Gry
Dobra, może i nie jestem tutaj autorytetem, jeśli o HR chodzi (grałem odrobinę w pełną wersję i widziałem sporo video-walkthrough), ale... Dżizas, po samych gameplayach widzę, że ta gra jest najzwyczajniej w świecie nudna. Ok, są chwile (zaznaczam: CHWILE), gdy ciśnienie podskoczy, ale jak przez większość czasu gra wyskakuje mi z możliwościami w stylu przesunięcia nogi postaci w poczekalni... Wtf? Po jaką cholerę? Co za zryty umysł pomyślał, że symulator poczekalni to ciekawy pomysł? Jest jeszcze kilka innych dziwnych akcji (chociażby detektyw, zajmujący się bachorem niedoszłej samobójczyni, czyli przewijanie, karmienie i układanie do snu), a wszystko okraszone QTE, których błędne wykonanie uniemożliwia wykonanie tak banalnej czynności jak np. wstanie z kanapy. Podziwiam ludzi, którzy przechodzili przez to bagno, żeby poznać finał opowieści (w której po blisko godzinie oglądania przeze mnie wspomnianych walkthrough nic się nie dzieje).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Exclusive'y X-a ktore są na PC nadal są eksluzywne, jako że PC jako platforma do grania to rzygowiny podlane moczem. Poza tym Windows to nadal MS, więc traktuje się je jako exy MS. Zresztą mi to lotto, czy wyszło poza X-em gdzieś indziej, ważne że NIE mogę w to zagrać na PS3. A bardziej mi zależy na możliwości zagrania w L4D2 czy GoW2 niż w Uncharted. A że przeciwko samemu Sony nie mam absolutnie nic, świadczy chocby fakt, ze moja biblioteka tytułów na PSP jest równie duża, jak ta od Xboxa. Proste. Dla niektórych nie do pojęcia.

Odpowiedz
military napisał(a):Dla niektórych nie do pojęcia.
Normalny człowiek to zrozumie, głąb fanboy nie:)
Ale pomijając to i tak twierdzę, że gra taka jak Mass Effect to nie jest exclusive tylko gra multiplatformowa. Nie została wydana tylko na jedną platformę:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Exclusive, czy nie, jeśli chcę pograć normalnie (tzn. bez żadnych problemów natury technicznej, czy jakiejkolwiek innej), to wybieram konsolę. Granie na piecu kosztowało mnie już za dużo nerwów (notoryczne wieszanie się Witchera, problemy z odpaleniem F3 i jego późniejsze zwiechy, łażenie po forach w celu dowiedzenia się, jak do cholery odpalić GoW. I to wszystko oryginalne gry!). I pod tym względem dla mnie gry wydane tylko na PC i X360, to także exclusive'y na X360 (pomimo, że oczywiście z definicji nimi nie są), bo musiałbym być niespełna rozumu, żeby na piecu znowu przechodzić przez ten cały szajs.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Nie wiem, skąd wy swoje kopie bierzecie. Ja na PC mam problemy z działaniem gry raz na ruski rok. A nie gram wcale mało na piecu, szczególnie, kiedy moja biblioteka gier na PS3 to zaledwie 5 tytułów :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ja też nie wiem o co chodzi, oryginały zawsze mi działają bez problemu, z kopiami zapasowymi różnie bywa, ale sam jestem sobie winien, jak chcę grać za darmo, to czasem muszę poczytać co zrobić żeby się udało, ale znowu bez przesady, zazwyczaj jest to max 5 minut roboty, a tak w ogóle najczęstsze moje problemy to nie działający prawidłowo pad, bo większość nowych gier krzywo patrzy na coś nie będącego padem MS i z tym czasem trochę muszę się popieprzyć zanim jest ok.

Odpowiedz
W przypadku "Wiedźmina" kopia nabyta w sklepie znajdowała się w opakowaniu, które zapewniało mnie, iż gra jest nafaszerowana łatkami, bonusami i czym tam jeszcze, i że problemy występujące dawniej teraz już nie mają prawa bytu. Takiego. Nawet łatki (bo oczywiście od czasu wypasionej wersji pojawiły się nowe patche) ściągane bezpośrednio ze strony wydawcy nie chciały działać. A kiedyś było tak pięknie - jedyne, o co musiałem się martwić, to jak długo zajmie instalacja gry.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Ja do oryginalnego GTA IV ściągnąłem cracka, bo mi się nie chciało bawić, sprawdzać, rejestrować, uzyskiwać kody i co tam Rockstar jeszcze chciał. Nie mówiąc już o tym, że gdybym chciał zagrać trochę wcześniej to nie było jeszcze patchów naprawiających błędy(coś nie chciała gierka śmigać za dobrze na Radeonach).

Odpowiedz
Jako że X jest w naprawie, a GTA4 czeka, wróciłem do San Andreas. Voice acting w tej grze jest niesamowity. Ale projekt misji totalnie sknocony. Niesamowicie wkurza mnie, że tak rozbudowane, wieloetapowe zadania, można spartolić przez to, że gdzieś w głupim miejscu wygeneruje się losowy samochód, albo ktoś na drodze zacznie się zachowywać jak pijany. Nie jest zły sam fakt, że misję trzeba powtarzać, ale to, że a) najpierw trzeba załadować sejwa (bo zaczynanie od szpitala nie ma sensu), b) dojechać do gościa rozdającego misje (niekiedy kosmiczne odległości), c) dojechać na miejsce misji (jeszcze dalej), d) wykonać bezbłędnie 3 czy 4 etapy, e) wrócić na chatę i zasejwować - modląc się, żeby nikt nie wskoczył pod koła i żeby nie przyczepiła się policja. A można było po prostu dodać checkpointy choćby na początku każdej misji... Ale nie. Po co. Za to moja ocena gry leci o parę punktów.

Odpowiedz
A porządne (choć ciągle czasem frustrujące) czekpointy wprowadzono dopiero w dodatkach do GTA IV.

Odpowiedz
Sejwy w trakcie dłuższych misji? Narysować ci to jeszcze? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Phil napisał(a):tzn?
Tzn. że nie trzeba zaczynać misji od początku tylko od etapu, do którego się doszło. W podstawce, o ile mnie pamięć nie myli, trzeba zaczynać ciągle od początku (tyle, że są czasem z dwa czekpoint sprawiające, że nie trzeba jechać znowu do miejsca misji). Ogółem chodzi o to, że w dodatkach są one lepiej rozłożone.

Odpowiedz
Crov napisał(a):Tzn. że nie trzeba zaczynać misji od początku tylko od etapu, do którego się doszło.
I do opracowania tego przełomowego ficzera potrzeba było... ośmiu lat! Wow ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Właśnie po dojechaniu do miejsca misji na drugim końcu mapy, przejechaniu przez pół mapy w trakcie misji i po powrocie do początkowej lokacji na save... gra zawiesiła się. Uwielbiam PC. Uwielbiam geniuszy z Rockstara, rozmieszczających 2 save pointy na 2 końcach mierzącej 350 km mapy.

Odpowiedz
military napisał(a):Uwielbiam PC. Uwielbiam geniuszy z Rockstara, rozmieszczających 2 save pointy na 2 końcach mierzącej 350 km mapy.

A co ma do tego PC? To przez geniusz Rockstara i konsolowość wszystkich tytułów mamy takie systemy zapisu stanu gry. PC nie ma tu nic do tego.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
military, miej pretensje do swojego sprzętu który najwyraźniej nie nadaje się do grania. Wierz mi lub nie, ale NIGDY nie miałem zwiechy na żadnej części GTA. Żadnej, nawet gdy grałem w III na sprzęcie na którym teoretycznie ten niegdyś potwór nie miał prawa dobrze działać.

I jeszcze ten tekst o modleniu się żeby kogoś nie potrącić buhahaha, napisz to na forum GTA, jestem ciekaw reakcji ludzi :)

Odpowiedz
Mierzwiak: nie będę miał pretensji do mojego wypasionego laptopa za trzy tysiące, który NIGDY nie sprawił mi problemów.:) Nie będę miał pretensji do innych platform do grania, takich jak PSP, które też NIGDY nie zadziałało niepoprawnie, ani Xboxa, który miał tylko jedną zwiechę - po której co prawda zesrał się i umarł, no ale jak cos robić, to raz a porządnie.:) Nie będę miał pretensji do Pegasusa, który jest nie do zarąbania. Będę miał za to pretensje do tego, że jedyne kłopoty jakie spotkałem jeśli chodzi o działanie gier, miały miejsce na PC.

Co do modlenia się o niewpadanie przechodniów pod koła: historia prawdziwa z misji z pociągiem. Trzy razy razy zaczynałem ją od nowa. Drugi raz - bo mój partner, siedzący na motorze, nie trafiał wrogów choćbym nie wiem jak się ustawil, i przejechali bezpiecznie przez całą trasę, i uciekli. Trzeci raz - bo na jednym z rozjazdów jakiś samochód przypiździł w moj motor z pełną prędkością, wcześniej zatoczywszy się z ulicy, na której wyrósł nagle, z powietrza.

Nie powiem też, jak wiele razy przydupiłem w samochód, który się zbyt późno dograł, albo którego kierowca dostał szajby i jeździł zygzakiem. No ale to ostatnie to w sumie symulacja życia. :P Tyle że nienawidzę ginąć w grze nie z własnej winy.

Snappik: te dwa zarzuty traktuj oddzielnie. Projekt gry swoją drogą, jej szwankowanie na PC swoją.

Odpowiedz
military napisał(a):szwankowanie na PC
Którego tylko ty doświadczasz. Ja również nigdy nie miałem problemów z serią GTA na komputerach. Z niewieloma grami miałem, jeśli chodzi o ścisłość.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Vista.

Odpowiedz
Sucker.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości