悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Na przestrzeni osttanich kilku lat można zauważyć coś bardzo ciekawego. Produkcja gry komputerowej coraz bardziej przypomina produkcję filmu. Jest reżyser, scenariusz, duży budżet, kompozytor, i jesli sa wstawki z aktorami to nawet i montażysta, zdjęciowiec itd. Do tego coraz częściej znana obsada podkładająca głosy i użyczająca swoich twarzy (w formie skanu 3d albo jak w/w we wstawkach aktorskich). Można się pokusić o spis najbardziej 'filmowych' gier a to się może wiązać z tekstem na strone...
Ja mogę się tym zająć (razem z paroma chetnymi osobami wpsomagajacymi), tylko czy wladze KMFu są zainteresowane? ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
12-12-2006, 01:33
Stale zapracowany olewacz
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 11
Pomysł jak najbardziej OK :)
Do władz nie należę, ale w razie czego będę go lobbował :)
Moje propozycje co do najbardziej "filmowych" gier:
- seria Metal Gear Solid
- The Chronicles of Riddick: Escape from Butcher Bay [co prawda wariacja na temat filmu, ale bardziej filmowej gry nie znam :)]
- Half-Life [zwłaszcza dwójka]
- gry jRPG [zwłaszcza seria Final Fantasy]
- F.E.A.R.
To tak na początek ;)
12-12-2006, 01:50
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
- Max Payne 1 i 2 (scenariusz, doskonała akcja, muzyka)
- GTA 3, Vice City, San Andreas (akcja, klimat, dialogi, muzyka, obsada!)
- Fallout 1 i 2 (scenariusz, dialogi, klimat, muzyka)
- Hitmany (klimat, scenariusz, muzyka)
- Splinter Celly (klimat, obsada, scenariusz)
- Enter the Matrix (akcja, muzyka, obsada; reszta do bani)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
12-12-2006, 02:03
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Hitch: co do Enter the Matrix się nie zgodzę - rewelacyjna gra, choć wygląda średnio.
Poza tym
- Final Fantasy 7 - biorąc pod uwagę efektowność i epicki rozmach, to właściwie wielkobudżetowe widowisko a nie gra
- Mafia - jak wyżej, a dodatkowo sposób narracji przypomina książkę czy film
- Fahrenheit - to coś idealnie pośredniego między grą a filmem, chyba najbardziej filmowa produkcja wszech czasów
12-12-2006, 08:21
Dużo pisze
Liczba postów: 527
Liczba wątków: 2
Na pewno nie można pominąć kultowej gry "Another World" (w US&A "Out of this World" a w Japonii "Outer World") - pierwszej filmowej produkcji, stworzonej praktycznie przez jednego człowieka. Gra zaczyna się ciekawym intrem (jedna z pierwszych gier zawierająca wprowadzający filmik właśnie), potem jest tylko lepiej. Brak HUDa - czyli wszystkich wskaźników życia, aminucicji itp., gra nie skłąda się z goowych klocków jak np. super mario ale każdy kadr jest inny. No i wciągająca fabuła.
Zagadzam sie z wszystkimi poprzednimi tytułami oprócz FEAR w którego nie grałem;)
get ready for suprise...
12-12-2006, 09:01
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cholera jak moglem zapomniec o Mafii..
W każdym badz razie jeszcze trzy pierwsze czesci gry Mortal Kombat. Postacie to setki zdjec aktorow wykonujacych ciosy przed kamera.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
12-12-2006, 09:13
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
The Movies - całkiem niezła gra simowo-biznesowa, w której szybko się pogubiłem i wyjąłem z napędu 8)
w zbyt wiele gier nie grałem, lecz przez pewien czas byłem poniekąd związany z branżą multimedialną, więc udało mi się poznać kilka dobrych tytułów bardzo filmowych. Praktycznie wszystkie przygodówki mają znakomitą fabułę, z Myst, Syberia, The Longest Journey na czele. Karol zapewne coś więcej na ten temat może powiedzieć, ja powiem jedynie, że kryminał w pikselowej krainie nie jest niczym banalnym. Jest moc, jest klimat, są seksowne bohaterki i ich tajemnice.
i zgadzam się z military co do Fahrenheit - gra rzeczywiście wyjątkowa pod względem scenariusza i technicznej obsługi klawiatury & myszki.
była kiedyś taka gra, w którą nie grałem, słyszałem same pozytywy i pamiętam jedno - w tle brzdąkał i jodłował David Bowie. Nomad cośtam? Podobno bardzo celuloidowa była. Kto zgadnie? Kto grał? 8)
12-12-2006, 09:52
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
desjudi napisał(a):była kiedyś taka gra, w którą nie grałem, słyszałem same pozytywy i pamiętam jedno - w tle brzdąkał i jodłował David Bowie. Nomad cośtam? Podobno bardzo celuloidowa była. Kto zgadnie? Kto grał? 8)
Omikron: Nomad Soul. Swoją drogą to gra twórców Fahrenheita.:) Jak dla mnie przeciętna, choć rzeczywiście filmowa - zróżnicowana i zrobiona z rozmachem.
12-12-2006, 10:00
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Driv3r: Gra co prawda beznadziejna, ale nie można zapomnieć o cut-scenkach reżyserowanych przez Scotta.
12-12-2006, 13:43
Dużo pisze
Liczba postów: 527
Liczba wątków: 2
Z tego co wiem to Scott wyreżysorował tylko reklamę do gry. A sam Driv3r jest dla mnie świetny :D
get ready for suprise...
12-12-2006, 16:10
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Czytałem w CDA, że Scott reżyserował cut-scenki. Dla mnie fabuła gry jest niczego sobie, ale system jazdy, strzelanie itp jest skopane. Ale my nie o tym...
12-12-2006, 16:17
Dużo pisze
Liczba postów: 527
Liczba wątków: 2
No i wszystko jasne, w CDA lubią sie czasem produkować. Sprawdziłem, Scott wyreżyserował trzyminutowy film promocyjny. Sama gra miała świetne tekstury ale kiepski silnik (chociaż wole to niż komiksowy świat GTA), system celowania to padaka ale już model jazdy to absolutne mistrzostwo, do tego wyśrubowany poziom trudności - dla mnie zabójcza kombinacja :D No. koniec offtopa
get ready for suprise...
12-12-2006, 17:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Nie ma gorszej rzeczy niż film na podstawie gry. Po prostu koszmar. Najlepsza tego rodzaju produkcja zasługuje maksymalnie na 3=.
12-12-2006, 20:22
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mental napisał(a):Najlepsza tego rodzaju produkcja zasługuje maksymalnie na 3=.
Możesz dokładnie wytłumaczyć, co masz na myśli? Bo nie wierzę w to co widzę. Jakbym czytał opinię pseudokrytyka z GW, który ocenia nie film, ale to czy jest on na podstawie gry/komiksu itd.
Gry mają pecha. A szkoda, bo jest mnóstwo gier, z których możnaby zrobić arcydzieła kina komercyjnego. Możnaby, gdyby tylko te filmy kręcili odpowiedni ludzie.
PS. "Silent Hill" nie jest koszmarem. Ba! To horror lepszy niż większość filmów "grozy" które co roku wchodzą do kin.
12-12-2006, 20:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
To oznacza, że np. taki Silent Hill zasługuje na max. 3=. Oczywiście "moim zdaniem", żeby nie było, że mówię w imieniu owdowiałych matek w Hondurasie.
Nic więcej nie powiem, bo: a) już pisałem na forum, co myślę o filmach na podstawie gier; b) nie chcę mi się pisać.
12-12-2006, 20:50
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Tyle że Silent Hill nie jest wogóle straszny...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
12-12-2006, 23:27
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Mało który horror jest "straszny", gdy człowiek ma 23 lata na karku.
13-12-2006, 00:32
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
To może niech kazdy zajmie sie tekstem o swoich faworytach? Ja zaczynam powoli o San Andreas i Vice City. I w efekcie o GTA3.. A sposob wykonania? Hm, tak jak recki filmow na stronie z pominieciem niefilmowych walorów jak grafika czy sterowanie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
15-12-2006, 18:29
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jestem za. Jeśli ten tekst nadal aktualny, to liczcie na małe cuś o Fahrenheit.
15-12-2006, 20:00
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Aktualny aktualny, bo temat jak rzeka :D
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
15-12-2006, 20:02
|