Stały bywalec
Liczba postów: 3,077
Liczba wątków: 8
Doppelganger, znowu ja odpisuję:)
Widziałem 2, 3 odcinki i fajny serialik się zapowiada, ale na razie odpuściłem.
Trochę przypominał mi szwedzki serial "Real Humans" sprzed paru lat i dobry angielski remake "Humans". W rosyjskim serialu, podobnie jak w tych produkcjach co wymieniłem, fajne laski grają roboty. To chyba jakaś moda, żeby obsadzać w rolach androidów piękności:)
13-09-2019, 13:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2019, 13:32 przez michax.)
Agent Putina
Liczba postów: 4,372
Liczba wątków: 21
Jak budujesz panienkę od zera, to przecież pasztetu nikt celowo nie zrobi.
13-09-2019, 13:39
Stały bywalec
Liczba postów: 3,077
Liczba wątków: 8
Wiesz, są różne gusta, dla jednego faceta pasztetem jest np. Anne Hathaway (choć ciężko mi w to uwierzyć), a dla innych to piękność. A dla innych pięknością jest Melissa McCarthy:) Choć to ciekawy pomysł obsadzić w rolach androidów kobiety o różnym wyglądzie, chude, puszyste, wyglądające jak pasztet :D
Trailer serialu
13-09-2019, 13:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2019, 13:49 przez michax.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,899
Liczba wątków: 11
@michax - osobiscie, jestem pod wrazeniem aktorow grajacych roboty oraz ich charakteryzacji. Wg mnie, kradna sceny.
Aha, na razie nie ma robota trans i innego LGBT, mimo że to Netflix. Może dlatego że to Rosja? :)
A rosyjskie kobiety jak zawsze dają radę. Podoba mi się też jak gra ta dziewczynka. Ogólnie niezłe to.
P.S. Cholera, dobry ten trailer. Muzyka! W odcinku trzecim pojawia się swietna wersja "Scarborough Fair" :)
13-09-2019, 15:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2019, 15:22 przez Doppelganger.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,077
Liczba wątków: 8
Pewnie dlatego nie ma LGBT, bo to nie jest produkcja Netflixa, jeśli wierzyć wikipedii. Cytuję "It was produced by Yellow, Black and White in cooperation with Sputnik Vostok Production for the Russian state channel C1R. Netflix purchased it under the English title Better than Us, and it is the first Russian series presented as a Netflix Original."
13-09-2019, 15:51
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Undone - po 3 odcinkach czysty zachwyt. Wizualna i scenariuszowa petarda, niesamowita chemia i aktorstwo. Naprawdę wyjątkowe i wciągające, oglądać śmiało.
Jak utrzyma się poziom to serial roku chyba.
15-09-2019, 21:15
Stały bywalec
Liczba postów: 18,525
Liczba wątków: 148
A" Czarnobyl"? :P
A tak poważnie, to też mam w planach. Skończę 2. sezon "Parks and Recreation" i zobaczę, co tam ciekawego spłodzili twórcy "BoJacka". Już przy okazji zwiastunów byłem zaintrygowany, no i do tego ta Rosa Salazar - najpierw "Alita", teraz to. Pod pewnym względem wybiera bardzo ciekawe projekty.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
15-09-2019, 21:26
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Czarnobyl super, ale mi się bardziej podoba i tak drugi sezon Sukcesji, Dark Crystal i chociażby Euforia. undone mnie jednak konkretnie zachwyciło :D
15-09-2019, 22:49
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
(13-09-2019, 10:41)Doppelganger napisał(a): Ogląda ktoś „Lepsi niż my” na Netflixie? Rosyjski serial s-f o zyciu w Moskwie w niedalekiej przyszłości gdzie androidy są tak powszechne jak smartphony.
Obejrzałem na razie trzy odcinki i nie odrzuciło mimo paru zaniedbań (np samochody są dzisiejsze mimo ze wszedzie szklane ekrany a ludzie karty chipowe maja w nadgarstkach)
Już jest to o wiele lepsze niż polskie „1983”
Faktycznie, nie odrzuca - coś tam nawet wciąga, ale ogólnie tutaj jest strasznie nierówno. Zdjęcia są fatalne, jest próba zamaskowania tych scenografii, ażeby wyglądało nowocześnie ale bida wieje z ekranu. Aktorstwo na drugim planie to poziom meksykańskich pornoli (kolega mówił). Natomiast sam koncept, choć ograny, daje radę i "robocice" ładne, dobrze odtwarzają swoje role. Na razie takie 5/10, raczej jako ciekawostka zza wschodniej granicy.
loading podpis...
17-09-2019, 20:42
Agent Putina
Liczba postów: 4,372
Liczba wątków: 21
Undone
Aż nie potrafię wybrać, co jest w tym serialu najbardziej ujmujące: nieustająca parada egocentryzmu (nadal próbuję zrozumieć w którym momencie ta cecha została powszechnie uznana za rozczulającą), dialogi na poziomie umiarkowanie opóźnionego 10-latka, potężna dawka banału...
Przy okazji, chciałbym wierzyć że jest specjalne piekło dla scenarzystów piszących linijki takie jak:
'Cause you're human, and you're not perfect. Which is totally perfect and wonderfully human.
Animacja jest ładna, fakt. Zabawy czasem miejscami zgrabne. Salazar może doceniłbym bardziej, gdyby jej bohaterka nie była tak denerwująca.
4-5/10
21-09-2019, 20:56
Stały bywalec
Liczba postów: 13,358
Liczba wątków: 77
The Spy - dobre, ale nie wybitne dziełko od Netflixa. Miniserial złożony z 6 odcinków traktujący o Eli Cohenie - legendarnym szpiegu Mossadu, który w latach 60. XX wieku przeniknął do Syrii i przez kilka lat r...ał tamtejszych oficjeli i system ;) Tak sobie udobruchał władze, że Ci zaproponowali mu nawet stołek wiceministra obrony narodowej. Fajna rzecz, choć osoby oczekujący od mainstreamu postaci złych Żydów znowu się zawiodą. To co jednak udało się mega w tym serialu to bardzo sprawa reżyseria i operowanie faktami oraz świetna gra Sashy Barona Cohena. Gość od czasu Borata przeszedł długą drogę i to jego "życiówka" na chwilę obecną. Jeżeli ktoś nie zna historii i nie wnikał w relacje Izraela z Syrią - będzie to dla niego z pewnością wartościowa lektura. Na pytanie "ile jest tutaj krytyki wobec Żydów" odpowiadam - całe 30 sekund.
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-10-2019, 17:16
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Pierwszy sezon "Jacka Ryana" nawet mi się podobał, nic wielkiego, ale miło spędziłem czas. Ale drugi... To siarczysty policzek wymierzony w logikę oraz realizm polityczny i społeczny całej sytuacji, co boli, bo to przecież serial o analityku i ta warstwa geopolityczna powinna być tu najważniejsza. Widać, że twórcy dostali więcej kasy, co poszło w ładne plenery, wybuchy i dużo strzelania. Intrygi w sumie nie ma, bo wszystko wiadomo od razu, a twist na końcu można sobie w tyłek wsadzić, bo taki jest zaskakujący.
Ok, podsumujmy, czyli mamy serial, który ma być rozrywkową, ale jednak ambitniejszą próbą opowiedzenia czegoś o współczesnym świecie, o tym jak funkcjonują służby, o tym w jakie relacje wchodzą ze sobą państwa, jakie zależności łączą je ze sobą, jak wpływa na to wszystko ekonomia i polityka. No i w tej historii główny bohater jest specjalistą od tego typu zagadnień. Wiecie co ten gość wymyśla? Najpierw lata po wenezuelskiej dżungli z grupą amerykańskich komandosów. I nikt nie zadaje sobie pytania, jak taki fakt mógłby wpłynąć na stosunki dyplomatyczne obu krajów - ani twórcy ani bohater. Ale to jest nic, bo potem, w dzień wyborów w Wenezueli Jack Ryan szturmuje z kolegami pałac prezydencki w trakcie trwania imprezy pełnej lokalnych szych, zabijają z trzydziestu wenezuelskich żołnierzy i Jack prawie morduje prezydenta neutralnego kraju. Na szczęście kończy się tylko na pobiciu. I wiecie jaki jest tego finał? Nijaki. Można wystrzelać ochronę prezydenta kraju (a jego samego pobić), z którym aktualnie nie toczy się wojna i nie ma to żadnego wpływu na twoją karierę czy sytuację dyplomatyczną na świecie.
24-11-2019, 12:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2019, 12:21 przez patyczak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,167
Liczba wątków: 1
Pierwsze 3 odc Servant są bardzo dobre, wolne tempo ale dobrze zagrane + można się pobawić w zgadywanie co się w tym dzieje :D
30-11-2019, 13:51
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Wormwood - po dwóch odcinkach. Póki co świetna rzecz, traktująca o sprawie tajemniczej smierci Franka Olsona, która mam wrażenie przeszła zupełnie bez echa. Wciągający w warstwie dokumentalnej, pomysłowo zmontowany, ze znakomicie wyreżyserowanymi wstawkami fabularnymi, pod względem formalnym wręcz awangardowy w porównaniu do innych tego typu dokumentów, w dodatku poruszający bardzo ciekawy temat, jakim były eksperyment CIA, znany jako MK-Ultra.
Polecam, jest na Netfliksie, całość trwa 4 godziny i jest podzielona na sześć odcinków.
03-12-2019, 17:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2019, 17:31 przez nawrocki.)
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
(30-11-2019, 13:51)harlequinade napisał(a): Pierwsze 3 odc Servant są bardzo dobre, wolne tempo ale dobrze zagrane + można się pobawić w zgadywanie co się w tym dzieje :D
Też mi się na razie podoba. Jedyne co bym ograniczył to ten nachalny product placement, ipad pro w każdym odcinku ;)
03-12-2019, 19:02
Stały bywalec
Liczba postów: 13,358
Liczba wątków: 77
W wątku o nominacjach do Złotych Globów panuje pozytywny klimat, dlatego czas przenieść go na niwę serialową ponieważ aktorską nominację otrzymał Paul Rudd za "Living with Yourself". Ten serial Netflixa jest szczególnie ciekawy z kilku powodów. Po pierwsze wspomniany już Rudd, który jest tutaj KAPITALNY. Po drugie - bardzo przyziemna, ale brawurowo egzekwowana tematyka: główny bohater Miles Elliott nieco przygnieciony swoim życiem (mało pasjonująca praca i żona, która ma problem z zajściem w ciąże) postanawia skorzystać z rady kolegi i wybrać się do niecodziennego spa, które ma dać mu energię oraz świeży umysł na kolejne lata. Gdy jednak po zabiegu budzi się zakopany w ziemi pośrodku lasu i wraca do domu, okazuje się że... w spa został sklonowany i jego klon - "nowy Miles" - zaczyna niebezpiecznie przejmować część jego życia. Miałem przez pewien czas obawy, czy twórcy serialu nie wyprztykają się z pomysłów na gagi ale na szczęście nic takiego nie ma miejsca. Kolejnym argumentem, który do mnie przemówił jest sama struktura historii oraz metraż - odcinki trwają po 25-30 minut, ale ważne jest również to, że nie raz i nie dwa twórcy pokazują pewne sytuacje i następnie robią "rewind" aby pokazać to samo z nieco innej perspektywy. Dzięki temu pewne wydarzenia zyskują zupełnie inną wymowę, tam gdzie była komedia za chwilę pojawia się dramat. A skoro już o dramacie i komedii mowa to już dawno nie widziałem serialu który z taką lekkością skakałby między jednym a drugim gatunkiem.
Dodam, że końcówka (całość złożona jest z 8 odcinków) jest pozytywnie popieprzona ;)
Daję 8/10. Netflix w ostatnim tygodniach zaczyna prężyć serialowe muskuły.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
09-12-2019, 23:01
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
TYLKO dla fanów Rudda IMO, ja po pilocie nawet miałem odpuścić a potem dla niego obejrzałem. Jest tu fantastyczny, ale tylko on. Chociaż aktorka grająca żonę bardzo dobrze się prezentuje, ale bardziej wizualnie niż aktorsko.
10-12-2019, 00:05
Stały bywalec
Liczba postów: 13,358
Liczba wątków: 77
Aktorka też daje radę ;) Zwłaszcza w:
odcinku w którym postanawia się zarejestrować na D8terze i umówić na obiad...z klonem Milesa
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
10-12-2019, 10:38
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Nie, ja slyszalem same negatywne opinie, właściwie tylko ktoś piszący ze Carrell wymiata mógłby mnie zachęcić do seansu.
Od Apple oglądam jednak Servant od Shyamalana i jest to produkcja interesująca i bardzo dobrze zrobiona. Przede wszystkim fabuła jest odpowiednio pokręcona i mroczna (po stracie dziecka małżeństwo zatrudnia nianie do opieki nad realistyczna lalka udająca dziecko, poniewaz matka dostała świra i po spędzeniu kilku miesięcy w stanie katatonii w szpitalu, terapeuta zaproponował takie kontrowersyjne rozwiązanie). Serial zaznacza jak absurdalny jest to pomysł, zreszta rozgrywa się w towarzystwie bardzo pokręconego nowojorskiego upper class, gdzie nie takie rzeczy przechodzily.
W głównych rolach Toby Kebbel i Lauren Ambrose (świetni!), jako niania Neil Tiger Free (fantastyczna, kojarzyć można z Too old to die Young) a na drugim planie Grint. Mało twistow, wszystko w miare z sensem, fabula fajnie powoli płynie. Podoba mi się, no i Kebbel świetnie gra wkurwionego męża, jego nienawiść /odraza/miłość do żony to fajny wątek i te ich spięcia przypominają atmosfera takiego wczesnego Polańskiego. Fajny serial jak na razie.
11-12-2019, 18:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2019, 19:36 przez Snuffer.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,167
Liczba wątków: 1
Servant na razie spoko ale czytałam, że chcą z tego 60 odcinków zrobić, myślę, że to tylko jeden sezon się utrzyma ile można się w jedną tajemnicę bawić
11-12-2019, 18:51
|