Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
(07-02-2012, 09:27)military napisał(a): Cytat:Tylko dlaczego tak rzadko, ja się pytam!?
Bo Gamezilla ma ograniczony budżet.;) Dzięki za miłe słowa. Przy okazji: wybór Sanitarium do drugiego odcinka był chyba błędem, bo w porównaniu z GTA:SA mało kto to obejrzał. No ale cóż - przygodówka.
Przygodówka, plus to, ze gra do jakichś bardzo znanych nie należy. No i pamiętają ją pewnie nieco starci gracze, a SA też i dzisiejsze dzieciaki choćby z gimnazjum.
09-02-2012, 19:16
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
10-02-2012, 23:42
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Dziś na Steamie do kupienia pakiet Star Wars Jedi Knight Collection (5 gier) za łączną sumę ?3.74 - nie wiem, czy mi się zdawało, ale chyba ta seria ma tu swoich zwolenników...
11-02-2012, 01:08
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Toki Tori
Jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało: gra o kurczaczku zbierającym jajeczka :-) Prostota znakomicie współgra w tej gierce z wykorzystaniem, może nie najnowszych, może nie świeżych, ale skrzętnie dobranych patentów. Wyszło coś pomiędzy Atomix (pamięta to ktoś dzisiaj?) a Lemmingami. Świetna gierka logiczna, wciągająca, że hej (co te indie w sobie takiego mają!?), która z jednej strony zmusza do czasem do niezłego kombinowania (liczba "umiejętności", z których może skorzystać nasz pierzak jest ograniczona do niezbędnego minimum - czyli, w zasadzie należy rozgryźć zręcznie zaplanowaną łamigłówkę, z reguły nie ma więcej niż jednego możliwego rozwiązania), jednocześnie bez jakiejś szczególnej presji (każdy błędny krok można cofnąć za pomocą opcji rewind, elementy zręcznościowe występują sporadycznie, czas na przejście planszy jest nieograniczony).
Gra nie jest szczególnie trudna, jeśli już pojmie się pewien schemat, chociaż twórcy bardzo fajnie podrzucają nam mylne tropy - w tej grze wyglądające z pozoru na najprostsze rozwiązanie, nie zawsze jest najlepsze a często plansza, która po pierwszym rzucie oka wydaje się łatwa, moze przysporzyć nieco komplikacji, po rzucie oka drugim :-)
Przyjemność sprawia też miła dla oka grafika, natomiast nieprzyjemność dość irytujące czasem motywy muzyczne (zwłaszcza w "podwodnym" świecie - który, notabene póki co najbardziej mi się podoba, jeśli chodzi o stopień komplikacji zagadek).
Gierkę polecam, tym bardziej, że wchodzi w skład najnowszego pakietu Humble Indie Bundle (dla niezorientowanych: płacicie, ile uważacie - część dochodu idzie na szlachetny cel), którego ta edycja wyróżnia się między innymi tym, że wszystkie wchodzące w jej skład gry można uruchomić pod Windowsem, Linuxem, na Macach, oraz sprzęcie wyposażonym w system Android ( lista obsługiwanych urządzeń).
Z pakietu, póki co grałem, w EDGE, wciąga, acz czasem cholernie irytuje, oraz ww. Toki Tori, przy którym spędziłem, póki co, miłe 5 godzin :-).
13-02-2012, 03:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2012, 03:12 przez BezcelowyAlbatros.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
I jeszcze jedna ciekawa pozycja, jaką dzisiaj trochę pomęczyłem, a w zasadzie która nieźle wymęczyła mnie. Dawno już nie pamiętam gry tak irytującej i wymagającej a jednocześnie w jakiś przewrotny sposób zachęcającej do dalszego nieomal masochistycznego z nią obcowania :-) Mowa o The Misadventures of P.B. Winterbottom.
Ponownie, gra logiczna, jakkolwiek wymagająca dużo większej zręczności. Czas, jaki mamy na podjęcie konkretnych czynności jest wręcz morderczo krótki, momentami wydaje się wręcz niemożliwe, że ograniczenie czasowe nie jest jakiś bugiem, ale po kilku(-nastu, -dziesięciu) nieudanych próbach wreszcie powinno przyjść olśnienie, jak i co trzeba zrobić. Bywa jednak, że nawet kiedy wiedziałem, jak do danej planszy podejść, to kolejną bolączką były wyśrubowane wymagania... zręcznościowe gracza.
Zasady nie są takie proste - większość planszy opiera się na wykorzystywaniu klonów naszej postaci, manipulacji czasem i przestrzenią. Bohater dosłownie wspina się na barkach samego siebie, a czasem zmuszony jest kopnąć siebie samego w dupę. Mamy różnego rodzaju przeszkadzajki i pomagajki, wszelkiej maści portale, dźwignie, trampoliny, etc. Opisać zasady tu panujące jest niezwykle trudno, dodam więc, że jest to jedna z najbardziej nowatorskich, pod względem mechaniki gra logiczno-zręcznościowa, w jaką dane mi było zagrać...
Graficznie gierka kojarzy się nieodparcie z animacjami Burtona - inspiracje są dość jasne, i w interesujący sposób wykorzystane. W połączeniu z pomysłem na rozgrywkę, który nosi znamiona szaleństwa ;-) znakomicie tu wszystko współgra.
Choć gra mnie wkurza, plansze czasem wręcz dołują poziomem trudności, to jednak jest coś, co sprawia, że chce się grać dalej i występuje tu syndrom "jeszcze jednego poziomu i koniec...". Super sprawa!
13-02-2012, 08:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2012, 08:46 przez BezcelowyAlbatros.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Krótkie pytanie:
Hitman: Blood Money - warto? Jest dowolność w podejściu do misji? Jest wyzwanie? Jest zróżnicowanie? Są fajne misje?
Na "oficjalnych" recenzjach nie polegam, bo one w większości przypadków mijają się z moim gustem o kilometr (Bulletstorm i średnia w okolicy 9/10 - chyba jaja sobie robią).
15-02-2012, 15:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2012, 15:51 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Warto. Jest. Jest. W miare. Są. Jedna z lepszych gier ever.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
15-02-2012, 16:07
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Blood Money to przede wszystkim zaskoczenie mocą klimatu. Myślę, że mógłbym z pamięci wymienić wszystkie miejscówki, pomimo że ciorałem w tę gierę dobre 4 lata temu. Wszystko jest takie autentyczne, że ma się wrażenie BYCIA w tych genialnych lokacjach. Też sobie ją niedługo skombinuję.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
15-02-2012, 18:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2012, 18:36 przez Wawrzyniec.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,322
Liczba wątków: 77
Far Cry 3 - nie wiem jaka będzie gra, ale zwiastun ma fantastyczny. I przeklinają nawet!
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
15-02-2012, 20:00
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Kiedy weszły te pierdnięcia udające muzykę - wyłączyłem. Tortura dla uszu. Do tego momentu było jednak bardzo fajnie.
15-02-2012, 21:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2012, 21:34 przez military.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Właśnie zatrybiłem, że Hitman: Blood Money to produkcja IO, czyli twórców moich ulubionych "sensacyjnych" gier tej generacji: serii Kane & Lynch. Hitman już zamówiony.:)
16-02-2012, 12:06
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Hitman: Blood Money to gra wybitna. Koniec tematu. Jak ktoś chce konkretów to polecam opcje szukaj - spuszczałem się nad tą serią wiele razy w tym temacie. :) W skrócie: klimat miażdży jajca, muzyka miażdży jajca, bohater miażdży jajca (i czaszki młotkiem), a gra nie zniknęła z mojego dysku na dłużej niż miesiąc od swojej premiery (czyli od 2005 roku), bo ciągle do niej wracam. Mimo że jak się rozkmini już, jak przejść misję, by otrzymać ocenę Silent Assassin (najwyższa możliwą) i potem bez większego problemu można to zrobić ponownie, to gra prezentuje dużo możliwości przejścia misji (abstrahując od zwykłego rozpierdzielu). Najlepsza gra o płatnym zabójcy. Polecam również poprzednie części, choć po zagraniu w BM może się w nie grać dziwnie, bo czwórka jest zdecydowanie najlepiej dopracowana technicznie i gejmplejowo.
16-02-2012, 15:57
Stały bywalec
Liczba postów: 851
Liczba wątków: 7
koronex1989
16-02-2012, 20:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Crov, twój osąd zniekształca ogromny nostalgiczny filtr. "Blood Money" to przede wszystkim toporne sterowanie (no, ale każda część miała to skopane) i bardzo, bardzo złe aktorstwo. Nie byłoby problemu, gdyby przez większość misji wszyscy zamykali ryje i otwierali je dopiero w cut-scenkach po wykonaniu zadania. Ale nie, tu cały ktoś gada w tle i robi to w sposób tak koszmarny, że mnie odstraszyło to od gry na dobre. Dwa razy.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-02-2012, 13:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2012, 13:31 przez Hitch.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Obejrzałem sporo filmików z Blood Money i nie uważam, żeby aktorstwo było jakoś wybitnie kiepskie. Głos samego łysego podłożono zawodowo. A co do sterowania - mówimy o grze na padzie?
17-02-2012, 13:33
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Łysol mówi OK. Chodziło mi raczej o postacie przewijające się w poziomach gry, łącznie z celami. A przy sterowaniu miałem na myśli ogólnie dziwny schemat. Oddzielny guzik interakcji i podnoszenia przedmiotów itp. Nie jest to instynktowne i spowalnia akcję.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-02-2012, 13:53
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Po skończeniu GTA IV (a jestem już blisko... chyba...) miałem zamiar zabrać się wreszcie za Hitmana (chyba jednak zacznę też od Blood Money), ale w międzyczasie wyszedł Alan Wake na PC... i mam dylemat ;-) Co do A.Wake, to fajnie, że jest zlokalizowany, język angielski nie jest mi obcy, ale chyba lepiej wczuję się w klimacik, jeśli będę w 100% wiedział, o co chodzi. No, i czekanie na wersje PC zostało (podobnie, jak w przypadku L.A. Noire) nagrodzone zestawem kompletnym, zawierającym dodatkowe epizody i inne (OST, komentarze developerów, itp.) DLC w cenie gry (wcześniej odpłatne) w cenie gry.
Jaram się :) No, ale najpierw GTA IV (chociaż nie wiem, czy brać się od razu za EFLS?... bo to kolejne kilka(-naście, -dziesiąt?) godzin "w plecy" :-)
17-02-2012, 14:06
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
Alan Wake na PC ? O żesz ty w mordę. A ja tyle czekałem aż ta gra stanieje aby kupić to na moją leciwą już 360tkę, a tu proszę gra wyszła na PC. No to szykuje się weekend przy kompie.
17-02-2012, 15:11
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Alan jest świetny, ale pamiętajcie że to przede wszystkim gra akcji, a nie przygodówka jak Silent Hill.
17-02-2012, 15:55
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Wiecie skąd wziąć Blade Runnera (grę) - jakąkolwiek drogą? Ta gra jakby zniknęła z powierzchni Ziemi. Mam niby link do tego:
http://www.gameswin.biz/?id=1602&KeepThis=true&TB_iframe=true&height=700&width=750
Ale download się wlecze, a na dodatek urwało go w połowie i nie chce mi się znów próbować i mieć nadzieję, że nie przerwie.
17-02-2012, 18:19
|