Gorące wieści, plotki itp.
Podobno do filmu miały zostać elementy fantastyczne. Plus mówiono coś o jakiejś scenie pościgowej z pociągiem i takie tam. Jedno jest pewne, na kostium raczej te wszystkie pieniądze nie miały iść.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
http://www.deadline.com/2011/09/eddie-murphy-in-talks-to-host-the-oscars/

Eddie Murphy gospodarzem przyszłorocznych oscarów?

Odpowiedz
No i proszę, podejrzenia okazały się zasadne:
http://www.firstshowing.net/2011/its-official-eddie-murphy-will-be-hosting-the-84th-academy-awards/

Odpowiedz
Ciekawe, czy ma to jakiś związek ze zbliżającą się premierą Tower Heist i tego, że jej reżyser Brett Ratner, jest producentem przyszłorocznych Oscarów...

Odpowiedz
Musiałeś przeczytać jedynie nagłówek, inaczej nie pisałbyś takich rzeczy. ;)

Odpowiedz
W ogóle tego nie czytałem. Skojarzyłem fakty :P

Ok. Przeczytałem. Promocja filmu, jest jedynym sensownym powodem, jaki przychodzi mi na myśl, kiedy myślę nad tym, co powodowało producentami gali wybierając na jej gospodarza tę upadłą gwiazdę.

Odpowiedz
No więc fakty podane przez Ciebie zostały... podane już jakiś czas temu. ;)

Odpowiedz
Mniejsza z tym :P Nie lubię Murphy'ego. To już na Whoopi Goldberg bym chyba mniej psioczył :) Ale z drugiej strony, gorzej niż w tym roku chyba nie może być.

Odpowiedz
Oby Eddie Murphy poprowadził to przebrany za grubą czarnoskórą kobietę z "charakterkiem"!

Odpowiedz
Gdyby to był Eddie Murphy z czasów Delirious, byłbym wręcz przeszczęśliwy mogąc oglądać go jako gospodarza oscarów. Teraźniejszy Murphy jako gospodarz jest wielką niewiadomą, ale fajerwerków komedii się raczej nie spodziewam.

Odpowiedz
Szczerze to zainteresuje mnie jako prowadzący tylko, jeżeli dadzą mu Gervaisa jako partnera, który będzie non stop komentował ironicznie karierę Murphy'ego.

Odpowiedz
http://www.filmweb.pl/news/AUDIO+Oto+nowe+%22Footloose%22-77490


Remake Footloose będzie zdaje się zawierał też cover piosenki o tym tytule.
I to (co mnie zaskoczyło) nawet całkiem fajny cover. No ale nie ma co liczyć na to by reszta soundtracku trzymała poziom. Zresztą, po obejrzeniu zwiastunów i tak nie widzę za bardzo powodu by to oglądać kiedy mam na półce oryginał.

Odpowiedz
(06-09-2011, 23:46)Crov napisał(a): Szczerze to zainteresuje mnie jako prowadzący tylko, jeżeli dadzą mu Gervaisa jako partnera, który będzie non stop komentował ironicznie karierę Murphy'ego.

Ironiczne komentarze na temat kariery Eddiego na pewno będą, tylko że ze strony jego samego. ;)


Odpowiedz
Plotki niosły się szybciej niż wiatr już wczoraj na zagranicznych stronach, a dzisiaj dotarły do rodzimych portali:

http://www.filmweb.pl/news/B%C4%99dzie+reboot+%22Soku+z+%C5%BCuka%22-77500

Nieładnie ubierając to w słowa, szykuje się kolejny gwałt w wykonaniu Hollywoodu.

Filmweb nie wspomina o tym, że ma to być jakoby superprodukcja, z której wylewa się CGI.

Odpowiedz
Mam pytanie natury lingwistycznej: czy się różni reboot od remake'a?

Odpowiedz
Reboot to rozpoczęcie od nowa danego filmu/serii, jak Batmany Nolana czy Star Trek Abramsa. Remake to przerobienie oryginalnego filmu, jak Planeta Małp Burtona, czy Mucha Cronenberga.

Odpowiedz
(07-09-2011, 12:11)raven.second napisał(a): Remake to przerobienie oryginalnego filmu, jak Planeta Małp Burtona, czy Mucha Cronenberga.

To wiem :)

(07-09-2011, 12:11)raven.second napisał(a): Reboot to rozpoczęcie od nowa danego filmu/serii, jak Batmany Nolana czy Star Trek Abramsa.

O to chodziło, dzięki. Dla mnie to nowe słowo :)

Odpowiedz
A jak można zrebootować film, który nie jest częścią żadnej serii?

Odpowiedz
Tak, że teraz pewnie od razu nakręcą całą trylogię za pół miliarda dolarów.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ja p**** co za p**** c**** wpadły na tak k***** p***** pomysł, c*** im w ich z***** kloaki.

To w kwestii remake'u Soku z żuka :) Jak w ogóle można wpaść na pomysł zrobienia na nowo filmu który jest idealny? Który jest klasykiem? Który jest tak oryginalny i niepowtarzalny? No i czy naprawdę muszę wymieniać te wszystkie nazwiska, Keaton, Davis, Baldwin, Ryder, O'Hara, Jones, Shadix, Sidney...

Nie lepiej byłoby po prostu wziąć to uniwersum i na nowo zabawić się motywem życia pozagrobowego? Coś jak spin off, ale bez żadnej postaci z pierwszego filmu włącznie z samym Beetlemeyerem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości