Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
04-12-2023, 00:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 00:40 przez marsgrey21.)
|
Godzilla
|
|
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 04-12-2023, 00:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 00:40 przez marsgrey21.)
Z Mothrą na razie to jeszcze niepotwierdzone i jedynie teasowali. Nie obraziłbym się, gdyby mogłaby zamiast niej pojawić się Battra.
04-12-2023, 00:53 (04-12-2023, 00:53)OGPUEE napisał(a): Z Mothrą na razie to jeszcze niepotwierdzone i jedynie teasowali. Nie obraziłbym się, gdyby mogłaby zamiast niej pojawić się Battra. ViewerAnon (ten który od dawna wypuszcza informacje, bo ogląda pokazy testowe) już potwierdzil.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 04-12-2023, 01:04
Wyglada to nawet spoko. Mocno w duchu poprzedniej części ktora byla najzwyczajniej w swiecie fajnym filmem.
A Godzilla w nowej formie jest dojebana do pieca, ale nie w momencie w ktorym biegnie z Kongiem. Niestety ale ta scena to jedyny minus zwiastuna, wyglada to niesamowicie przekomicznie.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 04-12-2023, 01:08
Obejrzałem przed chwilą ten zwiastun filmu USA. Kolejna CGI sraka.
To tak ohydne, że nawet nie mam chęci tego oglądać. 2 poprzednie wymeczylem
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-12-2023, 03:41
Amerykańce to chyba nie lubią Godzilli w ogóle. Najpierw Edwards pokazał ją przez całe 5 minut w 2godzinnym filmie, potem zrobili z niej henchmena Konga w kolorowym pierdolniku, a teraz dali jej zagrać w jakiejś dziwnej wersji Słonecznego Patrolu:
![]() Chyba David robił za motion capture aktora. ![]() Ten zwiastun już w sumie uwypukla największy błąd czyniony przez speców z Holly - zamiast doyebać ze skalą Godzilli i innych potworów na maksa, to oni je.... miniaturyzują na rzecz podziemniego świata który musi być milion razy większy. No i przez to Kong wygląda jak mała małpa z Planety Małp, a Godzinna jak 2-metrowy jaszczur biegający po łące.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-12-2023, 09:34
Obejrzałem ten japoński film i potwierdzam, że bardzo udany. Taki niehollywoodzki mocno. Bardzo odświeżająca rzecz. Poważny ton, poważne podejście. Natomiast dzieciaki na sali i ich rodzice przeżyli spory zawód. Było nawet wychodzenie w trakcie seansu. W sumie to zjawisko dobrze oddaje charakter tego filmu. Nie ma tu mowy o tym amerykańskim podejściu, którego chyba błędnie część widowni oczekiwała
--e W ogóle może by jakiś mod podjął się trudnego zadania i podzielił ten wątek na tematy o różnych filmach? W obecnej formie czyta się to bardzo ciężko, jeżeli chce się dojść do rozmowy o konkretnej produkcji.
.
04-12-2023, 09:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 09:48 przez srebrnik.) (04-12-2023, 03:41)shamar napisał(a): Obejrzałem przed chwilą ten zwiastun filmu USA. Kolejna CGI sraka. Ty shamar lepiej idź na Minus One, póki leci w kinach do 7 grudnia (bo wątpię, by pojawił się w telewizji). Duża przepaść na korzyść Japońca. 04-12-2023, 12:37
Ten bieg godzilli i konga pod koniec trailera mógł być lepszy, gdyby zmienić scenerie na np. miejską pośród wieżowców. Trochę przez to brakuje skali tytanów. Promień godzilli powinien być też zmieniony na czerwony tak jak było w japońskich filmach.
04-12-2023, 13:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 13:38 przez Diaz.)
Pewnie zmiana koloru promienia będzie na bank.
(04-12-2023, 09:34)Snappik napisał(a): Amerykańce to chyba nie lubią Godzilli w ogóle. Najpierw Edwards pokazał ją przez całe 5 minut w 2godzinnym filmieAkurat Edwards jest Anglikiem (#Jałta1944 Pamiętamy). 04-12-2023, 13:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 13:39 przez OGPUEE.) Snappik napisał(a):Amerykańce to chyba nie lubią Godzilli w ogóle. Najpierw Edwards pokazał ją przez całe 5 minut w 2godzinnym filmie Ta, skośnookie widocznie też Godzilli nie lubią, bo w oryginale jest go na ekranie jeszcze mniej niż u Edwardsa, a patrząc procentowo w odniesieniu długości filmu wygląda to bardzo podobnie: http://jokercluster.blogspot.com/2017/09/updated-charts-screen-time-first_7.html?m=1 Co do skali to oczywiście masz rację, cierpią na tym też efekty, bo uwypukla to wszystko sztuczność tego wykreowanego świata i tych biegających potworków.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
04-12-2023, 13:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 14:01 przez slepy51.)
Na "Minus One" to bym się chętnie wybrał. Jest tylko jeden ...minus (hehe) - nie grają tego u mnie w żadnym z okolicznych kin a specjalnie jechać 50 km lub więcej żeby zobaczyć to na dużym ekranie mi się nie chce :P
04-12-2023, 13:57 (04-12-2023, 13:57)slepy51 napisał(a): Ta, skośnookie widocznie też Godzilli nie lubią, bo w oryginale jest go na ekranie jeszcze mniej niż u Edwards Znowu usprawiedliwianie Edwardsa Japońcami :P. Różnica jest taka, że u Hondy to się nie odczuwało, że Godzilli jest mało i nie stosowano chamskiego przerywania ujęć, nie mówiąc o tym, że nie było tam ujęć typu "nieznane zwierzę pod wodą" czy "zwierzę w oddali" i Godzilla jak się pojawiał na ekranie, to na fulla. I nie mówiąc o tym, że oryginał (i większość późniejszych filmów) trwał 95 minut zamiast dwóch godzin, więc te dysproporcje nie były większe. 04-12-2023, 14:06
Nikogo nie usprawiedliwiam, można ten film lubić czy nie ale fakty są takie, że wygląda to bardzo podobnie i to nie ilość Godzilli w Godzilli sprawia, czy film jest dobry czy niedobry.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
04-12-2023, 14:23 (04-12-2023, 13:57)slepy51 napisał(a): [ Ale w oryginale tego Gojirę przynajmniej widać, a u Edwardsa przez cały finał spowijają go kłęby pyłu i ciemność. 04-12-2023, 15:03
Ja z Godzilla Edwardsa mam tak, ze kupuje to trzymanie Godzilli w puszcze aż do finału, bo dzięki temu jego obecność gdy już się pojawia robi wrażenie, jak potworków jest za dużo i non stop walczą, to odbiera im to sporo majestatu, a postacie choć niezbyt mocne to nie przeszkadzają, bo fabularnie wszystko toczy się wokół Godzilli i potworów.
W ogóle mam słabość do tego jak pokazywano tam Godzille, czuć było grozę i silę, jakby był jakimś starożytnym bóstwem. ![]() ![]() W najnowszych filmach to po prostu animacja, nic więcej.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 04-12-2023, 15:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 15:30 przez marsgrey21.) (04-12-2023, 13:57)slepy51 napisał(a):Snappik napisał(a):Amerykańce to chyba nie lubią Godzilli w ogóle. Najpierw Edwards pokazał ją przez całe 5 minut w 2godzinnym filmie Przecież ta analiza właśnie potwierdza to co napisałem :) Godzilla 2014 w każdym zestawieniu (obecność + rozwałka) klepie same doły. Japończycy w najgorszych przypadkach dali mu 5% czasu na ekranie względem timingu filmu, gdzie Edwards... 4%. A średnia to i tak około 12-14% czyli 3x więcej niż zrobił to Edwards. To już znienawidzony przez fanów jaszczura niemiec z Hollywod Emmerich dał mu 2x więcej czasu (a przy okazji zrobił film dłuższy o 15 minut). Sorry, ale Edwards tym filmem strollował wszystkich.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-12-2023, 15:27 (04-12-2023, 15:26)marsgrey21 napisał(a): Ja z Godzilla Edwardsa mam tak, ze kupuje to trzymanie Godzilli w puszcze aż do finału, bo dzięki temu jego obecność gdy już się pojawia robi wrażenie, Ja właściwie byłem na to przygotowany, bo wcześniej mignęła mi jakaś recenzja, która uprzedzała, że Godzilla w pełnej krasie jest dopiero w finale, ale warto czekać, proszę państwa, bo cóż to za finał! No i gdyby finał rzeczywiście pozamiatał, to bym wyszedł z kina usatysfakcjonowany, bo cierpliwy ze mnie człowiek i nigdy mi nie przeszkadzało np. że w King Kongu Jacksona mija grubo ponad godzina, zanim wielka małpa pojawia się na ekranie, a w "Aliens" też ponad godzina mija, nim zobaczymy obcych. Nie mam z tym żadnego problemu. Tylko że w "Godzilli" Edwardsa nie warto było czkać. W finale zamiast obiecanej petardy wyszedł kapiszon. Przez cały film Edwards odmawia mi widoku Godzilli, żeby potem w finale też guzik było widać. Wszystko w nocy, w kłębach pyłu, tu się pokaże jakiś kawałek ogona, tu skrawek nogi, a w ogóle to patrzcie, amerykańscy wojacy idą po bombę, na pewno wolicie oglądać amerykańskich wojaków niż naparzające się potwory, co nie? Będę szczery, ten finał to jeden z najsłabszych elementów tego filmu jak dla mnie. Do tego momentu oglądało mi się całkiem nieźle, ale jak na koniec zobaczyłem, że nawet teraz reżyser odmawia mi widoku destrukcji miasta przez potwory, to zrobiło mi się przykro :/ Ale te dwa momenty z atomowym oddechem były fajne. Chociaż tyle. 04-12-2023, 15:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2023, 15:42 przez al_jarid.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |