Cytat:Nikt zresztą nie mówi, że juniwersalne żołnierze będą podnosić ciężarówki i skakać na sto metrów.
Właśnie, zdaje się, że mają być żołnierzami pozbawionymi przez uwarunkowanie laboratoryjne instynktu samozachowawczego i jakoś bardziej agresywnymi. To właściwie (+ ślepe posłuszeństwo wobec dowódców) wystarczy, by być doskonałym żołnierzem. Zetknięcie Rambo z gromadką takich gostków może być nawet ciekawe.
Cytat:Jeżeli chodzi o głupie pomysły producentów filmowych
Gdybym był szefem zespołu rockowego,zapytałbym tylko "kiedy zaczynamy zdjęcia?"
[ Dodano: Nie Wrz 06, 2009 18:01 ]
Aha - w niusie nie chodzi o Północno - Zachodni Pacyfik, ale o północno - zachodnią część USA, czyli z grubsza tam, gdzie Rambo był ścigany przez Willa Teasle w "First Blood". Coraz fajniej to wygląda.
"What has me excited about this story is the idea that Rambo is now the man chasing instead of being chased. The idea of John Rambo tracking a killer in the woods of the Pacific Northwest is just very cool sounding."
BlackFilm.com is reporting that 20th Century Fox has offered the role of Capt. "Howling Mad" Murdock in The A-Team to District 9 star Sharlto Copley. There's no word if he has accepted the role.
He would be joining Liam Neeson (John "Hannibal" Smith), Bradley Cooper (Lt. Templeton "Faceman" Peck) and Quinton "Rampage" Jackson (Sgt. "B.A." Baracus) in the Joe Carnahan-directed adaptation of the 1980s TV series.
Patrząc na obsadę, ten film coraz bardziej mnie interesuje. Neeson, którego uwielbiam, Cooper, którego polubiłem po Hangover, a jak jeszcze Copley, którego pewnie polubię po D9, się pojawi to chyba trzeba bedzie pójść na A-Team do kina nawet.
Coming Soon is reporting that Inglourious Basterds scene stealer Christoph Waltz has been cast as the main villain in Michel Gondry's Green Hornet adaptation. Waltz adds to an internationally eclectic cast that includes Seth Rogen, Jay Chou, Cameron Diaz, Edward James Olmos and Tom Wilkinson.
Nicolas Cage was previously attached to play the antagonist to Rogen's hero Britt Reid, but recently dropped out because he could not agree upon a deal with Columbia Pictures.
The film, which is currently shooting, will be released on December 17th 2010.
Mnie bardziej niż fakt, że to adaptacja komiksu (nie znam prawie w ogóle postaci Green Horneta) interesuje to, że zobaczę Christophera Waltza, Toma Wilkinsona i Setha Rogena w filmie Michel Gondry'ego.
Czytaj "jeśli dadzą mi bicz i pozwolą pobiegać po planie".:)
W chwili premiery czwórka mi się bardzo spodobała, ale ponowny seans był... bolesny. Ale piątkę niech kręcą - w końcu gdyby malkontenci powiedzieli "nie chcemy już Jonesa" po Świątyni, nie byłoby Krucjaty.
Piątka mogłaby powstać według mojego starego pomysłu - leciwy Indy może już tylko główkować i biegać, ale kiedy trzeba się bić, dostaje wpierdziel, więc wyręcza go w tym dorosły już Short Round. W tej roli chyba nie trzeba dodawać, że Jet Li :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
military napisał(a):w końcu gdyby malkontenci powiedzieli "nie chcemy już Jonesa" po Świątyni, nie byłoby Krucjaty.
Rzecz w tym, ze Swiatynia byla tak bezdyskusyjnie zajebista, ze nikt tak nie powiedzial, a zatem to zdecydowanie inna sytuacja niz w przypadku czworki-piatki. ;)
No i? Who cares? Większość ludzi na tym forum uważa Manna za Boga reżyserii, co nie znaczy, że pozostała część ludzkości też tak uważa. O tym, że z drugą częścią Indiany jest rzekomo coś nie tak dowiedziałem się dopiero tutaj ;)