Gry
Khet napisał(a):A co ma BO do MW?:)

Na tak bez sensu postawione pytanie, mogę udzielić równie bezsensownej odpowiedzi - NIC! :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
No pytam, bo na tekst o dalszym ciągu serii MW piszesz o BO2, o powstawaniu którego wiadomo jakoś tak od premiery jedynki :P

Odpowiedz
Jeśli grałeś w obie gry, to zapewne nie dostrzegasz żadnych, ale to absolutnie żadnych podobieństw.

Odpowiedz
To że obie wyglądają identycznie, nie oznacza że to jedna i ta sama seria. MW to jednak 4h singla naładowanego skryptami i Bayowską fabułą. Black Ops było mimo wszystko znacznie dłuższe, mniej oczojebne i w gruncie rzeczy z wolniejszym tempem, miejscami :p

Stąd właśnie moje pytanie - Black Ops to ani duchowy następca MW, ani żadna nieformalna kontynuacja. Osobna seria klimatami totalnie odbiegająca od gier Infinity Ward, które pewnie tak czy siak zrobi kolejne CoD po swojemu.

Odpowiedz
Nie napisałem, że Black Ops, zapowiadający się obecnie na serię jest duchowym następcą MW. Odniosłem się do tego, że Activision chyba wyczerpał potencjał - głównie fabularny - serii Modern Warfare i jako "kura znosząca złote jajeczka" może tą niszę wypełnić właśnie Black Ops. Właśnie ze względu na to, co napisałeś...

Khet napisał(a):Osobna seria klimatami totalnie odbiegająca od gier Infinity Ward (...) mniej oczojebne i w gruncie rzeczy z wolniejszym tempem, miejscami

Po prostu uważam, że chyba ostatni rozdział MW został zamknięty a w przypadku BO dużo jeszcze można opowiedzieć. I tyle.

https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
L.A Noire ukończone. Po początkowym zachwycie, mam mieszane uczucia. Największym chyba jest pewien żal - ta gra mogła być dużo, dużo lepsza, mogła być wręcz wielka, ale czegoś tu zabrakło. Może większej swobody, o czym pisałem wcześniej, może nieco większej różnorodności, większej ilości ścieżek, jakimi prowadzić można było śledztwo. Pewnej losowości - bowiem w tej formie wszystko skupia się na głównie na odgadywaniu ścieżki skryptu, jaka z punktu widzenia twórców jest jedyną właściwą. Owszem, spostrzegawczość też ma tu niemałe znaczenie, ale... oceny za każdą sprawę odnoszą się wyłącznie do tego, w ilu miejscach udało nam się odgadnąć właściwy zwrot w scenariuszu.

Co jeszcze z minusów: zdecydowanie urągające wręcz inteligencji gracza zagadki, które z braku lepszych określeń nazwę "puzzlami". Są one po prostu dziecinnie proste - a przyznam, że gdyby było trochę trudniejsze znacząco wpłynęło by to na urozmaicenie rozgrywki. Ponadto street crimes - tu też nie ma za wielkiej finezji. Pogoń pieszo, pogoń samochodem, skuj mordę albo zastrzel. Nie wiem, co ograniczało w tym względzie twórców. Po stworzywszy tak wielkiej mapy, tętniącego życiem ślicznego :-) miasta, ograniczenie misji do kilku (łatwych) pościgów i (banalnie łatwych) strzelanin i bójek zakrawa na marnotrawstwo wielkiej części naprawdę świetnie wykonanie roboty. Powiem szczerze, że wszelkie "kolekcjonerskie" dodatki, typu "zbierz wszystkie taśmy filmowe", "znajdź wszystkie ukryte pojazdy", "odkryj zabytki", jakoś mnie szczególnie do zwiedzania tego świetnie wykonanego miasta nie przekonały.

Co jeszcze... Dużym zaskoczeniem była dla mnie zmiana punktu widzenia w ostatnim akcie - wniosło to pewną świeżość i przyznam, że taki zabieg mógł być zastosowany dużo wcześniej. Mogli dodać jakąś drugą postać, prywatnego detektywa, czy kogoś, który prowadził by sprawy w sposób nieco odmienny od Phelpsa (dać mu inne sprawy, potem mogłyby się zazębić, w którymś momencie) i już byłoby nieco mniej monotonnie. Bo monotonnie, to w L.A Noire, niestety, bywa. Dlatego dużo lepszym było przechodzenie sobie dziennie jednej misji, jednej sprawy, niż robienie po kilka "za jednym posiedzeniem".

Co do fabuły - zadałem sobie pytanie: czy gdyby to była książka, to by się czymś szczególnym wyróżniała? I, niestety muszę odpowiedzieć, że nie. Chociaż jest to swego rodzaju hołd dla literatury pulpowej i "czarnego kryminału" to nawet tam zdarzało się wiele perełek, które fabularnie wielokroć przerastały to, z czym mamy do czynienia w tej grze. W L.A. Noire jest ciekawie, są całkiem fajnie nakreślone postaci, ale iskry zabrakło (chociaż w ostatnim akcie robi się dość interesująco).

Ogólnie nie żałuję ani wydanych pieniędzy, ani spędzonego czasu, ale trochę tego zmarnowanego potencjału. Podsumowując, oceniłbym tak, na 7/10.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Zaraz zabieram się za Assasins Creed Revelations. Czy jakiś dobry człowiek mógłby mi w miarę streścić wydarzenia poprzednich części, abym się połapał? Chyba 1 skończyłem tylko, w 2 grałem kilka godzin i odpuściłem.

Odpowiedz
To żałuj, bo 2 i Brotherhood są o wiele lepsze :)
BTW, nie ma tam na początku odpowiedniego wprowadzenia ze streszczeniem poprzednich gier? :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Zaraz odpalę i zobaczę, bo sorry, niewiele zrozumiałem : )
Może zabiorę się za Brotherhood, szczerze mówiąc chciałem dać tej serii jeszcze jedną szansę i wybrałem coś z największą liczbą seedów.

Odpowiedz
To zagraj w 2 a potem brotherhood, bo zdecydowanie lepsze od revelations.

Odpowiedz
Cytat:Chyba 1 skończyłem tylko, w 2 grałem kilka godzin i odpuściłem.
Cytat:chciałem dać tej serii jeszcze jedną szansę i wybrałem coś z największą liczbą seedów

Zastanawiałem się właśnie po co w takiej sytuacji bierzesz się za dokrętkę do tematu w postaci Revelations, ale skoro kradniesz, to już wiadomo, że ci to lotto.

Odpowiedz
(16-01-2012, 20:14)Anielski_Pyl napisał(a): No nie... To tak, jakbyś powiedział, że Transy 2 mają dość spójną i emocjonującą fabułę :)
Chciałbym zobaczyć w poście od Ciebie zarzuty dotyczące niespójnych elementów fabularnych trylogii COD MW?

Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
No lotto, jakbym którąkolwiek z tych gier kupił to bym się raczej zawiódł, bo wszystkie dla mnie mają niewykorzystany dość potencjał, a z 1 swego czasu wiązałem wielkie nadzieje.. No cóż, zamykam się, odpalam Revelations, potem ewentualne Brotherhood.

Czy jest już oficjalna data premiery Payne'a 3?

Odpowiedz
Dzisiejszy news z gry-online.pl:

Firma Take Two po raz kolejny przesunęła datę premiery długo oczekiwanej gry Max Payne 3. Na szczęście tym razem jest to stosunkowo niewielkie, dwumiesięczne opóźnienie.

Według najnowszych danych, produkcja studia Rockstar Vancouver zadebiutuje na rynku w maju bieżącego roku.


UAKTUALNIENIE: Zgodnie z zapowiedziami, firma Rockstar Games ujawniła dokładną datę premiery gry Max Payne 3. Wersja na PlayStation 3 oraz Xboksa 360 zadebiutuje 18 maja w Europie i trzy dni wcześniej w Stanach Zjednoczonych. Nieco dłużej poczekają posiadacze pecetów ? 1 czerwca na Starym Kontynencie oraz 29 maja w USA.

Odpowiedz
(18-01-2012, 00:02)Snuffer napisał(a): bo wszystkie dla mnie mają niewykorzystany dość potencjał
Sprecyzuj? Bo o ile zgodzę się z opinią na temat 1, to AC2 jest grą świetną, z niezłą fabułą, masą misji, zabawek, kilkoma komnatami nawiązującymi do PoP i naprawdę niewiele pozostało do poprawienia. A i tak się Ubisoftowi udało stworzyć Brotherhood jeszcze bardziej rozwijający pewne elementy.

PS: AC2 i AC:B na można w wersji elektronicznej kupić za 15-20 zł.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Mówisz? Ja chwilę po odpaleniu 2 odniosłem wrażenie że to w co gram niewiele różni się od jedynki i chyba po 3-4 wizycie u Leonardo grę usunąłem, ze znudzenia. Przede wszystkim dla mnie kuleje system walki, który jest straszny, sam silnik też do najlepszych już nie należy. Liczę na trójkę na nowym silniku, z lepszym systemem walki, z inną epoką, a może być naprawdę fajnie.
Jak tak w sumie zachwalasz to może warto dać dwójce jeszcze jedną szansę.

Odpowiedz
Grałem w pierwszą część AC ze 3 godzinki, ale nudne to i monotonne było w cholerę, więc wyłączyłem. Ostatnio odpaliłem na Xboxie Brotherhood i odpadłem po 30 minutach. Choć muszę przyznać, że wkręciłem się w multi i spędziłem na nim z 5-6 godzin (co nie zdarzyło mi się od czasu Counter Strike'a).

A wczoraj skończyłem na Xboxie Dragon Age II. Całkiem fajna gierka, chociaż obszar działania śmiesznie mały, a za recycling lokacji, twórcy powinni dostać z liścia po pysku. No i strasznie się wkurzyłem na końcu, bo wdałem się w homoseksualny romans z moim ludzkim towarzyszem, chociaż bardziej w oko wpadł mi elf. Myślałem, że będę mógł "walić" na dwa fronty, ale jak już mi się koleś zwalił na chatę to nijak nie dało się z z nim zerwać. No ale przynajmniej zginął z mojej ręki ;)

Podchodziłem też do Final Fantasy XIII. Gra całkiem przyjemna, choć zdecydowanie najgorsza z serii (od VII i XII dzielą ją lata świetlne). Moja przygoda z tą częścią skończyła się po ok. 22 godzinach grania. Miałem spory problem z jakimś tam bossem, więc w końcu zacząłem szukać jakiś wskazówek w necie. No i niby znalazłem. Było napisane, że to jeden z najłatwiejszych bolków w całej grze. Odpalam dołączony filmik i widzę, że drużyna kolesia, ma jakoś trzy razy wyższe staty od mojej. WTF?
Gdybym chociaż miał wcześniej jakieś podejrzenia, że gram cieniasami, ale nie. Nie miałem wcześniej żadnych większych problemów w walkach, a wspomnianemu bossowi, zależnie od mojej strategii, na rozwalenie mnie wystarczyło od 10 do 60 sekund. Dodając do tego fakt, że FFXIII jest niesamowicie wręcz liniowa i o jakimkolwiek grindowaniu nie było mowy, w moim przypadku - game over.

Odpowiedz
Systemu walki faktycznie nie poprawiono, i nadal jest za prosty. Natomiast nie to chyba było największym problemem 1. Grałem w nią niedawno, i misje były tak prostackie, powtarzalne i zwyczajnie nieciekawe, że od pewnego momentu jechałem na minimum (chociaż planowałem zrealizować 100%). Trafiasz na mapę, i masz 1) kogoś okraść 2) 3 łuczników zabić 3) kogoś podsłuchać, po czym robisz główny cel i znowu powtarzasz misje 1-3, tylko w innym mieście. Dobrze, że chociaż Ci główni pozwalali nieco wykazać się inicjatywą.

Natomiast 2 oferuje pełen wachlarz misji, które są zróżnicowane, pozwalają się wykazać inwencją, a nie ciągle to samo. Ja przynajmniej nie mogłem się oderwać, pobocznych jest zatrzęsienie, a perełki to poszukiwanie pieczęci do grobowca, gdzie trzeba pokonywać tory przeszkód podobne do tych z Prince of Persia.
Cytat:Liczę na trójkę na nowym silniku, z lepszym systemem walki, z inną epoką, a może być naprawdę fajnie.
Pełna zgoda, ale jakoś wątpię w nowy silnik. Ograniczenia techniczne konsol pozostają. Może w kwestii walki nauczą się czegoś z Batmanów... (a Batmany od AC - animacji postaci)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
(18-01-2012, 00:20)Snuffer napisał(a): Mówisz? Ja chwilę po odpaleniu 2 odniosłem wrażenie że to w co gram niewiele różni się od jedynki i chyba po 3-4 wizycie u Leonardo grę usunąłem, ze znudzenia. Przede wszystkim dla mnie kuleje system walki, który jest straszny, sam silnik też do najlepszych już nie należy. Liczę na trójkę na nowym silniku, z lepszym systemem walki, z inną epoką, a może być naprawdę fajnie.
Jak tak w sumie zachwalasz to może warto dać dwójce jeszcze jedną szansę.
Shit, pierwszy raz słyszę aby ktoś narzekał na system walki w AC, mi osobiście bardzo się podoba. A silnik ? Co masz do niego ?

Odpowiedz
Wszyscy na niego narzekają od 1. Primo jest za łatwy. Jeszcze w 1 się dało zginąć, ale od 2 mamy lekarstwa, które można łyknąć w każdej chwili. Secundo nienaturalny, bo wrogowie stoją w kółeczku i czekają w kolejce do posiekania. Przydałaby się z Batmana wielokrotna kontra. Silnik już się trochę zestarzał, trzeba wreszcie pozmieniać klocki znane (a jedynie przemalowywane) od 1, zwiększyć liczbę animacji Assassyna, poprawić tekstury, zachowanie wody, ognia itp. itd...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości