Dark [Netflix]
#21
I po drugim sezonie.

Czy mi się podobało? To zależy. Sam pomysł uważam za karkołomny, bo podróże w czasie to temat tak bardzo śliski, tak bardzo łatwo się w nim zaprowadzić w kozi róg, ale kupuję absolutnie wszystko jeżeli jest to opowiedziane w zgrabny sposób. W drugim sezonie największą bolączką jest to, co opisało już kilka osób w kontekście pierwszego - że nieco toporna reżyseria i siermiężne przerzucanie wątków nie ułatwia śledzenia rozwoju bohaterów. Jako, że twórcy grają w otwarte karty (klimatu śledztwa z pierwszych odcinków S01 nie uświadczycie, jest za to osobne śledztwo nowego detektywa - znacznie gorzej przedstawione) to nie ma już tutaj miejsca na budowanie aury tajemnicy Winden. Zamiast tego scenariusz mocno kładzie nacisk na tajemnice i ciężar przeszłości dla każdego z bohaterów, a ci z kolei uzbrojeni w maszynki do podróży w czasie próbują ratować co się da i zmieniać przeszłość. Jako że w grze jest łącznie

historia robi się bardzo zawiła, a nadbudowa bardzo pretensjonalna. Tym bardziej, że każdy z bohaterów mówi wręcz do widza z ekranu banialuki o odpowiedzialności i pełnieniu ważnej roli w tym wszystkim, a efekt jest taki że ZNOWU zostałem z masą pytań i kolejnym cyklem, który przyjdzie z 3 sezonem. Czy niedomknięte wątki z pierwszego sezonu zostały domknięte? Poniekąd tak. Ale ich rozwiązanie jest zupełnie niesatysfakcjonujące i można je było z powodzeniem wpleć w pierwszy sezon:

Ale wracając do sedna - czy się podobało? Miejscami nawet bardzo. Lubię, gdy bohaterowie starają się igrać z przeznaczeniem i im to za bardzo nie wychodzi. A jako, że (nie jest to chyba spojlerem) wszystko rypie się tutaj niesamowicie, a zależności między postaciami wykluczają pewne sojusze - jakiegokolwiek happy endu na horyzoncie nie widać. Mam też słabość do postaci Adama, który przypomina starego SS-mana ze zjaraną twarzą ;) Końcówka 2 sezonu to tradycyjny już WTF, nawet większy od skoku Jonasa w przyszłość. Jeżeli tam mieliśmy nawiązanie do Kronik Sary Connor, tak tutaj ktoś zapatrzył się BTTF II ;)

Ocena - 7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#22
Trzeci sezon, premiera 27 czerwiec:

Ja czekam, jeden z ciekawszych seriali Netflixa.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#23
Rzekłbym, że najlepsza rzecz na Netflixie po Narcos i Saulu. O ile tego nie spieprzą. 

Odpowiedz
#24
Pełen zwiastun trzeciego sezonu.

Odpowiedz
#25
Seria jest tak doskonała wizualnie (podejrzewam, że 3 nie będzie gorszy), że można oglądać tylko ze względu na zdjęcia. Maestria! Niemcy i ich zamiłowanie do perfekcji ...
Fascynująca historia, zajebista muzyka, ogólnie specyficzny nastrój plus kapitalna gra aktorska. Warsztatem od reszty odstaje jedynie Michael w wersji dziecięcej. Jego gra nasuwa skojarzenia z aktorską nędzą, którą "stoi" współczesne polskie kino, w szczególności tv-seriale. Mimo to, młody i tak jakoś daje radę i na upartego można to znieść. Jedyny większy minus wg mnie.

To jedyny serial, jaki obecnie oglądam. Jeśłi nie schrzanią trzeciego sezonu, wchodzi w mój osobisty kanon. A tak poza tym, kino upada i kina upadają. Trwa stan agonalny.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.

Odpowiedz
#26
"Dark" cały serial obejrzany po raz wtóry, tym razem z moją bystrą partnerką, i bez dwóch zdań - nie ma drugiego takiego serialu dopiętego na ostatni guzik, przemyślanego od a do z, złożonego, przemyślanego, totalnego fabularnie, konceptualnie, intelektualnie, a jednocześnie świetnego realizacyjnie. Oczywiście można się zżymać na drzewostan niektórych aktorów (głównie kadra młodzieżowa, z wyjątkiem przeuroczej Lisy Vicari), czy dialogów, ale nie można pominąć wielowymiarowości fabuły, ilości poziomów interpretacji tego, co się ostatecznie składa na świat przedstawiony. Koncepcyjnie (pomysł i realizacja) to najlepsza rzecz filmowo-telewizyjna jaką w życiu widziałem, sami bohaterowie niejednoznaczni, wielowymiarowi, pomimo wielkiej ich ilości, każdy ma własną osobowość, głębię, coś do odegrania w tej fabule. Serialowe dzieło totalne.


No i sam tytuł również się wyjaśnia w ostatniej scenie.

W ogóle podoba mi się, jak twórcy ufają tutaj inteligencji widza, poza kilkoma wyjątkami nie ma prostych odpowiedzi, dużo niedopowiedzeń, brak rozwiązań strzałem prosto w pysk (ale nie niejasności, czy luk) i zaufania, że widz ogarnie.

Odpowiedz
#27
A ja mam mieszane uczucia odnośnie całości, jak i trzeciego sezonu. Nie mogę odmówić twórcom wielkiej ambicji i przemyślanego powiązania kilkudziesięciu wątków oraz niesamowitej miejscami realizacji (to zdecydowanie serialowy top wszech czasów). Niestety, ta ambicja miejscami w trzecim sezonie powoduje mocne przekombinowanie i rozwodnienie całej stawki. Emocji jest tu niesamowicie mało bo trudno śledzić losy konkretnych bohaterów i się nimi przejmować skoro co scena skaczemy sobie po różnych latach i obserwujemy różne decyzje oraz zależności między postaciami. Trzeci sezon niby wszystko wyjaśnia (w sumie nie niby, a wszystko), ale z drugiej strony pokazuje że spora liczba rzeczy z S1 i S2 nie miała w sumie większego znaczenia. Że tak wspomnę po cichu o:

To nie jest tak, że te rzeczy nie mają żadnego znaczenia. Jakieś tam mają, ale biorąc pod uwagę ile czasu im poświęcono wcześniej to zastanawiam się czy rekomendując ten serial komukolwiek nie powiem, że S1 i S2 warto obejrzeć skrótowo na YT, a trzeci zostawić sobie jako właściwe danie. Poza tym nie mogę uciec od wrażenia, że S3 to masa przekombinowanego scenariusza oraz wielowątkowa historia, która zakończyła się.... TAK NIESAMOWICIE BANALNIE i tak PROSTACKO , że tym bardziej bije się we mnie uczucie straty czasu, jaki poświęciłem na pierwsze 2 sezony. Nie wiem czy mi się to podobało, bo klimat ma, a S3 to w sumie s-f pełną gębą i zaskakująco fajne, rozsądne zakończenie - jest proste i banalne jak wspomniałem wyżej, ale dzięki temu jest w nim jakieś życie i nawet przejąłem się losem bohaterów. Tylko, że w kontekście całej treści poprzedzającej finał wypada to schematycznie, ale jest dobrze. W sumie całkiem zabawna sprawa z tymi zakończeniami sezonów, bo


Na pewno jest to serial na swój sposób unikalny, a układanie całości w głowie to idealna gimnastyka dla umysłu. Nie mniej jak poczułem się trochę oszukany, ale to było na swój sposób piękne oszustwo. No i było trochę krwi oraz cycków.

Oceny sezonów:

7/10
7/10
6/10, choć ostatnia epka 9/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#28
Dla mnie serial powinien się zakończyć na 3x07, zakończenie totalnie spaprali scenarzyści
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,800 321,061 12-06-2026, 15:26
Ostatni post: shamar
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 758 141,506 10-05-2026, 00:07
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 12,047 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 603 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 44,450 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 978 158,035 26-03-2026, 17:07
Ostatni post: slepy51
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 162 25,668 23-01-2026, 16:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 504 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,877 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 334 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości