A co akurat w tym tekście nasuwa takie wnioski?
06-07-2007, 20:49
|
Gry
|
|
Jakakolwiek gra nie byłaby w FPP - zawsze znajdą się w niej elementy zręcznościowe. Zresztą w innych miejscach czytałem, że w F3 będzie można grać jak w zwykłe fpp (wtedy mamy normalną jatkę jak w Call of Duty), albo z aktywną pauzą (wtedy to, czy trafimy, nie zależy od położenia celownika, ale od umiejętności postaci). No i gra działa na silniku Obliviona, który jest krokiem naprzód w porównaniu do Morrowinda, w którym bezproduktywne łażenie po gigantycznych miastach doprowadzało mnie do szału.
Poza tym - jakie znów tunele metra? Tunele metra działają w jednym mieście. Czy to znaczy, że nie będzie można wyjść poza nie? Co to za Fallout bez random encounters na pustkowiach? Bethesda mówi, że Waszyngton to 25% obszaru gry. Czyli bardzo, bardzo dużo - można raczej zapomnieć o innych miastach, a także o podróżach przez pustynię. Brak pojazdów - logiczne, skoro nie będzie dokąd jeździć... Mimo wszystko to krok w tył w stosunku do gry z 1998 r. Popatrz na grafikę: wszystko się świeci, jest sterylnie czyste, nawet mutant. W ogóle jakoś dziwnie ten mutant wygląda, bardziej deusexowo niż falloutowo. A może raczej quake'owo. W każdym razie - słabo. Co zajmuje dużo miejsca w wypowiedzi twórców? Tryb bullet-time, w którym widać gałkę oczną toczącą się po podłodze. No super. To ważny element w rpg opierającym się na dialogach i fabule. Obawiam się, że autorzy bardziej skupiają się na wyglądzie niż na treści. Poszukiwanie zaginionego ojca? łodafak? Toż taka fabuła nie korzysta z możliwości oferowanych przez post-nuklearny świat! Coś takiego mogłoby być treścią gry osadzonej w realiach fantasy, historycznych, współczesnych czy dowolnych innych. Wielkim grzechem scenarzysty jest wymyślenie ciekawego świata (lub wejście do niego z buciorami) i niewykorzystanie jego potencjału. To oczywiście tylko złowieszcze krakanie, ale uzasadnione, skoro: There's also plenty from the original Fallout games that has been changed or generally removed. Groin shots (confirmed removed), prostitutes (possibly removed), Super Mutants (they appear like nasty orcs), and killable children (very likely removed). Ktoś może mi powiedzieć dlaczego nie będzie można strzelać w krocze? Bo to gra dla "młodych widzów"? To czemu można zobaczyć toczące się oko? Tak burzy się spójność prezentowanego świata. Właśnie przeglądam fora bethesdy i jestem coraz gorzej nastawiony do kontynuacji jednej z moich ulubionych serii gier. EDIT: Wyrzutnia miniatomówek to jeszcze nie jest największa głupota, jaką może pochwalić się Bethesda. Czek it aut: At one point we set one of the exploding nuclear cars on fire and then hopped into a portable nuclear shelter (which costs a quarter to use and looks like a phone booth) to avoid the blast. Po jaką cholerę budowano Krypty, skoro można było tak? i jeszcze jeden EDIT: Jak mogli olać wydarzenia z Tacticsa i BoS? Było nie było - to części serii. To tak, jakby ktoś postanowił zrobić Elder Scrolls 5 i powiedział: nie uznajemy Redguard i Obliviona, one się nie wydarzyły. Stupid assholes. 06-07-2007, 21:04 military napisał(a):Popatrz na grafikę: wszystko się świeci, jest sterylnie czyste, nawet mutant. W ogóle jakoś dziwnie ten mutant wygląda, bardziej deusexowo niż falloutowo. A może raczej quake'owo. W każdym razie - słabo. Ja tam specjalnie sterylności nie widzę. Zresztą tych screenów to mamy na razie tyle co kot napłakał. Cytat:Co zajmuje dużo miejsca w wypowiedzi twórców? Tryb bullet-time, w którym widać gałkę oczną toczącą się po podłodze. No super. To ważny element w rpg opierającym się na dialogach i fabule. Obawiam się, że autorzy bardziej skupiają się na wyglądzie niż na treści. Poszukiwanie zaginionego ojca? łodafak? Toż taka fabuła nie korzysta z możliwości oferowanych przez post-nuklearny świat! Coś takiego mogłoby być treścią gry osadzonej w realiach fantasy, historycznych, współczesnych czy dowolnych innych. Wielkim grzechem scenarzysty jest wymyślenie ciekawego świata (lub wejście do niego z buciorami) i niewykorzystanie jego potencjału. Piszesz tak jakbyś już tę grę co najmniej przeszedł. Przecież o fabule nie wiesz praktycznie nic a takie np. poszukiwanie ojca może dopiero punktem wyjścia (i założę się, że będzie) całej większej historii. To, że w jakiejś notce wspomniano, o takich czy innych efektach graficznych wcale nie musi oznaczać, że odbije się to na warstwie fabularnej. Krótko mówiąc: za dużo wniosków na podstawie garstki wyrywkowych informacji. Tym bardziej, że do premiery jeszcze hoho. Co do "ugrzecznienia" gry to się zgodzę, też mi się to nie podoba. 06-07-2007, 21:35
Popieram Militarego.
Pierwsza rzecz w Falloucie jak sie wejdzie do miasta to sie idzie do baru a potem do burdelu. Takze mordowanie dzieci nioslo za soba bardzo ciekawe opcje :) no i zawsze padal jakis smieszny tekst jak sie komus strzelilo w jaja. A teraz co? Bede 20 godzin zapieprzal po Waszyngtonie w poszukiwaniu Liama Nessona. Dziekuje, postoje.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 06-07-2007, 21:37
Te wyrywkowe informacje dają już całkiem wyraźny obraz całości. Bethesda robi Obliviona w przyszłości - bo jednego już zrobili, więc teraz łatwiej po prostu zmienić grafikę. Po co męczyć się z robieniem widoku izometrycznego, skoro już mamy przeultrazajebisty silniczek fpp? Do tego przedstawionemu światu brakuje spójności, co widać już w tych strzępach informacji. Np. będzie można pić wodę z kibli w ruinach i wysadzać wraki samochodów, w których są energetyczne ogniwa. Woda w kiblu - po dwustu latach od zagłady? Ogniwa w samochodach - nie wykradziono ich dla pozyskania energii? Grafiki też się czepię, a jakże. Ten ork z magiczną buławą to ma być mutant? Musi często się myć, skoro błyszczy jak psie jajka. Projektem w ogóle nie przypomina mutantów z poprzednich części. Na razie zapowiedzi wyglądają jak mod do Obliviona inspirowany Falloutem. I tak pewnie zostanie.
06-07-2007, 21:42
Teraz poleciales troche. Z zapowiedzi na No Mutants Allowed wynika ze jest takze dostepny widok TPP (cos jak w Resident Evil 4) i widok w ktorym mozna sobie do woli ustawiac kamere nawet pod izometrycznym katem :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 06-07-2007, 21:53
Do rozejrzenia się, nie do grania. Pewnie coś jak w Brothers in Arms. Ale już lać sikiem prostym na perspektywę - reszta zarzutów jest poważniejsza. :) Poza tym cytat z Bethesdy:
IGNPC: Can we expect something similar to the work done on Morrowind, in terms of that style of game experience? Pete Hines: Again, it's early to say, but it wouldn't be a leap of faith to say that we plan to use technologies in development otherwise. You could make some fairly safe leaps of faith that it would be similar in style. We're not going to go away from what it is that we do best. We're not going to suddenly do a top-down isometric Baldur's Gate-style game, because that's not what we do well. 06-07-2007, 22:05
A oblivion zły był? uczciwiem pytam bo nie grałem. Wydaje mi sie ze to jeden z najlepszych RPG ostatnich lat, obok KOTORa. Gdy biore jakąs pecetową gazetke to zewsząd atakują jakieś dziwne rpg , klimaty fantasy i wszystko do siebie podobne. Natomiast oblivion wygląda mi na ładną i obszerą gierke, taką która troche popycha ten gatunek do przodu no i ciesze sie ze to właśnie oni robią F3, no bo kto inny? SquareEnix? wtedy bohaterem byłby jakiś chłop co wygląda jak baba (patrz co drugi bohater zniewieściałej serii Final Fantasy). Słyszałem ze jakiś ojciec fallouta (czyżby Brian Fargo?) chce wyprodukować gre Wasteland (na ktorej fallout sie opiera w jakis sposób którego niepamiętam). No i fajnie ale to robią goście od Bards Tale, gry moze i niezlej ale na pewno nie tak technicznie dopracowanej jak oblivion.
Wygląd mutanta jest ok, ze niby sie błyszczy? to marny argument, pamiętaj ze to wschodnie wybrzeże i tu mutacje mogły zachodzić inaczej (wydarzenia z F:tatcics sie nie wydarzyły;) ), tak przynajmniej tak sobie to tłumacze. W każdym razie design nie kojarzy mi sie z orkami. ciekawi mnie co to za 101 na plecach. Było przecież 13 schronów na każdy z autonomicznych regionów, wiec co to za 101?
get ready for suprise...
06-07-2007, 22:43
No to masz kolejną dziwnostkę fabularną, podobną do sraczy w ruinach, w których wciąż jest woda - i to zdatna do picia. :)
Ogólnie - jestem przeciwny tak daleko idącym zmianom. Nawet z nimi gra może być doskonała, ale pozostaje pytanie: kolesie z Bethesdy robią Fallouta czy nie? Skoro to ma być nieturowy fpp z wybuchającymi samochodami, osadzony w postnuklearnym świecie, to niech go nazwą np. Apocalypse, w napisach dodając "dziękujemy za inspirację twórcom Fallouta". Jeśli wówczas gra będzie dobra, to pierwszy wystawię jej 10\10. Ale szlachectwo zobowiązuje - jeśli to Fallout, to niech, do diabła, wygląda i zachowuje się jak Fallout, a nie jak Deus Ex 3. Co do Fallouta mam inne oczekiwania, i nawet jeśli w swoich nowych ramach gierka zaprezentuje się wybitnie, to wystawię jej góra 7\10, bo to nie będzie Fallout, tylko jakiś odprysk serii, ledwie inspirowany światem wymyślonym dekadę wcześniej. Takie traktowanie licencji to chamstwo i drobnomieszczaństwo. Niech stworzą coś oryginalnego. Ale co ja mówię... oczekiwać oryginalności od firmy, która zasłynęła sagą różniących się tylko grafiką gier rpg...? 06-07-2007, 22:46
ok,ok,zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Ale to jest biznes, kupili licencje Fallouta za grube miliony i nie ma co liczyć na uczciwośc wydania gry pod innym szyldem podczas gry licencja na Fallouta bedzie leżała na dnie szuflady czekając na lepsze czasy. Ja nie musze sie z tym godzić bo jakdotad wszysko co pokazała bethesda strasznie mi sie podoba i najchętniej juz teraz położyłbym łapki na F3 :twisted: enyłej, ostatecznym osądem poczekam do premiery.
co do wody to czytałem ze ma ona byc napromieniowana i pogarszac stan zdrowia. zresztą nawet gdyby tak nie było to nie wiem czemu ci ten fakt przeszkadza, w poprzednich częsciach były nieścisłości zwiazane z mutacją, choćby radawaye czy chodzące rośliny. co do tego schronu 101 to na amerykanskiej fladze z okładki F1 oprócz 13 gwiazdek w okręgu jest jeszcze środkowa, większa. Może to siakiś główny vault, czy cóś.
get ready for suprise...
06-07-2007, 22:58
Bakier, schronow w Falloutach bylo od groma. Tzn pokazane byly tylko:
- 13 - 15 - Kryptopolis - krypta Mistrza - krypta z Los Angeles Ale we wszelkich materialach czytanych w grach jest mowa o ogromnej liczbie schronow. W Bibliach Fallouta kilkanascie z nich ma nawet opisane usterki (te co byly zaplanowane przez rzad USA) i wogole. Poza tym nie bylo chodzacych roslin :) i wogole wszystko co powiesz zostanie uzyte przeciwko tobie bo ja znam Fallout 2 na pmiec a w jedynce tez sie orientuje. Ogolnie to jedyna rzecz ktorej jestem 'geek' :) A Wasteland jest przodkiem Fallouta bo te same klimaty, te same bronie i pancerze, niektore rozwiazania identyczne (wysadzenie drzwi do bazy wojskowej z haubicy) no i przede wszystkim ten sam team co to robil. Uwazam ze Fargo predzej zrobi z Wastelanda kolejnego Fallouta niz Bethesda, ktora najpierw mowila ze robi inna gre niz Morrowindy wogole a teraz powoli wychodza kwiatki.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 07-07-2007, 00:12
F2 skonczylem kilkanascie razy a F1 tylko kilka, ale było to tak dawno ze nie pamiętam informacji z tych wszystkich holodysków :D Chyba będe musiał sobie odświezyć te gry. A rośliny na 100% były, walczyłeś z nimi w ogródku jeszcze w Arroyo i przewijały się na bank przez całą gre (na pokładzie tankowca naprzyklad). o takie cóś mi chodzi:
get ready for suprise...
07-07-2007, 06:46
Rosliny byly ale nie chodzily :)
Ja przeszedlem F2 53 razy :) Kto ma wiekszego? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 07-07-2007, 09:12
dziwne , jestem prawie pewien że poruszały się w jakiś sposób, jeśli nie było to chodzenie to rodzaj pełzania, no nie będe się wykłucał chociaż nie sądze zeby były nieruchomym przeciwnikiem. No ale nie bede sie kłócił z gościem który skonczył F2 tyle razy;) czy ptzypadkiem nie ty rozwaliłeś tą gierke w kilkanascie minut :D :?: http://speeddemosarchive.com/Fallout2.html
get ready for suprise...
10-07-2007, 20:13
Nie poruszaja sie. Atakuja tylko jak podejdziesz na dwa-trzy kroki. Ale same tkwia w miejscu jesli sie nie czujesz na silach po prostu odejdz od nich i nic ci nie zrobia :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 10-07-2007, 21:19
Rosliny poruszaja sie :) widac to nawet wtedy kiedy chronisz karawany :)
Edit : 53 razy :D dobra ja tu tylko przechadzalem sie 8) 10-07-2007, 23:17
MOLQ nie denerwuj mnie. Nie poruszaja sie. Gre przeszedlem ostatni raz z jakis tydzien temu. Jedyny ruch jaki moga robic to atak. Atakuja gryzac lub strzelajac kolcami. Ale robia to z miejsca. I jesli odejdziesz gowno ci moga zrobic.
Nawet byl quest z tym zwiazany w Broken Hills. Byla tam gadajaca roslina (taka jakie sie zabijalo w ogrodku w Arroyo) o imieniu Seymour. Prosila o przesadzenie. Do tego questa potrzebna jest lopata, zeby ja wykopac z ziemi. Jakby mogla chodzic to by sama sie przeniosla. PS. Na jutuba zbliza sie wlasnie filmik ktory potwierdza to co mowie. Szykujcie zadoscuczynienie :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 11-07-2007, 08:22 No i co? Jeszcze ktos chce sie pomadrzyc? Moze supermutany moga obslugiwac male bronie? Albo radskorpiony atakuja szczypcami? :) Don't fuck with Fallout 2 fan :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 11-07-2007, 08:49
A słyszeliśta, że w Fallout 3 w PipBoyu ma być zamontowane... radio? Będzie DJ i 20 piosenek z lat 40-tych. Jak w GTA. No LOL - skąd w zdewastowanym świecie rozgłośnia radiowa? Poza tym nie ma to jak iść sobie przez brunatne miasto leżące w gruzach i popiołach i słuchać radosnego jazzu, a nawet lepiej - dowcipkującego dj'a. Piosenka tytułowa w Fallout zawsze świenie wprowadzała w klimat gry - bo była JEDNA. Ale Bethesda chce więcej, więcej, więęęęcej... Zupełnie bez potrzeby. Przecież ponura muzyka w tle była jednym ze znaków rozpoznawczych serii...
11-07-2007, 09:22
Poupadali na glowe. Na cholere komu radio w grze RPG... W GTA to sie sprawdzalo przy dlugich przejażdżkach a tu nawet samochodu nie bedzie. I kto by sluchal tego radia? Ludzie w powypalanych lepiankach?
Trailer byl zachecajacy. Ale kazda nowa informacja oddala F3 od reszty serii. Tak samo bylo z DH4...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 11-07-2007, 09:44 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |