Escape from L.A.
#1
Krótko: najlepszy film komiksowy, który nie jest oparty na żadnym komiksie.

Lubię ucieczkę z NY, ale LA jest po prostu lepsza - to film bardziej jajcarski i o wiele zabawniejszy. Jest tu masa świetnych patentów, które mogły wyjść beznadziejnie, ale po prostu działają - np. scena surfingu na tsunami, która przywołuje na ryj gigantycznego banana. Co scena, to inny rodzaj zajebistości: kurs łodzią podwodną na wyspę, walka na motorach, scena z koszykówką (GENIALNA), Bruce Campbell jako szalony chirurg plastyczny, Pam Grier jako transseksualny badass, świetna końcówka...

Owszem, film jest nakręcony dość topornie jak na dzisiejsze warunki - ale w tym tkwi jego siła. Lubię tę przekolorowaną, a jednocześnie mocno stąpającą po ziemi stylizację. Jeśli ktoś tu wypieprza się na motorze, to bez fajerwerków i latającej kamery - I ŚWIETNIE! Efekty komputerowe są słabe, ale mają swój surowy urok i dodają specyficznego klimatu. Nie chciałbym, żeby ten film wyglądał inaczej. Niedoskonałość to jego siła.

9/10

P.S.
Chciałbym, żeby tak właśnie wyglądała ekranizacja Fallouta. Oglądając sceny w LA wyglądają jak wzięte prosto z gier. Scenografia i matte paintingi wymiatają - wizualnie ten film trafia w mój najczulszy punkt.

[Obrazek: 2761_4.jpg]
[Obrazek: escapefromla3.jpg]
[Obrazek: i010153.jpg]


Odpowiedz
#2
Film ma dwa fajne patenty - chirurgów i końcówkę. Reszta to kicz i chała po prostu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#3
NY mi się nie podobało i w związku z tym dwójki nawet nigdy nie próbowałem oglądać (bo ponoć dużo słabsza), teraz się zaczynam zastanawiać, czy aby nie warto nadrobić.

Odpowiedz
#4
NY dziś wali kichą na kilometr a LA to był taki chybiony sequel. W sumie to zapamietałem z niego tylko żałosną scenę serfowania i kiepskie w niej efekty.

Ogólnie to te filmy walą kichą.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#5
LA to taki sequelo-remake. Dziwne są oba te filmy, ale lubię je właśnie za tę dziwność. Jak mówię: filmy komiksowe, które nie są adaptacją żadnych komiksów. Swoją drogą, one stanowią świetny materiał na grę - aż dziwne, że nikt nigdy nie pomyślał o zrobieniu sequela w postaci jakiejś skradanko-strzelanki.

Odpowiedz
#6
Oczywiście ze były pomysły, pamiętam newsy z różnych gazet że są plany na stworzenie gier opartych na licencji ucieczek ale nigdy nie sprzedano nikomu praw.

Odpowiedz
#7
Ucieczka z Los Angeles - jak obejrzałem to w TV to stwierdziłem, że bieda straszna i już nigdy więcej do tego nie wracałem. Ucieczkę z Nowego Yorku przetrawiam bez problemu. Marny sequel.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#8
military napisał(a):Swoją drogą, one stanowią świetny materiał na grę - aż dziwne, że nikt nigdy nie pomyślał o zrobieniu sequela w postaci jakiejś skradanko-strzelanki.

Batman: Arkham City czerpie, moim zdaniem dużo z "Ucieczek..." - über-bohater zarażony wirusem, otoczone murem miasto pełne najgorszych szumowin i wszelkiej maści wykolejeńców. Pewnie tych podobieństw jest więcej... Na marginesie: Arkham Asylum kojarzyło mi się z Die Hard, swoją droga :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#9
Ja tam lubię ten film - może nie tak, jak pierwszą część, ale poziom funu jest mniej więcej ten sam. No i to tak naprawdę ostatnia godna zapamiętania rola Russella przed występem u Tarantino.

Odpowiedz
#10
NY oglądałem bardzo dawno temu i z tego co pamiętam to mi się niekoniecznie podobał. PO LA nawet nie sięgałem, ale jakoś teraz tak nabrałem ochoty aby to nadrobić. Może dziś przed meczykiem obejrzę.
PS. Słyszałem kiedyś gdzieś, że postać Solid Snake'a z MGS'a była wzorowana na Snake'u Plissken'ie

Odpowiedz
#11
(24-06-2012, 14:40)freak_outXP napisał(a): Z podobnych polecę "Doomsday (2008)",

Oko rulezzz... Durny był ten film jak but. Kolejny klono Mad Max.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
(24-06-2012, 11:01)vast napisał(a): Oczywiście ze były pomysły, pamiętam newsy z różnych gazet że są plany na stworzenie gier opartych na licencji ucieczek ale nigdy nie sprzedano nikomu praw.

Przede wszystkim był pomysł na ostateczną część trzecią, w której Snake ginie. Myślę, że to by było coś - o ile rzecz jasna Carpenter poszedłby bardziej w klimaty jedynki (głównie jej początku), aniżeli dwójki.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#13
Dobra, obejrzałem L.A. Powiem jedno, co za gówno. Durnych scen w tym filmie jest tak wiele, że aż nie wiedział bym od czego zacząć jak bym miał to wszystko wymieniać. Że wspomnę chociażby tą gdy Snake serfuje na tej wielkiej fali. Efekty specjalne wołają o poste do nieba. Rozumiem, że to film z 96, ale nawet jak na tamte czasy wyglądają koszmarnie. Russell też gra jak jakieś drewno ze swoim złym, mściwym wyrazem twarzy. Nie jestem fanem jedynki, dwójki tym bardziej nikomu nie polecam.
4/10

Odpowiedz
#14
4/10 - gówno, 7/10 - przeciętny, 9/10 - niezły?:)

Ogólnie do opinii nic nie mam - opinia jak opinia - ale ocena dziwna. Mam wrażenie, że już o tym rozmawialiśmy.

Odpowiedz
#15
Po czym tak wnioskujesz ?
10 - arcydzieło
9 - rewelacyjny
8 - bardzo dobry
7 - dobry
6 - niezły
5 - średni
4 - ujdzie
3 - słaby
2 - bardzo zły
1 - nieporozumienie
Taki stosuje system ocen, ten z FW, jest dla mnie najlepszy. Film dla mnie zasługuje na ocenę 4, taką i też wystawiłem.

Odpowiedz
#16
To "ujdzie" czy jednak "gówno"?

Odpowiedz
#17
A czy nie można użyć tego wymiennie ? Jak napiszę, że film był wyjebany w kosmos i dam 9 na 10 to zapytasz "to wyjebany w kosmos czy rewelacyjny" ?

Odpowiedz
#18
Ale napisałeś "gówno".:D "Gówno" od "ujdzie" dzieli w moim - i chyba nie tylko moim - słowniku znacznie większy dystans.

Odpowiedz
#19
Gówno czy ujdzie wystawienie temu czemuś 9/10 jest podejrzane medycznie.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#20
Nie wiem, jak wy rozumujecie, ale ja nie oceniam, jak dobry jest film, tylko jak mi się podobał.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Escape Plan (2013) Gieferg 119 32,815 30-01-2021, 16:40
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości