http://www.slashfilm.com/leonardo-dicaprio-steve-jobs-movie/
No i DiCaprio na Jobsa to byłby interesujacy wybór.
22-04-2014, 01:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2014, 01:18 przez Gal Anonim.)
|
Gorące wieści, plotki itp.
|
|
Fincher był fenomenalnym wyborem, ale ten też wcale nie byłby gorszy. Boyle z dobrym scenariuszem to jest to, czego nam teraz trzeba:
http://www.slashfilm.com/leonardo-dicaprio-steve-jobs-movie/ No i DiCaprio na Jobsa to byłby interesujacy wybór. 22-04-2014, 01:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2014, 01:18 przez Gal Anonim.)
Podobała mi się biografia z Kutcherem, chociaż nie była niczym nadzwyczajnym. Mam nadzieję, że kolejny film o Jobsie będzie tym właściwym.
Leonardo na Steve'a mi nie pasuje kompletnie, bo pewnie tak jak w przypadku Hughesa czy Belforta cały ciężar roli będzie opierał się na Leonardo bez grama charakteryzacji, a bądź co bądź Jobs miał dość charakterystyczną urodę. Di Caprio bardziej by mi na Gatesa pasował ;]. Do Jobsa podobny jest trochę Demitri Martin albo Keanu Reeves, choć wątpię by któryś z nich podołał roli. A najlepszym wyborem byłby Noah Wyle, ale on już niestety jest spalony przez rolę w durnym filmie o Jobsie z lat 90tych.
22-04-2014, 10:27
E tam, podobieństwo wizualne aktora to nie wszystko. To film, a nie fotografia. Najlepszy przykład na to to Frank Langella jako Nixon.
Cytat:Do Jobsa podobny jest trochę Demitri MartinPisz "Radek Pisula" a nie jakiś "Demitri Martin". 22-04-2014, 10:50
A czemu durnym? Dobrze go wspominam, niezłe role Wyle'a i Halla, absolutny brak włażenia w tyłek Jobsowi, parę dziwnych pomysłów formalnych i przewrotny finał. O lata świetlne lepszy od filmu z Kutcherem.
22-04-2014, 10:54
Biografia Jobsa z Kutcherem nie jest niczym więcej niż poprawnie zrobioną inscenizacją mniej lub bardziej znanych anegdot z życia Jobsa. O jego życiu da się skroić zajebiaszczy film, ale trzeba mieć dobry pomysł i równie dobrego reżysera, a nie kręcić na zasadzie "Jobs umarł, był popularny, więc nakręćmy film".
22-04-2014, 11:12
Jest nędznie nakręcony, może określenie "durny" nie do końca oddawało to co chciałem przekazać, ale bardzo się zawiodłem. Strasznie sztuczny jest ten filmy, całość wygląda jak sztuka Shakespeare'a niż biografia dwóch biznesmenów.
Cytat:E tam, podobieństwo wizualne aktora to nie wszystko. To film, a nie fotografia. Najlepszy przykład na to to Frank Langella jako Nixon.True, ale wygląd powinien być zbliżony by ułatwiać odbiór. Zawsze mnie drażniło, że Scorsese tak się przyłożył przy obsadzaniu drugiego planu w Aviatorze, ze kompletnie nie zauważył jak odmienny od Hugesa jest Di Caprio ;]. 22-04-2014, 11:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2014, 11:17 przez Corn.)
Chyba można to po części wytłumaczyć tym, że to film telewizyjny z 1999 roku. Telewizyjna rewolucja czaiła się dopiero za rogiem.
22-04-2014, 12:08
Tak się zastanawiam, po co nowy film o Jobsie skoro jeden już był, to, że tamten był słaby i mało zarobił nie jest argumentem za tym, żeby od razu robić kolejny...
A może by tak nakręcić film o Billu Gatesie? ;)
Hail to the king, baby!
22-04-2014, 14:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2014, 14:24 przez Ash.) Cytat:że tamten był słaby i mało zarobił nie jest argumentem za tym, żeby od razu robić kolejny Jak to nie? 22-04-2014, 14:47
widmo
(22-04-2014, 14:16)Ash napisał(a): Tak się zastanawiam, po co nowy film o Jobsie skoro jeden już był, to, że tamten był słaby i mało zarobił nie jest argumentem za tym, żeby od razu robić kolejny...Ale ten film Sorkina jest zupelnie inny. Poza tym zapowiada sie znacznie ciekawiej niż większość filmów o prawdziwych postaciach. (22-04-2014, 14:16)Ash napisał(a): Tak się zastanawiam, po co nowy film o Jobsie skoro jeden już był, to, że tamten był słaby i mało zarobił nie jest argumentem za tym, żeby od razu robić kolejny...Ale ten film Sorkina jest zupelnie inny. Poza tym zapowiada sie znacznie ciekawiej niż większość filmów o prawdziwych postaciach. 22-04-2014, 19:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2014, 19:05 przez Gal Anonim.)
No tak, tym bardziej że ma się de facto składać z 3 scen. Strzelam ze to będą kolejno prezentacja iPoda, iPhone'a i iPada :D
A tak na serio to też jestem bardzo ciekaw co z tego wyjdzie, zwłaszcza że bardzo mocno cenię umysł i dzieła Steve'a i to co zrobił w 97 roku by podnieść firmę z ziemi. Cytat:A może by tak nakręcić film o Billu Gatesie? ;)Bill był modny w latach 90tych i wtedy grał go Anthony Michael Hall, więc teraz kolejnego filmu doczekamy się zapewne po śmierci. 23-04-2014, 10:12 (23-04-2014, 10:12)Corn napisał(a): No tak, tym bardziej że ma się de facto składać z 3 scen. Strzelam ze to będą kolejno prezentacja iPoda, iPhone'a i iPada :DMac, NeXT (nie kojarze tego) i iPhone. Mnie ciekawi glownie wlasnie dlatego, ze film ma sie skladac z trzech scen dziejacych sie w czasie rzeczywistym, no i dlatego, że to Sorkin. A jak jeszcze Boyle wyrezyseruje to bedzie slodko. 23-04-2014, 14:10 Cytat:Mac, NeXT (nie kojarze tego) i iPhone.Serio? To bez sensu. NeXT to cienki okres w karierze Jobsa, raczej nic interesującego bo o tych komputerach pamiętają chyba tylko fani Jobsa. Osobiście zrobiłbym podział na 1. Budowa MACa albo Lisy 2. Narada rady nadzorczej i wywalenie Jobsa (świetna baza to ostrych dialogów) 3. iMAC albo iPhone bo to w mojej ocenie dwa największe dzieła Ive'a i Jobsa, zwłaszcza iMAC bo powstał w trudnym okresie a okazał się być wielkim triumfem. 23-04-2014, 14:22 (23-04-2014, 14:22)Corn napisał(a):Jezeli cienki to moze wlasnie o to chodzi. Mac i iPhone to w koncu niewatpliwe sukcesy, wiec darkest hours tez jest w scenariuszu.Cytat:Mac, NeXT (nie kojarze tego) i iPhone.Serio? To bez sensu. NeXT to cienki okres w karierze Jobsa, raczej nic interesującego bo o tych komputerach pamiętają chyba tylko fani Jobsa. Ja jestem ciekaw czy bedzie cos o tym, jak Jobs zarąbał dużo z rzeczy, ktore tworzą Maca albo to, ze stworzył go, bo Xerox dał mu podejrzeć swoj sprzet. 23-04-2014, 14:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2014, 14:30 przez Gal Anonim.)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 23-04-2014, 14:30
Ona byłaby lepszą Marilyn Monroe niż sama Marilyn.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
23-04-2014, 14:31 Cytat:Ja jestem ciekaw czy bedzie cos o tym, jak Jobs zarąbał dużo z rzeczy, ktore tworzą Maca albo to, ze stworzył go, bo Xerox dał mu podejrzeć swoj sprzet.A Bill stworzył Windowsa bo Jobs pozwolił mu podejrzeć iOSa ;]. O tym też można wspomnieć. Mam nadzieję, że ten film pokarze Steve'a takiego jakim był - control freaka pracoholika, w którego firmie ewidentnie panował mobbing (z resztą podobno taka atmosfera utrzymuje się do dziś). 23-04-2014, 14:39 (23-04-2014, 14:31)Pitero napisał(a): Ona byłaby lepszą Marilyn Monroe niż sama Marilyn. Chyba jak ją utuczą i narobią operacji plastycznych - przecież Chastain to jest drągal.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 23-04-2014, 14:44
W The Help grała prawie- Marylin to i tu da radę. Jaram się.
Why are you firing wallnuts at me?
23-04-2014, 15:08 (23-04-2014, 14:39)Corn napisał(a): Mam nadzieję, że ten film pokaże Steve'a takiego jakim był - control freaka pracoholika, w którego firmie ewidentnie panował mobbing (z resztą podobno taka atmosfera utrzymuje się do dziś).Książka Isaacsona ani trochę nie wybiela Steve'a, co chwila jest wspominane, że w kontaktach międzyludzkich był po prostu strasznym, aroganckim bucem, który miał w dupie właściwie wszelkie konsekwencje tego co czyni, podkradał ludziom pomysły twierdząc, że to jego, niesprawiedliwie wyżywał się na pracownikach i masa tego typu rzeczy. 23-04-2014, 15:08 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |