Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
Uncharted - Złota Otchłań
Połknąłem w kilka dni... Wciągające, dynamiczne i momentami mocno spektakularne (vide ucieczka z płonącego budynku). Grafika wyciska z Vity siódme poty i wygląda rewelacyjnie. Do muzyki też trudno mieć zastrzeżenia - są tu chyba wszystkie patenty klepane przez Hollywood, co może nie jest zbyt ambitne, lecz świetnie buduje napięcie. Proporcje są wyważone - akcja rozrasta się w miarę przechodzenia kolejnych rozdziałów, jednak po każdej "burzy" przychodzi moment na uspokajającą sekwencję chodzoną.
Najfajniejsze jednak jest samo uczestniczenie w tej przygodzie. Gra jest tak zaprojektowana, że zwyczajnie bawi i emocjonuje jednocześnie, a fabuła pochłania pomimo mnóstwa patentów zerżniętych z filmowych klasyków gatunku. Te nie tylko mnie nie irytowały, ale wręcz wywoływały uśmiech na facjacie. Początkowo jedynie dialogi wydały mi się debilne. Później było już lepiej lub po prostu przywykłem do tej toporności. To co mógłbym totalnie wyśmiać to tę laskę, która zawsze pojawia się z czapy tuż obok mnie, choćbym wędrował przez wnętrze wulkanu. Na rozgrywkę taki stan rzeczy nie wpływa, ale permanentny WTF zapewniony.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
09-04-2013, 15:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2013, 15:23 przez Indroman.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Duck Tales 2 na chińskim kartridżu do Pegasusa :) - gra świetna jak zawsze; pod względem mechaniki i projektu poziomów nie postarzała się ani o sekundę (a i sprite'y i ogólny klimat nadal całkiem, całkiem - jak na 8-bitowce). Świetna zabawa, nawet po chińsku - nie mam pojęcia o co chodzi, a dialogów jest sporo, no i nie wiem do czego służą dopałki.:) Mimo wszystko 10/10.
WipeOut 3 - wreszcie mam dostęp do działającego PSX, więc mogę odkurzył kolekcję starych gier. Powiem tak: WipeOut 3 podważa sens istnienia innych gier. Jedyne wyścigi, od których mogę się uzależnić: niesamowicie płynne, szybkie, emocjonujące, klimatyczne. 10/10.
09-04-2013, 15:34
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
(09-04-2013, 15:34)military napisał(a): Powiem tak: WipeOut 3 podważa sens istnienia innych gier. Jedyne wyścigi, od których mogę się uzależnić: niesamowicie płynne, szybkie, emocjonujące, klimatyczne. 10/10.
100% racji. To gra wykonana z taką konsekwencją i tak perfekcyjnym wywiązaniem się z przyjętej koncepcji, że żal d...ę ściska, gdy człowiek przypomni sobie o tym iż studio odpowiedzialne za ten projekt zostało w tym roku zamknięte przez Sony.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
09-04-2013, 17:52
Stały bywalec
Liczba postów: 4,442
Liczba wątków: 8
Phil napisał(a):http://www.superherohype.com/news/articl...-this-year
Zapowiada się znakomicie. Śnieg, boże narodzenie, zabójcy.
Niepokoi tylko zmiana developera, aczkolwiek liczę, że wszystko zostanie po staremu, co najwyżej ulegnie liftingowi. No i mam nadzieję, że zobaczymy dużo większe miasto niż w AC. Przydałby się w końcu sterowalny Batmobil. :)
09-04-2013, 20:02
Nowy
Liczba postów: 126
Liczba wątków: 0
Może Rocksteady szykuje osobno po cichaczu oczekiwaną kontynuację Arkham City już na Unreal Engine 4.
Listen to them. Children of the night. What music they make.
09-04-2013, 20:27
Nowy
Liczba postów: 126
Liczba wątków: 0
Pierwszy gameplay z Dark Souls II:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=EA1s9v2Ab8w[/youtube]
Listen to them. Children of the night. What music they make.
10-04-2013, 23:32
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Włączyłem Assassin's Creed: Brotherhood, które miałem w pakiecie kupionych gier - tylko żeby sprawdzić, jak seria się zmieniła od czasów jedynki, która była grą bardzo ładną i przez pewien czas wciągającą, ale monotonną jak diabli. Od ACB odbiłem się już na etapie podziwiania grafiki. Nie wiem, jak można było zrobić sequel tak PASKUDNY w porównaniu do poprzednika. Miasta są puste, tekstury płaskie, detali brak, ludzi mało, a modele postaci są obrzydliwie sztuczne i kiepawo animowane. Tereny poza miastem powodują krwawienie z oczu. WTF?
AC1 wyglądał tak:
ACB wygląda tak:
Jak mogło do tego dojść? (EDIT: w sumie się domyślam. Gra ma multi, więc pewnie ogołocono ją ze szczegółów, żeby pociągnąć rozgrywkę sieciową.)
Grę wyłączyłem po przejściu "misji" polegającej na przeniesieniu zakupów z punktu A do punktu B. Kiedyś jeszcze dam jej szansę, ale nieprędko.
11-04-2013, 08:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2013, 08:39 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
ACB to w ogóle regres względem wszystkiego - lepiej zagraj w AC2, które jest świetne na wielu płaszczyznach.
11-04-2013, 08:55
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A czy w AC2 zaczynasz od zera? Bo tutaj czuję się dziwnie - mam od razu wszystkie bronie, umiejętności, full pasek zdrowia, jestem wrzucony w środek wydarzeń i totalnie zdezorientowany.
11-04-2013, 09:43
Stały bywalec
Liczba postów: 2,026
Liczba wątków: 1
Od zera. AC2 zawiera w sumie najfajniejsze elementy jedynki, ale za to bez wspomnianej monotonii i pewnych irytujących pierdół. W dodatku Florencja i Wenecja to perełki, Rzym z ACB nawet się do nich nie umywa.
11-04-2013, 10:05
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Resident Evil 6
Z uwagi na dużą liczbę negatywnych recenzji na temat "szóstki" zastanawiałem się, czy nie wrzucić tej opinii do gier niedocenianych. Postanowiłem zagrać w najnowszego Residenta, bo najczęściej wymieniane minusy to utrata tożsamości przez serię i eksperymenty robione przez twórców, które obrały zły kierunek - dwie rzeczy, które mnie nie obchodziły.
Okazało się, że najnowsza część nie zrobiła niczego, czego nie było już w szeroko zachwalanym RE 4. Może co najwyżej wszystko przybrało na intensywności. Genialny patent z trzema kampaniami zapewnia solidną dawkę zróżnicowania. Kampania Leona to tradycyjne zombiaki i klimaty żywcem przeniesione z części drugiej. Fragmenty ze zdewastowanym przez powolne zombie miastem są doskonałe. Fakt, cała akcja ogranicza się do pierwszego rozdziału, ale w późniejszej fazie mamy powtórkę z rozrywki, tym razem w chińskich klimatach. Etapy Chrisa to niemalże Gears of War bez Szarańczy. Dopiero co zacząłem kampanię Jake'a, ale już widzę, że będzie to ukłon w stronę trzeciej części i jej Nemezisa - niezniszczalnego, wielkiego bydlaka nieprzerwanie tropiącego głównych bohaterów.
Główna zaleta tej gry to jej nieprzerwana akcja. Początek jest trochę mało angażujący, ale później jest już tylko lepiej. Skakanie w locie z helikoptera na helikopter, walki z dziesięciometrowymi monstrami, czy próba lądowania zdewastowanym samolotem pasażerskim przy jednoczesnym odpieraniu zombie to tutaj normalka. Wszystko cudownie przegięte i opatrzone najbardziej suchymi tekstami świata elektronicznej rozgrywki. Pięknie.
Jako, że opchnąłem konsolę byłem zmuszony grać na kompie i muszę przyznać, że stęskniłem się za myszką. Celowanie nią jest intuicyjne, precyzyjne i płynne jak cholera, bo pecet zdaje się wyciągać znacznie więcej klatek od konsolowego dema, w które zdążyłem zagrać. W ogóle ten port jest zrobiony bardzo dobrze, zero problemów z czymkolwiek (poza przegrzewaniem się kompa, ale na to pomogło ograniczenie klatek do 60).
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
11-04-2013, 10:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2013, 14:24 przez Wawrzyniec.)
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
(11-04-2013, 10:39)Wawrzyniec napisał(a): Genialny patent z trzema kampaniami zapewnia solidną dawkę zróżnicowania.
czterema :)
11-04-2013, 15:14
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Aye, zapomniałem o Adzie.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
11-04-2013, 15:29
Nowy
Liczba postów: 126
Liczba wątków: 0
Właśnie jestem na etapie przechodzenia RE6 i muszę przyznać, że to solidny średniak. Kończę powoli kampanię Leona i póki co najbardziej klimatyczną lokacją było podziemne laboratorium. Myślałem, że stwory w jakiś sposób wyskoczą z próbówek, ale tak się niestety nie stało. Pojedynek w katedrze z tą wytrzymałą suką też był niezły, zainfekowała w międzyczasie wszystkich wokół zanim się jej pozbyłem. Wolałbym jednak czuć więcej strachu a mniej napieprzać, z każdą kolejną częścią RE jednak traci na klimacie. Walka, pomimo drobnych usprawnień, w dzisiejszych czasach może być śmiało uznana za toporną. Na plus skille do rozwijania i czas potrzebny do ukończenia gry - oscyluje w okolicach 20-28 h, w zależności od umiejętności gracza, poziomu trudności i stylu gry. Nie mogę też nie wspomnieć o śmiesznym bugu, który napotkało wiele osób - na pewnym etapie gry postać Leona po cutscence ginie i nie mamy na to wpływu (na szczęście update załatwił sprawę). Bądźcie też gotowi na mnóstwo QTE i skryptów oraz nieco skopany system checkpointów - nieraz przeszedłem 3/4 levelu, gra się niby zapisała, ale nazajutrz po wzięciu continue i tak zaczynasz dany level od początku. Fajnie, że jest co-op offline, ale czemu tak tragicznie obcięto ekran? Przez to zrezygnowałem ze wspólnej przygody, co za idiotyzm i szczyt absurdu. Multi nie oceniam, bo w takich grach kompletnie mnie to nie interesuje. Dałbym 6/10, dla miłośników serii ocena oczko wyżej.
Aha, czy jest jakiś sposób, żeby broń nie wyświetlała laserowego punkcika a cały jego promień?
Co do AC2 - potwierdzam, to zdecydowanie najlepsza część serii, grafika robi wciąż dobre wrażenie a i fabuła nie odstaje. No i te budynki i klimat Włoch oraz nasza siedziba, rozwój postaci i broni - wszystko da się pokochać. Czasami pływałem pieprzoną gondolą parę minut po prostu podziwiając widoki.
Listen to them. Children of the night. What music they make.
11-04-2013, 16:50
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
(11-04-2013, 16:50)Fanatik napisał(a): Aha, czy jest jakiś sposób, żeby broń nie wyświetlała laserowego punkcika a cały jego promień?
Tak, jest. W opcjach da się to zmienić. Sam u siebie tez to zmieniałem :) nie chcę cie zniechęcać, ale IMO kampanie kolejnych bohaterów są gorsze od tej Leona. Kampania Chris'a to jakieś upośledzone Gears of War. Zombie rzucają granaty, skaczą ze spadochronów, prowadzą wszelkiego rodzaju pojazdy itd. Zachowują się jak ludzie a nie jak bezmózgie stwory.
A jak już wszyscy oceniają RE to i ja się pokuszę oo ocenę. Mimo utraty klimatu, topornego sterowania i wielu archaicznych lub niepraktycznych rozwiązań grało mi się naprawdę bardzo dobrze w tę grę i nie żałuję spędzonego przy niej czasu. A trochę mi zeszło gdyż gra jest dosyć dluga
8-/10
(11-04-2013, 16:50)Fanatik napisał(a): Co do AC2 - potwierdzam, to zdecydowanie najlepsza część serii, grafika robi wciąż dobre wrażenie a i fabuła nie odstaje. No i te budynki i klimat Włoch oraz nasza siedziba, rozwój postaci i broni - wszystko da się pokochać. Czasami pływałem pieprzoną gondolą parę minut po prostu podziwiając widoki.
Zgadzam się, ja powoli przymierzam się do trójki, ale przede mną jeszcze genialny Flower, oraz jeszcze bardziej genialne Okami
11-04-2013, 17:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2013, 17:02 przez Turus.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,092
Liczba wątków: 7
Cytat:Zombie rzucają granaty, skaczą ze spadochronów, prowadzą wszelkiego rodzaju pojazdy itd. Zachowują się jak ludzie a nie jak bezmózgie stwory.
Bo to nie są zombie, tylko zmodyfikowani genetycznie żołnierze, czyli J'avo. Prawdziwe zombie mamy przede wszystkim w kampanii Leona.
Cytat:Myślałem, że stwory w jakiś sposób wyskoczą z próbówek, ale tak się niestety nie stało
Seria wałkowała ten motyw już tyle razy, że miło się zaskoczyłem, gdy do niego nie doszło.
Cytat:Wolałbym jednak czuć więcej strachu a mniej napieprzać
Gdzieś tak od dwójki seria przestała być straszna, a zaczęła skupiać się na akcji. Mi to absolutnie pasuje, od straszenia mam inne gry.
Jeszcze jedno a propos "szóstki" - postacie wyglądają bosko. Ich mimika, to jak się poruszają itp. jest absolutnie miodzio. Za to lokacje zdają się troszkę trącić myszką. Bywają wyprane z kolorów i pozbawione szczegółów.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
11-04-2013, 17:15
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
(11-04-2013, 08:09)military napisał(a): Od ACB odbiłem się już na etapie podziwiania grafiki. Nie wiem, jak można było zrobić sequel tak PASKUDNY w porównaniu do poprzednika.
ACB wygląda tak:
Nie ma to jak porównać promocyjnego, podrasowanego screena z żywą zrzutą z nie wiadomo jakiego sprzętu. ;)
Dla mnie ACB graficznie jest bez zarzutu, z pewnością bardziej cieszy oko niż którekolwiek GTA. Natomiast pod względem fabuły i grywalności ACB razem z ACII to zdecydowanie opus magnum serii, lata świetle przed średnio udaną jedynką. W ACII odwzorowanie włoskich miast chyba faktycznie robiło nieco większe wrażenie, z kolei w ACB poprawiono niektóre elementy sterowania i rozwoju postaci, osiągając w mojej ocenie stan bliski ideału jeśli chodzi o tego typu gry.
Obecnie katuję trójkę i choć graficznie jest to nie tylko najśliczniejsza gra, jaką widziałem, (Boston i jego porty - coś zachwycająco pięknego), ale też najbardziej zaawansowany graficznie sandbox (szczegółowość postaci, różnorodność i mnogość zachowań gapiów itd.), to już fabularnie zaczyna dość szybko nużyć, pomimo paru ciekawych niestandardowych rozwiązań (zmiana głównych bohaterów w toku gry).
11-04-2013, 19:36
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(11-04-2013, 19:36)Jakuzzi napisał(a): promocyjnego, podrasowanego screena
Bullshit. Pierwszy AC wygląda dokładnie tak jak na tym screenie.
11-04-2013, 21:04
Nowy
Liczba postów: 126
Liczba wątków: 0
Wawrzyniec, to podaj jakie to inne gry masz od straszenia, bo lubuję się w takich, o ile naprawdę straszą (jak Silent Hill czy Amnesia a nie badziewia typu Slender) i nie odstraszają zbytnio grafiką. Tylko bez japońskich klimatów, nie cierpię ich. Tylko parę gier mnie naprawdę ruszało w ten sposób - SH i SH2, Amnesia i Aliens vs Predator 2 z 2001 r. - kampania marines ze słuchawkami na uszach w nocy dawała po dupie.
Listen to them. Children of the night. What music they make.
11-04-2013, 21:16
Nowy
Liczba postów: 219
Liczba wątków: 4
(11-04-2013, 17:15)Wawrzyniec napisał(a): Cytat:Zombie rzucają granaty, skaczą ze spadochronów, prowadzą wszelkiego rodzaju pojazdy itd. Zachowują się jak ludzie a nie jak bezmózgie stwory.
Bo to nie są zombie, tylko zmodyfikowani genetycznie żołnierze, czyli J'avo. Prawdziwe zombie mamy przede wszystkim w kampanii Leona.
Cytat:Myślałem, że stwory w jakiś sposób wyskoczą z próbówek, ale tak się niestety nie stało
Seria wałkowała ten motyw już tyle razy, że miło się zaskoczyłem, gdy do niego nie doszło.
Cytat:Wolałbym jednak czuć więcej strachu a mniej napieprzać
Gdzieś tak od dwójki seria przestała być straszna, a zaczęła skupiać się na akcji. Mi to absolutnie pasuje, od straszenia mam inne gry.
Jeszcze jedno a propos "szóstki" - postacie wyglądają bosko. Ich mimika, to jak się poruszają itp. jest absolutnie miodzio. Za to lokacje zdają się troszkę trącić myszką. Bywają wyprane z kolorów i pozbawione szczegółów.
Że tak się wtrącę do rozmowie na temat Residentów. Jako niegdyś wielki fan gry Resident Evil, który przechodził pierwsze części coś koło 10 razy muszę jednak zgodzić się z użytkownikiem Fanatik. Dla mnie Residenty skończyły się na 3-ej części, no i oczywiście jest jeszcze Code Veronica. Potem wraz z nowym stylem gry wszystko zaczęło raczej się cofać niż iść do przodu. To za co większość lubiła tą grę to klimat i rozkmina zagadek. Teraz Residenty są bardziej bezmózgie niż same zombiaki w tej grze występujące. Gra opiera się jedynie na podążaniu do przodu i nawalaniu, nawalaniu i jeszcze raz nawalaniu (ziew). Graficznie ok, ładna ale cała reszta to dla mnie bardzo duży krok do tyłu. RE4 i RE5 przeszedłem gdyż jeszcze byłem bardzo przywiązany do tej serii ale już mi przeszło. RE6 odpaliłem tylko Demo i na tym się skończyło. Stwierdziłem, że dopóki nie dostanę tej gry za free w Playstation Plus to nie ma mowy żebym wydał na to pieniądze.
11-04-2013, 22:27
|