Directed by James "THE KING" Cameron
14-06-2013, 22:38
|
Gry
|
|
Ja zaczynam przygodę w The Last Of Us we wtorek wieczorem, bo wtedy będę miał ten tytuł w konsoli. Będzie się działo:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 14-06-2013, 22:38
A ja jestem po jakichś 2,5 h gry. Powiem jedno. Miazga. Napisał bym coś, ale nie teraz. Teraz dopiero co wstałem i idę grać dalej.
15-06-2013, 08:31
Ja po 3h ;)
Graficznie nie robi już wprawdzie takiego wrażenia, jak U2 i U3, ale wykonanie postaci to nadal najwyższa klasa. No i klimat miażdży, zdecydowanie. Śmieszą mnie trochę zarzuty mówiące, że to Uncharted na sterydach - poza elementami współpracy z kompanami nie ma tu zbyt wielu punktów wspólnych. Zupełnie inna atmosfera, inne tempo, inna walka. Chyba że dla kogoś TPP od Naughty Dog to automatycznie kalka Uncharted. 15-06-2013, 08:46
Ja na razie dopiero liznąłem początek TLOU, bo nie miałem czasu porządnie się wgryźć. Ale już widzę, że to gra zrobiona z myślą o "klimaciarzach", czyli graczach, którzy nie mają nic przeciwko spokojnym spacerom po lokacjach, chłonąc detale art-designu, klimat i walory produkcyjne - jak dla mnie bomba. Naughty Dog projekty świata opanowali do perfekcji już przy okazji Uncharted 2 i 3, a w TLOU znów pod tym względem osiągnęli mistrzostwo. W prologu gry, chyba z 5 minut spędziłem w mieszkaniu Joela i pokoju jego córki, oglądając wszystkie detale.
Do takiej gry należy podchodzić tylko w nocy, w zamkniętym pokoju, przy totalnym braku świateł i zewnętrznych hałasów :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
15-06-2013, 15:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2013, 15:32 przez Proteus.)
Dalej jest jeszcze lepiej pod tym względem - w miejscach, gdzie w Uncharted najprawdopodobniej cały budynek zawaliłby się nam na łeb, w TLoU... nie dzieje się nic:). Tzn z tym "nic" to nie do końca, ale na skrypty i rozwałkę nie ma co liczyć. Sporo skradania i spokojnej eksploracji, a później pojawiają się nieco większe lokacje (chociaż nadal liniowe), pozwalające zboczyć ze ścieżki, czy przeszukać dodatkowe pomieszczenia, a nawet budynki.
15-06-2013, 15:55
Mi też się ogromnie to podoba, że poruszamy się na całkiem dużych mapkach. Świetny jest moment gdzie wychodzimy na ulice i możemy odwiedzić naprawdę dużo domów oraz pójść w całkowicie przeciwną stronę ulicy i tam też co nieco eksplorować. Gra na hardzie z wyłączonymi wszystkimi wspomagaczami to naprawdę genialne doznanie. Dawno nie grałem w nic takiego, może pierwsze Residenty dawały taką namiastkę survivalu. Grafika oczywiście miażdży, szczególnie modele postaci. fabularnie o dziwno jest na razie bardzo dobrze, zobaczymy jak to się dalej rozwinie.
jedyny minus gry póki co, to że czasami przeciwnicy nie widza naszych kompanów, nawet jak ci przebiegną im zaraz przed nosem. WTF ? 15-06-2013, 16:17
Ogrywam State of Decay - raczej już ostatnią grę, którą kupiłem na XBLA. Krótko: robi wrażenie. Bogaty i zaskakująco dobrze zaprojektowany otwarty świat z zombiakami i teoretycznie pełną dowolnością, permanentna śmierć postaci, ulepszanie kryjówek, a do tego KLIIIMAAAT - pod tym względem gra wymiata; Walking Dead (serial) może jej buty czyścić. Ogólnie jest to gra bardzo, ale to bardzo dobrze zrealizowana (nie licząc szwankującej kolizji truposzy), bogata, ogromna - i mieści się w 2 GB. Wow.
Na razie pograłem może z dwie godziny, a najlepsza chwila była wtedy, kiedy noc zastała mnie na przeczesywaniu terenu campingowego: przeszukując chatę przypadkiem narobiłem hałasu i miałem całą zgraję zombiaków na karku - a do tego jeden nabój do shotguna i stołową nogę. Udało się wskoczyć do auta i spierdzielić. Przez radio odbieram komunikat od ludzi którzy zabarykadowali się w kościele. Ruszam w ich kierunku; dojeżdżam do mostu - zawalony. I co? I gra NIE MÓWI MI, co zrobić. Nie pokazuje strzałki. Sam muszę poszukać obejścia, a mogę iść praktycznie wszędzie (choć na tak wczesnym etapie teren gry nadal był dość ograniczony). Słowem: wrażenia gwarantowane, choć - może to ze względu, że grałem krótko - na razie jestem chłopcem na posyłki. Niby buduję sobie zaufanie i powoli mogę zaczynać podejmować decyzje, ale nie ma raczej opcji zabawy w "samotnika". Tzn. w sumie jest, ale nie mogę np. rozbijać sobie obozu żeby odpocząć - muszę mieć bezpieczne HQ i łóżko w środku. Może to i logiczne.:) Decyzje - świetna sprawa; cała gra się na nich opiera. Możesz wejść wszędzie i zebrać masę rzeczy, ale nie zabierzesz do kryjówki wszystkiego - choć wszystko jest potrzebne. Kiedy sprawy biorą w łeb, nie ma reload checkpoint - masz się postarać z tego wyjść, bo jak nie, to koniec, postać umrze, powrotu nie ma. Słowem: piękna rzecz. 9/10 jak na razie. Polecam. Jedyna prawdziwa wada: brak kreacji własnego bohatera. To akurat gra, w której taka opcja by się przydała - żeby jeszcze bardziej się zżyć i jeszcze mocniej odczuć stratę takiej postaci. ![]() ![]() 15-06-2013, 16:49 Cytat:to że czasami przeciwnicy nie widza naszych kompanów, nawet jak ci przebiegną im zaraz przed nosem. WTF ?Nie czasami, a zawsze. Z tego co wiem, to ND zrobili tak celowo, żeby te wszystkie motywy skradankowe nie przerodziły się w irytację. W sumie da się przymknąć na to oko, jeśli wziąć pod uwagę że walka i skradanie wypadają tak miodnie. 15-06-2013, 18:13
Ktoś gra FFXIV A Realm Reborn w wersję Beta?
Gra się naprawdę dobrze, miałem kilka podejść do gier MMO ale w końcu Final Fantasy zdołał mnie na dłużej przyciągnąć i postanowiłem zrobić PRE-ORDER tej gry. Jedynie największa wada tej gry to brak czatu głosowego. Gramy z czwórkę ze znajomymi no ale jedynie możemy się komunikować za pomocą tekstowego czatu. Brakuję mi bardzo tej opcji w PS3 co ma XBox360, można grać i gadać nieważne w jaką grę się gra. Całę szczęście PS4 ten problem zliwkiduje i będzie można dołączać do party rozmów. 15-06-2013, 18:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2013, 18:42 przez Sephiroth.)
Sadzac po gameplayach, The Last of US nie jest warte 299zl, ze tak powiem wielkie G sie dzieje. Dialogi jak na razie sa w miare i intro na plus, ale sama rozgrywka wieje nuda, nie widzialem zadnej epy ze strony TLoU.
15-06-2013, 19:07 (15-06-2013, 19:07)MOLQ napisał(a): Sadzac po gameplayach, The Last of US nie jest warte 299zl, ze tak powiem wielkie G sie dzieje. Dialogi jak na razie sa w miare i intro na plus, ale sama rozgrywka wieje nuda, nie widzialem zadnej epy ze strony TLoU. Bez urazy, ale opowiadasz takie bzdury, że głowa mała. Zagraj, potem oceniaj. Chyba że przez epę rozumiesz budynki walące się komuś na głowę - jeśli tak, to pomyliłeś gry. Ale ja tylko gram, więc pewnie się nie znam :P Btw, żadna gra nie jest warta 299, ale TLoU nawet i tyle nie kosztuje. 15-06-2013, 19:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2013, 19:47 przez Khet.)
MOLQ coś nam ostatnio straszne farmazony sadzi. Najpierw ocenia wykonanie smoka w Hobbicie na podstawie rozpikselowanego crapu, a teraz grę na podstawie gameplayu. Litości, choćbyś obejrzał i 12-godzinny zapis gry od jej pierwszej do ostatniej sekundy, to gówno będziesz o niej wiedzieć. Włóż płytę, weź pad do ręki, zagraj, a potem narzekaj na rozgrywkę :)
15-06-2013, 19:48
Co do smoka to chyba tworcom powinno zalezec na dobrym ukazaniu smoka, chocby to byla nanosekunda :) a jezeli odwalaja crap to niech sie nie spowdziewaja aklaskow.
Dla mnie strasznie przereklamowane TLoU i nie dam sobie wyprac mozgu przez poducentow :) Liniowosc bije po oczach, historyjka na razie nie powala, przeciwnicy jakos genialnie nie wygladaja (mam nadzieje ze sie to zmieni) i zachowanie ich tez budzi wiele do zyczenia. Co do oceniania po gameplaya, Dishonored bardzo mi sie spodobal i od razu siegnalem po ten tytul, a TLoU jakos mnie nie zacheca. 15-06-2013, 20:24 (15-06-2013, 20:24)MOLQ napisał(a): Co do smoka to chyba tworcom powinno zalezec na dobrym ukazaniu smoka, chocby to byla nanosekunda :) a jezeli odwalaja crap to niech sie nie spowdziewaja aklaskow. To chyba gramy w inne gry. Ta gra naprawdę daje nam całkiem sporo zboczyć z wytyczonej ścieżki. Nie mamy oczywiście otwartego świata, ale mówienie, że liniowość bije po oczach to istny trolling. Ostatnia gra która pozwalała mi na całkiem dużą swobodę jak tutaj nie będąc przy tym sandboxem były pierwsze dwa Crysisy, nowy Hitman czy Dishonored. (w tych grach jest jednak mimo wszystko więcje swobody) Co do fabuły też się nie zgodzę. Po jakiś 4-5 h jest na prawdę bardzo ciekawie, z dwoma trzema bardzo fajnymi twistami (jednego sie co prawda spodziewałem) Wygląd przeciwników ? Cóż, dla mnie to bardzo dobra rzemieślnicza robota. i nie jest z pewnością to atak klonów. Co do ich zachowania, to jedynie mogę się przyczepić, że nie widza naszych kompanów, ale jak wspomniał wyżej Khet to celowy zabieg. Reszta ich zachowania jest bez zarzutu. Kryją się, przemieszczają, przeszukują teren, potrafią oflankować, nie wyskakują jak debile pod lufę. I teraz nie wiem czy grasz w tę grę czy nie. Ale odnoszę wrażenie, że nie. jeżeli to drugie to nie mamy o czym dyskutować. PS. Dishonored jest genialne :) PS2 Zauważyłem, że jedynymi osobami narzekającymi na TLoU to osoby, które oczekiwały po tym tytule kolejnego Uncharted. Walące się budynki, pościgi i inne świetnie wyreżyserowane akcje to nie tutaj. Po takie włączyć Uncharted albo CoD. 15-06-2013, 20:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2013, 21:04 przez Turus.)
A to nie jest tak, że nie widzą kompanów bo w ogóle nie widzą? Widziałem jakiś filmik z twórcami w którym tłumaczyli, że zombie-grzyby słyszą perfekcyjnie, ale nie widzą nic, a nic.
15-06-2013, 22:32
To niewidzenie przeciwników jest celowe w przypadku Clicersów.
Na razie spotkałem dwa typy zainfekowanych przeciwników. Świeżo zarażonych ludzi, którzy nie przeszli jeszcze pełnej transformacji. I clickersów, będących już w pełni zgrzybiałymi. Ci pierwsi widzą i słyszą jak zwykły zombiak. Ci drudzy są zupełnie ślepi, ale mają wyostrzony zmysł słuchu. Nie zobaczą Cię nawet jak im poświecisz latarką po ryjach, ale za to trzeba się przy nich poruszać najpowolniejszym dostępnym tempem. Inaczej Cię wyczają i dorwą. Z tym jest jednak inny problem. Tak jak Clickersi są wyczuleni na ruchy gracza, tak są zupełnie głusi na hałas jaki robią NPC. A Ci robią dużo hałasu. Doprowadziło to do paru śmiesznych sytuacji, w których staram się jak najdelikatniej przesuwać na padzie gałkę ruchu, bo wystarczy kilka głośniejszych kroków i zaraz jakiś grzyb do mnie doskoczy i rozerwie mi gardło. Jednak w tym samym czasie gdy ja jak cieć kucając posuwam się ślimaczym tempem, za mną moi towarzysze zapierdalają butami po kafelkach jak słoń po porcelanie i nikogo to nie rusza. To jak na razie jedyny "błąd" w rozgrywce na jaki trafiłem. Ale to w sumie mało istotny szczegół. Skradanie się i tak jest miodniejsze niż w większości gier, do których podchodziłem ostatnio.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
16-06-2013, 00:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-06-2013, 00:49 przez Proteus.)
I dlatego właśnie lepiej, że ND zrobili "niewidzialnych" i "niesłyszalnych" kompanów, bo inaczej pad regularnie latałby po pokoju. Pewnie nie poradzili sobie z zaprogramowaniem ich AI (zresztą nie tylko ich, bo przeciwników też to tyczy), albo po prostu sprzęt na to nie pozwolił. W końcu to gracz i nawet dwóch NPC, których zachowanie silnik i konsola musiałyby udźwignąć, a do tego odpowiednie reakcje przeciwników, których w jednej miejscówce może być nawet kilkunastu.
Przebolałem nietykalną Elizabeth w Infinite, więc tym bardziej nie mam nic przeciwko podobnemu rozwiązaniu w TLoU - zwłaszcza, że tu towarzysz możne zostać jednak pochwycony i zabity, gdy już dojdzie do otwartej walki ;) 16-06-2013, 07:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-06-2013, 07:48 przez Khet.) (15-06-2013, 22:32)Arahan napisał(a): A to nie jest tak, że nie widzą kompanów bo w ogóle nie widzą? Widziałem jakiś filmik z twórcami w którym tłumaczyli, że zombie-grzyby słyszą perfekcyjnie, ale nie widzą nic, a nic.Clickersi są ślepi ot prawda, ale ludzie tez nie widzą naszych kompanów jak im śmigają pod nosem. Ale tak jak wspomniano wyżej, może ludzie nie widzą clickersi nie słyszą naszych kompanów aby nie powodowało to frustracji wśród nas. 16-06-2013, 09:09 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |