"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
(04-04-2020, 02:26)michax napisał(a):
(28-03-2020, 11:25)Doppelganger napisał(a): Gdzie wyczytałem, że serial ma się kończyć na Nocy Kryształowej, czyli na pogromie ludności żydowskiej w 1938 roku. Jeśli sezon trzeci ciągle dzieje się w roku 1929 roku i zahacza o wielki kryzys, to jeszcze daleka droga.

Właśnie przeczytałem, że takie ma plany pisarz co do powieści, ostatnia ma dziać się w roku 1938, a serial  planują zakończyć w 1933 roku. https://www.express.co.uk/showbiz/tv-radio/1254082/Babylon-Berlin-season-4-another-series-renewed-cancelled-Sky-Netflix

Gdzie wyczytałeś że chcą skończyć serial w 1933 r? Na razie sezon 4 ma się dziać w 1931 r. 
Gdyby nie dociągnęli z serialem do 1938 byłaby to porażka.

Odpowiedz
Cytat:gdyby wyciąć ostatnie 10 minut 2 serii, to równie dobrze mógłby to być koniec serialu
I wyszłoby to na dobre, niemniej i tak oceniam te dwanaście odcinków na 9/10, w tematyce żywych trupów nic lepszego ostatnio nie widziałem. Korea fajna jest.
W ogóle końcówka trochę na czasie jest :D

Odpowiedz
(04-04-2020, 11:42)Doppelganger napisał(a):
(04-04-2020, 02:26)michax napisał(a):
(28-03-2020, 11:25)Doppelganger napisał(a): Gdzie wyczytałem, że serial ma się kończyć na Nocy Kryształowej, czyli na pogromie ludności żydowskiej w 1938 roku. Jeśli sezon trzeci ciągle dzieje się w roku 1929 roku i zahacza o wielki kryzys, to jeszcze daleka droga.

Właśnie przeczytałem, że takie ma plany pisarz co do powieści, ostatnia ma dziać się w roku 1938, a serial  planują zakończyć w 1933 roku. https://www.express.co.uk/showbiz/tv-radio/1254082/Babylon-Berlin-season-4-another-series-renewed-cancelled-Sky-Netflix

Gdzie wyczytałeś że chcą skończyć serial w 1933 r? Na razie sezon 4 ma się dziać w 1931 r. 
Gdyby nie dociągnęli z serialem do 1938 byłaby to porażka.

W tym artykule, do którego dałem link :)

Cytuję:  “We decided to go on until 1933. The novels go even beyond that as Volker Kutscher is still writing two novels and he wants to go on until 1938. But for us, we call the whole thing Babylon Berlin. So if you call the show Babylon Berlin, it is about this special city in a very special time.And this special time, the babylon times, the free and liberated times, just ended in 1933.

So, of course some of the characters will still live and go on living their lives, but it’s a completely different story. So we decided we would go on until 1933 but how many seasons that will be, we are not sure.”

Odpowiedz
@michax - no tak, ma to sens. Ale jednak szkoda - chętnie bym zobaczył jak to się potoczyłoby z tymi bohaterami aż do roku 1938. Obstawiam, że Moritz (syn Helgi) jako pierwsze zapisze się do Hitlerjugend.

Jestem w połowie 2 sezonu który jest trochę lepszy od pierwszego. Akcja trochę ruszyła (bo do tej pory jest dość wolna), wątki się łączą, nie widzę tu czegoś co by mnie odrzuciło. Dobrze grają aktorzy, tło historyczne i społeczne jest bardzo dobre. Takie 7/10.

P.S. Sezon skończony, dobra robota. Jest trochę twistów, smutny motyw (ale bardzo dobry) z Gretą która polubiłem i ciekawe zakończenie. Widać nadciągającą burzę.

Odpowiedz
Ktoś ogląda "Plot Against America"? Doppelganger? michax?
Jestem ciekaw ewentualnych refleksji. Książke nadrobiłem przed serialem, nie byłem szczególnie zachwycony, nawet jak druga połowa jest bardzo dobra a kwestie motywacji prezydenta dają ciekawe i szerokie możliwości na rozwój w serialu.
Jednak sam pilot mnie trochę odrzucił. To oczywiście typowy, solidny Simon - dobre odwzorowanie realiów, porządna realizacja i dialogi, ale absolutnie nie udało sie zaangażować w wydarzenia a wałkowanie glównego tematu od samego początku do końca, bez żadnej odskoczni, męczy. Jakoś brakuje mi motywacji by zerknąć dalej, ale ciekaw jestem czy jednak mimo wszystko warto.



Przeczytałem też nie dawno książke na ktorej podstawie powstał "Defending Jacob" i strasznie nie mogę doczekać się serialu, zwłaszcza po bardzo dobrym zwiastunie, Evans ma przed sobą potencjalnie swoją najlepszą role w dotychczasowej karierze.

Odpowiedz
@Kuba - jeszcze nie, czeka w kolejce. Ale zerknąłem na oceny i rewelacyjne nie są. Jednak jeśli nie jest to długie to obejrzę.
Obecnie zacząłem 3 sezon Babilon Berlin.

Odpowiedz
Sądząc po podejściu ludzi do serialu (propaganda na wybory, cios w Trumpa) nie wiem czy oceny nie są powtórką z pierwszych odc Watchmen kiedy wszyscy jeszcze myśleli, że to serial o rasistach i białej supremacji i to był własciwie jedyny argument przy jedynkach na IMDb :P

Widziałem kiedyś fragmenty Babilon Berlin na festiwalu, musze to kiedyś normalnie w całości nadrobić, wyglądało ciekawie.

Odpowiedz
W Babylon Berlin najciekawsze dla mnie jest pokazanie tej Republiki Weimarskiej: czyli masz młodą demokrację po monarchii i upokorzeniu Niemiec podczas traktatu, zestawienie oczywistej nędzy i biedy z ludźmi którzy są po tej drugiej stronie oraz oczywiście powolne dochodzenie nazistów do władzy (Hitler w 1 sezonie jest wymieniony mimochodem 2 razy, w drugim sezonie już się pojawiają powiązania BlacksWehry i SA, w trzecim sezonie początki HitlerJugend), przy jednocześnie mocnym zaznaczeniu znaczenia komunistów w Niemczech. Jest oczywiście korupcja, intrygi, bardzo dobra muzyka, rewelacyjna wręcz scenografia i dbałość o szczegóły. Wątki też się spinają, niektóre są mocne i naprawdę tragiczne.

Oczywiście są tam tez jakieś wady - słabe efekty specjalne w ostatnich odcinku 2 sezonu, niepotrzebne wstawki LGBT w odniesieniu do głównej bohaterki żeńskiej w sezonie 3 (to już jakaś plaga, zupełnie nie jest to uwarunkowane scenariuszowo jak na razie) oraz może dla niektórych trochę wolna akcja.

Odpowiedz
(09-04-2020, 09:44)Kuba napisał(a): Ktoś ogląda "Plot Against America"? Doppelganger? michax?
Jestem ciekaw ewentualnych refleksji. Książke nadrobiłem przed serialem, nie byłem szczególnie zachwycony, nawet jak druga połowa jest bardzo dobra a kwestie motywacji prezydenta dają ciekawe i szerokie możliwości na rozwój w serialu.
Jednak sam pilot mnie trochę odrzucił. To oczywiście typowy, solidny Simon - dobre odwzorowanie realiów, porządna realizacja i dialogi, ale absolutnie nie udało sie zaangażować w wydarzenia

Mam tak samo, tylko powiem coś niepopularnego, że mam tak z dosłownie każdym serialem Simona. Trochę trwa nim się wciągnę w świat Simona, nim polubię bohaterów, ale to też twórca, którego oglądam każdy serial od jakiegoś czasu, bo w każdym przypadku to są produkcje, które krytycy uwielbiają, a widzowie się przekonują do nich dopiero, jak są dawno zakończone, a za emisji to nikt ich nie ogląda. No i większość seriali Simona jest albo uważana za genialne dzieło, pierwsze miejsca na listach seriali, albo za warte uwagi niszowe produkcje. Wolę obejrzeć do końca każdy serial Simona, nawet jak czasami mnie męczy, nie wciąga, bo to nie są produkcje, które ogląda się lekko, trzeba mieć odpowiedni nastrój, ale może kiedyś PAA będzie uważany za klasyka, albo za jeden z niedocenianych seriali HBO i w takim wypadku nie będę musiał nadrabiać, tak jak robiłem z Wire i Treme. Wolę się tak "zabezpieczać" na przyszłość, żebym później nie musiał nadrabiać całości (inne seriale, które tak oglądałem  czyli krytycy zachwycają się, a widzowie nie oglądają i teraz nie muszę nadrabiać to np. The Americans), bo nie ma czasu teraz na powtórki lub nadrabianie, za dużo wychodzi produkcji.

Do Wire przekonywałem się prawie 2 sezony, pilota chyba 3 razy zaczynałem. Treme chyba jako jedyne kupiło mnie od Pilota, ale to jedyny serial Simona, którego do tej pory nie skończyłem, przerwałem po 1 sezonie i już nie wróciłem, choć nawet nie pamiętam dlaczego, a to serial gdzie polubiłem od razu wszystkich bohaterów. Show Me A Hero i The Deuce oglądałem na bieżąco i uważam za świetne produkcje, ale to też są seriale do których się przekonałem dopiero po zobaczeniu całości, bo za emisji to się męczyłem w niektórych wątkach. Zresztą z Wire tak samo, czyli przez cały serial bywało różnie z zaangażowaniem, najgorsze były początki, ale od razu po obejrzeniu finału dotarło do mnie, że to arcydzieło.

Miałem podobnie z serialem o branży porno, bo w czasie emisji bywały wątki, które mnie nudziły masakrycznie, np. większość męskich wątków, oprócz historii alfonsów, bo to były ciekawe postacie, np. CC, ale np. w wątek braci nie moglem się zaangażować, bo nie widziałem braci tylko Franco. Dla mnie jego role to nie poziom roli Kyle'a w 3 s. TP, czy nawet McGregora w Fargo, a jak jeszcze jeden i drugi Martino mieli wąsa to już nie wiedziałem, którego brata oglądam i się gubiłem:)

Najlepsze wątki w Deuce są poświęcone kobietom, moim zdaniem Simon ze scenarzystami stworzyli jedne z najlepszych kobiecych postaci, jakie widziałem w ostatnich latach, nie tylko Candy, ale też np. Lori. No i oczywiście czym dłużej od emisji finału Deuce to coraz wyżej oceniam go. Chyba postawiłem mu początkowo naciąganą 8, ale teraz to już 9/10 stawiam, bo serial długo siedział mi w głowie po emisji finału. No i tak mam z każdym serialem twórcy Prawa ulicy - za emisji przeprawa jest różna, raz lepiej, raz gorzej, raz wprowadzają mnie seriale Simona w depresję, niektóre wątki nudzą, męczą, ale jak skończę to uważam że było warto, nie zmarnowałem ileś tam godzin, że Simon słusznie nazywany jest serialowym Dickensem przez niektórych. I nie zdziwię się jak z nowym serialem Simona będzie podobnie. 

W ogóle to ciekawy przypadek twórcy, jego seriale oglądają tylko krytycy, a cały czas kręci dla HBO, nie ma dłuższych przerw, nawet jak mu skracają seriale, tak jak było z tą produkcją o porno. W ogóle to też pokazuje jaki to ciekawy przypadek,  jakim nie kasowym twórcą jest Simon, że nikt, oprócz krytyków, nie oglądał serialu o pornosach, czyli gorący temat, który wydawałoby się że każdego zainteresuje. Wydawałoby się, że to idealny temat dla widzów:)

A co do najnowszego serialu to widziałem 2 odcinki i były ok, ale na razie odpuściłem, bo nie licząc nowych sezonów Westworld, Outlander i Better Call Saul, które oglądam na bieżąco, to całą resztę seriali, jaką oglądam co tydzień, plus nowości ze streamingów porzuciłem (są to Tales from the Loop, Liar, Breeders z Freemanem, Shameless, Mały Zgon Machulskiego, This is Us, Devs, a za chwilę dojdą Killing Eve, spinoff Penny Dreadful, Run, Mrs America, Defending Jacob), bo pojawiło się dużo filmowych nowości, więc mam  sporo zaległości (tak z 10 filmów na tą chwile, do niedawna było 20).

Więc zamiast seriali oglądam codziennie po 2 filmy, ale wrócę do tej produkcji, jak do każdego serialu. Zwłaszcza, że jak na Davida Simona to trochę inna produkcja, bo pokazująca alternatywną historię, czego wcześniej nie robił, tylko w sposób typowy dla Simona, czyli szczegółowo i w reporterskim stylu. No i mam z tym światem Simona po 2 odcinkach identyczne problemy co z każdym innym serialem Simona, czyli trudno mi polubić jakąkolwiek postać, może poza bohaterką graną przez Kazan, ciężko mi wejść w ten świat i  zaangażować się emocjonalnie. No i muszę mieć naprawdę dobry nastrój i być wypoczęty żeby oglądać każdy odcinek, a pewnie na koniec okaże się tak, jak z każdym jego serialem, czyli będę oceniał na plus, a po jakimś czasie serial urośnie w moich oczach:)



(09-04-2020, 10:57)Doppelganger napisał(a): @Kuba - jeszcze nie, czeka w kolejce. Ale zerknąłem na oceny i rewelacyjne nie są. Jednak jeśli nie jest to długie to obejrzę.
Obecnie zacząłem 3 sezon Babilon Berlin.

Jest krótkie, 6 odcinków. Większość recenzji, które czytałem i opinii jakie słyszałem to kolejny serial Simona, który krytyków zachwyca, ale nikt nie ogląda, czyli tradycja zachowana. Jeśli była negatywna opinia to raczej o 1 odcinku, a od 2, 3 epizodu spotkałem się z samymi pozytywnymi, choć też przyznam że za wiele recenzji nie szukałem, tylko czytałem na stronach gdzie zaglądam codziennie, czyli  na serialomaniaku, serialowej, naekranie, denofgeek, indiewire, avclub i pewnie jeszcze na innych, które wyleciały mi z głowy. No i w podcastach o serialach, które słucham też pozytywnie się wypowiadano, przynajmniej o pierwszych 4 odcinkach.

(09-04-2020, 11:17)Doppelganger napisał(a): Oczywiście są tam tez jakieś wady - słabe efekty specjalne w ostatnich odcinku 2 sezonu, niepotrzebne wstawki LGBT w odniesieniu do głównej bohaterki żeńskiej w sezonie 3 (to już jakaś plaga, zupełnie nie jest to uwarunkowane scenariuszowo jak na razie) oraz może dla niektórych trochę wolna akcja.

A nie miałeś problemu z tym co pisałem w mojej opinii o Babylon Berlin? Wkleję to co napisałem wcześniej i dopiszę kilka zdań.

A taka drobnostka, o której zapomniałem wcześniej wspomnieć, że ja w BB lubię też postacie z trzeciego planu, np. dwójkę gliniarzy pracujących dla Gereona, w tym Polak, który chyba nawet w jednym z odcinków 3 serii coś tam po polsku powiedział:)

Odpowiedz
@michax - widziałem że poleciałeś spoilerami więc skończyłem czytać bo jestem w połowie 3 sezonu. Polecę jednak kontrowersyjną tezą, że Greta Overbeck jest najważniejszą postacią w serialu. (którą bardzo polubiłem z jakiegoś powodu).

Odpowiedz
Ogląda ktoś Kalifat na Netflixie? Jestem na 5 odcinku i przyznam, że dawno już nic mnie tak nie wciągnęło z gatunku politycznego thrillera i dramatu. Dobra, mocna rzecz o współczesnej sytuacji w Syrii i Szwecji. Fabuła "inspirowana" faktami, ale stawiam 10 wielbłądów że takie rzeczy 3 koronach to dzień jak co dzień. Szwedzi dowalili do pieca. Miłe zaskoczenie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
@michax - Babylon Berlin skończony. No więc odniosę się po kolei do tego co napisałeś

Przydałby się oddzielny temat bo tutaj będą pewnie ze 2-3 sezonu jeszcze.

Naprawdę, bardzo dobra rzecz. 8/10

P.S. Prosba do moda o przeniesienie ostatnich postów moich i michaxa do odpowiedniego tematu o BB.

Odpowiedz
(12-04-2020, 19:45)Snappik napisał(a): Ogląda ktoś Kalifat na Netflixie? Jestem na 5 odcinku i przyznam, że dawno już nic mnie tak nie wciągnęło z gatunku politycznego thrillera i dramatu. Dobra, mocna rzecz o współczesnej sytuacji w Syrii i Szwecji. Fabuła "inspirowana" faktami, ale stawiam 10 wielbłądów że takie rzeczy 3 koronach to dzień jak co dzień. Szwedzi dowalili do pieca. Miłe zaskoczenie.

I całość łyknięta w 8 godzin. Bardzo dobre jako całość, świetnie wnikające w mechanizm bajerowania i rekrutowania szwedzkich żon dla bojowników w Syrii. Historia związana z Pervin i jej mężem organizującym zamach świetna. Niewiele gorszy jest wątek rodzinki, w której ojciec (były muzułmanin) musi walczyć ze zbuntowaną córką, której odwala na punkcie ISIS oraz religii. Genialny w roli "Podróżnika" jest z kolei Lancelot Ncube - chłopak jest cynicznym manipulatorem oraz organizatorem akcji. Na tle plusów mocno słabuje wątek sensacyjny policjantki, która jest taką pierdołą i suką, że w sumie doskonale odzwierciedla obecny stan szwedzkiego państwa. 

Całościowo mocne 8/10. 8 odcinków, które warto obejrzeć.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Kalifat po 2 odcinkach się dobrze zapowiada, ogląda się to bezboleśnie i nawet to wciąga. Jakże inne odczucia do Unorthodox.
Pewnie skończę w tym tygodniu opłakując koniec 3 sezonu BB :)

Odpowiedz
Doppelganger, ciekawe bo ja nie słyszałem o Kalifat wcześniej w ogóle, ale za to właśnie co trochę słyszę jak dobry jest Unorthodox. Same pozytywne recenzje czytałem, zachwycają się wszyscy tą miniserią, w tym znajomi, których gusta pokrywają się z moimi. Więc chyba sprawdzę, zwłaszcza że ma tylko 4 odcinki:)

Odpowiedz
Unorthodox - dla mnie naiwne i przerysowana historia pewnej dziewczynki (przynajmniej tak wygląda w serialu), która ucieka z NY do Berlina. Bardzo to jednostronne i pisane pod tezę, ze słabymi postaciami (główna bohaterka wygląda na 12 lat), po prostu nudna dla mnie historia. Ja wiem, że to na faktach, że takie rzeczy się dzieją ale ten serial jest po prostu naiwny. Zahukana dziewczyna trafia oczywiście od razu do środowiska artystów, aktorów, LGBT w Berlinie i przechodzi przemianę.Trochę ciężko mi było uwierzyć w tą nagle wielką przyjaźń Esti z grupą zupełnie obcych ludzi, którzy przyjęli ją do swego grona tak łatwo jak przedszkolaki bawiące się w piaskownic. Ich pierwsze spotkanie - grupa ludzi mieszkających w Niemczech poznaje nową dziewczynę - "turystkę" i pierwszym tematem rozmów jest wojna, holokaust, Żydzi (wtedy jeszcze nie wiedzieli kim jest nowa znajoma), obozy koncentracyjne.
Tak samo nauczyciel, który od razu rzuca się do pomocy obcej dziewczynie, proponuje przesłuchanie i staranie się o stypendium, choć nigdy nie słyszał jak gra (a później jest mowa, że zwołanie jury na takie przesłuchanie nie jest łatwą sprawą).

Na dodatek widzimy jej trochę niepełnosprawnego umysłowo męża (tzn tak się trochę zachowuje i gra) i jego pomagiera hazardzistę, których zadaniem jest sprowadzenie jej na dobrą drogę.

W ogóle mnie to nie zaangażowało, wręcz znudziło. 4/10 tylko za dowalenie zinstytucjonalizowanej religii i dobre użycie jidyszu. Podobno książka lepsza, serial to czyste s-f.

@michax - jak wszyscy się zachwycają, to wiedz że coś się dzieje ;)

Odpowiedz
Kalifat - smutny, mocny serial który nie bierze jeńców. Jestem pozytywnie zaskoczony bo serial mnie wciągnął od początku swoim tematem oraz świetnym tempem. Bardzo dobrze stopniuje napięcie i posiada bardzo dobry finał. Aktorka grająca Perwin bardzo dobra, Ibre również. W ogóle większość wydarzeń i postaci potrafi wzbudzić emocje i jest wiarygodna, nawet ta pierdoła mąż Pervin. Policjantka mega denerwująca, dwulicowa franca.

Na minus naiwne zachowanie Perwin z 7-go odcinka - nie, po prostu nie. Za duże ryzyko.

Szwecja i cała Europa potrzebuje więcej takich rzeczy.

8/10.

P.S. Unorthodox to przy tym naiwna i politycznie poprawna szkółka niedzielna.

Odpowiedz
Cieszę się, że się zgadzamy. I też uważam, że zachowanie Pervin z 7 odcinka to taki mały skok przez rekina przez scenarzystów. O wiele ciekawiej by to wyszło, gdyby

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Run - czyli serial napisany dla HBO przez Vicky Jones, która reżyserowała sceniczną wersję Fleabag. Niestety wiele wskazuje na to, że pani Jones jest dużo mniej utalentowana niż jej koleżanka Waller-Bridge. Punkt wyjścia wydaje się trochę naciągany, ale mógłby w sumie dawać pretekst do serialowej wariacji na temat Before Sunrise/Sunset/Midnight i na to chyba trochę liczyłem. W pierwszym odcinku kompletnie się to nie klei. Trudno powiedzieć w jakim kierunku to pójdzie, ale na razie idzie w dziwnym. Postaci ani ciekawe, ani nawet sympatyczne. Chemii między nimi brak. Aktorsko średnio. Dialogi powinny być największym atutem a są po prostu słabe. Dam szansę z ciekawości a może i przy krótkich odcinkach obejrzę z rozpędu całość, ale na razie nie polecam.


Odpowiedz
Mnie nie zaskoczyło w jakim poszło kierunku Run. Po obejrzeniu trailera oczekiwałem szalonej produkcji, zwariowanej komedii, gdzie aktorzy szarżują na całego, więc nie oczekiwałem wariacji na temat filmów Linklatera. No i to widać w pierwszym odcinku, Merritt Wever daje czadu, a z recenzji kolejnych odcinków wynika, że dalej będzie jeszcze bardziej zwariowanie. Wever gra tak, jakby chciała odpocząć od dramatycznych ról i chciała się wyszaleć, w takiej roli jeszcze jej nie widziałem. No i ja kupiłem dwójkę bohaterów, chemia jest, więc dalej obejrzę, bo dość obiecujący był to początek. Zapowiada się kolejna dobra zwariowana komedia, po Breeders z Martinem Freemanem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy Krismeister 17 2,137 27-08-2025, 20:15
Ostatni post: Salto
  BARRY czyli Bill Hader jest hitmanem Gal Anonim 35 7,722 07-01-2025, 03:18
Ostatni post: Bucho
  Jaki jest wizerunek osób z niepełnosprawnością w filmach, serialach i mediach? AvalonOzN 1 1,247 20-04-2020, 16:02
Ostatni post: Wyatt Earp
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 4,197 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości