Gorące wieści, plotki itp.
Zakladnika zlapalem w TV, sama koncowke, i wygladalo na to ze Tom Cruise gra kogos na ksztalt Jasona Voorheesa - niezniszczalnego kolesia, ktory idzie wolnym krokiem, przed niczym sie nie uchylajac, i dogania bohatera ktory biegnie. A potem przylepia sie do pociagu jak jakis Spideman. Nie zachecilo mnie to do obejrzenia pierwszych 90 minut.

Odpowiedz
Wczesniej jest mniej wiecej to samo, tylko Cruise ma lepszy humor...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Bzdura! :)

Końcówka jest zupełnie z dupy. Reszta filmu to porządny akcyjniak, z paroma genialnymi motywami. A Cruise jest świetny, pomijając sceny, których się dobrze zagrać nie dało, bardzo przekonywujący.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Właśnie :) To jedyny film poza Magnolie gdzie lubię tego nadętego dupka :P

Odpowiedz
Oczywiście, że to co mówi Hitch jest bzdurą. Końcówka rzeczywiście jest strasznie słaba i we mnie też powoduje niesmak, ale reszta filmu - ZWŁASZCZA postać Cruise'a - jest świetna. To film Manna, on nie może być przeciętny.

Snuffer napisał(a):To jedyny film poza Magnolie gdzie lubię tego nadętego dupka
Ja tam lubie jego role. Choćby w "Risky Business", czy w "Rain man".

military napisał(a):wygladalo na to ze Tom Cruise gra kogos na ksztalt Jasona Voorheesa - niezniszczalnego kolesia, ktory idzie wolnym krokiem, przed niczym sie nie uchylajac, i dogania bohatera ktory biegnie.
Ano, bo:
Glut napisał(a):Końcówka jest zupełnie z dupy.
Mann pewnie był na kacu z kumplami i dlatego tak to wyszło.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Benicio Del Toro jako Wooolfmaaan:

Jeśli tak ma wyglądać Wolfman, jestem jak najbardziej za.
<ok>

Odpowiedz
WHAT. THE. FUCK? czyli Crank 2:

http://spoilertv-movies.blogspot.com/2008/03/crank-2-casting-call-and-plot-details.html

STORY: In spite of having fallen a mile from a helicopter at the end of CRANK, Chev Chelios faces a Chinese mobster who has stolen his nearly indestructible heart and replaced it with a battery-powered ticker that requires regular jolts of electricity to keep working.

Odpowiedz
military napisał(a):Zakladnika zlapalem w TV, sama koncowke, i wygladalo na to ze Tom Cruise gra kogos na ksztalt Jasona Voorheesa - niezniszczalnego kolesia, ktory idzie wolnym krokiem, przed niczym sie nie uchylajac, i dogania bohatera ktory biegnie. A potem przylepia sie do pociagu jak jakis Spideman. Nie zachecilo mnie to do obejrzenia pierwszych 90 minut.

poważny błąd. pierwsze 90 minut to generalnie znakomite kino, a Cruise jest zajebisty - jeden z najlepszych killerow ever. końcówka niestety mocno do dupy i to juz fakt obiektywny i nie ma sensu w kółko nawracać.

Odpowiedz
Crov napisał(a):WHAT. THE. FUCK? czyli Crank 2:

W planach jest już trójka

Odpowiedz
http://www.aintitcool.com/node/36146

ELizabeth Banks zagra Laurę Bush w filmie o George'u Bushu (Josh Brolin) Olivera Stone'a.

Czyżby Stone miał nakręcić jakiś dobry film? Bo na samo wspomnienie o WTC...

Odpowiedz
Stone miał kręcić jakiś film o Wietnamie z Willisem. Już zmienił plany?

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Czyżby Stone miał nakręcić jakiś dobry film? Bo na samo wspomnienie o WTC...

ale wiesz, że on zrobił masę innych filmów? więc co to za stwierdzenie-bohomaz?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Guillermo del Toro reżyserem Hobbita. Hmm, to może być interesujące, zastanawiające jednak dlaczego na imdb są podane kolejno rok po sobie "Hobbit" i "Hobbit 2". Najwyraźniej zamierzają historię podzielić na dwie części. Może to i dobrze, chociaż moim zdaniem spokojnie by się zmieścili w jednym filmie.

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):ale wiesz, że on zrobił masę innych filmów? więc co to za stwierdzenie-bohomaz?
"Jesteś tak dobry, jak twój ostatni film" - znasz to powiedzonko? Niestety w pamięci mam nie tylko okropne WTC, ale i Aleksandra... yack!

Tyler Durden napisał(a):a imdb są podane kolejno rok po sobie "Hobbit" i "Hobbit 2". Najwyraźniej zamierzają historię podzielić na dwie części. Może to i dobrze, chociaż moim zdaniem spokojnie by się zmieścili w jednym filmie.
No właśnie nie :evil: Hobbit 1 ma być po prostu ekranizacją Hobbita, a Hobbit 2 przedstawiać wydarzenia które miały miejsce między Hobbitem a LOTRem. CDK?!

Odpowiedz
Nie wiem po **** komu Hobbit 2. No oczywiście poza tym, że wytwórni wpadnie dodatkowa kasa :roll: Ale wolę żeby ta dwójka była o czymś innym, a sam właściwy Hobbit zmieścił się w jednym filmie niż żeby dzielili Hobbita na dwa filmy co jest zupełniebez sensu.

Odpowiedz
A za X lat z nowych filmów dowiemy się co się działo między Hobbitem 2 a Drużyną. A potem co między Drużyną i Wieżami. A potem co między Wieżami a Powrotem Króla. A potem... już oni coś wymyślą.

Odpowiedz
Przypomniał mi sie ukryty dodatek z wydania 4DVD powrotu króla w którym Stiller i jakiś drugi gostek proponują Jacksonowi zrobienie 4 części LOTRa - Jackson na to "Ale pierścień został znisczony" a Stiller "A co, jeśli nie został?" Jackson: "Został zniszczony" Stiller " A co jeśli nie został?" i tak se gadają. To niby było zabawne, ale jak tak dalej pójdzie...

Odpowiedz
To był Ben Stiller i Vince Vaughn: http://youtube.com/watch?v=w1KMg6bLDlw :)

Odpowiedz
Jako, że o ile dobrze pamiętam "Silmarillion" niewiele jest danych pochodzących od Tolkiena na temat okresu pomiędzy "Hobbitem" a "Władcą pierścieni" zostaniemy najwyraźniej uraczeni twórczością radosną scenarzystów. No i teraz pytanie czy się o to martwić czy nie.
W końcu z jednej strony to del Toro, więc jakiś kredyt zaufania mu się należy, ale z drugiej strony jak jest zaprzęgnięty w sidła komercji(vide "Hellboy") pazury miewa trochę stępione. No ale uspokaja osoba Jacksona jako producenta i osoby nadzorującej powstawanie scenariusza. Co by o nim nie mówić, to jednak w ogólnym rozrachunku szacunkiem i wyczuciem dla dzieła Tolkiena się dotąd wykazywał. No nic, zobaczymy, na razie wielkich emocji to we mnie nie wywołuje.

Odpowiedz
We mnie też nie.

Ale jednak Del Toro dopiero co zrobił Labirynt Fauna, więc złego słowa o nim powiedzieć nie mogę. Poza tym jeszcze niedawno o tym że reżyserem miałby zostać Sam Raimi, brrr.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości