Głupoty wypisywane\wygadywane przez krytyków filmowych
OK, dzisiaj mam coś dzień jechania po Avie DuVernay, ale naprawdę nie rozumiem jej fenomenu. Znaczy domyślam się go, ale wtedy jeszcze bardziej martwię się nad stanem kinematografii i Hollywood. 
Ale jakby ktoś nie wiedział, to oglądanie "A Wrinkle in Time" jest czynem, działaniem politycznym:
https://edition.cnn.com/2018/03/09/opinions/wrinkle-in-time-duvernay-black-panther-representation-bolton-opinion/index.html

Cóż patrząc po wyniku w BoxOffice i opiniach o filmu, Amerykanie są wciąż za mało zaangażowani politycznie ;) 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Pamiętacie "tworczosc" Pana Piotra Goćka z "Do Rzeczy", który mieni się ekspertem od popkultury a nazwał "Wonder Woman" " jedną z najlepszych ekranizacji komiksów Marvela" ? No cóż! Pan Gociek kontratakuje! w najnowszym numerze tego pisma popełnił tekst "Analfabet Marvela", w którym próbuje żartobliwie przybliżać kulisy Avengers czytelnikom. Jak dla mnie to festiwal cringu w najczystszej postaci. Znaleźć tam można m.in. stwierdzenie iż "to w sumie żenujące emocjonowac się przygodami dorosłych facetów w obcislych trykocikach z pelerynkami. Nawet jeśli przynoszą miliardy dolarów". Ręce opadają również jak się czyta taki opis Thanosa "jest fioletowy choć nie słyszałem żeby jadł jagody Gumisiow albo sięgał po denaturat". Nigdy nie zrozumiem czemu ktoś, kto ewidentnie uważa kulturę popularną za coś gorszego i jej nie rozumie uparł się by o niej pisać. Ba! By pozować na znawcę tej tematyki.
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria






Odpowiedz
Bo jest pieprzonym ignorantem siedzącym w piwnicy.

Już dzisiaj urzekły mnie komentarze na Filmwebie pod artykułem o pierwszych zarobkach Avengersów. No ale filmweb to filmweb, nawet nie próbuj się sprzeczać ze znawcami kina. Prawda jest za to taka, że żaden pseudo artystyczny film nie wywołał u mnie ani grama emocji w skali do widowiska jakim jest "Infinity War".
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(28-04-2018, 01:22)Bradesinarus napisał(a): Nigdy nie zrozumiem czemu ktoś, kto ewidentnie uważa kulturę popularną za coś gorszego i jej nie rozumie uparł się by o niej pisać. Ba! By pozować na znawcę tej tematyki.
Bo krytykiem zazwyczaj nie zostaje się z miłości.

Odpowiedz
Aż mi się przypominają czasy moich studiów (filologia polska na Uniwersytecie Śląskim - nie polecam, 2/10). Zajęcia z literatury popularnej prowadził z nami przez jakiś czas gostek, który zdawał się mieć do niej głęboką pogardę i musiał przy każdej okazji podkreślać niższość tego typu pisaniny.

Odpowiedz
(28-04-2018, 01:22)Bradesinarus napisał(a): Ręce opadają również jak się czyta taki opis Thanosa "jest fioletowy choć nie słyszałem żeby jadł jagody Gumisiow albo sięgał po denaturat".

Od gumijagód to się skakało i dostawało supersiły w zależności od gatunku. Widać, jaki z niego znawca popkultury :P.

Ja nie zapomnę jak w którymś numerze z "Fantastyki" też krytyczka popkultury o podobnej mentalności w recenzji "Batman" Burtona, że Superman posługuje się magią :D.

Odpowiedz
Kiedy Hollywood Reporter stał się takim nowotworem dziennikarstwa filmowego?

Nie da się, zwyczajnie nie da się już wejść na tę stronę i poczytać o filmach, bo obecnie to strona o polityce udająca portal filmowy.

Najnowszy przykład: artykuł o "The Favourite" gdzie już w nagłówku napotykam "gender politics" a w pierwszym akapicie obowiązkowe "Trump era".

Nie czytam dalej, nie interesuje mnie nawet kontekst i to czy okazałoby się że niepotrzebnie przesadzam, bo jestem już maksymalnie zniechęcony.

https://www.hollywoodreporter.com/

Odpowiedz
(15-11-2018, 08:44)Mierzwiak napisał(a): Kiedy Hollywood Reporter stał się takim nowotworem dziennikarstwa filmowego?

Najnowszy przykład: artykuł o "The Favourite" gdzie już w nagłówku napotykam "gender politics" a w pierwszym akapicie obowiązkowe "Trump era".

Niestety, ale to się rozprzestrzenia wszędzie. Ostatnio czytałem dwa artykuły Kima Newmana napisane na potrzeby nowych wydań Ucieczki z NY i Oni żyją i tam też wtręty o Trumpie. Żenujące.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Pewnie każdy z Was pamięta wspaniałe potyczki słowne (no, bądźmy szczerzy egzekucje) Walkiewicza z reżyserką Big Love czy Raczka ze scenarzystą Kac Wawa.

Teraz mam kolejną ciekawostkę. Pod recenzją filmu "Serce do walki" na FW, który przez recenzenta został oceniony na 1/10, swój komentarz zostawiła producentka broniąca filmu :)

@Kleopatrax

https://www.filmweb.pl/reviews/recenzja-filmu-Serce+do+walki-23117
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Cytat:Po pierwsze Pana komentarz jest bardzo niesprawiedliwy. Film był finansowany głównie z prywatnych pieniędzy producenta/ reżysera. To kino offowe, artystyczne a nie projekt komercyjny za 5 mln złotych minimum jak inne produkcje. Nie wie Pan również jak ciężko pracowali aktorzy (profesjonaliści) i ekipa (profesjonaliści) aby w ogóle ten film skończyć aby się udało go pokazać publiczności. Był to bardzo trudny projekt a Pan oczernia ludzi w tak lekki sposób jakby to było coś banalnego a nie wiele miesięcy pracy wielu ludzi, którzy nie są laikami, dla których w większości nie był to pierwszy film. Widać, że potrafi Pan tylko krytykować, nie licząc się z niczym i nikim. Musi Pan mieć bardzo smutne życie, skoro w pięknym, wrażliwym filmie nie dostrzega Pan wartości. Po pokazie był gromkie brawa i owacje na stojąco. Ludzie byli wzruszeni. Dzieci zagrały fenomenalnie. To film ciepły, wzruszający, prawdziwy, szczery a reżyser to człowiek, który sam realizuje i produkuje swoje filmy bez wsparcia, bez pleców, bez nazwiska po rodzicach a jego filmy zdobywają liczne nagrody na całym świecie. Zapraszam serdecznie do kin wszystkich ludzi, którzy kochają prawdę, prawdziwe emocje i potrafią dostrzegać piękno.
Kathleen Kennedy, 28 grudnia 2019, pod recenzją anonimowego krytyka na portalu RottenTomatoes, koloryzowane.

Odpowiedz
Ja tam liczę za jakąś ciekawą dramę za miesiąc. Premiera 365 dni zbliżą się wielkimi krokami, a coś czuję, że autorka tych powieści w duecie z reżyserką mogą rozpocząć wojnę z całym recenzenckim półświatkiem. Liczę na to, że FW na pokaz wyśle Walkiewicza :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Lubicie czasami zanurzyć się w sam środek lewackiej bańki? Ja uwielbiam teksty podczas których kilka razy muszę się uszczypnąć, żeby upewnić się, że nie śnię i ktoś rzeczywiście tak widzi świat, tutaj świetny przykład: https://magazynkontakt.pl/czas-skonczyc-z-przemocowym-romantyzmem/
Nie kojarzyłem tego tekstu z Przyjaciół, a jest świetny :)

Odpowiedz
Dzięki Bogu, że te wszystkie filmy i seriale zdążyli już nakręcić.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Odpowiadając na pytanie Simka - Nie, szkoda mi zdrowia psychicznego. Wystarczą mi same nagłówki :P

Odpowiedz
Czego się spodziewacie po kobiecie, która na swoim insta sama sobie zadaje pytanie o to jak się czuje gdy nie ma doktoratu (i sama sobie odpowiada, że czuje się świetnie) jakby to była środowiskowa potwarz ;)
A do tego traktuje własnego męża jak dziecko we mgle i pucuje się jego chorobami jakby to była małpka w zoo.

Na nieszczęście jest popularna, na szczęście nie ma żadnego realnego wpływu na świat
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(16-11-2021, 12:07)Corn napisał(a): Na nieszczęście jest popularna, na szczęście nie ma żadnego realnego wpływu na świat
No jak nie ma?
Przez takie osoby nie będą już kręcić filmów gdzie gwałci się roboty :(
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Jako calosc to ten tekst w zasadzie tarfia w punkt, ale to mnie rozwalilo:

Pleas to keep “politics” out of movies have an implicit definition of politics that includes radical concepts like “non-white actors” and “more than one woman.” Some leftwingers inadvertently play into this too (LOL), when we detect the insidious conservative agenda in movies with ideological or provocative ambiguities.

https://www.theguardian.com/film/2022/jun/03/no-top-gun-mavericks-success-isnt-down-to-being-pro-america-and-anti-woke
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
To nie krytyka filmowa, a artykuł o kinie/streamingu w magazynie Plus Minus, autorstwa Marcina Kuby:

"Wystarczy wspomnieć krytykę, jaka spadła na twórców "Gry o Tron", kiedy w ostatnim sezonie cyklu premierę miał odcinek, w którym rozgrywała się bitwa w zupełnych ciemnościach, kręcona przy blasku świec i pochodni. Ten odcinek mógłby zostać nagrodzony Oscarem w kategorii zdjęcia filmowe, ale wielbiciele serii masowo go skrytykowali. Trudno im było zrozumieć urodę tych zdjęć, bo w większości oglądali serial na ekranach laptopów i nie zawsze dobrze skalibrowanych telewizorów"

Papier wszystko przyjmie :) Pozostaje pytanie na czym pan Marcin oglądał rzeczony odcinek, bo ja sobie ściągnąłem specjalnie wersję z HDR, aby sprawdzić czy na OLEDzie wciąż wygląda jak gówno, no i cóż: wygląda. Zresztą to częsty przypadek, że autorzy artykułów wyszukują jaskrawych przykładów na udowodnienie swojej tezy i muszą uciekać się do zwykłej nieprawdy, aby im wyszło, że widzowie się nie znają.
Ogólnie jego teza jest prawdziwa (że Netflix kręci w stylu zerowym, coby dobrze się oglądało nawet na komórce, a HBO częściej artystycznie ryzykuje), no tylko przykład najgorszy z możliwych.

Odpowiedz
Ja pierdole...

[twitter]https://twitter.com/Variety/status/1614729135728873473?t=vrYmqZsAuy5u9sCfxtAdBA&s=19[/twitter]

"Oczy szeroko zamknięte" i "Dzikość serca" (Złota Palma w Cannes) jako niewypały Kubricka i Lyncha. Ktoś tu chciał być skandalizujący jak pewien filozof z Krakowa.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pierdoły i głupoty o TV (niusy, abonament, stacje tv itp.) military 66 16,716 07-07-2009, 21:17
Ostatni post: jajcasz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości