Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,472
Liczba wątków: 67
Agent Putina
Liczba postów: 4,404
Liczba wątków: 21
Z opóźnieniem, ale w końcu obejrzałem. I powiem - furda ewentualne luki w logice (zresztą widywałem większe w skądinąd dobrych filmach), gdy mamy do czynienia z epą w ilościach przemysłowych. Autentycznie z filmu wywaliłbym tylko jedną scenę - oczywiście tą z imprezą i maską. Akcji jest tyle, ile trzeba, muzyka - kapitalna, a Gosling nie tyle zajebisty, co wręcz ikoniczny. W tej absurdalnej kurtce i z wykałaczką w pysku wygląda jak ucieleśnienie kultu wszelakiego. W dodatku wątek miłosny właśnie taki, jak lubię, nienachalny i niespełniony. 10/10 za trafienie dokładnie w mój gust, zwłaszcza, że ani Pusher, ani tym bardziej Valhalla mi się ni cholery nie podobały.
23-09-2011, 13:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2011, 13:26 przez Paszczak.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Pusher 1 ci się nie podobał? Według mnie był zajebisty.
23-09-2011, 13:28
Agent Putina
Liczba postów: 4,404
Liczba wątków: 21
Do filmu może i bym nic nie miał, ale wyjątkowo nie przepadam za tą paradokumentalną estetyką i kamerą non stop z ręki.
23-09-2011, 13:32
Red Crow
Liczba postów: 12,706
Liczba wątków: 50
Przed kilkoma minutami skończyłem oglądać. Trudno mi w tej chwili coś konstruktywnego napisać.
No, może poza tym, że Refn może już spokojnie iść na emeryturę albo umrzeć, bo wątpię, żeby nakręcił kiedyś lepszy film.
Jedna z szesnastu 10/10, jakie w życiu wystawiłem.
26-09-2011, 22:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2011, 22:33 przez nawrocki.)
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 0
Szesnaście 10/10 to strasznie dużo według mnie. U mnie Drive ma gdzieś pomiedzy 7 i 7,5.
Jednak za dużo było tych scen w założeniu pięknych i artystycznych. Miejscami wystudiowana, przesadna przemoc. No i szkieletowa rola tej dziewczyny również nie pomaga uwierzyć w tą miłość.
Poza tymi drobnymi wadami film dobry, miejscami świetny. A muzyka dobrana wręcz idealnie. Nie wiedzialem, że Cliff Martinez to taki ogarnięty gość.
26-09-2011, 23:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2011, 23:01 przez paj.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,472
Liczba wątków: 67
Ogarnięty? Przeca najlepsze utwory, jakie tworzą epę tego filmu, to piosenki  Score Martineza jest ok, ale na dłuższą metę to jedynie tapeta.
27-09-2011, 02:03
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Ja chyba dysponuję jakąś porżniętą wersją z netu bo nic na niej nie świadczy o tym że Gosling zostawił siano na parkingu. Który to był dokładnie moment?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
27-09-2011, 13:46
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 0
Skoro jest odpowiedzialny za oprawę dźwiękową, to chyba miał udział w wyborze poszczególnych kawałków, nie?
Dobra tapeta też buduje klimat filmu, jego nastrój.
27-09-2011, 13:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2011, 13:55 przez paj.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
(27-09-2011, 13:46)Glut napisał(a): Ja chyba dysponuję jakąś porżniętą wersją z netu bo nic na niej nie świadczy o tym że Gosling zostawił siano na parkingu. Który to był dokładnie moment?
No po zabiciu Berniego jak odjeżdża samochodem to z tego co pamiętam jest ujęcie na ciało bandyty i leżący przy nim zakrwawiony worek kasy. Takie fajne z niskiego kąta.
27-09-2011, 14:56
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,472
Liczba wątków: 67
(27-09-2011, 13:52)paj napisał(a): Skoro jest odpowiedzialny za oprawę dźwiękową, to chyba miał udział w wyborze poszczególnych kawałków, nie?
Nie. Kompozytor nie ma z reguły wiele do powiedzenia względem utworów, jakie reżyser wkłada do filmu. Ba! Często kompozytorzy nie mają wiele do powiedzenia wobec tego w jaki sposób ich własna muzyka zostaje wykorzystana (o ile zostaje).
27-09-2011, 15:07
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Rodia - no to nieźle. : D Do internetu dostała się lepsza wersja filmu niż do kin.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
27-09-2011, 15:43
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
To co jest w necie to podobno workprint. Zakończenie wątku z kasą jest świetne, imho dobrze że to ujęcie zostało w wersji kinowej.
27-09-2011, 16:29
.
Liczba postów: 27,893
Liczba wątków: 62
Workprint? a jak jakość? kamerówka? Ciekawe czy różni się czymś jeszcze oprócz tego jednego ujęcia.
27-09-2011, 16:37
Nowy
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 0
To na 100% jest workprint. W jednej czy dwóch scenach został użyty motyw muzyczny z Social Network a w czołówce jako twórca muzyki zamiast Cliffa Martineza jest wymieniony ...Angelo Badalamenti.
27-09-2011, 17:21
Red Crow
Liczba postów: 12,706
Liczba wątków: 50
Właśnie też z ciekawości ściągnąłem tą wersję i zaliczyłem lekkie WTF, widząc nazwisko Badalmentiego ;D
27-09-2011, 17:34
Gotham Savior
Liczba postów: 1,253
Liczba wątków: 9
Film zaliczony. Szerzej pisał nie będę - proszę obczaić pierwsze opinie Craven'a i Mefisto. Mimo wszystko spore rozczarowanie. Prócz Genezy Planety Małp, blockbustery to w tym roku syf, a filmy z charakterem to przerost formy nad treścią (Tree of Life). To ostatnie tyczy się niestety też Drive... Naciągane 7/10
27-09-2011, 20:10
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Rodia - jeszcze raz, bo nie wierzę. W wersji z netu Kierowca bierze kasę czy zostawia?
27-09-2011, 20:49
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
To pytanie do Gluta  Ja tylko napisałem, że w wersji kinowej widać jak zostawia worek z kasą przy ciele Berniego. W wersji netowej tego ponoć nie ma
27-09-2011, 22:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2011, 22:07 przez Rodia.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Jest jak w kinowej tylko nie ma zbliżenia na leżącego Berniego z workiem pieniędzy na jezdni.
27-09-2011, 22:09
|