Grand Theft Auto (seria)
Może by ten temat nazwać GTA5 i założyć drugi dla reszty serii? Tak jak z Bondem - temat dla filmów Craiga i drugi dla reszty.

Odpowiedz
:D.

Odpowiedz
Oczywiście wystawianie minimalnej oceny bo gra nie pasuje do moralności recenzenta to głupota, ale mi również te tortury się nie podobały - sensem każdej gry powinna być rywalizacją z komputerowym przeciwnikiem, a nie męczenie bezbronnego, jakby uciekał i trzebaby go przywiązywać do krzesła to wtedy spoko ;) Ogólnie cały ból dupy mogę podsumować tak, że to przecież tylko piksele na ekranie, a jak komuś sumienie nie pozwala trochę pomęczyć tych pikseli, to nikt go do tego nie zmusza.

Odpowiedz
Simek, największą głupotą tego artykuliku jest właśnie to, że koleś twierdzi, że R go zmusza, bo go wciągnęli najpierw w historie sympatycznego Franklina i Michaela.

Bardzo podoba mi się jeden z komentarzy. Kto powiedział, że gra musi być przyjemna? Wszystkie filmy są przyjemne od początku do końca? Książki są zawsze przyjemne?

Odpowiedz
Czy po ukończeniu wątku głównego można powtarzać wybrane misje - zwłaszcza napady? Podobno można je przechodzić na kilka sposobów, więc przydałaby się możliwość odegrania akcji znowu w dowolnym momencie.

Odpowiedz
Można.
Jedno z osiągnięć wymaga nawet wykonania co najmniej 70 misji ze złotym wynikiem, co bez powtarzania byłoby raczej niemożliwe.

Odpowiedz
Jak to wygląda, ten system wyboru misji? O takich rzeczach nie piszą w recenzjach.:) A że wkręciłem się w GTA4 (miasto w deszczu nocą + Genesis (Mama) w głośniku...), podejrzewam że po ukończeniu przejdę do piątki.

Odpowiedz
Po prostu z menu wybierasz dowolną misję do powtórzenia a po jej ponownym ukończeniu wracasz to punktu, w którym zdecydowałeś się na powtórkę.

Nie czytałem całego artykułu, ale w pewnym sensie rozumiem gościa. R* do niczego nie zmusza, ale nie dziwię się, że misja z torturami może komuś obrzydzić grę. Jasne, że nie wszystko musi być przyjemne, ale w grach chyba chodzi o to, żeby granie dawało satysfakcję, nie? Bez względu na kontekst, mi akurat torturowanie, nawet pikseli, satysfakcji nie sprawia. Co innego zabijanie i rozjeżdżanie przechodniów.;)
Uważam, że R* przesadził.

Edit:
żeby nie było, że mięczak ze mnie. Nie mam problemu z oglądaniem tortur ani z umieszczeniem ich w grze. Mam problem z aktywnym w nich uczestniczeniu, z sytuacją, w której moje powodzenie, jako gracza zależy od tego jak umiejętnie będę męczył te piksele. Poza tym, odebrałem to jako popisówę R* - patrzcie jacy jesteśmy kontrowersyjni, nie tylko pokażemy tortury, ale damy graczowi niespotykaną dotychczas wolność! W GTAV możecie pływać, latać, skakać ze spadochronem, pograć w tenisa i własnoręcznie torturować. Wow. Ciekawe czy w online będzie można skorzystać z tej dopracowanej w szczegółach przez najlepszych specjalistów w branży funckjonalności.


Odpowiedz
Miśki kolorowe, czy naprawdę sądzicie, że Rockstar wrzucił tortury dla samych tortur? W tej scenie chodzi o coś innego, a wszystko tłumaczy kontekst. Trevor, choć najbardziej nieobliczalny z całej eki to jednak z nich wszystkich największy wolnościowiec i paradoksalnie posiadacz najmocniejszego kręgosłupa moralnego. Mając taki zestaw cech jest zmuszany przez rząd to torturowania jakiegoś obcego typka, który mu niczego złego w życiu nie zrobił. W tym wszystkim o to chodzi, że większość ma nie chcieć tego robić, bo i Trevor nie chce tego robić! Ale robi, bo w zastanych okolicznościach (FBI trzyma całą trójkę za jaja) nieposłuszeństwo oznacza po kulce i płytkim grobie dla każdego z nich. Krótki kaszel.

Nie bez powodu w finale
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
No przecież napisałem, że bez względu na kontekst. Rozumiem krytyczny względem tortur, rządu itd. wydźwięk całości i fajnie się ta misja kończy, ale nie zmienia to faktu, że gra nagradza/karze za umiejętne/nieumiejętne torturowanie. To mi się nie podoba. Zresztą pomimo całej zajebistości Trevora, ta jego moralność często przegrywa z impulsywnym charakterem, np. we wspomnianej w powyższym artykule scenie z zatłuczeniem gościa, któremu Trevor posunął laskę.


Odpowiedz
(04-10-2013, 11:53)tchopz napisał(a): Można.
Jedno z osiągnięć wymaga nawet wykonania co najmniej 70 misji ze złotym wynikiem, co bez powtarzania byłoby raczej niemożliwe.
Nie trzeba powtarzać, bo do tego trofeum/osiągnięcia liczą się też misje od nieznajomych i dziwaków.


(04-10-2013, 11:54)military napisał(a): Jak to wygląda, ten system wyboru misji? O takich rzeczach nie piszą w recenzjach.:) A że wkręciłem się w GTA4 (miasto w deszczu nocą + Genesis (Mama) w głośniku...), podejrzewam że po ukończeniu przejdę do piątki.
Miasto w deszczu w IV naprawdę wyglądało kozacko. Jeżeli chodzi natomiast o V to nie robi to żadnego wrażenia.

Odpowiedz
To dziwaki się nie kończą? Myślałem, że jest ich jakaś określona ilość i koniec.

Odpowiedz
Dziwaki też się kończą. Chodzi o to, że osiągnięcie złota nie jest możliwe za pierwszym podejściem, bo niektóre wytyczne są z kosmosu, a gra ujawnia je dopiero przy powtórkach.

Odpowiedz
Ja do tego nie zawsze rozumiem co się kryje pod niektórymi wymaganiami misji. Np. w przypadku zakupu stojów wybrałem jednakowe kolory (bo takie wymaganie miała misja z maskami) i nie trafiłem. Wymaganie do strojów to o ile dobrze pamiętam "kolory zwycięstwa". Czerwony, biały i niebieski? ;)

Odpowiedz
Dla dziwaków jest łącznie 58 misji, więc coś z głównych trzeba powtórzyć, no chyba że zdobyło się już odpowiednią ilość złota.

(04-10-2013, 15:27)Turus napisał(a): Miasto w deszczu w IV naprawdę wyglądało kozacko. Jeżeli chodzi natomiast o V to nie robi to żadnego wrażenia.
military, nie słuchaj głupot :)

@thopz, jak wejdziesz w menu gry i wybierzesz powtórz misję, to wymagania do każdej masz wypisane po prawej stronie.

Odpowiedz
Powiem więcej miasto w deszczu w IV zjada bez popity miasto w deszczu w V . Zresztą w V podczas ok 40 h gry miałem może 3 góra 4 razy deszcz i zazwyczaj wyglądało to dosyć biednie.

Odpowiedz
Ale wiesz, w Nowym Jorku pogoda kaprysi trochę częściej niż w słonecznej Kalifornii, i nie, nie wygląda to biednie. Pioruny i efekty świetlne przy tym wymiatają, zwłaszcza jak się jest poza miastem.

Odpowiedz


Nie mogę znaleźć filmiku ani screenów z konsolowej wersji GTA4, żeby było uczciwe porównanie - ale patrząc na to, deszcz w czwórce naprawdę wygląda lepiej. Też zasługa miejsca akcji - miasto z mnóstwem odbijających się w jezdni świateł wygląda lepiej niż pustkowia.

Odpowiedz
Moim zdaniem W NOCY deszczowa pogoda w V wygląda równie dobrze, co w IV, z zastrzeżeniem, że IV wypada lepiej ze względu na miasto, do którego taka pogoda lepiej pasuje i tworzy lepszy klimat.

Odpowiedz
W dzień też - ze względu na większe zachmurzenie. Jeśli w czwórce pada, jest ciemno i już, niezależnie od pory.




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Tomb Raider (seria) peju 189 38,740 24-06-2026, 17:36
Ostatni post: Spoilerowo
  Resident Evil (seria) Snappik 306 64,353 14-06-2026, 22:25
Ostatni post: Paszczak
  Wiedźmin / The Witcher - seria Gieferg 1,145 184,888 28-05-2026, 14:50
Ostatni post: zdzichon
  Silent Hill - filmy (2006 / 2012) i seria gier Mierzwiak 456 83,512 13-02-2026, 14:45
Ostatni post: Paszczak
  Prince of Persia - seria gier military 31 10,535 30-01-2026, 11:18
Ostatni post: shamar
  Five Nights at Freddy's (seria) / FILM Lawrence 8 4,863 04-01-2026, 12:17
Ostatni post: OGPUEE
  The Last of Ass - seria Red 2,510 309,445 29-09-2025, 16:17
Ostatni post: slepy51
  Metal Gear Solid (seria) Anielski_Pyl 151 38,563 21-08-2025, 19:55
Ostatni post: slepy51
  Uncharted (seria) simek 616 99,672 05-12-2024, 00:03
Ostatni post: Bartholomew
  Seria "Souls" i Bloodborne military 69 19,233 17-12-2019, 21:29
Ostatni post: patyczak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości