Entourage (Ekipa) od HBO
#61
DRUGI ZWIASTUN



We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#62
Ależ to słabe i nieciekawe.

Lista ludzi którzy mają cameo w filmie pokazana w trailerze to jeszcze przechwalanie się czy już desperacja ze strony studia? Stawiam na to drugie, podobnie jak stawiam na totalną klapę finansową tego filmu.

Odpowiedz
#63
Nie wygląda, żeby się szykował dobry film, ale jeśli mam oglądać coś średniego, to nowe przygody Ekipy się świetnie nadadzą :)

Odpowiedz
#64
Reklama Cadillaca podpięta pod Entourage, ale po co (poza tym, że pp tej marki będzie w filmie)? Nie wiadomo, bo nikt tu nawet nie udaje, że usiadł do scenariusza tej krótkometrażówki na więcej niż 5 minut.


Odpowiedz
#65
Baardzo słaby film, który poziomem nie dorasta nawet do najsłabszych odcinków 6 i 7 serii. Nic tu właściwie nie gra. Fabuła jest cienka jak dupa węża, a jej rozwiązanie tak debilne, że głowa boli. Praktycznie każde cameo jest do wywalenia, a wątki poboczne to siódma woda po kisielu. Najgorsze jest to, że humor w 99,9% trafia w płot. Na sali ze mną siedziało ponad 20 osób i może ze trzy razy ktoś się zaśmiał na głos. Przez resztę seansu grobowa cisza. Na pus Osment - spasiony czy nie, to wciąż porządny aktor.

3/10 ale to tylko dlatego, że jestem fanem serialu ;)

Odpowiedz
#66
Przesadzasz. Byłem wczoraj z dwoma kumplami(jeden widział wszystkie sezony, drugi dopiero zaczyna oglądać) i wszystkim nam się podobało. Fabuła taka jaka zawsze w serialu, czyli nie szczególna, ale who cares! Klimat jest taki jak zawsze i przez to morda sama się cieszy. Jak ktoś nie oczekuje bóg wie czego, a po prostu troche stęsknił się za chłopakami z Queens to nie powinien być zawiedziony.


Odpowiedz
#67
W ostatnim zdaniu właściwie mnie opisałeś, a jednak się zawiodłem i to bardzo :). W sumie powinienem jeszcze oczko od oceny odjąć bo nawtykali tu z dupy postaci z serialu, ale już dla dwóch najlepszych pań, czyli Carli Gugino i Beverly D'Angelo miejsca zabrakło.

Odpowiedz
#68
Ode mnie 5/10, bo dobry film to nie jest, ale oglądało się przyjemnie, oczywiście warunek to lubienie serialu. Parę fajny tekstów, zwłaszcza w wykonaniu Dramy, większość fatalnych cameo, ze dwa dobre. Do zapomnienia na drugi dzień, zwłaszcza, że nie wysilili się zbytnio i nie przesadzali z czasem trwania, przez co końcówka jest trochę zaskakująca (to już?), jakby wycieli dobre 20 minut ze scenami z premiery, reakcją prasy i widzów, liczeniem kasy, zamiast tego powiedzieli na koniec, że to wielki hit, kilka nominacji do Globów, 450 mln worldwide i tyle.

Odpowiedz
#69
Nie moge sie zgodzic. Chyba, ze chodzi o "lubienie serialu" aż do końca. Bo dla mnie od trzeciej/czwartej serii ten serial nurkował na dno. I film wlasciwie w niczym serialowi nie ustepuje - jest rownie gowniany. Nawet Ari tego nie ratuje. Ale dialogi, fabuła, problemy to jest kosmos, że taki film. Nawet nie chodzi o to, ze to sa problemy bogaczy. Chodzi o to, ze najwiekszym problemem Vince'a jest to, ze nakręcił arcydzieło i przeleciał super-laske. Czyli to samo, co w serialu: zero dramatu, zero problemów, zero jakiejkolwiek akcji poza "dobra, jedziemy tam. O, cameo! Drama rzuca czerstwym żartem. OK, to my jedziemy tam, a wy jedźcie tam. Cameo! Czerstwy żart. Rousey nie umie grac. Ari krzyczy." Bleee.

O dziwo to wlasnie Ari jest jedyna postacia, ktory ma jakies kształt w tym filmie - i w serialu. On ma problemy, ma konflikt: praca vs. rodzina, etc. Ale jest marginalna postacia sprowadzona do tego, by bryndzlowac tytułową Ekipę. Bleee. A końcówka filmu to w ogole jest masakra, bo kończy się na Dramie, tak, jakby wątek jego talentu był głownym motywem filmu, a nie pojawił się nagle w pizdu jakieś pól godziny wcześniej. A idz pan w chu.

3/10, bo technicznie jest okej i fajnie, ze Piven ma prace.

Odpowiedz
#70
Cytat: Chyba, ze chodzi o "lubienie serialu" aż do końca. Bo dla mnie od trzeciej/czwartej serii ten serial nurkował na dno
No tak, chodziło mi o to, że ten komu przyjemność sprawiały nawet najgorsze odcinki serialu, to filmem będzie usatysfakcjonowany, bo to właściwie to samo :)

Tak w ogóle, to do pewnego momentu liczyłem na to, że Hyde okaże się beznadziejny i będzie spina co robić, jak to odkręcać - coś się będzie działo, a tutaj jednak Vince i jego nieznająca się na niczym ekipa jakimś cudem nakręciła świetny film.

Odpowiedz
#71
No ja bylem zaskoczony, ze nawet w filmie nie ma zadnego dramatyzmu ani prawdziwego problemu. W serialu to przeszlo: Vince chce zrobic film. Vince nie moze zrobić filmu... Juhuu! Vince robi film! ;) Ale to było kiedy odcinki trwały po 20-pare minut. To jest tak leniwie przygotowany film, że bania mała.

Abstrahujac juz od tego, ze po 8 sezonach serialu cholernie razi to, że Vince nie ma krzty charyzmy, a reszta jego ekipy wcale nie jest lepsza. ;)

Odpowiedz
#72
Cytat:Vince nie ma krzty charyzmy, a reszta jego ekipy wcale nie jest lepsza. ;)
Dlatego najlepsze są sceny gdy ktoś po nich jedzie :)

Odpowiedz
#73
Za godzinę pewnie nie będę pamiętać, że w ogóle oglądałem, ale nie było źle, chociaż - z tego co znam serial - to taki pełnometrażowy odcinek. I dobrze to, i źle jednocześnie. Dobrze, bo Entourage to nieszkodliwe patrzydło, źle, bo serial/film o takiej tematyce powinien mieć jednak większy pazur i satyryczne zacięcie, a niczego takiego tu nie znajdziemy. Obraz Hollywoodu jaki oferują twórcy to zwykła pocztówka, w której raz po raz pojawi się jakaś znana gęba cobyśmy przypadkiem nie zapomnieli, że to świat celebrytów (camea są w większości tragiczne, wymuszone i z dupy). Szkoda że film rzekomo o (post)produkcji filmu nie potrafi w ogóle wykorzystać tego motywu, a z samego filmu bardzo wcześnie pokazuje zachęcający fragment i na tym koniec.

Co poza tym? Ano standard, sympatyczna acz totalnie nijaka trójka plus wkurwiający Drama na doczepkę, dupcie w tle, znakomity Peven i zaskakująco świetny Osment, szkoda tylko że rozwiązanie jego wątku sprawiło że zacząłem się zastanawiać czy oglądam film kinowy, czy może jednak faktycznie odcinek serialu, który przecież w 5 minut musi wyrobić się z zamknięciem wątków.

5/10 powinno wystarczyć.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ekipa Don Vito 79 17,013 15-11-2007, 18:42
Ostatni post: jajcasz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości