30-07-2011, 22:21
|
Gry
|
|
Ale takie stwierdzenia nie odkrywają ameryki. Taki jest charakter rywalizacji w multiplayer i nic się na to nie poradzi. Zresztą w jednych tytułach przeszkadza to bardziej, a w innych mniej. Wszystko zależy od reszty grających, a także poszczególnych trybów, więc nie uogólniałbym. Jak już pisałem wcześniej - obecnie sam świetnie bawię w multi w paru tytułach i nie narzekam.
Jutro w CD Action pełne wersje Mass Effect (edycja rozszerzona), obie części znakomitej przygodówki Syberia i - dla formalności, bo mnie to nie interesuje - Rayman: Szalone króliki 2.
Marsz do kiosków :) 01-08-2011, 13:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2011, 14:44 przez Mierzwiak.) Cytat:Jutro w CD Action Ty lepiej mi wytłumacz, jak można grać na maszynie do pisania? xD 01-08-2011, 14:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2011, 14:42 przez Anielski_Pyl.)
Mass Effect mam, ale chętnie zagrałbym w Syberie, bo bardzo lubię przygodówki:)
Dzięki za info. 01-08-2011, 14:43
Akurat ME i obie części Syberii mam, także ten... pasuje :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 01-08-2011, 14:44 Cytat:Ja nie rozumiem jak można grać w strzelanki na padzie :) Ja też tego nie rozumiem:) Nic nie zastąpi myszki i klawiatury. 01-08-2011, 15:02 Cytat:Nic nie zastąpi myszki i klawiatury.Zastąpi. Pad:) Omg, już tłumaczyliśmy tu przecież nie raz, że czułość i precyzja gry na padzie nigdy nie będzie tak dobra, jak w wypadku myszki. Ale tak, da się. Jak najbardziej się da grać na padzie we wszystko i nie widzę powodów do takich dziecinnych stwierdzeń. Tyczy to zarówno tekstów o maszynie do pisania, jak i tych sugerujących, że granie na konsoli jest w jakikolwiek sposób uboższe i niedorozwinięte. 01-08-2011, 15:59 Cytat:że czułość i precyzja gry na padzie nigdy nie będzie tak dobra, jak w wypadku myszki. No właśnie:) Ale nic więcej już nie piszę na ten temat, bo już nic nowego się w nim nie wymyśli. 01-08-2011, 16:06
A'propos precyzji, to właśnie ukończyłem Black Ops, które precyzji w celowaniu wymaga, jak żadna inna strzelanka... NOT! ;) To, że początkowo wydawała mi się trudniejsza od Modern Warfare 2 to jakiś omam chyba był. Z jednej strony fajnie, bo przechodzi się bezstresowo - czyli tak w sam raz dla mnie, gracza niedzielnego - a z drugiej wyrazy współczucia dla tych, którzy wyrzucili kupę kasy na tę grę, kiedy była bardziej droga niż teraz. Z ostatnich CoD'ów w jakie grałem (MW, WAW, MW4 i BO) Black Ops wydaje mi się grą najsłabszą i najmniej wciągającą zaraz za World At War. I ta fabuła, jak z mokrego snu Bogusława Wołoszańskiego... Ech... Ale głupie te strzelanki :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 02-08-2011, 00:10
Mówiłem, że Ci się wydawało :D To propos poziomu trudności.
A samo Black Ops uważam właśnie za lepsze niż drugie Modern Warfare. Nie wiem, ale jest coś, co mnie odrzuca w grze Infinity Ward. BO ma z kolei świetny klimat, ciekawszą (chociaż nadal głupkowatą, fakt) fabułę i ogólnie jakieś tam nieśmiałe próby wybicia się ponad CoDową sztampę (misje z helikopterem). Gdyby Acti sypnęło forsą na nowy silnik, to Treyarch mogło by pokazać co potrafi i coś czuję, że pod wieloma względami przewyższyłoby Infinity Ward. Zwłaszcza w kwestii kreatywności. A największym plusem BO i tak pozostanie angielski dubbing ;-) 02-08-2011, 11:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2011, 11:08 przez Khet.) Khet napisał(a):(misje z helikopterem) Muszę tu przyznać, że ten etap z helikopterem w Laosie, po raz pierwszy w krótkiej historii mojej zabawy w gry komputerowe wywołał u mnie potężny ból głowy i nudności (nadmienię, że mam tzw. "chorobę lokomocyjną"). :) Niestety, nie wiem, czy ktoś podziela w tej materii moje zdanie, ale misje, w których korzysta się w ten czy inny sposób z różnych pojazdów uległy w ostatnich CoD'ach strasznemu uproszczeniu. Pamiętam, że kiedyś właśnie tych "zmechanizowanych" etapów oczekiwałem najbardziej, bo były one po prostu w pewien sposób trudniejsze - samo sterowanie czołgiem, strzelanie, itp. ciężej było opanować, a teraz jeździ się, lata i pływa pojazdami, których mechanika niewiele się różni od tego:
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 02-08-2011, 11:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2011, 11:48 przez BezcelowyAlbatros.)
Czytaliście ostatnie PSX Extreme? Poziom tekstów w tym numerze jest niski jak nigdy. Nie chodzi nawet o liczne błędy interpunkcyjne, ale o samą składnię, powtórzenia itp. Recki TF-ów czy Green Lanterna to tragedia. Ale i tak największa masakra to recenzja Call of Juarez - normalnie jakbym czytał napisy z tylnej części pudełka do gry. Marketingowy bełkot, wychwalanie neutralnych aspektów gry i lekceważenie błędów, bardzo zachowawcza ocena - nie chcę rzucać żadnych oskarżeń, więc napiszę że recka sprawia bardzo mocne wrażenie napisanej pod określoną ocenę. W ogóle można dojść do wniosku, że dla redakcji skala ocen zaczyna się od 5/10 - nawet gnioty dostają przynajmniej szóstki. WTF?
02-08-2011, 11:39 Cytat:Pamiętam, że kiedyś właśnie tych "zmechanizowanych" etapów oczekiwałem najbardziejI właśnie taki plus misji z helikopterem - można sobie "polatać", a nie jedynie siedzieć i oglądać jeden wielki skrypt:) Inna sprawa, że to i tak gatunkowy regres. Bo żeby było jasne - nie uważam BO za objawienie, bo w dwóch misjach przywrócono coś, co parę lat temu było normą. Mimo wszystko miło, że Treyarch stara się nie kopiować samego siebie. Właściwie powinienem tu napisać, że ciekawi mnie jak sprawa pojazdów wypadnie w MW3, ale ta gra na chwilę obecną zwisa mi równo i raczej zainwestuję BF3. Cytat:Czytaliście ostatnie PSX Extreme?Ogólny poziom ostatnich numerów PSXE lekko mnie martwi. Z wymienionych recek z ostatniego numeru czytałem tylko CoJ, ale już podobna sytuacja była chociażby w wypadku testu Bulletstorm - kilka stron pieprzenia o nie wiadomo czym, a konkretnych faktów i wypunktowania minusów zero. Można to tłumaczyć faktem jakiejś umowy z wydawcą (w końcu to polskie tytuły na które nakręcano spory hype), ale nad takim Two Worlds 2 dla przykładu nikt się nie rozpływał. Co do poziomu pisma w ogóle ? coraz mniej fajnej publicystki i coraz mnie sensownych recenzji. Właśnie dlatego zawsze kupowałem PSXE ? praktycznie z każdej recenzji mogłem dowiedzieć się czegoś, co mnie interesowało. Nawet jeśli nie zgadzałem się z końcową oceną. Teraz większość tekstów wygląd tak, jak... cóż, Twoje porównanie najlepiej oddaje obecną sytuację. Slogany reklamowe z jakimiś wtrąceniami od recenzenta. Nie wiem co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Nowy wydawca? Grono starych redaktorów skurczyło się już dawno, a takich cyrków nie było. Nakierowanie na nowy target? Mam nadzieję, że sytuacja szybko się ustabilizuje. Swego czasu potrafiłem przeczytać cały numer od deski do deski, a ostatnio wymiękam przy co drugiej recenzji. 02-08-2011, 12:27
Ano, poziom leci w ostatnich numerach, ale dopiero w tym odniosłem wrażenie jakbym czytał jakieś pospiesznie pisane forumowe recki. Ostatnie zdania z recki TF:
"Uznaliśmy zatem, że (...) to nic więcej niz solidna gra (...) lepsza od filmu, najlepsza od miesięcy i możliwe, że dzielnie będzie broniła jeszcze tego tytułu przez długi czas. I bez wątpienia jest to znacznie lepsza gra niż growa "ekranizacja" drugiej części filmu. I przede wszystkim dostarcza więcej rozrywki niż kinowy "Transformers 3". Chociaż to nie jest żadna rekomendacja." WHAT. THE. FUCK. Przekleili jakąś opinię z internetowego sklepu? 02-08-2011, 12:48
:D Nie wiedziałem, że tam aż takie kwiatki lecą, chyba muszę przeczytać całość. W pierwszej chwili mógłbym się założyć, że to gościnny tekst, który napisał Danus. Dżujo też nie jest w piśmie od wczoraj, więc może w dużej mierze nawaliła tu korekta, dopuszczając taki farmazon do druku.
W ogóle propos recenzji - masakrycznie ostatnio dają ciała z obsuwami wszystkich wielkich tytułów. Chyba co druga duża recka ukazuje się jakieś dwa miechy po premierze samej gry, co jest niedopuszczalne w wypadku takiego pisma. Tłumaczenia o niefortunnym terminie deadline'u niczego nie tłumaczą, bo wcześniej zawsze potrafili się spiąć i wypuścić numer pękający od zawartości. A już dzielenie relacji z E3 na dwa-trzy numery to jakiś kosmos. 02-08-2011, 12:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2011, 12:59 przez Khet.) Cytat:W pierwszej chwili mógłbym się założyć, że to gościnny tekst, który napisał Danus. Tak samo pomyślałem. :D 02-08-2011, 13:01 Cytat:ale już podobna sytuacja była chociażby w wypadku testu Bulletstorm - kilka stron pieprzenia o nie wiadomo czym, a konkretnych faktów i wypunktowania minusów zero. Można to tłumaczyć faktem jakiejś umowy z wydawcą Khet, podnosisz rękę na tę zajebistą reckę Grzesia Drabika? Musisz chyba wytrzeźwieć :D 02-08-2011, 13:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2011, 13:46 przez Anielski_Pyl.)
Kto jak kto, ale Khet i Wojak wiedzą, co mówią. Nie proponowałbym im wytrzeźwiałki, chociażby dlatego, żeby nie zostać w odpowiedzi zjedzonym poprzez swoje braki w argumentacji :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 02-08-2011, 13:39 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |






