![[Obrazek: CTOBBDxWsAAycpR.jpg:large]](https://pbs.twimg.com/media/CTOBBDxWsAAycpR.jpg:large)
WAIT, WHAT...?
07-11-2015, 17:37
|
Fallout 1, 2 (i reszta)
|
|
To już było widać w zwiastunie. Ciekawa opcja, może fani zrealizują swoje mokre sny o zostaniu Sarą Connor z T2 na pustkowiach :)
Im bliżej premiery tym bardziej mnie ta gra jara. W poniedziałek zaopatrzę się chyba w pełniaka i zrobię preload.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
07-11-2015, 20:17 (07-11-2015, 20:17)Snappik napisał(a): To już było widać w zwiastunie. Ciekawa opcja, może fani zrealizują swoje mokre sny o zostaniu Sarą Connor z T2 na pustkowiach :)To była ironia z mojej strony a propos tekstu z Variety. ;) Mainstream mysli, ze feministki cos zmienily w grach wideo, podczas gdy kobieta w Falloutach mozna grac od pierwszej częsci. 07-11-2015, 20:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2015, 20:20 przez Gal Anonim.)
Są już pierwsze recki. Opinie pozytywne, jak można się było spodziewać. Pod wieloma względami jest to po prostu kolejna "gra Bethesdy", ale można przeczytać o poprawach kilku kwesti z ktorymi firma zawsze miała problem. Przede wszystkim w prezentacji, co mnie szczególnie cieszy.
Zakupiliście już, czy lejecie na grę w anty-Bethesdowym sentymencie? Ja muszę przyznać, że jest to pierwszy ich tytuł od lat, którym się lekko jaram. Na chujową fabułę i kompletny brak scenariuszowego pazura w trójce można marudzić, ale pod względem grywalności tamta gra chyba najlepiej wykorzystywała ten Bethesdowy free-roam-gejmplej i motywu osamotnienia w otwartym pustkowiu spośród wszystkich ich tytułów od czasu Morrowinda. W tamtym radioaktywnym świecie fajnie było się po prostu zgubić i odgrywać samemu własne przygody. Jest to uczucie, którego już dawno nie czułem w open worldowych grach i liczę na to, że F4 mi to przypomni, nawet jeżeli fabula będzie jedynie pretekstowym zabiegiem by przekroczyć kolejny próg. Mam tylko problem czy iść jutro do Empiku i kupić czwórkę, czy wpierw przejść New Vegas, do którego zabierałem się dwa razy w przeszłości, ale przez jakiś życiowy niefart zawsze coś przerywało mi kontakt z grą i nigdy na porządnie się w nią nie wgryzłem. Wszystko co czytałem o NV mówi mi, że to tytuł, który mogę pokochać, ale cholera te nowe ciuszki czwórki też mnie teraz kuszą.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
09-11-2015, 19:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2015, 19:35 przez Proteus.)
Ja sie troche zajaralem, jak sie dowiedzialem, ze zaraz premiera, ale przejrzalem recki, obejrzalem video na GameTrailers i kompletnie ze mnie zeszlo. Nie mam nawet ochoty tego sprawdzac. Przypomnialem sobie, ze to robi Bethesda.
Zagraj w New Vegas lepiej. 09-11-2015, 19:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2015, 19:58 przez Gal Anonim.)
Nie zagrać w New Vegas to grzech. Ta gra po prostu wymiata. Przeszedłem ją na 100 różnych sposobów i w sumie wciąż gram i gram i gram i gram. Fallout 3 w wersji Ultimate też jest super. :) Ale New Vegas to po prostu przygoda w wirtualnym świecie, którą naprawdę warto przeżyć.
09-11-2015, 20:00 (09-11-2015, 19:32)Proteus napisał(a): Są już pierwsze recki. Opinie pozytywne, jak można się było spodziewać. Pod wieloma względami jest to po prostu kolejna "gra Bethesdy", ale można przeczytać o poprawach kilku kwesti z ktorymi firma zawsze miała problem. Przede wszystkim w prezentacji, co mnie szczególnie cieszy. Zagraj w New Vegas, które jest tym czym F3 być powinien. Dostaniesz je za grosze w komplecie z baaardzo fajnymi dodatkami (no 3 z 4, ten z kasynem był męczący), a jak skończysz to kupisz czwórkę za pół ceny. 09-11-2015, 20:03
Ja zamierzam kupić czwórkę na PS4, ale nie mam jakichś wielkich oczekiwań. Cały czas mam wrażenie, że jako RPG to będzie produkcja traktująca gracza jak debila, z prymitywnymi dialogami na czele. Obym się mylił, chociaż mnie Bethesda rzadko kiedy rusza, nawet Skyrima uważam za przereklamowanego.
09-11-2015, 20:16
Polecacie jakieś szczególne mody do NV?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
09-11-2015, 20:23
Na pewno mod na realistyczne headshoty. Spoko jest tez ten, ktory znosi limit towarzyszy. Ja jeszcze gralem chyba z takim dodajacym modyfikowanie broni. Pewnie jeszcze jakies, ale te trzy pamietam. Nazwy maja generyczne cos tam headshots, cos tam companions, cos tam weapon mods.
09-11-2015, 20:40
Ja używałem jeszcze moda, który podpina muzykę z F1/F2. Ambienty Morgana i klimat błąkania się po pustkowiach idzie o co najmniej jedno oczko w górę.
09-11-2015, 21:18
Pograłem już kilka godzin i generalnie nie ma zaskoczenia. Czwórka jest co najwyżej solidna i to jako shooter z elementami RPG, a nie rasowy role-play. Grafika mnie aż tak bardzo nie razi (jeśli chodzi o tekstury), ale animacje momentami są koszmarne - postacie "teleportujące" się jak klocki to norma. Błędów w misjach niemało.
Dialogi bardzo okrojone, nie da się nadać naszej postaci charakteru. NPC też raczej bezjajeczne. Większość misji na zasadzie "przebij się przez dziesięciopiętrowy budynek z milionem przeciwników i uwolnij naukowca". Z fajnych rzeczy to spory wybór broni i całkiem niezły kreator postaci. Mam nadzieję, że główny wątek trochę podciągnie ocenę, bo na razie nie ma startu do np. Wieśka i zdziwię się jeśli zgarnie jakieś nagrody. 11-11-2015, 20:39 (11-11-2015, 20:39)Salto napisał(a): Mam nadzieję, że główny wątek trochę podciągnie ocenę, bo na razie nie ma startu do np. Wieśka i zdziwię się jeśli zgarnie jakieś nagrody. Przypominam, że koszmarna fabularnie i okropnie napisana trójka dostawała nagrody między innymi właśnie za "best writing". Mnie akurat nie zdziwi nic w tym temacie. 12-11-2015, 10:00
Po raz kolejny jestem zmuszony stwierdzić, że w gorsze ręce moja ulubiona marka dostać się nie mogła.
Bethesda kolejny raz przeszła samą siebie w tworzeniu generycznego gówna. Tym razem postanowiono już całkowicie zdać się na badania fokusowe i specjalistów od fashion trendów dzięki czemu "czwórka" sprzeda się świetnie, bo któż nie lubi Minecrafta. 16-11-2015, 12:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2015, 12:10 przez zdzichon.)
Ja pograłem dosłownie z 30 minut i wypieprzyłem w cholerę. "Trójka" jeszcze z początku mogła udawać, że jest prawdziwym Falloutem, ale tutaj karty są wyłożone na stół od razu. W sumie to i lepiej - gracz nie traci czasu. Może Obsidian zrobi jakąś "niechronologiczną" część znowu to wtedy rzucę okiem. Ale do tego czasu życzę Bethesdzie rychłego splajtowania i pożarcia przez kojoty.
0/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 16-11-2015, 15:01
Ja kocham pierwsze Fallouty, ale nie czaję tej krytyki czwórki (no trochę rozumiem). Owszem, to inna gra, ale eksploracyjna warstwa rozgrywki jest wspaniała. Fabuła nie dorówna klasycznym produkcjom, dialogi i postaci tak nie zachwycą, wybory nie sprawią, że kolejne podejścia będą miały sens, ale łażenie po zniszczonym Bostonie daje mi nieziemską frajdę :)
16-11-2015, 17:50 (16-11-2015, 17:50)patyczak napisał(a): Ja kocham pierwsze Fallouty, ale nie czaję tej krytyki czwórki (no trochę rozumiem). Owszem, to inna gra, ale eksploracyjna warstwa rozgrywki jest wspaniała. Fabuła nie dorówna klasycznym produkcjom, dialogi i postaci tak nie zachwycą, wybory nie sprawią, że kolejne podejścia będą miały sens, ale łażenie po zniszczonym Bostonie daje mi nieziemską frajdę :) Jeśli eksploracja Ci wystarcza do szczęścia to pewnie, F4 może się podobać. Ja nie przepadam za FPSami i symulatorami chodzenia, a RPG w którym przez pierwsze 10 godzin nie spotkałem jeszcze innego questa niż "idź zabij wszystko i wróć" to słabe RPG. To nie Diablo. Dialogi jak już się trafią to są tak suche, że oczy łzawią. "Hej, nazywam się..., jestem farmerem i sadzę pomidory. Przeszkadzają mi bandyci, ostatnio porwali mi córkę. Czy mógłbyś ich wszystkich zabić, bo nie mogę w spokoju uprawiać pomidorów?" Gdyby 0,0001 procenta budżetu reklamowego Bethesda przeznaczyła na jednego czy dwóch rozgarniętych scenarzystów, mogłoby być dużo lepiej. Do tego Wiedźmin rozpieścił mnie swoimi świetnie wyreżyserowanymi dialogami gdzie postaci gestykulowały, kamera robiła najazdy itp. Tutaj jeden stoi z kijem w dupie, drugi stoi z kijem w dupie, a między nich próbuje się wepchać losowy przechodzień. Jakby tego było mało to przeklikanie dialogu kończy się takim "mhm" wypowiadanym przez bohatera co daje komiczny efekt prze jakichś poważnych wynurzeniach rozmówcy. - "Zgwałcili mi matkę" - "Mhm" Ulepszanie broni i rozwój postaci, zaprojektowane na modłę ostatnich gier mobilnych, tak że w ogóle nie czuć rozwoju postaci. Tona błędów charakterystycznych dla Beth. Ludzie siadający na niewidzialnych krzesłach, przechodzących przez drzwi, ściany, inne postacie. Wchodzący tyłem między mnie, a postać z którą rozmawiam, lewitujący do góry nogami. Żeby nie było, grafika i ogólny styl i projekty lokacji mi się bardzo podobają. Tylko, że to za mało żeby mnie zatrzymać przy grze. 16-11-2015, 18:51
Bethesda po prostu nie ma jaj, żeby zrobić postapo z prawdziwego zdarzenia. W TES jeszcze ta miałkość przechodzi, ale w Falloutcie świat powinien być wielowarstwowy, bezwzględny i momentami wręcz odpychający. A tutaj nagle wyłazimy z krypty, nasza postać jak gdyby nigdy nic chwyta za wyrzutnię rakiet (5 minut temu zmieniała brudne pieluchy) i napierdziela supermutanty. Później podchodzi do losowych NPC i wszyscy chcą się zaprzyjaźniać i dawać ziemniaki na zgodę. Lokacje są ładne, ale bez życia, albo z takim co nie warto komentować.
Z tą eksploracją też zaczynają być schody, bo już trzy razy natknąłem się na dwie różne misje, które każą oczyszczać to samo miejsce z tych samych przeciwników. Można postrzelać dla frajdy, ale niczego więcej szukać nie warto. 16-11-2015, 23:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2015, 23:50 przez Salto.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |