Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Bez wątpienia czołówka najlepiej zapowiadających się reżyserów młodego pokolenia. On już sam, w tym roku przeszedł do historii jako najmłodszy zdobywca Oscara za reżyserię, a ponadto zdołał już zdobyć Globa, BAFTĘ i wiele innych prestiżowych nagród, co jak na jego wiek jest nie lada osiągnięciem. Świetlaną karierę ma już pewną, a sam William Friedkin nawet go pochwalił i przyznał, że "widzi przyszłość amerykańskiego kina i nazywa się ona Damien Chazelle".
Ja go niezwykle cenię za to, że ma talent do przekazywania pozornie banalnych i oklepanych historii w świeżej formie. Historyjkę o marzycielach potrafi pokazać, to w formie emocjonalnego thrillera czy tworząc hołd dla złotych lat Hollywoodu. Widać w nim pełno pasji i zaangażowania w tym co robi. Do tego przy opowiadaniu historii raz może być mocny i brutalny, by w następnym dziele cechować się wrażliwością. Zarówno "Whiplash", jak i "La La Land" uwielbiam i obydwa filmy zajmują miejsca w czołówce moich ulubionych dekady.
W najbliższym czasie planuje zerwać chwilowo ze swoim dotychczasowym stylem i zamierza nakręcić biografię Neila Armstronga (tak Neila, a nie Louisa Armstronga xD). Główną rolę zagra u niego ponownie Ryan Gosling, z którym Chazelle zdołał się już zakumplować na planie LLL, scenariusz pisze inny laureat Oscara, bo Josh Singer (Spotlight), udział swój potwierdził w jednym z ostatnich wywiadów obecny nadworny kompozytor Justin Hurwitz, a zdjęcia maja ponoć ruszyć jesienią. Ponadto jeszcze zamierza nakręcić jakiś serial muzyczny, dziejący się w paryskim klubie, ale na razie szukają stacji, która będzie chciała to emitować, ale raczej problemu nie będzie.
Jeśli nie zamierza ograniczać się jedynie do musicali, to chciałbym żeby Chazelle nakręcił w przyszłości jakiś dobry sci-fi, horror lub kryminał - pochopnie myślę, że mógłby sprawdzić się w elastyczności gatunków. Tak, czy owak pilnie śledzę jego karierę i czuję, że wielki reżyser z niego będzie.
05-06-2017, 08:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2019, 10:16 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Na dodatek jego scenariusz do jakiegoś mrocznego kryminału znalazł wytwórnie i jest poszukiwany reżyser, skrypt był na liście najlepszych niezrealizowanych projektów ;)
Chazelle właściwie zarówno w "Whiplash" jak i "La La Land" okazał swój geniusz, w obu filmach nie tylko dbając o samą historię, ale dając prawdziwy reżyserski popis. Gość uwielbia muzykę i widać, że kocha kino. U mnie dodatkowego plusa ma za to, że w "La La Land" nie postawił jedynie na zwykłą zabawę, ale dał radę wpleść bardzo ciekawą i dojrzałą opowieść, nadal czerpiąc pełnymi garściami z konwencji ;)
Kariera nabiera rozpędu, oby tylko nie popełnił gafy z "The First Man" i nie zrobił nudnego, schematycznego biograficznego dzieła, trzymam za chłopaka kciuki.
05-06-2017, 16:42
Stały bywalec
Liczba postów: 5,976
Liczba wątków: 6
(05-06-2017, 16:42)Kuba napisał(a): liście najlepszych niezrealizowanych projektów ;)
Nie ma czegoś takiego. Wiem o czym myślałeś, ale doczytaj może najpierw czym ta lista naprawdę jest.
Co do reszty - Chazelle jest teraz na topie. Nic dziwnego, że producenci odkopują jego stare scenariusze, żeby "dopisać" nazwisko do swojego kolejnego produktu. Z mojej strony meh. Akurat pod względem scenopisarstwa Chazelle jest taki se. Niech chłop zostanie przy samej reżyserii.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
05-06-2017, 22:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2017, 22:26 przez zombie001.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Na stronie na której czytałem o tym, nie pamiętam gdzie, dokładnie tak ta lista była określana.
Ale dzięki za sprostowanie.
05-06-2017, 22:27
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Nawet na ich oficjalnej stronie jest napisane, że scenariusze te niekoniecznie są najlepsze, a najbardziej lubiane. Warto to zapamiętać, żeby nie zaliczyć WTFacka jak się dowiesz, że na tych corocznych listach znalazły się scenariusze do takich arcydzieł jak The Mummy: Tomb of the Dragon Emperor, Righteous Kill, X-Men Origins: Wolverine, Jennifer's Body itp. itd. :)
A Chazelle'owi na dzień dzisiejszy zdecydowanie bliżej do dołączenia do grona wybitnych reżyserów niż scenarzystów.
06-06-2017, 00:55
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
(05-06-2017, 22:27)Kuba napisał(a): Na stronie na której czytałem o tym, nie pamiętam gdzie, dokładnie tak ta lista była określana.
Ale dzięki za sprostowanie.
Podałbyś mi linka do tej strony, jeśli możesz?
06-06-2017, 12:26
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Dzięki wielkie! Cała ta strona wydaje mi się być bardzo ciekawa! Aż dziw, że dopiero teraz się o niej dowiedziałem.
06-06-2017, 13:47
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Odświeżyłem sobie wszystko to co wiadomo o tym "The Claim". News padł w marcu, produkcja miałaby się rozpocząć w tym roku aby premiera była w 2018, są producenci, rozmowy z dystrybutorem trwają. Historia ma opowiadac o ojcu z kryminalną przeszłością który chce odzyskać porwaną córkę.
Damien reżyserem na 100% nie będzie jeśli premiera ma być za rok. Ciekawe kogo dobiorą...Affleck mógłby przechwycić film :P Scenariusza pisać nie musi (domyślam się, że sam skrypt jest przynajmniej "ok") a w takim filmie mógłby nawet zagrać, rola takiego tatusia nawet mi do niego pasuje :P A po za tym przydałby mu się nowy projekt by zamazać tragiczne wrażenie po "Live By Night".
06-06-2017, 19:24
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Taki film ze scenariuszem Chazelle'a i reżyserią Afflecka byłby całkiem niezły. Ciekawi mnie, jakie jego teksty sprzed kilku lat będą następne w kolejce do realizacji (ponoć Chazelle w swoich archiwach ma ich jeszcze trochę).
A tak w ogóle, skoro jego twórczość będzie głównie bazowała na filmowych klasykach sprzed kilkudziesięciu lat (nie tylko tych Hollywoodzkich, w końcu jego ulubionym filmem są "Parasolki z Cherbourga" Demy'ego) to chciałbym zobaczyć w kolejnych dziełach jakieś legendy kina, np. Warrena Beatty'ego i Faye Dunaway, którzy po tej nieszczęsnej oscarowej wpadce mogliby dać u niego jakiś symboliczny występ ;)
A na koniec załączam krótki filmik z pooscarowej sesji zdjeciowej dla Variety, w którym Chazelle oraz reżyser "Moonlight", Barry Jenkins rozmawiają na temat zaistniałej wpadki, a następnie z uśmiechem na twarzy pozują do okładki (ponoć Damien sam zaproponował by zrobić crossover w aktcie przyjaźni ;)
06-06-2017, 19:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2017, 20:03 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Musiałes to wrzucić? :/ Przypomniało mi się, że "Moonlight" pokonał w kategorii adaptowanego scenariusza "Arrival" czy takie "Silence" (wstyd Akademio, wstyd!).
W ogóle to Barry jest całkiem niezłym reżyserem, z potencjałem (chyba, że to on odpowiada za takie zmasakrowanie Moonlight w montażu, jak tak to nie chce oglądać już jego filmów), parę scen naprawdę mu się udało, ale do Damiena mu wiele, wiele brakuje.
Wracając do tematu. Dla mnie Chazelle powinien rozwijać się wraz z młodszymi aktorami, współpraca wychodzi mu na razie koncertowo z nimi. Acz Simmonsa bym jeszcze w "First Manie" i kolejnych produkcjach ujrzał.
06-06-2017, 20:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2017, 20:26 przez Kuba.)
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Oscara za "Najlepszy scenariusz adaptowany" jak dla mnie powinny dostać "Zwierzęta nocy", które niedoczekały się nawet nominacji. Ogólnie z całej tej lipnie obsadzonej kategorii, tylko teksty do "Moonlight" oraz "Nowego początku" zrobiły na mnie większe wrażenie. Jeszcze przed galą powiedziałbym, że temu drugiemu filmowi bardziej się należała statuetka za skrypt, ale po namyśle uważam że obydwa tytuły równie mocno na nią zasłużyły. Montaż w "Moonlight" mnie nie raził, widywałem bardziej męczace pod tym względem filmy. O ile Jenkins nie zostanie szybko zniszczony przez swój sukces to ma szansę na zostanie chyba najbardziej europejskim tworcą we współczesnym Hollywood ;) Też widzę w nim wielki potencjał, ale to inny temat już.
Ale przyznaj, że Damien i Barry na zdjęciu wypadli całkiem fajnie ;)
Do większej ilości młodych talentów nie mam nic przeciwko oczywiście i z chęcią bym zobaczył parę nowych gwiazd w dalszej części kariery Chazelle, ale obsadzanie byłych wielkich gwiazd srebnego ekranu byłoby jak dla mnie całkiem ciekawym zabiegiem.
06-06-2017, 20:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2018, 19:29 przez Kryst_007.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
"Silence" miażdż "Nocturnal Animals" jak i nudne, schematyczne "Moonlight". Problemem w montażowni był fakt, że ten film jest za krótki (a i tak męczy jak cholera), dawno go oglądałem, ale sprawiał wrażenie strasznie pociętego, momentami zbyt chaotycznego i pędzącego, nie budował najlepiej żadnej relacji z bohaterami np. Protagonista, mogłem mu współczuc, ale go nie polubiłem przez co jego losy kompletnie mnie nie interesowały, Barry zapomniał o tym, że od tego czy widz zapała do postaci sympatia w dużej mierze zależy to jak przyjmie jej dramat.
Błedów takowych nie popełnia Chazelle. Ani "Whiplash" ani "La La Land" nie sprawiają wrażenia pociętych, niekompletnych. Damien idealnie buduje postacie, dba też o to aby nie były one obojętne widzowi. Mia nie sposób nie polubić, bohater "Whiplash" wywołuje także skrajne emocje całym swoim zachowaniem, ale sympatyzowanie z nim nie sprawia najmniejszego problemu. Na plus Jenkinsa jest to, że zastosował kilka bardzo ciekawych zabiegów realizacyjnych (zdjęcia choć nie wiem ile tam było jego innwencji).
Chociaż produkcja Chazelle też nie sposób zarzucić cokolwiek w kwestiach technicznych (zwłaszcza zabawa kolorami, montażem, muzyką w La La Landzie robi wrażenie).
06-06-2017, 21:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2017, 21:05 przez Kuba.)
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
"The Claim" znalazło reżysera, a jest nim niejaki Ericson Cole. Jego dorobek reżyserski akurat bez szału, więc liczę że dzięki scenariuszowi coś ten może film zyskać.
http://deadline.com/2017/08/ericson-core-directing-thriller-the-claim-damien-chazelle-1202140726/
02-08-2017, 18:47
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Gośc jest raczej z grupy rezyserów którzy mieli mało projektów, żadnego ciekawego i nic dobrego jeszcze nie pokazali. Jest także operatorem i tu już ma nieco wiekszą filmografię. Jeśli Chazelle uczestniczył w dobieraniu reżysera to mam nadzieje, że dobrał odpowiednią osobę, jestem bardzo ciekaw co on tam wysmażył.
02-08-2017, 18:55
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
(02-08-2017, 18:55)Kuba napisał(a): Jeśli Chazelle uczestniczył w dobieraniu reżysera to mam nadzieje, że dobrał odpowiednią osobę, jestem bardzo ciekaw co on tam wysmażył.
Myślę, że on po Oscarze ma zdecydowanie ciekawsze rzeczy do roboty, jak wybieranie reżysera do realizacji zakurzonego scenariusza sprzed 7 lat. Tym bardziej, jak jest o nim taki rozgłos w Hollywood. Zwrócę uwagę, że producent co kupił od Chazelle'a ten skrypt też nie specjalizuje się w najciekawszym kinie, ale chyba fakt, kto stoi za nim powinien być najważniejszy :)
02-08-2017, 19:15
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
Takie info dla fanów. Ostatnio Damien uruchomił swoje oficjalne konto na Twitterze. Niestety w bardziej "politycznych" intencjach (a miałem go za takiego poczciwego gościa, co nie miesza się do tej Hollywoodzkiej, anty-Trumpowej kampanii xD), ale ma zamiar też dużo pisać o kinie oraz o mniej znanych filmach godnych polecenia. Zaczął od hiszpańskiego kina.
https://twitter.com/dschazelle
18-08-2017, 20:39
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Dzięki, już za obserwowane.
Jeśli wyraża swoje polityczne poglądy znaczy, że nie jest poczciwy? Niech pisze o czym chce, jego wola, jak będzie pisał bez sensu to ludzie nie bedą czytać, niech se krytykuje Trumpa.
18-08-2017, 20:45
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
(18-08-2017, 20:45)Kuba napisał(a): Jeśli wyraża swoje polityczne poglądy znaczy, że nie jest poczciwy? Niech pisze o czym chce, jego wola, jak będzie pisał bez sensu to ludzie nie bedą czytać, niech se krytykuje Trumpa.
To akurat był taki żarcik z mojej strony, z racji tego że 99% ludzi z Hollywood wyjawiało swoją niechęć do prezydenta, a DCh był dotąd jednym z nielicznych w tym sezonie nagród, co nie dzielił się poglądami politycznymi. W sumie ten cały pojazd na Trumpa ciągnący się do dnia dzisiejszego i raczej nie wpływający na władzę trochę mi się przejadł i nie chodzi tu o moje poglądy xD
18-08-2017, 21:02
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
Okej, nie ma problemu :D
18-08-2017, 21:10
|