Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Udało mi się niedawno popełnić pracę magisterską zatytułowaną "Pozytywne i negatywne przedstawianie prawa w filmie" - na prawie, o dziwo, temat został przyjęty entuzjastycznie przez wykładowców i z pewnym niedowierzaniem przez moich kolegów z roku i przyzwyczaiłam się do oglądania filmów z motywem prawa - bardzo szeroko pojętym, w kategorii tej znalazło się wszystko, włącznie z Gwiezdnymi Wojnami ;)
Oglądacie filmy prawnicze? Lubicie?
Moja - mocno skrócona - lista ma 46 pozycji (niektórych filmów, co przyznaję ze wstydem, nie obejrzałam) i do najciekawszych, czyli tych, nad którymi się rozwodziłam, zaliczam:
Chicago - potraktowane przeze mnie jak "instruktaż młodego prawnika", czyli co każdy absolwent wiedzieć powinien,
Czas zabijania - jako przykład dzielnego prawnika, który mimo przeciwności losu, walczy z uprzedzeniami własnymi i cudzymi,
Dwunastu gniewnych ludzi - najlepszy przykład "courtroom drama", którego akcja nie toczy się niemal wcale na sali sądowej,
Filadelfia - typy współczesnych prawników: idealista, pragmatyk i wredne świnie idące do celu po trupach,
Ludzie honoru - prawo w wojsku,
Mój kuzyn Vinny - tu nie mogło zabraknąć wielu cytatów i obrazu atypowego prawnika,
Sędzia Dredd - legalizm a sprawiedliwość,
Zabić drozda - niezłomny, nieskazitelny prawnik - chodzący ideał.
Ponawiam: oglądacie, lubicie, a może krzywicie się na samą myśl o filmach prawniczych?
20-06-2007, 00:13
Stały bywalec
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 4
Ja lubię. Owszem, ale nie żeby codziennie. :)
Tak na szybko, co mi pierwsze i dobre przychodzi na myśl to:
- "Lęk pierwotny" - bo uciera nosa zbyt pewnemu siebie adwokatowi i dzieje sie to przy udziale boskiego wręcz aktorsko Nortona.
- "Zaklinacz deszczu" - bo jest porządnie zrobiony, przekonał mnie do Damona i ma tu swoją rólkę Mickey Rourke,
- "Podejrzany" - lubię, gdy się obnaża nieuczciwość polityków, a szczególnie, gdy robi to kobieta, tak ineresująca jak Cher.
- "Precedensowa sprawa" - walka między ojcem i córką w sądzie bez żadnego "zmiłuj".
- "Ława przysięgłych" - bo traktuje o lawie przysięgłych. Oczywiście nie ma porównania z "12 gniewnymi..." ale ogląda się nieźle i też ma swoją wymowę.
Narazie tyle.
- "Erin Brockovich" - miły film (te rodzinne perypetie :)) z sądem w tle.
- "Uznany za niewinnego" - przyklad świetnego kina prawniczego wybitnie rozrywkowego.
20-06-2007, 01:04
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Ja do niedawna codziennie po trochu ;) Sporą część filmów kupiłam, np "Podejrzanego" - mnie się bardziej podobał Dennis Quaid walczący o sprawiedliwość i łamiący przy tym wszystkie możliwe przepisy :D Z Twojej listy zanabyłam i opisałam "Zaklinacza deszczu", a bazując na pamięci własnej, cudzej i scenariuszu z sieci machnęłam jakieś półtorej strony o "Erin Brockovich"...
Pozostałe ominęłam - bardziej lub mniej świadomie, ale nic straconego - dumam nad doktoratem :D
20-06-2007, 02:07
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Dwunastu Gniewnych Ludzi - chyba najwybitniejszy film swojego gatunku. Nie przypominam sobie innego tytulu, ktorego akcja osadzona bylaby tylko w jednym pomieszczeniu, i z ktorego jednoczesnie z takim natezeniem buzowaloby napiecie (natezenie z napieciem, heh). Realizatorski majstersztyk.
20-06-2007, 11:49
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Nareszcie bratnia dusza na forum :)
Anatomia morderstwa- nie liczy się prawda, liczy się wrażenie wywołane na przysięgłych. Pozycja obowiązkowa.
Informator- mało w tym sądu, ale jednak opowiada o machlojkach i krzywoprzysięstwie koncernów tytoniowych
Klient- tu zdecydowanie bardziej polecam książkę, bo jest w niej więcej o sądzie. W filmie jest tylko prokurator-karierowicz kontra pani adwokat o złotym sercu.
Firma- konflikty moralne młodego prawnika
Kmora- Młody prawnik w wielkiej machinie, jaką jest kara śmierci. Zdecydowanie bardziej polecam książkę.
Bezmiar sprawiedliwości- poluję, ale zdobyć nie mogę :(
Filmy prawnicze uwielbiam, książki również. Grisham to prawdziwy mistrz, ale niestety jego ekranizacje są średnio udane :(
20-06-2007, 12:28
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Klienta i Firmę opisałam, zacytowałam :), Anatomia morderstwa przede mną :) Nie dało się wszystkiego... pierwsza lista liczyła ponad 80 pozycji, ale potem jakoś mi czasu zabrakło (okazało się, że mam 3 tygodnie na skończenie pracy) i część poleciała :)
20-06-2007, 16:03
Stały bywalec
Liczba postów: 887
Liczba wątków: 4
Ja lubię serial prawniczy Boston Legal ;). Rewelacyjne sprawy, rewelacyjne rozegrania i rewelacyjne mowy końcowe :). Ładny serial ;)
20-06-2007, 18:03
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Fałszywa ofiara: Scenariusz do tego filmu napisał John Grisham, wyreżyserował go Robert Altman, a główną rolę zagrał Robert Downey Jr. Nie oglądałem, ale muszę go zdobyć :)
20-06-2007, 21:03
Stały bywalec
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 4
Eorath napisał(a):"Podejrzanego" - mnie się bardziej podobał Dennis Quaid walczący o sprawiedliwość i łamiący przy tym wszystkie możliwe przepisy :D
.... a bazując na pamięci własnej, cudzej i scenariuszu z sieci machnęłam jakieś półtorej strony o "Erin Brockovich"...
Pozostałe ominęłam - bardziej lub mniej świadomie, ale nic straconego - dumam nad doktoratem :D
No pewnie, mnie też się bardziej podobał Dennis Quaid, a szczególnie jego biały sweter. Już chyba w żadnym filmie, ten aktor nie przentował się tak dobrze. To prawda, dzielnie walczył, z narazeniem swej kariery łamał wszelkie przpeisy, ale zauważ kto go do tego zainspirował. ;) 0:0 dla Cher i Dennisa, zatem.
"Erin Brockovich" zdanie, że "to miły film z sądem w tle" jest celowe. Bo jakoś tak Julia Roberts średnio mnie "wzięła" jako prawnik, bardziej jako kobieta - ten harleyowiec cud-marzenie.
Życzę powodzenie na dalszej drodze naukowej i ciągle dobrych filmów prawniczych do zobaczenia. W razie, gdy mi sie coś przypomni, chętni rzucę tytułem. :)
21-06-2007, 12:54
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Tuptuś napisał(a):Życzę powodzenie na dalszej drodze naukowej i ciągle dobrych filmów prawniczych do zobaczenia. W razie, gdy mi sie coś przypomni, chętni rzucę tytułem. :)
Dziękuję i się polecam, literaturą też można rzucać :D
21-06-2007, 21:23
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Don Vito napisał(a):Fałszywa ofiara: Scenariusz do tego filmu napisał John Grisham, wyreżyserował go Robert Altman, a główną rolę zagrał Robert Downey Jr.
A nie Kenneth Branagh?
21-06-2007, 22:37
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Faktycznie. :oops: Ale Downey Jr. też tam gra.
22-06-2007, 13:15
Dużo pisze
Liczba postów: 527
Liczba wątków: 2
Pod tą kategorie możne podciągnąć "JFK" i bodajże najdłuższy monolog (wygłoszony przez prawnika) w historii kina.
Ze starszych filmów godnym polecenia jest "Kto sieje wiatr "(1960), czyli sporo na temat kwestii wiary w świetle prawa.
get ready for suprise...
22-06-2007, 14:04
Nowy
Liczba postów: 179
Liczba wątków: 1
Obowiązkowa pozycja to ...and justice for all świetny film, świetny Pacino. Ładnie ugryziony temat wymiaru sprawiedliwości, ciężaru ról jaki spoczywa na poszczególnych trybikach tej machiny i różne podejścia tych ludzi do swoich obowiązków. Momentami ukazane w krzywym zwierciadle, wyolbrzymione, przesłanie smutne.
Carlito's Way może nie kino "sądowe" ale pewne patologie też sa ukazane
Anatomia zbrodni jakoś do mnie nie trafiła, według mnie nie trzeba było wcale wielkiego geniusza żeby obrnić tego żołnierza, a już napewno nie przy tym prokuratorze. Chociaż film przyjemny, ale same te sądowe potyczki mnie nie przekonały.
My parents hit me. You are gay
19-07-2007, 08:59
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Don Vito napisał(a):Bezmiar sprawiedliwości- poluję, ale zdobyć nie mogę :(
Udało mi się dostać. Zdecydowanie film warty polecenia. To jeden z niewielu poslkich filmów po seansie którego nie żałowałem wydanych pieniędzy.
27-01-2008, 23:26
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
Nie wiem, czy ten film można podciągnąć pod kategorię kinematografii prawniczej/sądowej, ale w tej produkcji bardzo ważny finał rozgrywa się właśnie w sądzie. Mam na myśli "Uśpionych" z rewelacyjnym Hoffmannem jako emerytowanym prawnikiem-pijakiem i całą "zgrają" innych genialnych aktorów.:)
Niestety nie widziałem "12 Gniewnych Ludzi", a to ponoć klasyka i niedługo mam nadzieję na zapoznanie się z tym filmem.
27-01-2008, 23:38
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
12 gniewnych ludzi szukam i zdobyć nie mogą. Nawet torrenty zawiodły :(
28-01-2008, 17:02
Nowy
Liczba postów: 2,376
Liczba wątków: 12
Tutaj:
http://przyjaciele.esensja.pl/filmforum/viewtopic.php?t=1185
jest podobny topik (krótki dosyć) ze starego forum. Może ktoś wyciągnie z niego jakiś ciekawy tytuł.
28-01-2008, 17:16
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Don Vito napisał(a):12 gniewnych ludzi szukam i zdobyć nie mogą. Nawet torrenty zawiodły :(
A to dziwne, bo ja parę dni temu ściągnąłem.
I'm smart and I want respect!
29-01-2008, 14:02
Początkujący
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Nikt nic o Piesiewiczu i Kieślowskim?!!??!!!??!!!!
Dekalog to prawo. No dobra, Boskie, ale przepisane do kodeksów jest też.
Trzy Kolory są o prawnikach także. trochę. Na pewno trochę są. :)
19-01-2017, 07:20
|