Gorące wieści, plotki itp.
(02-02-2012, 09:57)military napisał(a): Mierzwiak, jak dla mnie sam pomysł robienia remaku jest debilny, a teraz jeszcze reżyser twierdzi, że chce dopowiedzieć historię "między cięciami", której po prostu NIE BYŁO, bo nie mogło być, bo cały film zasadzał się na tym, że wymazują mu pamięć w trzy sekundy, a potem ma przebłyski i WRACA do bycia człowiekiem, którym NAGLE przestał być, a nie powoli przestaje nim być. To, co mówi ten facet, wskazuje na niezrozumienie filmu - co mnie zresztą wcale nie dziwi. Ale niech się bawią - ja za oglądanie tego syfu im nie zapłacę. A że to będzie syf, wiem tak samo, jak wiedziałem że syfem będzie The Thing czy nowy Autostopowicz.
military, ale co mnie obchodzi jak było w oryginale? Skoro facet robi remake i wygląda na to, że chce ugryźć temat od innej strony i proponuje coś więcej niż tylko kopię filmu Verhoevena, to ma moje błogosławieństwo.

The Thing jest akurat przeciwieństwem takiego twórczego podejścia, Autostopowicz chyba też, chyba, bo słabo pamiętam oryginał.


Odpowiedz
http://www.slashfilm.com/harrison-ford-early-talks-blade-runner-sequel/

JUHUUUU!!! A kiedy mowię: "JUHUUUU!!!" to mam na myśli "No kórwa, ja pierdole!".

Odpowiedz
Rety, jak ja nie chcę, aby ten film powstał. Nie chcę żadnych kontynuacji, prequeli, czy też filmów dziejących się w świecie "Blade Runnera".
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
To jest jakaś plota bez pokrycia. Scott potwierdził OFICJALNIE, że w sequelu nie będzie aktorów z oryginalnej obsady i jest to LOGICZNE na takiej samej zasadzie na jakiej w "Prometeuszu" nie ma Sigourney Weaver. Po prostu scenariusz oryginału na to nie pozwala. Poza tym Harrison Ford nigdy, ale przenigdy nie zrobi filmu ze Scottem. Spokojnie.

Tak czy siak - wygląda na to, że film prędko nie powstanie, bo wydaje mi się, że Ridley zrobi najpierw ten scenariusz McCarthy'ego.

Chyba, że Scott tak naprawdę porzucił ten projekt, a my o tym jeszcze nie wiemy.

Odpowiedz
Ufff, po za tym dla mnie wyrocznią będzie "Prometeusz", co do dalszych filmowych planów Scotta. Niestety pewnie na "Forever War" nie ma już co liczyć i najlepiej przestać marzyć, że ten film powstanie :( A ja ciągle marzyłem. :(
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
O ile mi wiadomo, Scott nigdy nie zrezygnował z "Forever War". Film czeka na lepsze czasy (czyli np. potencjalny sukces "Prometeusza").

Odpowiedz
(06-02-2012, 01:30)Albertino napisał(a): Poza tym Harrison Ford nigdy, ale przenigdy nie zrobi filmu ze Scottem. Spokojnie.

Dlaczego?

Odpowiedz
Poczytaj w internecie, obejrzyj dodatki w wydaniu Blade Runnera, a się dowiesz :) Panowie lubią się tak bardzo, że kiedy przygotowywano final cuta i próbowano naprawić jedną ze scen (gdzie dialog nie pasował zupełnie do ruchu warg Deckarda), to niezbędne było poproszenie o użyczenie twarzy - dość podobnego - syna aktora, bo Ford był wtedy niby straszliwie zajęty. Sprawa miała miejsce zaledwie parę lat temu, więc skoro przez ponad 20 lat mu się nie odwidziała niechęć do Scotta i samego filmu, to raczej nie odwidzi się i teraz :)

Zresztą nie ma się co rozwodzić, bo na dobrą sprawę wciąż nie wiadomo czy ten film powstanie. Rzecz jest w powijakach, raczej przed 2014 rokiem się za nią nie wezmą. Niby coś pisał Scott Z. Burns, ale gdzieś wyczytałem, że nazwisko scenarzysty poznamy w tym miesiącu, czyli chyba jednak nie on. Scott też miał reżyserować, ale - jak wiadomo - od tamtego czasu miał już w planach co najmniej pięć filmów, więc syndrom Guillermo Del Toro się kłania (chociaż wygląda, że zrobi ten film wg McCarthy'ego - i dobrze).

Odpowiedz
No i spoko, jednak Ford z nikim nie gada poki co - przynajmniej tak mowia

http://www.bleedingcool.com/2012/02/06/blade-runner-follow-up-producer-rubbishes-harrison-ford-rumours-gives-accurate-update-instead/

Odpowiedz
No widzisz jaki ze mnie jasnowidz? :)

Martwi mnie jednak, że jednak jest tak jak pisałem w kwestii scenarzysty. Nie mają jeszcze żadnego, czyli najpierw wymyślamy, że zrobimy film, a później go piszemy. Z takiej kolejności nigdy nie wynika nic dobrego.

Odpowiedz
Z jednej strony fajnie, że ta plotka okazała się nieprawdziwa. Z drugiej jednak strony wynika, że jednak w pewnym sensie nad tym projektem się pracuje, czyli prawdopodobieństwo jego powstania, jednak jakieś tam jest.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
http://herocomplex.latimes.com/2012/02/06/mel-gibson-on-his-mad-max-past-and-new-epic-aspirations/

Tutaj więcej, bo szczegółowość newsów z filmwebu powala.

Odpowiedz
(07-02-2012, 12:24)Albertino napisał(a): No widzisz jaki ze mnie jasnowidz? :)
Ale sam Ridley Scott nie wyklucza powrotu Forda. Powiedzial, ze nie wie czy będzie to historia Deckarda, ale jeżeli tak to byłby zadowolony z powrotu Forda.


Odpowiedz
Co innego twierdził jeszcze we wrześniu, gdy wyraźnie oznajmił, że kontynuacja będzie rozgrywała się w tym samym świecie, ale z innymi bohaterami :) Czy ja wiem, mnie ta ostatnia wypowiedź bardziej wygląda na to, że Scott po prostu nie chce niczego jednoznacznie deklarować. Może jakieś cameo Forda? Jednak, jak pisałem, szanse jego powrotu są znikome i fani też go tam raczej nie chcą, bo powrót ten nie miałby większego sensu. Zresztą Scott doskonale musi o tym wiedzieć, w końcu director's cut i final cut są jego dziełem.

Moim zdaniem najlepiej byłoby zaczerpnąć trochę rozwiązań z innych powieści Dicka i włączyć je do tego uniwersum. Tyle fajnych pomysłów tego pisarza jeszcze nie znalazło swojego miejsca na ekranach... Tym bardziej, że Scott Free ma prawa do kilku jego prac.

Póki co nie mają scenariusza, więc takie wypowiedzi są niewiele warte - Scott po prostu nie wie. Niemniej fajnie, że - być może - Hampton Fancher będzie jakoś związany z projektem.

I ostatnia sprawa: Scott zawsze był przeciwny sequelom, a teraz mówi też o kontynuacji "Prometeusza". Czyżby już demencja?

Odpowiedz
(09-02-2012, 13:52)Albertino napisał(a): Moim zdaniem najlepiej byłoby zaczerpnąć trochę rozwiązań z innych powieści Dicka i włączyć je do tego uniwersum. Tyle fajnych pomysłów tego pisarza jeszcze nie znalazło swojego miejsca na ekranach... Tym bardziej, że Scott Free ma prawa do kilku jego prac.

Scotta ma prawa do jakiś prac Dicka? Nie wiedziałem, a jakich. Nowa adaptacja Dicka w wykonaniu Scotta, czemu nie, a nawet bardzo bym się ucieszył. Taki np. "Ubik" od Scotta, brzmi dobrze.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Nie wiem dokładnie do których - na pewno wśród nich był "Człowiek z wysokiego zamku", na podstawie którego Scott Free chciało zrobić mini-serial (chyba już nieaktualne). Pamiętam, że kiedyś o tym czytałem, ale nie wiem już gdzie.

Odpowiedz
btw. http://www.filmweb.pl/news/Michael+Fassbender+gwiazd%C4%85+kolejnego+filmu+Ridleya+Scotta-82201

Odpowiedz
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=85301

Wreszcie więcej oficjalnych fot, bo przez ostatnie pół roku praktycznie nie było NIC słychać o tym filmie. Pitt z shotgunem na ostatnim zdjęciu wygląda GE-NIAL-NIE (chociaż zdjęcie i tak stare).

Odpowiedz
fotki jak fotki - mało takich było
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości