http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
21-02-2012, 03:01
|
Drive
|
|
wibrator?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 21-02-2012, 03:01
Raczej gumowego Goslinga, bo idę o dolca, że to przez niego się na tym filmem rozpływają.
21-02-2012, 09:32
A ja nie wiem, czemu się tak rozpływają nad tym filmem. Fakt, nad Goslingiem to chyba zawsze można się rozpływać, ale sam Drive był dla mnie tak ślamazarny, że w drugiej połowie filmu zwyczajnie zasnąłem. Może kiedyś obejrzę jeszcze raz. ;-)
21-02-2012, 09:57
Już tak nie spłycajcie
Gdyż akurat ta znajoma uwielbia "Drive", ale nie dlatego, że się podkochuje w Goslingu, tylko bardzo spodobał się jej sam film. I mogę zapewnić, że jakiegoś tam Scheissu, komedyjek romantycznych i takich tam nie ogląda. I naprawdę jeżeli chodzi o komentarze o Goslingu to prędzej słyszę, że świetnie zagrał niż, że świetnie wyglądał
22-02-2012, 00:28
To nie słuchasz zbyt uważnie. Moje koleżanki na facebooku bez przerwy ostatnio albo piszą, że Gosling piękny albo linkują klipy na yt do piosenek z filmu (ostatnio stało się tak 10 minut temu
). Mi się już bardziej podoba ten klip:
22-02-2012, 22:25
Słucham uważnie, tylko mam na myśli moje znajome, które oceniając film nie patrzą przede wszystkim czy gra w nim jakieś ciacho
23-02-2012, 01:57
Dla mnie ten cały Gosling jest zupełnie aseksualny. Z początku jego obecność w filmie mnie nawet bardzo irytowała. Jego lalusiowata i chłopięca twarz zupełnie nie współgrała mi z typem człowieka w jakiego się wcielał (twardego, tajemniczego) - wyglądem raczej przypominał mi chłopaka, któremu mocno dokuczano w szkole średniej. Taki lizusek z tą swoją starannie zaczesaną fryzurką na boczek, no.
Możecie się ze mnie śmiać, ale właśnie takie miałam odczucia z początku filmu. Potem się to zmieniło. Na zasadzie, że pozory mylą. I właśnie może dzięki temu (że główny bohater przypomina raczej ciamajdę niż twardziela) Gosling w swojej roli jest tak bardzo autentyczny. Magia!
23-02-2012, 12:54 Cytat:któremu mocno dokuczano w szkole średniej.Pewnie tak było, w końcu grał główną rolę w serialu o młodym Herkulesie na podstawie tego crapu z Kevinem Sorbo
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 23-02-2012, 14:18
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=85779
Widzę, że panowie Refn i Gosling są zdeterminowani zmienić oblicze amerykańskiego kina sensacyjnego i przywrócić mu dawną glorię. Chwała i pokłony im za to. Byleby tylko się nie powtarzali. Generalnie Refn jest na najlepszej drodze do zrobienia arcydzieła. Jeśli tylko usprawni nieco kulejącą momentami w Drive narrację - główną rzecz, która mi nie podpasowała w tym filmie - to będzie potęga. 01-03-2012, 15:05
"Word is the film, much like Drive, takes place mostly in the night, and that Winding Refn has touches of Bronson and Valhalla Rising in it. A new report lets us know that Only God Forgives ?has way more explosive violence? than Drive and there is major swordplay, with ?a lot of slicing and dicing."
http://filmfodder.wordpress.com/2012/03/01/first-look-ryan-gosling-in-only-god-forgives/ 01-03-2012, 15:45
Zapowiada się znakomicie. Teraz tylko miejmy nadzieję, że zwiastun pojawi się dość szybko.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
01-03-2012, 23:33
Pałka mi staje na samą myśl o tym filmie. A tytuł normalnie pali wsie - nawet taki geniusz jak ja w dziedzinie słowotwórczej epy nie wymyśliłby nic lepszego. O zarysie fabuły boję się wspominać - po prostu cudo, spełnienia marzeń. Niby banalna ksywka dla kolesia - Anioł Zemsty - ale oddałby wiele, żeby tak mnie nazywano
![]() 02-03-2012, 01:04 (02-03-2012, 01:04)Mental napisał(a): A tytuł normalnie pali wsie - nawet taki geniusz jak ja w dziedzinie słowotwórczej epy nie wymyśliłby nic lepszego. Pieprzysz. W pewnym mieście w którym miałam wątpliwą przyjemność mieszkać teksty w tym stylu były napisane sprajem na co drugim budynku. Coś w ten deseń: "Tylko Bóg wybacza. Górnik nigdy!" Kibole zatem to mają sławetną epę, co nie? ![]() 02-03-2012, 01:10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
08-03-2012, 19:55
Ktoś za to beknie:
10-04-2012, 22:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2012, 22:38 przez Phlogiston2.)
jaki kraj, taka telewizja i takie zapowiedzi
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 11-04-2012, 03:06 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |