W końcu i ja obejrzałem Frozen i mam mieszane uczucia. Z jednej strony wizualnie animacja jest naprawdę piękna i jest na co oko zawiesić. Z drugiej strony jakaś ten film mnie tak nie porwał, jak inne animacje, szczególnie te od Disneya. Może wręcz za bardzo sam film korzysta z wielu disneyowskim klisz.
Przede wszystkim w "Wreck-It Ralph" końcówka naprawdę potrafiła wbić w ziemię, tutaj niby też jest napięcie i wiele się dzieje, ale jakoś przynajmniej dla mnie końcówka nie była aż tak emocjonująca.
Są świetne i smutne momenty, jak chociażby
, ale czegoś mi do pełnej ekscytacji zabrakło.
Chociaż może też cały sukces oparty jest na sprawdzonym przepisie i tym, że Frozen nie jest niczym nowym.
Sam nie wiem, film mi się podobał, ale chyba nie będę do niego wracał.
7/10
Z tego co wiem, to w tym serialu znajdują się wszystkie lub prawie wszystkie możliwe postacie z bajek i baśni, więc nie mogło zabraknąć Elsy. Zwłaszcza teraz, gdy film zgarnął furę nagród. Albo po prostu będzie kimś ważnym w kolejnym sezonie, jakimś villainem czy coś.
Chyba jestem za stary na Disneya, przynajmniej tego klasycznego... piękny wizualnie, humor nie zawodzi, bałwanek nawet nie irytuje (co innego ren. Nie podoba mi się zachowanie psa), dobry twist z czarnym charakterem, ładne łamanie i wyśmiewanie schematów (wytykanie ślubu z gościem, którego zna się jeden dzień). Ale czy ja wiem, czy to taki superancki film? Piosenki oprócz "Let it Go" i tej z księciem Hansem do zapomnienia, skoro Arendell eksportuje lód, to wieczna zima jest dobra dla gospodarki, z kolei sama idea zamykania dziecka tylko pogłębiła późniejszy problem. I sama Elsa mogła być bardziej chłodniejsza w obyciu. Jakoś wcześniejsze filmy CGI-Disney (Piorun, Zaplatani, Robinsonowie) bardziej do mnie przemówiły. Ale w przyszłości zamierzam dać drugą szansę.
Polski dubbing beznadziejny. Na pierwszy rzut oka niektóre głosy są OK, ale z czasem wychodzi ich niedopasowanie, głosy dzieci to jakiś koszmar (Anna jako dziecko - nawdychała się helu!?) i czy naprawdę jedyna gwara stosowana w polskim dubbingu to jedynie gwara górali, tudzież Ślązaków? I "Let It Go" mogło mieć lepszą śpiewaczkę...
Nie dałem rady... Czego się spodziewałem po przykrych doświadczeniach z "Zaplątanymi".
To nie powinno się nazywać animacja a musical, animacja. Serio... Co 5 minut śpiewanie? Koszmar.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Bardzo dawno nie oglądałem ale nie przypominam sobie, żeby w np. takiej "Małej Syrence" było aż tyle piosenek, jak w dwóch powyższych. Może to skleroza a może... Dobra, sprawdziłem na IMDB - wychodzi na to, że miała podobną liczbę śpiewanych partii więc to skleroza i... jestem już za stary na takie rzeczy ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
(07-09-2015, 12:26)Grievous napisał(a): W musicalu jest dużo piosenek- szok i niedowierzanie.
Przecież to nie są stricte musicale a filmy animowane, tyle że z piosenkami, których jest... za dużo. Widocznie za dzieciaka mi nie przeszkadzało. teraz przeszkadza - koniec tematu.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Czyli co? "Shrek" to nie komedia, a film animowany, tylko że z żartami?
Przecież animacja to nie jest per se gatunek, a bardziej technika filmowa. Nie jest ona spętana żadnymi wydumanymi ograniczeniami. Może to będzie dla ciebie szok, ale nikt nikomu nie broni robić filmów animowanych które podążają takimi samymi wytycznymi co produkcje aktorskie. Komedie śmieszą, horrory straszą, w porno się pieprzą, a w musicalach śpiewają.
(08-09-2015, 08:35)Grievous napisał(a): Przecież animacja to nie jest per se gatunek, a bardziej technika filmowa.
zgoda, aczkolwiek dochodzi kwestia mieszania gatunków. czyli możemy mieć musical familijny (frozen), musical-dramat (dancer in the dark), musical-komedię (blues brothers), a nawet komediowy musical porno zrealizowany za pomocą animacji ;)
tak że o.
08-09-2015, 09:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2015, 09:14 przez f.lamer.)