Die Hard (1988-2013)
Twardziel. Ja wiem, że nie jestem w stanie zmierzyć się z tym syfem i wyjść z konfrontacji cało, więc zgodnie z wcześniejszym przyrzeczeniem nie tykam :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A ja se z chęcią zobaczę. Nie wierzę, że jest "aż tak źle".
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
W czwórce było bardzo źle, a w piątce jest jeszcze gorzej. Do the math :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Widmo umierającej nadziei

Odpowiedz
(14-05-2013, 23:30)Hitch napisał(a): W czwórce było bardzo źle, a w piątce jest jeszcze gorzej. Do the math :)

Nie wziąłeś poprawki na to, że 4. mi się podoba :). Czyli tu, w najgorszym wypadku, oczekuję szybkiego, prostego i efektownego akcyjniaka.

Niektórzy np. podniecają się durnowatymi, dziesiątymi częściami "Szybkich i wściekłych" więc nie widzę, póki co, problemu w durnowatym "Dobry dzień na szklaną pułapkę".
Nastawiam się na średniego, przegiętego akcyjniaka. I dzięki temu, prawdopodobnie, się nie zawiodę.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(15-05-2013, 00:11)shamar napisał(a): Niektórzy np. podniecają się durnowatymi, dziesiątymi częściami "Szybkich i wściekłych" więc nie widzę, póki co, problemu w durnowatym "Dobry dzień na szklaną pułapkę".
Nie przypominam sobie, żeby pierwsza część Szybkich i wściekłych była klasykiem tak jak pierwsze Die Hard, więc nie bardzo rozumiem istotę porównania którego tu dokonałeś.

Odpowiedz
(15-05-2013, 00:11)shamar napisał(a):
(14-05-2013, 23:30)Hitch napisał(a): W czwórce było bardzo źle, a w piątce jest jeszcze gorzej. Do the math :)

Nie wziąłeś poprawki na to, że 4. mi się podoba :). Czyli tu, w najgorszym wypadku, oczekuję szybkiego, prostego i efektownego akcyjniaka.
Czwórka przy piątce to arcydzieło kina akcji. Czwórka wygląda jak film z kina. Nakręcony co prawda przez średnio udanego reżysera, ale wciąż ok. Piątka to aborcja straight-to-DVD.

Odpowiedz
(15-05-2013, 00:15)Mierzwiak napisał(a): Nie przypominam sobie, żeby pierwsza część Szybkich i wściekłych była klasykiem tak jak pierwsze Die Hard, więc nie bardzo rozumiem istotę porównania którego tu dokonałeś.

Była dobrym filmem sensacyjnym, który zapoczątkował serię. Za 10 lat, po 15. częściach może będzie klasykiem. Ale chodzi o czepianie się, że kolejne części wypaczają serię bo są przebajerowane, na siłę, głupie i odstają znacznie od poprzednich.

Takie kolejne części Rambo też odstają od "Pierwszej Krwi". Już w 2. seria zamienia się w tępą rąbankę. Taka "Zabójcza Broń 4" podobnie. Z, w miarę poważnego, filmu sensacyjnego przeszli na komedię akcji. A niektórym to się podoba.

Więc nie wiem czemu akurat "Die Hard" traktować jako nietykalny pomnik. Normalna kolej rzeczy. Albo się kończy w pewnym momencie, albo ciągnie serię na siłę i z braku pomysłów (a raczej ciekawych pomysłów) kolejne części są coraz bardziej przegięte i odbiegają od pierwowzoru.


(15-05-2013, 00:19)Crov napisał(a): Piątka to aborcja straight-to-DVD.

To zauważyłem na zwiastunach. Format obrazu i sposób filmowania wygląda kiepsko. Ciekawe co za tym stało. Bo chyba nie fundusze.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:Taka "Zabójcza Broń 4" podobnie. Z, w miarę poważnego, filmu sensacyjnego przeszli na komedię akcji. A niektórym to się podoba.
Więc nie wiem czemu akurat "Die Hard" traktować jako nietykalny pomnik.
Bo widzisz, Zabójcza Broń pomimo tego, że dosyć wyraźnie zmienia nastrój z każdą kolejną częścią, to nadal są to po prostu dobre i bardzo dobrze filmy, w przypadku Die Hard pretensje są uzasadnione, bo czwarta część to gówno, które będzie gównem nawet jeśli rozpatrywać to w kategoriach guilty pleasure.

Odpowiedz
Piąta może i tak, czwarta na pewno nie.

Odpowiedz
(15-05-2013, 11:54)simek napisał(a): ... bo czwarta część to gówno, które będzie gównem nawet jeśli rozpatrywać to w kategoriach guilty pleasure.

O tym pisałem. Ja się nie zgadzam, że jest gównem. Jest przęgiętym filmem akcji. Jakoś niektórym nie przeszkadza, że kolejne części "FF" są coraz bardziej przęgiete.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Pewnie nikomu by też nie przeszkadzało Die Hard 4, gdyby nie nazywało się Die Hard 4.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
(15-05-2013, 13:21)shamar napisał(a):
(15-05-2013, 11:54)simek napisał(a): ... bo czwarta część to gówno, które będzie gównem nawet jeśli rozpatrywać to w kategoriach guilty pleasure.

O tym pisałem. Ja się nie zgadzam, że jest gównem. Jest przęgiętym filmem akcji. Jakoś niektórym nie przeszkadza, że kolejne części "FF" są coraz bardziej przęgiete.

Nie przeszkadza bo raz seria Die Hard narodziła się w zupełnie innych czasach, a dwa serii FF nikt, nigdy nie traktował poważnie. Nawet nie ma co liczyć na nominacje do Oscara w kategoriach technicznych czy uwielbienie krytyków, status ikony popkultury. Od 2007 roku obie te serie można postawić w jednym rzędzie, co tak naprawdę nie jest korzystne dla żadnej ze stron.


Odpowiedz
Przecież tam nawet Johna nie ma - jest łysy Bruce Willis jadacy na autopilocie, który mówi, że nazywa się McClane i to tyle. Z postacią z poprzednich filmów nie łączy go kompetnie nic, z kolei sam film to produkcja straigt-to-huj-wie-co i tam tez powinna pozostać. Straszne to było. 0/10
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Ja szklanię. Oceny takie, że boje się to włączyć (Choć zabieram się od tygodnia).
Może lepiej poczekam miesiąc na "unrated & extended".

Wiem, że zaraz ktoś napisze, że nic to nie pomoże.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
To nic nie pomoże.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
To nic nie pomoże po dwakrość. Nowe "Die Hard" to polączenie dvd-owskich ewolucji Stiwena Sigala z "Sępem".
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
Widziałem przed chwilą. Raczej się tu nie udzielam, ale dziś musiałem, bo jest mi po prostu wstyd, że ściągałem ten film z jakąkolwiek nadzieją na cokolwiek. I tak dobrze, że ściągnąłem, a nie zapłaciłem, bo nie mógłbym spojrzeć w lustro. Porównanie do produkcji straight-to-DVD jak najbardziej zasadne. Kompletnie rozwaliła mnie m. in. znajomość geografii tfurcuf - stary łysy kolo i młody łysy kolo przemieszczają się z Moskwy do Czarnobyla w parę godzin [sic!] i łażą sobie po tym napromieniowanym Czarnobylu w koszulinach nie zważywszy na promieniowanie. Aha, Willis jest na urlopie. Jakbyśmy zapomnieli, to przypomina nam o tym co kwadrans. Relacje na linii ojciec-syn to rzucanie bardzo czerstwych sucharów. Brutalność jest absolutnie zerowa, wszelkie starcia pozbawione są dramatyzmu. W jednej scenie miejsce, w którym znajdują się nasze łysonie atakują antyterroryści (tzn. tak wyglądają) z MP5 z celownikami optycznymi, a Brusio w swoich łachach stoi i z wykrzywioną gębą pruje do nich z jednej pozycji. Oczywiście padają jak muchy. Ten film nie ma ani jednej pozytywnej cechy. Żadnej. Nawet pojawiający się w całości cytat "UPKA, motherfucker" nie tylko tego filmu nie próbuje wyciągnąć z dna mulistego, ale wręcz jest jak żul szczący na grób mojego dzieciństwa. Nie widziałem jeszcze w tym tysiącleciu czegoś tak potwornie złego wliczając w to nawet filmidła na SyFy Channel. Nie marnujcie życia, nie warto. Nawet dla poziery nie warto. Przy DH4 przynajmniej można się pośmiać. Trochę to śmiech przez łzy, ale zawsze.
.noisivelet naht nuf erom era srorriM

Odpowiedz
(23-05-2013, 23:01)RandoMan napisał(a): Widziałem przed chwilą. Raczej się tu nie udzielam, ale dziś musiałem, bo jest mi po prostu wstyd, że ściągałem ten film z jakąkolwiek nadzieją na cokolwiek. I tak dobrze, że ściągnąłem, a nie zapłaciłem, bo nie mógłbym spojrzeć w lustro. Porównanie do produkcji straight-to-DVD jak najbardziej zasadne...

Muszę to zobaczyć. Ale już nie dlatego, że mam ciśnienie ale dlatego, że opiniujecie ten film jako totalny wyrzyg. Musi być bardzo tragicznie skoro rzadko udzielający się Rando, nie wytrzymał.



welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Jest bardzo tragicznie.

Live Free działał jako spoko akcyjniak, a czasem nawet jako Die Hard. Dobry Dzień by Szklana Pułapka nie działa nawet jako po prostu film.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pacific Rim (2013-2018) Danus 2,202 314,359 12-02-2026, 17:25
Ostatni post: Bucho
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,202 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 108 24,636 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak
  Die Hard vs Lethal Weapon dillu 32 10,930 07-08-2011, 16:26
Ostatni post: piczympoom
  alternatywne zakończenie DIE HARD 3 Mental 25 10,897 09-08-2007, 13:24
Ostatni post: Predator895



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości