Gry
Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3. Ja akurat wypomniałbym sobie, że dwójka jest moim zdaniem gorsza od jedynki. ;) Ma mniej naprawdę ciekawych misji (choć wciąż nie mało), sterowanie jest mniej wygodne niż w jedynce i później w trójce, a do tego jest sekwencja w Japonii, która jest strasznie męcząca i nudna (dwie misje, które prowadzą nas do 'twierdzy' - ble).

Odpowiedz
Cytat:Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3.

3 jest super, ma tylko jedną poważną wadę w postaci misji. Natomiast 2 na pewno lepsza jest od jedynki, bez przesadnej trudności, z sejwami.

Crov napisał(a):(dwie misje, które prowadzą nas do 'twierdzy' - ble).

Prawda.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Glut napisał(a):
Cytat:Pierwszy raz spotkałem się z opinią, że 2 jest lepsza od 3.

3 jest super, ma tylko jedną poważną wadę w postaci misji.
Których? Bo mnie osobiście tylko Bjarkov Bomb odrzuca, a reszta jest cholernie klimatyczna i/albo ciekawa.

Cytat:Natomiast 2 na pewno lepsza jest od jedynki, bez przesadnej trudności, z sejwami.
Ale dlaczego jest lepsza? Dla mnie brak sejwów w jedynce nigdy nie był problemem. Może w misjach w Kolumbii, bo to nudne misje były. Ale sterowanie było wygodniejsze, więc to duży plus.

Odpowiedz
Kurde, dawno grałem ale pamiętam że tak jak w dwójkę pykałem z przyjemnością tak z jedynką było gorzej.

Crov napisał(a):Których? Bo mnie osobiście tylko Bjarkov Bomb odrzuca, a reszta jest cholernie klimatyczna i/albo ciekawa.

Wszystkie oryginalne są super, chodzi mi o powtórki tych z jedynki.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Mnie remaki misji z jedynki nie ruszały, bo są bardzo mocno przebudowane w stosunku do oryginałów - jest więcej możliwości, mapy zostały trochę zmienione (w niektórych przypadkach nawet całkiem sporo, głównie w Chinach). Jeśli mam być szczery to chciałbym kolejny taki remake, tylko dwójki, który odcedziłby te dobre misje. A na silniku Hitman: Blood Money to już w ogóle marzenie. :)

Odpowiedz
A dla mnie nie, po prostu dla mnie to przechodzenie tego samego. Po nowej części spodziewam się nowych misji. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Gears of War (PC) - jedna z wielu doskonałych gier, które miałem do nadrobienia. Absolutny masterpiece. Zanim zagrałem zadziwiło mnie całkiem dużo negatywnych opinii, przede wszystkim obarczających ten zacny kawałek kodu o zbytnią monotonię. Owszem, schemat jest jeden - wpadasz z drużyną na obszar, szukasz osłony i prowadząc zza niej ogień stopniowo przesuwasz się do przodu, okazjonalnie siekąc jakiegoś maszkarona piłą mechaniczną zamontowaną pod lufą karabinu (od czasu do czasu trafią się walki z pomniejszymi i nieco większymi bossami). Dla mnie absolutne miodzio. Tu już nie chodzi wyłącznie o satysfakcję częstowania ołowiem kolejnych przeciwników. Grając w Gears of War poczułem się jak profesjonalny komando, który wypracowanymi do perfekcji ruchami przeskakuje pomiędzy kolejnymi osłonami, by zajść grupę Locustów od flanki i podrzucić im pod nogi granat posyłający ich wszystkich do diabła. Umownego realizmu dopełnia niemożność noszenia przez naszego osiłka więcej niż dwóch karabinów, jednej broni krótkiej i granatów. Kapitalnie ogląda się szybkie ruchy Marcusa dobywającego kolejnych, zamontowanych na pancerzu, rodzajów pukawek, w zależności od sytuacji.

Jak świetnie, nawet po dwóch latach (jeśli mówimy o premierze PC), prezentuje się ta gra mówić chyba nie muszę. Jedynie krew po postrzałach mogłaby mniej przypominać kisiel, a bardziej juchę pokroju tej z UT3 (w końcu ten sam silnik). Muza jest okej, chociaż spodziewałem się orgazmu z rodzaju UT2004 ost. I tak jest w porządku.

Obawiałem się, że giera znudzi mi się po kilkudziesięciu minutach, jak wielu moim znajomym, ale okazało się coś zgoła innego. Ukochane dziecko Bleszinskiego jak najbardziej trafiło w mój gust. Podejrzewam, że wezmę się za te wszystkie achievmenty, znajdowanie cog tagów, czy przechodzenie gry na najwyższym poziomie trudności. Giera jest tego warta.

Teraz co do wersji PC - za to pieprzenie się z uruchomieniem gry, jakie zafundowali mi twórcy, powinien ich ktoś wysłać w kapciach na Syberię. Jeszcze nikt nie zafundował mi takich rewelacji przy instalacji oryginalnej gry, jak przy Gearsach. Fakt, słyszałem gorsze historie, ale ich osobiście nie doświadczałem. W tym przypadku uderzyło mnie to znienacka, bo myślałem, że będzie bezproblemowo. Grubo się myliłem. Na szczęście byle idiota potrafi połazić po forach i wpaść na rozwiązanie. Tym niemniej nie powinno tak być. Na szczęście giera jest na tyle zajebista, że po jakimś czasie zapomina się o problemach, jakich na początku przysparza.

[Obrazek: gears_of_war.jpg]
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Zastanawiałem się, co wybrać - Rise of the Argonauts czy Viking: Battle for Asgard. Zdecydowałem się na to drugie, bo ciekawsza mitologia. I kupiłem świetną grę.:)

Polega ogólnie na tym, by szlajając się po otwartym świecie wykonywać kolejne misje i uwalniać obszary zajęte przez armię trupów, demonów i innego tałatajstwa. W tym czasie jednocześnie powiększa się własną armię. Kiedy zaś zbierze się wystarczająco wielu ludzi, można zaatakować miasto/wiochę/obóz wroga. Wtedy z prostego, zręcznościowego hack'n'slasha typu Diablo gra trochę się zmienia. Z walk "jeden przeciw pięciu, góra dziesięciu wrogom", mamy bitwy "kilkuset na kilkuset". Jeszcze nie widziałem w zręcznościówce tpp bitew o takim rozmachu.

Z tego:

[Obrazek: 354512171.jpg]
[Obrazek: 354509406.jpg]

Robi się to:

[Obrazek: 167687015.jpg]
[Obrazek: 354510296.jpg]

Aha, czy wspomniałem już, że gra jest ekstremalnie brutalna?:) Wszystko to daje dużo radości.

W zasadzie całość ma jedną, jedyną wadę: dźwięk. Muzyka jest świetna - kiedy jest, ale jest bardzo rzadko. Autorzy zdecydowali, że wrogowie będą tylko pocharkiwać - to różne zombie i inne takie, więc decyzja jest zrozumiała, ale przez to gra jest dość... cicha. Zwłaszcza że bohater (o ryju kultowego Briana Thompsona) jest kolejnym Gordonem Freemanem czy gościem z Fable - czyli nie piśnie ani słówka. Gra przez to nie daje takiego kopa, jakiego mogłaby dawać.

Ogólnie jednak - kupa frajdy, pozycja bardzo oryginalna i świeża. 9/10

Odpowiedz
Hmmmm, "Command & Conquer 4" będzie. I to niedługo. W sumie logiczne, ale czy niezbędne? "3" była fajną "grywalniną", ale miałem wrażenie, że pomysł leciał na jałowym biegu. "4" może to wrażenie pogłębić. Ale ok, chyba dawno nie było solidnego, klasycznego RTSa.

Odpowiedz
Trójkę mogły przejść nawet ameby. Czwórka sama się będzie przechodzić.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Nie chodzi o to jak łatwa była gra, tylko ile przyjemności dawała. Mi dała całkiem sporo, ale jakoś tak... nie pamiętam o niej już za bardzo.

Odpowiedz
Niestety, od drugiego Red Alerta nie powstało imo nic, co prześcignęłoby oryginalną serię. Jasne, można czepiać się archaizmów, czy grafiki w klasycznych odsłonach, ale C&C3 i RA3 to już zupełnie inna bajka. Nawet filmiki znacznie gorsze, mimo że w HD-srade.
Tiberium Wars stoi wprawdzie na półce obok, ale od RA3 odrzuciło mnie już po "zabawie" z betą, tak więc i na czwartego C&C nie czekam.

Ja, tym czasem, zabrałem się za nadrabianie zaległości - "starych" gier w które zawsze chciałem zagrać, ale nie miałem możliwości (brak konsoli). Padło na Medal of Honor: Frontline. Blisko 8 letni tytuł nawet teraz zabija klimatem i różnorodnością misji. Do pierwszych medali z PSXa ma straszny sentyment, a gra w MoH:F to dla mnie jak podróż w czasie, do okresu wiecznego odkładania forsy na PS2 :mrgreen:

Odpowiedz
Naszlo mnie na przygodowke, wiec siegnalem sobie po "Runaway: A Road Adventure". Sugerujac sie wysokimi ocenami, spodziewalem sie przede wszystkim logicznych zagadek. Niestety wysiadlem, kiedy logika gry nakazala rozkrecic szminke, nasypac do niej prochu, skrecic, zrobic to samo z setka innych szminek, wsadzic do pasa z amunicja, zaladowac do karabinu maszynowego, ktory jakims cudem nie zostal zdemontowany z samolotu zestrzelonego na II WŚ i pozostawionego tak sobie na wysypisku smieci. Dodatkowo zeby tak stary karabin dzialal trzeba bylo go naoliwic olejkiem do opalania, a jako najlepszego kandydata do uzycia go wybrac czarnego transwestyte wzorowanego na Dennisie Rodmanie, argumentujac iz jego celne oko wystarczy do oblusgi karabinu maszynowego!

Kurna, ludzie! Ja rozumiem, ze wszystko mialo byc z przymrozeniem oka i w ogole, ale what the fuck?
Znacie jakies przygodowki z logicznymi zagadkami zachowujacymi ciag przyczynowo skutkowy prawdobodobny w naszym swiecie? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Tunguska, Art of Murder

Runaway to krap;]


Gram se sobie se w Fahrenheita i jest w pyte! Nie ma takiej drugiej gry!

Odpowiedz
Hitch: Jack Orlando, Indiana Jones and the Fate of Atlantis, X-files: the game. Tyle mi się przypomina w miarę sensownych przygodówek.:)

Odpowiedz
Luis Cyfer napisał(a):Gram se sobie se w Fahrenheita i jest w pyte! Nie ma takiej drugiej gry!
W niego tez sie zaopatrzylem "asekuracyjnie" w razie jakby "Runaway" okazal sie do dupy. Grafika zwykle nie jest dla mnie wyznacznikiem jakosci, ale tej w Farenhajcie nie da sie ogladac. Takze sterowanie to istny wrzod na dupie. Toporne i niepotrzebnie udziwnione. Na padzie moze fajnie sie tym kieruje, ale na komputerze moze czlowieka krew zalac. No ale te minusy bylyby niczym, jesli fabula okazalaby sie cudna. Jest cudna?
Nie jest cudna. Jest wtorna, pseudogleboka, glupkowata i nafaszerowana akurat tymi motywami paranormalnymi, ktorych nienawidze. Do tego blyski, filtry, potwory bardziej smieszace niz straszace. Co tam jeszcze... Ah! Kazdy bohater tej gry (jest ich bodaj 4) to mistrz kung fu! Para policjantow? No, niech bedzie, powinni umiec sie bic. Maja identyczne animacje? OK, wpadka techniczna. Ale programista i zlota raczka od komputerow w banku? Soory, ale ktos tu chcial wziac strone nerdow chyba :)
Ogolnie gra jest przeceniona, a jej fabula nawet na kilometr nie zbliza sie do swietneosci historii takiego np. Max Payne 2.
Powazna wada jest takze udawanie doroslosci - doszedlem do cmentarza i nie slyszalem ani jednego faka, a okazji do niego bylo 150. A przeciez jest *krew* i cala ta *atmosfera*.
Nie polecam. Watpie zeby to sie przeistoczylo w cos ciekawego nagle, bo gra z rozdzialu na rozdzial robi sie coraz glupsza.

Miltonie, dzieki za tytuly, w Indy'ego swego czasu pocinalem jak glupi. Jacka Orlando pamietam jak przez mgle, ale siegne po niego po twej rekomendacji przy najblizszej okazji. Zaryzykuje i to samo zrobie z X-Files.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
zgadzam sie ze wszyskim:) No ale sam pomysl na rozne opcje dialogowe, robienie opcjonalnych rzeczy, ukrywanie dowodow etc sa fajjjne ]

Odpowiedz
Tak, ale to wszystko mamy w pierwszych 10 minutach gry. A potem? Szkoda czasu na takie bzdury, ktore serwuja nam tworcy.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Już na czwartym komputerze instaluję AVP - grę, którą ukończyłem ze sto razy, i w którą będę grać prawdopodobnie zawsze. Tym razem mam problemy na Viście. Najpierw instalacja gry - niestety nie działa, dźwiek zwalony. Sprawdzenie forów - trzeba podmienić dll. Podmieniłem - nie działa, obraz zwalony. Trzeba zaktualizować sterowniki. Po wszystkim - nie działa, trzeba jeszcze ściągnąć patcha albo i dwa, to się okaże.

Jak ja uwielbiam PC... Gdyby nie te kilka świetnych gier, piznąłbym pecetem o ścianę, jeśli chodzi o granie.

Odpowiedz
dlatego konsole rulz :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości