Liczba postów: 1,166
Liczba wątków: 5
Enemy Mine i Hell in the Pacific juz obejrzane i w tym miejscu musze zaznaczyc, choc sam ten pierwszy lubie, ze scifi nie moge brac pod uwage :)
"It ain't over 'til it's over."
24-01-2010, 16:38
Nowy
Liczba postów: 364
Liczba wątków: 0
A np. taki Ravenous się nadaje?
24-01-2010, 16:48
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,328
Liczba wątków: 67
- Flight of the Phoenix - zarówno oryginał, jak i remake: samolot rozbija się gdzieś na pustyni i ekipa musi walczyć o przeżycie
- Alive - oczywista oczywistość
- Tańczący z Wilkami też moim zdaniem się nadaje
- jest też jeszcze taki niemiecki film o żołnierzu, który uciekł z Sybiru i na piechotę wrócił do Niemiec - prawdziwa historia, ale za cholerę nie pamiętam tytułu (jeden człon bodajże)
24-01-2010, 17:03
Don Sinatio
Liczba postów: 2,948
Liczba wątków: 11
Grizzly Man Herzoga to chyba dobry przykład, chociaż jest to dokument.
Massif wymienił już oczywisćie Into the Wild, ale ja dodatkowo polecam książkę Jona Krakauera na której film Penna został oparty, fantastyczna pozycja. <ok>
24-01-2010, 17:07
|