Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
3 powody dlaczego drugi sezon jest lepszy od pierwszego:
(bez spoilerow sie nie obedzie)
1. Agent Specjalny FBI Frank Lundy.
Dobrze nakreslona, interesujaca, choc moze nieco tracaca sztampa postac (niepospolite techniki dochodzeniowe, typ indywidualisty, itd.). Z drugiej strony za typowo serialowe naciagniecie uznaje wtloczenie go w romantyczny zwiazek z Debra, siostra Dextera. Taki zabieg, oprocz watpliwej atrakcyjnosci kolejnego watku obyczajowego (zwiazek z wlasnym przelozonym, zwiazek ze zdecydowanie starszym partnerem, itd.), generuje ponadto potencjalnie ciekawa sytuacje w kontekscie poprzedniej wielkiej milosci Debry (jej partner to ponownie osoba, z ktora musi sie zmierzyc Dexter), w istocie jednak wydajaca sie, przynajmniej moim zdaniem, wlasnie naciaganym chwytem.
2. Lila
Po pierwsze, ekstra laska. Po drugie, intrygujaca postac. Po trzecie, tworcy udanie wprowadzaja poprzez nia watek milosny do serialu. Bo prawda jest taka, ze gdyby Dexter wiedzial co to milosc, to by sie w tej kobiecie zakochal. Wraz z rozwojem akcji, wybierze on jednak Rite, bo jak Lila to kobieta idealna dla Dextera-potwora, tak Rita to kobieta idealna dla Dextera w masce, ktory nie chce ryzykowac, zwracac na siebie uwagi, tylko bezpiecznie wprasowac sie w spoleczna konwencje. A wiec milosc przegrywa tutaj z potrzeba poczucia bezpieczenstwa. Calkiem ciekawe zagranie ze strony tworcow.
3. Seryjny morderca
W pierwszym sezonie obserwowalismy pojedynek dwoch mordercow, policja scigala Ice Truck Killera. Zarys to moze nieczesto spotykany, ale tez nietrudny do wyobrazenia. W drugim sciga samego Dextera. Majac na uwadze fabularne podstawy serialu, mozna smialo powiedziec, ze zarys to spotykany cholernie rzadko. Ja przynajmniej sobie takiego punktu wyjscia nie przypominam. Taki obrot sprawy wytwarza mase umiejetnie rozgrywanych przez scenarzystow i nierzadko porzadnie trzymajacych w napieciu sytuacji, z ktorych Dexter musi sie wykaraskac. Napiecie wzrasta kiedy okazuje sie, ze scigany morderca jest jednym z policjantow. Pozornie skomplikowany moralnie serial teraz komplikuje sie naprawde. Widz kibicuje wszakze mordercy, nie strozom prawa. Malo tego, tworcy manipuluja widzem do tego stopnia, ze ten uczciwego, choc porywczego Doakesa upatrywal bedzie jako czarny charakter. Co najwazniejsze, te wszystkie machinacje sa prowadzone na tyle sprawnie, ze nie wywoluja uczucia przekombinowania. I za to naleza sie drugiemu sezonowi najwieksze brawa.
27-11-2007, 20:16
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Też pewnie będą spoilery
Święte słowa, Jakuzzi. Ja od siebie dodam parę słów do punktu 1. i 3.
Jeśli chodzi o Lundy'ego, to jest jeszcze jeden plus tej postaci z punktu widzenia efektu końcowego i komplikacji emocjonalno-moralnych, jakie targają widzem. Otóż mimo oryginalności ogólnego konceptu serialu "Dexter" nie jest jednak przecież absolutnie pierwszym dziełem filmowym, w którym "pozytywnym" bohaterem jest de facto złoczyńca, któremu widz kibicuje. Jednak niemal zawsze w takiej sytuacji myśliwy -- czyli gliniarz odpowiedzialny za poszukiwanie "naszego chłopaka" -- jest w ten czy inny sposób antypatyczny, jest takim odwrotnym czarnym charakterem. W "Dexterze" w pewnym (zapewne sporym) stopniu tę rolę pełni Doakes, chociaż jego też trudno w jakiś tam sposób nie lubić. W każdym razie gdyby szefem ekipy polującej na Dexa był jakiś typ doakesopodobny, szczególnie -- tak jak Lundy -- przybyły z zewnątrz, mielibyśmy sztampę i bez problemów dalej kibicowalibyśmy Dexterowi. Ale postać Lundy'ego została zarysowana w taki sposób, że to jest naprawdę fajny facet. Sympatyczny, inteligentny, czarujący (może tutaj także można by upatrywać częściowo przyczyn pchnięcia go w ramiona Debbs), a do tego -- może przede wszystkim -- naprawdę świetny gliniarz. Żadną siłą nie da się go z punktu widzenia wepchnąć w schemat "antypatycznego gliny, który ściga naszego chłopaka". I to jest kolejny plus dla scenarzystów, bo w "Dexterze" im więcej kłopotów moralnych dla widza, tym lepiej :)
Co do punktu trzeciego, to będzie krócej. Otóż fakt, że ściganym jest sam Dex, z punktu widzenia oglądającego ma jedną zasadniczą zaletę: nie mamy absolutnie pojęcia, jak to się może skończyć. Jasne, możemy domniemywać i zgadywać, ale to będą tylko zgadywanki właśnie. O ile pierwszy sezon w sumie -- mimo wielu nietypowych chwytów -- miał konstrukcję typu whodunit. Przez cały sezon gonimy killera, w między czasie tego killera incognito poznajemy, co domyślniejsi uznają, że to pewnie on, i tak dalej. A w drugim sezonie? Kto wiadomo od początku. Więc pozostaje pytanie: co dalej? -- to samo, które zadaje sobie sam główny bohater. I to następny plus.
27-11-2007, 22:37
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Jeśli chodzi o Lundy'ego to przejął on schedę po swym literackim pierwowzorze, i generalnie muszę przyznać, że postać jest odtworzona pierwszorzędnie. Wątek miłosny jest tutaj zdecydowanie na dalszym planie i biorąc pod uwagę dotychczasową konstrukcję fabuły pewnie też inaczej się zakończy.
27-11-2007, 22:49
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Mnie bardziej zastanawia, co będzie w 3 sezonie i czy skorzystają z książek... W sumie, można by wykorzystać fajne wątki.
27-11-2007, 22:55
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Ja -- jako z książkami niezaznajomiony -- chilowo mam kłopot z wyobrażeniem sobie w ogóle 3. sezonu. Wiem, że Eorath ma na to patent w postaci tych tajemnych fajnych wątków, ale... :)
27-11-2007, 23:02
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Jest jeden wątek, dość kontrowersyjny...pewnie nie zostanie nigdy wykorzystany...
Mam na myśli ten dotyczący dzieci Rity:>
27-11-2007, 23:04
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
A ja myślisz, że który? :>
27-11-2007, 23:07
Stały bywalec
Liczba postów: 887
Liczba wątków: 4
SPOILERY
To co podoba się w Lundy to, że nie jest wszystko-wiedzącym prorokiem. Zwykły, starszy koleś, który próbuje rozwiązać śledztwo. Jest normalny, sympatyczny i dlatego widz go lubi.
Świetnie poprowadzony wątek z Lilą. Od słodkiej dziewczynki do psychopatki. I tak ją kocham :)
Dexter stał się bardziej ludzki. Był duży zastój na zabijanie. Teraz powraca do swojej mrocznej formy. Hmm.. albo może do takiej mieszanej formy- 'zabija ale nie musi' :)
Nie jestem w stanie się domyśleć jaki będzie koniec 2 sezonu a o 3 sezonie nawet nie myślę. Wiem jedno: twórcy nieźle się będą jeszcze nami bawić :)
28-11-2007, 18:32
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Co do Lundy'ego - "zwykly, starszy koles", aczkolwiek, jak pisal Negrin - swietny gliniarz. Nie jest wszystkowiedzacym prorokiem, to prawda, ale jednak jego bieglosc w sprawach dochodzeniowo-sledczych pozostawia wyraznie w tyle caly sklad komisariatu z Miami.
28-11-2007, 19:14
Stały bywalec
Liczba postów: 887
Liczba wątków: 4
Tzn. Lundy pracuje zwykłymi metodami. Nie ma jakiś super-wypasionych metod, które przechytrzają mądrych morderców.
29-11-2007, 20:41
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Skończyłem pierwszy sezon. Miazga. :twisted:
29-11-2007, 20:50
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
picek napisał(a):Tzn. Lundy pracuje zwykłymi metodami. Nie ma jakiś super-wypasionych metod, które przechytrzają mądrych morderców.
Natomiast sam nie daje się takowym przechytrzyć :)
29-11-2007, 22:54
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Dobra nadrobiłem zaległości i właśnie zakończyłem oglądanie 9 odcinka. I, ja naprawdę, naprawdę przepraszam, ale chwilowo nie potrafię wykrztusić nic innego -
O KURWA.
Aktualnie rządzi: ja
30-11-2007, 00:59
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Ok, po wywrotnych i boskich, odcinkach numer 8 i 9 przyszedł czas na solidny odcinek 10. Widać, że twórcy uspokoili nas na moment i zaczęliśmyzagłębiać się tym razem w przeszłość Harry'ego. Ogólnie ten odcinek polegał raczej na uspokojeniu niektórych wątków, co naturalnie nie oznaczało, że odcinek był nudny. Wręcz przeciwnie. Każda scena z Doeksem jest kapitalna. Panowie, jeszcze dwa odcinki, koniec sezonu i rok przerwy do sezonu trzeciego. Damn it.
Ze względu na ogromną zmianę linii fabularnej w drugim sezonie, stawiam na jakiś cliffhanger :) Podejrzewam, że sezon drugi nie zakończy się tak prosto i będzie ściśle związany z sezonem trzecim. Jezus Maria jeszcze tylko dwa tygodnie.
Aktualnie rządzi: ja
04-12-2007, 00:46
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
MaszRum, nie czekaj.
http://www.filmweb.pl/topic/746772/Ostatnie+2+odcinki+z+sezonu+2+ju%C5%BC+s%C4%85+na+sieci++%29.html
Byłem pewien że te faki, ale jeden z największych autorytetów DexterowoFilmwebowych, czyli Albertino twierdzi że nie. Tak jak kilka innych użytkowników. Ciekawa sprawa. Zassysam : )
05-12-2007, 16:59
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Już nie czekam od kilku godzin :)
polecam http://www.rlslog.net bardzo wygodna sprawa, a nie z filmwebami się walić :)
Aktualnie rządzi: ja
05-12-2007, 17:42
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Damn! a już myślałem że będe taki pomocny i fajny : (
Mi stoi na 0.0 :/
05-12-2007, 17:57
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
I co? Kto obejrzał? Usatysfakcjonowani? Tak? Nie? Bo ja jeszcze się nie zdecydowałem... :)
05-12-2007, 22:15
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
W obu 35 %, jutro zobaczę : )
05-12-2007, 22:50
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Obejrzałem odcinek 11. Usatysfakcjonowany? Hell yeaah!
Po raz kolejny odcinek okazał się kapitalny. Po prostu rewelacja. Trzymający w napięciu, dobrze napisany. Jutro (tzn w sumie już dzisiaj, ale później :) ) zabieram się za season finale :)
Twórcy tego serialu mają cholerny łeb na karku i za to olbrzymie gratulacje i szacunek.
Aktualnie rządzi: ja
06-12-2007, 01:14
|