"Grease" (1978) i "Grease 2" (1982)
#1
Ostatnio trochę szperałem w temacie  a że nie znalazłem tu na forum pomyślałem że zamieszczę.

Generalnie oba filmy to "powrót do przeszłości (pamiętając kiedy były robione), tego innego świata gdy byliśmy piękni, młodzi, problemami wydawały nam się duperele, dorosłe życie było przed nami a świat/Ameryka nie straciła niewinności" - czyli nostalgia pełną gębą.
Główny watek to oczywiście historia miłosna dziewczyny i chłopaka ale "na poboczach" zawsze jest coś tam jeszcze. Np jedno z nich jest z lepszego domu "tradycyjnych wartości" (co jest podkreślane ubiorem) gdzie najwyraźniej nie trzeba się też martwić o pieniądze, drugie to buntownik z uczniowskiego gangu, najwyraźniej z dużo biedniejszego domu. Jedno jest "grzeczne" a drugie "niegrzeczne". Są też różne kwestie dotyczące kobiet i ich postrzegania, obyczajowości i jej zmian, jakby odseparowania tego świata dziewczyn ze światem chłopaków (choć "połączone" są dwa gangi: T-Birds i Pink Ladies) i problemy z ich komunikacją, pytanie "co zrobisz żeby zawalczyć o to drugie".  Tego typu rzeczy :)


"Grease"



Tutaj jest kapitalny materiał gdzie gość odrobił lekcje ze trzy razy, naprawdę warto, nawet jeśli film Cię nie interesuje. Można się np dowiedzieć co "Grease" ma wspólnego z "Ojcem Chrzestnym" (a ma :). Polecam przestać słuchać gdy pojawia się gość, naprawdę szkoda wtedy czasu.




Grease 2




I tutaj jest coś takiego, całkiem sensowny materiał.




Natomiast z  ciekawostek, grasując na temat "Grease" trafiłem na..  ;)




Nawet to już wyszło - jeden sezon - cieszyło się słabą popularnością i.. pod nóż.

Odpowiedz
#2
Nie oglądałem tej kontynuacji. Grease widziałem za małotala a potem przez 35 lat do tego nie wróciłem. Nie jest to jakieś złe czy coś, ale ogólnie greasowcy dla mnie to kompletnie nie ta bajka, żebym to zrozumiał. Cały musical bazuje na tym ewenemencie popkultury i nie potrafię w to wsiąknąć. Fabularnie też nie jakaś spina, tylko wiele tam leży. Do tego czytałem, iż całe wydarzenia po uratowaniu babki to sen Travolty, bo on ją tam ten tego (że ją zabił). I wtedy cały film wygląda inaczej. I w to mi graj :)
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
#3
Mi jakoś bliżej do drugiej części właśnie. Może dlatego że Stephanie nie dość że ładniejsza to jest po prostu dużo bardziej interesująca niż "grzeczna Sandy" a i męski bohater jakoś bardziej mi podszedł - spokojny, ale gdy już w pewnym momencie podjął decyzję - nic go nie powstrzyma. A nie że ma jakieś wąty czy kompleksy.
Też w sumie bardziej mi podchodzą piosenki z drugiej części - "Cool Rider", "Back to school" i "Whose that guy" mógłbym słuchać na okrągło. Właściwie po tym jak zacząłem grzebać na temat filmów - dokładnie to robię ^^


Odpowiedz
#4
Ciekawostka - wiecie kto zagrał w "Grease" ? Lorenzo Lamas :p





Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Conan Barbarzyńca (1982) Milord 100 26,165 05-03-2026, 09:45
Ostatni post: Scheckley
  Coma (1978) reż. Michael Crichton Scheckley 6 970 24-01-2026, 13:56
Ostatni post: shamar
  THE SILENT PARTNER, 1978, reż. Daryl Duke McCoy 3 1,690 21-01-2014, 00:08
Ostatni post: Crash



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości