Stały bywalec
Liczba postów: 2,184
Liczba wątków: 14
Bardzo dobre kino - przykuwa od początku, ma wolne tempo i świetnie zbudowane postaci - nawet naiwność/niewinność Anny w wykonaniu Naomi Watts jest zgrabnie poprowadzona i nie irytuje, gdy kobita pakuje się w piekielne tarapaty. Ten początkowy spokój scen w restauracji, gdy zaczyna się rozmowa z bossem, i on pokazuje kły budzą grozę i daję wiarę, że koleś jest bezwzględny. Postać grana przez Mortensena to mega kozak aktorstwo - tego się po nim spodziewałem i chłop dostarczył jakość. I generalnie film to luzackie 9/10 aż do chwili, gdy się kończy - jak wjechały napisy, to miałem takiego facerolla że dawno nie pamiętam, abym wywalił oczy ze zdziwienia w takiej chwili. Byłem niemal przekonany, że akcja z Nikolajem (po raczej oczywistym dla mnie twiście) będzie pociągnięta przez kolejne minuty do jakiegoś epilogu, a epilogiem okazała się scena z dzieckiem nad Tamizą...
Wrażenie tego, że jest to film kompletnie niedokończony psuje odbiór i pozostawia niesmak.
7/10 - bo jest klimat, mega obsada i świetnie poprowadzona historia... bez zakończenia.
14-09-2020, 11:27