Damages [FX]
#81
Zamierzam powrócić do tego serialu. Zacznę chyba od pierwszego sezonu, z którego już nic nie pamiętam (i który swego czasu zrobił na mnie kolosalne wrażenie). Skończyłem na drugim (też nic nie pamiętam). Warto to oglądać dalej? Zaliczył ktoś wszystkie 5 sezonów?

Odpowiedz
#82
Trzeci sezon jest dość niemrawy, ale finałowe odcinki IMO ma najlepsze z całego serialu. Sezon czwarty to jest szajs nieziemski. Piątego nie widziałem i raczej nie obejrzę.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#83
Dobra, nie oglądam jednak :)

Odpowiedz
#84
Czwarty nie jest taki zły - widać mniejszy budżet (wybuch w pierwszym odcinku i plenery pustynne Afganistanu wołają o pomstę do nieba) i mamy powtórkę z rozrywki w postaci konfliktu(ów) na linii Patty-Ellen, ale fabuła wydaje się klarowniejsza niż w poprzednich sezonach, Goodman jako główny zły jest dobry, Close już nie wariuje jak Cruella DeMon, a i w finale mamy obietnicę ostatecznego pojedynku między głównymi bohaterkami. Czy tak jest, nie wiem - po piąty sezon nadal nie sięgnąłem.
A trzeci sezon uważam za najlepszy - trochę za długi, to fakt, ale w końcu rozumiałem zachowania bohaterów, a zaskoczenia nie były z dupy strony. Plus zajebisty Martin Short.

Odpowiedz
#85
Cytat:plenery pustynne Afganistanu

Widzę, że daleko ten serial wyewoluował. W piątym sezonie pewnie schodzą do rowu Mariańskiego :)

Odpowiedz
#86
No właśnie czytałem w wielu miejscach że piąty jest obok pierwszego najlepszy - Ryan Philippe jako "Assange" też podobno bardzo dobry, ja tymi superlatywami skuszony wróciłem do serialu i oglądam sezon 3 :) Mometami jest nudno, ale po "Spanish Prisoner" moja sympatia do Scotta jest ogromna, więc oglądam z przyjemnością.

Odpowiedz
#87
Dwa lata temu zakończyłem serial na trzecim sezonie i już mi się nie chciało oglądać dalej. Uważam że seria 1 i 2 są znakomite, zaś na trzecim już się nudziłem. Ostatnio jednak wróciłem do serialu. Sezon 4 i 5 obejrzałem w ciągu jednego tygodnia. Moim zdaniem oba są świetne. Kapitalna intryga, niepokojące futurospekcje, które sprytnie oszukują widza, świetnie rozbudowane postacie, znakomite aktorstwo (Close i Byrne bardzo lubię, ale najbardziej mnie zaskoczył Goodman w sezonie 4). Seria finałowa jest wyjątkowo przegadana, ale wciąga, zaś końcówka jest niewątpliwie mistrzowska. "Damages" trafiają do dziesiątki moich ulubionych seriali.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości