Dr House
#81
Ja tam ciągle oglądam ze 2-3 odcinki tygodniowo w TV, zważywszy że lata na 4 kanałach to jest to kwestia czasu podczas przerzucania kanałów. Bardzo dobry serial a ze złotą myślą "Pracuj mądrze, nie ciężko" nie rozstaje się bo mam wybitą na nieśmiertelniku, obok danych do identyfikacji. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#82
Oglądasz w TV "po Polskiemu"? Połowa dowcipów idzie sie jebać :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#83
Jak się nie zna angielskiego to 100% dowcipów idzie się jebać. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#84
wciąż tkwię w powtórkach emitowanych na Fox i TVN7...

Mam jeden zarzut dodatkowo. Twórcy mogli się pokusić o większą ciągłość i konsekwencję wykorzystując postaci poboczne pojawiające się w serii. Całkowicie olano brata Wilsona (tego w psychiatryku), chociaż w samym odcinku, kiedy jest wspominany (ten z psychiatryka) ma mieć niby ogromny wpływ na jego życie. Podobnie z bratem Formana (tu akurat wpakował się na 3-4 odcinki). Zasadniczo, każda postać która jest "cholernie" ważna niby dla protagonistów, jest ważna tylko na jeden odcinek. I na przykład nie ma tutaj żadnej ciągłości.

- House wbija termometr w tyłek Trittera i wpakował się w problemy; wątek ciągną przez 6 czy 7 odcinków. I to jest dobre.
- Cuddy chce dziecka, wątek stopniowo się rozwija, jest okej.
- House ma chodzić, jest postrzał, operacja, chodzi, potem już nie. Tutaj widać, że scenarzyści za wszelką chcenę chcieli zachować kształt wczesniejszy, aby całość miała większy ciężar. I okej.

ale wątków pobocznych kilka można było rozciągnąć z plusem dla całości:
- postać Cygana, który kochał medycynę. Tak wydźwięk jak i format pasował, aby go umieścić na tych praktykach i pokazać przemianę postaci, jej życia i wpływu tych wszystkich "ważnych" rozmów o pacjencie.
- Postać Dr. Chase'a Seniora mogła być wprowadzona na kilka odcinków wcześniej z ukazaniem relacji junior vs senior, nawet nie jako medycznej konfrontacji, którą wyeksploatowano w jednym odcinku aż za bardzo. Przez kilka odcinków wątek jest, ale w tle i ma potencjał.

- Magiczne wyleczenie gościa co wskoczył do basenu na wózku. W skali serialu, przez 2 odcinki (chyba przełomie serii) ten epizod zdawał się mieć bardzo mocny wydźwięk na House'a, nawet go przerzucili na kilka dialogów w dalszej części. Ale wdzięczność pacjenta i żony i podejście Grega oczywiście obróciło się w nic.

I pewnie znalazłbym parę przykładów. Główną wadą tego braku jest to, że nie ma przeklętej konsekwencji - niby House się zmienia, gromkopierdne dialogi o życiu, wierze itd. a zawsze wychodzi z tego wielkie nic. A szkoda.
loading podpis...

Odpowiedz
#85
Oglądam teraz czasem losowo odcinki i to byl dobry serial. Można się przyczepic jedynie, że na dluzszą mete bylo zbyt schematycznie. No i że marnowali szanse kiedy akcja przenosila się poza szpital.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#86
ja się już z pięć miesięcy biorę, żeby coś napisać no i wywołałeś wilka z lasu XD

House jak seks z grubą laską. Przyjemnie, tylko wstyd się pochwalić przed kolegami.

Całościowo jest tu wiele dobra od strony zagadek. Schematyczne to wszystko, dramy w teamie czasami żenujące, ale niemal każdy odcinek angażuje kompletnie.
Przyłapałem się na tym, że od września do grudnia oglądałem to na jakimś Pulsie, a teraz od nowa lecę z tematem na Metro :D Po prostu z całego szajsu, który teraz leci w TV, House ma jakaś jakość. Chyba mnie tak kupuje zajebisty humor Grega i jego wątki.

I tak sobie odkryłem że postać Wilsona jest najgłupszą i najbardziej zbędną postacią ever. Kompletny koszmar scenariuszowy, a sam Robert jako aktor to kompletne beztalencie.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
#87
Ogólnie przez formułę i jej powtarzalność nigdy nie wkręciłem się w ten serial na dłużej niż 1,5 sezonu. Od czasu do czasu rzucę okiem na serial jak akurat w TV leci i jest fajnie ale żebym poświęcił więcej czasu na niego, no to jednak nie...

Odpowiedz
#88
Ja odpadłem w okolicach House wyszedł z ośrodka odwykowego, niestety serial jest bardzo odtwórczy, jak byłem młodszy to cyniczny House mi imponował, teraz z perspektywy dorosłego dziwię się, że co odcinek nie dostaje w zęby i czeka się po kilka sezonó by ktoś to zrobił i jest to wtedy wielki dramatyczny punkt odcinka :)

Odpowiedz
#89
(12-05-2023, 05:33)Debryk napisał(a): ja się już z pięć miesięcy biorę, żeby coś napisać no i wywołałeś wilka z lasu XD.

Należy też oddać trafne spostrzezenia Martiniemu. Sprzed 8 lat. 8 lat...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#90
Wspominkowo, w sam raz do deszczowego popoludnia przy kawie:

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  House of Dragon (HBO, 2022- ) Snuffer 372 74,490 17-08-2026, 06:26
Ostatni post: simek
  The Haunting of Hill House (2018) patyczak 131 24,732 22-10-2025, 02:34
Ostatni post: Krismeister
  House of Cards (2013) Snuffer 203 64,983 18-10-2024, 22:54
Ostatni post: Scheckley
  House of Saddam (HBO) Mental 5 2,624 07-01-2010, 23:35
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości