Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Cytat:Czy jestem jedynym, który ma wrażenie, że film będzie miał podobne opinie...?
A co ma piernik do wiatraka?
Skoro podobało Ci się demo, to może daj grze szansę, bo oceny blisko 7 to jeszcze nie taka tragedia. Sam pamiętam, jak swojego czasu zjechano Enter the Matrix, ale kiedy zacząłem w to grać, to nie skończyłem aż nie zaliczyłem gry obiema postaciami (chociaż tak, jest to moim zdaniem idealny przykład gry średniej).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
06-12-2009, 13:29
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Piernik ma tyle, że Cameron rzekomo współpracował z Ubisoftem nad grą o wiele ściślej niż inni reżyserzy z innymi zespołami nad innymi filmówkami (o ile o jakiejkolwiek współpracy może być tam mowa). Osobiście zajmował się promocją tej gry i mówił jaka to ona nie będzie (tak jak film...) i w ogóle wychodziło na to, że to niemal jest companion piece do filmu. Bullshit. Ma tyle, nic więcej, przecież nie wnioskuję, że gra stworzona przez pewien zespół ludzi ma prezentować podobny poziom do filmu tworzonego przez zespoły zupełnie inne. Tym niemniej Cameron ma już u mnie w tym momencie pierwszego dużego minusa - miało być zajebiście, a jest średnio.
A wiesz, tak się składa, że w Enter the Matrix grałem wtedy i również mi się podobał (imho te oceny dla niego były za niskie). Ale ja niestety mam teraz ważniejsze growe zaległości do nadrobienia niż bawienie się w średniaki sygnowane przez Camerona :)
A jeszcze co do Matrixa - sequele miały być zajebiste. Gra miała być zajebista. Gra była średnia. Sequele... wiadomo :P
06-12-2009, 14:25
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Wiesz, Rodia, Cameron to obecnie jeden z najbardziej złotoustych reżyserów na tej planecie i to co mówi ma Cię po prostu przyciągnąć do produktu. Ta jego rzekoma współpraca pewnie ograniczała się do zadbania o wierność świata gry i świata filmu.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
06-12-2009, 16:00
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Rodia napisał(a):Piernik ma tyle, że Cameron rzekomo współpracował z Ubisoftem nad grą o wiele ściślej niż inni reżyserzy z innymi zespołami
Taaa, tak samo Spielberg i Trespasser, tak samo reżyserzy Pottera, tak samo mówi się o każdej grze filmowej od paru ładnych lat.:)
06-12-2009, 19:21
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Grając w demo i tak odniosłem wrażenie że jest to znacznie lepsze niż większość powstającego na licencjach filmowych crapu, no ale jeśli faktycznie przez całą grę wykonuje się wciąż te same schematyczne misje to nie jest dobrze.
06-12-2009, 20:38
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
military napisał(a):Taaa, tak samo Spielberg i Trespasser, tak samo reżyserzy Pottera, tak samo mówi się o każdej grze filmowej od paru ładnych lat.:)
Spielberg?! Do czego niby?! Linki poproszę. Jedyne co mi się z SS kojarzy to Medal of Honor, którego był producentem - ale to przecież nie filmówki.
Reżyserzy Pottera? Również linki poproszę. Nie wierzę, że Cuaron zrobiłby coś takiego.
A skoro już o tym mowa - jedynym przypadkiem jaki mi przychodzi do głowy jest Peter Jackson i gry z Lotra. Ale raz, że i tak nie było to tak rozdmuchane jak Avatar, a dwa, że te gry były zajebiste...
07-12-2009, 08:55
Stały bywalec
Liczba postów: 13,406
Liczba wątków: 77
Peter Jackson nadzorował też prace nad King Kongiem (co ciekawe - to też gra Ubisoftu:)). Avatar nie jest słabą grą na pewno. Ale nie jest też rewelacją. Potencjał był spory, ale widać, że musieli się ograniczyć do sprawdzonych schematów, aby się wyrobić przed czasem. Cała para poszła w gwizdek znaczy się w dżunglę. Reszta jest przeciętna. Jedyna rzecz, która naprawdę może się podobać to Pandorapedia - opis roślin, jednostek, krain, broni itd. czyli de facto coś co mocno spojleruje i psuje zabawę w odkrywaniu świata przy okazji wizyty w kinie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
07-12-2009, 12:18
Gram i gram w "Resident Evil 5" i zaczynam się coraz bardziej rozkochiwać w tej grze. Jest po prostu MIODNA JAK 150!
Coraz ciekawsza (aczkolwiek jak na poziom filmowy, banalna) fabuła, szalenie filmowe (w swym charakterze - wiem że to dziwnie brzmi, bo przecież takie mają być, ale w innych grach raczej nie są) przerywniki filmowe, plus kilku fajnych bossów. To jest właśnie - myly państwo - cecha bardzo dobrej gry. Im dalej, tym lepiej smakuje. Nie wiem czy ten trend utrzyma się do końca, ale póki co, jest wybornie.
Mam tylko problem z retrospekcjami, bo główny bohater zaczyna coraz więcej gadać o swojej jakoby zmarłej partnerce (Jill Valentine, czy jakoś tak), która okazuje się zmarła niekonicznie do końca. Ktoś mi w trzech słowach wyjaśni może o co chodziło z tą panią w poprzednich odcinkach i jak to się ma do tej gry?
07-12-2009, 22:51
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ta pani była jedną z głównych postaci w Resident Evil i główną w trzeciej części. Poza tym, jak znam tę serię, to pod koniec trafisz do tajnego labolatorium, gdzie klimat kompletnie siądzie :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
08-12-2009, 07:01
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Call of Juarez: Bound in Blood - najbardziej niedoceniana gra roku i zarazem - dla mnie - gra roku. Jednocześnie sequel jednej z najbardziej niedocenianych gier wszech czasów. Do pierwszego CoJ wracam do dziś, a w BiB pewnie będę grał jeszcze za dziesięć lat. Grafika zabija, animacja również (to chyba pierwsza gra na świecie, w której ludzie schodząc po schodach schodzą po schodach, a nie zbiegają po pochyłej powierzchni).
Nie ma tu dzikozachodniej tandety, jest za to świetny gameplay i doskonała fabuła, która nie była pisana pod już przygotowane levele. Akcja rozwija się bardzo naturalnie, dialogi są rewelacyjne, a stosunki między bohaterami ewoluują w mistrzowski sposób. Podoba mi się fakt, że BiB odchodzi od stereotypowej fabuły gier, czyli takiej, ktora toczy się w ciągu góra paru dni (jak HL2 - Freeman się budzi i prze przed siebie jak buldożer, nie śpiąc przez parę nocek). BiB rozgrywa się na przestrzeni lat...
Jest jeszcze reżyseria leveli, do opisania której brakuje mi słów. W poziomie, w którym trzeba eskortować karawanę przez terytorium indian, tak się wkręciłem, że z napięciem obserwowałem każdy krzak, spodziewając się zasadzki w każdej chwili. A kiedy wreszcie do niej doszło - byłem zaskoczony, zaś poziom adrenaliny podskoczył mi o parę stopni.
CoJ:BiB to arcymistrzostwo świata. Gra subtelnie nawiązująca do klasycznych westernów (np. poprzez stylizowanie twarzy bohaterów na westernowych aktorów), ale nie popadająca w schematyzm. Oferująca nie tylko szybką akcję, ale i prawdziwie westernowe momenty leniwej wędrówki przez pustkowia. Fabularnie bardzo bogata. Świetnia wizualnie i dźwiękowo. Jedna z najlepszych gier, w jakie kiedykolwiek gralem. 11/10
13-12-2009, 09:42
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
News Mass Effectowy 2:
http://www.gamespot.com/pc/rpg/masseffect2workingtitle/video/6242706?hd=1&tag=topslot;title;1
Ujawniono parę znanych twarzy grających w ME2. Martin Sheen spoko. Adam Baldwin - ekstra! Yvonne Strahovski? Świetnie! Tylko dlaczego dali jej w grze czarne włosy?
13-12-2009, 11:18
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
http://www.gametrailers.com/video/medal-of-spike-tv/59826?type=flv - Debut Trailer nowego MoHa. Jak wszyscy słusznie przewidywali, wygląda jak nowy MW, ale co z tego? I tak z chęcią bym zagrał.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
13-12-2009, 11:23
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie mogę poóownać inaczej niż trailer do trailera, ale o ile trailer MW2 był kapitalny, tak ten trailer MoH po prostu jest miażdżący. Grafika jest przepiękna i znacznie, znacznie bardziej dopracowana niż w MW2, szczególnie plenery i teren - coś niesamowitego. Cała reszta to oczywiście "zobaczy się", ale wychodzi mi na to, że MoH to teraz najbardziej oczekiwana przeze mnie gra tuż po "Crysis 2". Pięknie.
13-12-2009, 13:03
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Miażdży trailer czy grafika? Bo o ile gra faktycznie wygląda rewelacyjnie, tak trailer jest co najwyżej mizerny.
13-12-2009, 13:13
Grafika. Trailer też robi lepsze wrażenie, a przynajmniej jeśli porównywać teaser trailery. Stwierdzenie, że gra wygląda rewelacyjnie, tylko po 60 sekundach trailera, jest zbyt daleko idącym wnioskiem.
13-12-2009, 13:53
.
Liczba postów: 27,858
Liczba wątków: 62
Military - ja zagrałem w pierwszy etap BiB, jakaś wojna, bieganie po lesie, fabuła żadna. Zniechęciłem się, ale powiedzmy, że dałeś mi jakąś motywację to ponownego jej odpalenia.
Cytat:Grafika jest przepiękna i znacznie, znacznie bardziej dopracowana niż w MW2
No trzeba by mieć tupet większy od Infinity Ward, którzy wypuszczają kolejny tytuł z serii brzydszy od poprzedniego, żeby pokazac zapowiedź strzelanki brzydszą od MW2;-) W nowego Medala pewnie zagram, ale przyznam, że stęskniłem się za dawniejszymi czasami - no, może nawet nie tyle stęskniłem za dawnymi, co nie odpowiadają mi te współczesne/przyszłościowe realia.
Tak w ogole to jakby chciał kto wiedzieć to skończyłem MW2 i nie rozumiem czemu było tyle krzyku o pare dodatkowych misji do MW1:D Jak już wspominałem, special-opsy na dwóch padach rządzą i chociażby dlatego warto mieć tą gierę, ale w kompanii tylko ostatnia misja zrobiła na mnie naprawde duże wrażenie, cała reszta to jeden wielki odgrzewany kotlet, a misję na lotnisku wyłączyłem u siebie na kompie, bo raz ją przeszedłem na konsoli i była nudna jak flaki z olejem, wiec sobie podarowałem.
13-12-2009, 16:44
simek napisał(a):No trzeba by mieć tupet większy od Infinity Ward, którzy wypuszczają kolejny tytuł z serii brzydszy od poprzedniego, żeby pokazac zapowiedź strzelanki brzydszą od MW2;-)
Wiesz, czasy się zmieniają. Teraz naprawdę trudno zauwazyć jakiś sensowny postęp w grafice FPSów. 2 lata temu pojawił się "Crysis", pozamiatał, a wszystkie inne FPSy w zasadzie do tej pory nawet nie zbliżają się do tego poziomu graficznego. Dlatego miło mi widzieć, że MoH zapowiada się ładnie. Oczywiście nie jak "Crysis", ale po prostu ładnie. I to na autorskim silniku, zdaje się.
13-12-2009, 17:06
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
simek napisał(a):zagrałem w pierwszy etap BiB, jakaś wojna, bieganie po lesie, fabuła żadna. Zniechęciłem się
A ja obejrzałem pierwsze 15 minut LOTRa, jakieś urywki, biją się, na koniach jeżdżą, nic z tego nie wynika. Zniechęciłem się.
13-12-2009, 17:35
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Solo napisał(a):Wiesz, czasy się zmieniają. Teraz naprawdę trudno zauwazyć jakiś sensowny postęp w grafice FPSów. 2 lata temu pojawił się "Crysis", pozamiatał, a wszystkie inne FPSy w zasadzie do tej pory nawet nie zbliżają się do tego poziomu graficznego. Dlatego miło mi widzieć, że MoH zapowiada się ładnie. Oczywiście nie jak "Crysis", ale po prostu ładnie. I to na autorskim silniku, zdaje się.
Dlaczego? Bo duże, kosztowne gry nie wychodza dla garstki pececiarzy. Żeby się zwróciło, trzeba wydać grę na słabsze konsole. Przyy konwersji można potem dodać trochę 'ficzerów" ale to niewiele zmieni.
13-12-2009, 20:27
|