Gry
Czyli czwórka.:) Dobrze, że o niej wspomnieliście, bo nie wiedziałem, za co się zabrać po tym, jak skończę Resistance 3.:)

Odpowiedz
(28-05-2014, 20:53)Red napisał(a):

Nowy Battlefield, robiony przez ekipę od Dead Space'a - wygląda całkiem nieźle, takie Payback 2 na sterydach.

Założę się, że te wszystkie fajne akcje - skakanie na motorze po dachach, skuwanie przestępców - będą oskryptowane i będą w zasadzie filmikiem na silniku gry. Jeśli zrobią z tego kolejne SWAT z dynamiką BF, kupuję, ale kurde... jakie są szanse?

Odpowiedz
Będzie nowy Red Dead.

http://www.gameinformer.com/b/news/archive/2014/05/29/take-two-ceo-confirms-red-dead-and-bioshock-games-are-planned.aspx
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
[Obrazek: watch-dogs-memes-1.jpg?w=650&h=408]

Autentyk, też mi się trafił :)

Odpowiedz
Nienajgorsze są te Watch Dogsy, ale na razie sobie je odpuszczam. Czekam na 10 patchów bo teraz gra powoduje niezły "helikopter" w moim kompie. Hacking jest banalny, ale przyjemny i wykrywanie scen zbrodni daje większą radochę niż w takim Batman: Arkham Origins. Na minus - jeżeli nie spadnie deszcz to grafika raczej nie ucieszy oka, no i sporo patentów zaczerpniętych z Asasyna (wieże CTOS, parkour etc.) - miałem już kilkakrotnie uczucie deja vu. W 2012 roku ewidentnie hype zaszkodził temu tytułowi, choć to raczej Ubisoft sam sobie zaszkodził puszczając w obieg demo, które technologicznie wymiotło.

[Obrazek: 1_long_28358.png]

Grafika natomiast to jest najmniejszy ból dupy. Problemy leżą gdzie indziej.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Ależ się wkurwiłem na Resistance 3. Ta gra jest najbardziej zabugowaną konsolową grą, jaką kiedykolwiek widziałem. Doszedłem na przykład do levelu, który nie chce się ładować. Tak po prostu. Jeśli dojdę do niego grając, nie ma tekstur, przeciwnicy wiszą w powietrzu i w pewnym momencie nie mogę iść dalej. Jeśli ładuję go od checkpointa - po prostu ekran ładowania nigdy nie znika. I TO MIMO ZAINSTALOWANIA 600MB PATCHA. Ja jebię, po prostu brak mi słów, a w necie widzę, że ludzie mieli baaaardzo ciekawe inne problemy z działaniem R3.

Teraz odinstalowuję grę - co zajmuje jakieś 30 minut. Potem spróbuję znów zainstalować (45 minut), choć co to da, skoro po prostu nie czyta jej z dysku. Co za syf, co za gówno, co za... oszustwo po prostu - jak można sprzedawać tak dokumentnie zjebany produkt?!

EDIT:
napisałem, że odinstalowanie zajmuje 30 minut? Haha, usuwa się już godzinę i końca nie widać. Jak tylko to gówno zniknie z dysku, już nigdy tam nie wróci.

EDIT 2:
chyba ok. 75 minut - ciągle się odinstalowuje. Właśnie włączyłem 360, żeby... bo ja wiem? W coś zagrać? Musiałem zrobić miejsce na instalację - wybrałem co wywalić z dysku, "odinstaluj", mija pół sekundy - GOTOWE. Ktoś pytał w innym wątku, którą konsolę wybrać - otóż kup obie, żebyś miał w co grać czekając na instalację na PS3.

Odpowiedz
(31-05-2014, 06:42)military napisał(a): \Musiałem zrobić miejsce na instalację - wybrałem co wywalić z dysku, "odinstaluj", mija pół sekundy - GOTOWE. Ktoś pytał w innym wątku, którą konsolę wybrać - otóż kup obie, żebyś miał w co grać czekając na instalację na PS3.

Ale nie jechałbym po samej PS3, bo to akurat wina zjebanej gry. Wiele osób ma z tym problem w wypadku R3 (chociaż nie pojawia się on u każdego). Dotychczas jedynie pierwszy Assassin's Creed instalował się u mnie przez chore 40 min, a tak wszystko idzie gładko.

Na X360 zawsze dobrowolnie wybierałem opcję instalki, jeśli było to możliwe i żyłem :).

Odpowiedz
To jest, po prostu epickie, Panowie i Damy :-)

https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
R3 nie działa i już, ale na płycie są jakieś dema, więc pomyślałem że sprawdzę Infamous 2. Oczywiście trzeba zainstalować, więc włączam... i dopiero wtedy pokazuje mi, że instalka ma ponad 2gb. Tyle, co instalka R3! Zaczyna się instalować... nic... nic... nic... 1%! Zakurwowałem siarczyście - pieprzę to, nie będę instalował. Tylko że... instalacji nie da się anulować!!!! No ja pierdolę! Co za debil projektował tę konsolę?!

Odpowiedz
Ja też sobie trochę popłaczę na Sony.

Z Playstation Store właściwie nigdy nie korzystałem, bo ceny były tam z kosmosu. Ale ostatnimi czasy zaczęło się pojawiać trochę fajnych promocji, chociażby ta na 75 lecie Batmana. A więc łyknąłem sobie "Injustice Ultimate Edition" oraz dodatek do "Arkham City"- "Harley Quinn's Revenge". Za całość zapłaciłem coś ok. 48 zł. A więc jakie moje zdziwienie kiedy okazało się że z konta potrącono mi jednak 58 zł. A gdzie ta dycha? W wirtualnym portfelu PSS... CODOKURWY!?!?

Odpowiedz
(31-05-2014, 15:36)military napisał(a): R3 nie działa i już, ale na płycie są jakieś dema, więc pomyślałem że sprawdzę Infamous 2. Oczywiście trzeba zainstalować, więc włączam... i dopiero wtedy pokazuje mi, że instalka ma ponad 2gb. Tyle, co instalka R3! Zaczyna się instalować... nic... nic... nic... 1%! Zakurwowałem siarczyście - pieprzę to, nie będę instalował. Tylko że... instalacji nie da się anulować!!!! No ja pierdolę! Co za debil projektował tę konsolę?!
Kupiłeś nową czy używaną konsolę ? Wiele mogę złego powiedzieć o PS3 jako o sprzęcie, ale nigdy gra nie instalowała mi sie dłużej jak 20-25 minut. Takie GTA chyba instaluje 8gb danych i to była moja najdłuższa instalacja. To samo z kasowaniem gier, trwa to zawsze po kilka minut. Aż zaraz pójdę włączę ps3 i skasuje RS3, zobaczę ile u mnie to będzie szło.

Odpowiedz
Mam nową i poza R3 da się znieść czas instalacji. Tyle że na Xboksie ZAWSZE instaluje się 6-8 GB (całą płytę DVD, a na PS3, z tego widzę, średnio 2-4 GB) i instalka jest 2x szybsza, albo i bardziej. Nie mówiąc o tym, że usuwanie plików trwa dosłownie sekundę, a na PS3 tak samo długo, jak sama instalacja, co mnie doprowadza do szału.

Odpowiedz
Sprawdziłem i ten Res3 to jakieś guvno. Kasowało mi się z 15 minut i dałem sobie spokój i wyłączyłem konsolę. Teraz zrobił mi się jakiś plik z uszkodzonymi danymi, nawet nie próbuje go kasować.
No akurat ten kto projektował całe PS3 to jakiś cienki bolek był. X360 pod tym względem połyka PS3 bez popity. Działanie dashboardu, instalacja kasowanie itd, wszystko to działa błyskawicznie. Dobrze, ze przy PS4 wyciągneli z tego wnioski i teraz wszystko instaluje i patchuje się w tle i na dodatek trwa chwilkę. Kasowanie tez trwa sekundkę.

Odpowiedz
Res3 to technicznie guvno które zostawia uszkodzone pliki, ALE najbardziej mnie boli, że to jest znakomita gra, która zabija klimatem inspirowanym m.in. Mgłą.

[Obrazek: Ice_in_St_Louis.jpg]

To, że się wykrzaczyła w połowie, jest jak gigantyczny cockblock - po prostu frustruje jak jasna cholera. To tak jakby Uncharted 3 wykrzaczyło się w levelu z samolotem.

Odpowiedz
Dzisiaj po raz pierwszy odpaliłem Skyrima i jestem autentycznie zaskoczony tym jak złe wrażenie zrobiła na mnie ta gra. Ja już chyba definitywnie wyrosłem z produkcji Bethesdy. Morrowind oczarował mnie gdy byłem młodszy, bo wtedy to było coś absolutnie niesamowitego i nowego (elementy składowe jak np. fabułę, też miał najlepsze ze wszystkich gier tej firmy), pokazującego zadek wszystkim tym formułkowatym erpegom z gatunku d20, a i działającego lepiej na umysł młodziaka, który wtedy jeszcze potrafił bawić się i eksperymentować w grach, zamiast chłonąć je tak jak filmy czy ksiązki, niczym wapniak. Ale już przy każdej kolejnej produkcji tej firmy, było czuć zmęczenie materiału. A przy tej konkretnej to ja już chyba zupełnie odpadam. Odkładałem podejście do Skyrima przez prawie trzy lata, bo chciałem poczekać aż znajdę dłuższy okres wolnego czasu by podejść do niej na porządnie, wsiąknąć w ten świat, modować go i bawić się nim daleko poza granice głownego wątku. Ale teraz, po pierwszych trzech godzinach jestem bliski wywalenia tego z dysku w pizdu.

Odrzucił mnie już sam prolog. Gry Bethesdy zawsze miały problemy z walorami produkcyjnymi. W sensie - one udawały, że były ładne bo plenery, drzewka i góry, robiły wrażenie, ale cała reszta - czyli postaci, miasta, ekwipunek, wszystko to wyglądało jak kupa (nie bez powodu przy każdej grze Bethesdy najpopularniejsze są mody graficzne i to często nie ograniczające się jedynie do samej technologii, ale poprawiające również art design). Tak więc pod tym względem Skyrim niczego nie poprawia, tyle że tu chodzi o więcej niż po prostu o samą grafikę. Chodzi o ogólną prezentację i reżyserię gry, jej świata i postaci. Wszystko to wygląda jak na dzisiejsze standardy strasznie sztucznie i wyrywa z tego świata. Animacja, voice acting, dialogi, grafika, ogólna aranżacja całości. Wszystko to było tandetne... Nie chodzi o to, że np. animacja modeli jest przedpotopowa, ale o to, że ten świat nie zamieszkują postaci, tylko kukły.

O, wielka drama z więźniami i nadciągającym smokiem, a zamiast tego widzę bandę sztucznych kukiełek i manekinów udających ludzi i robiących dramat. Jak porównam opening Skyrima z takim np. openingiem Wiedzmina 2, to ten pierwszy wypada przy drugim wręcz śmiesznie. Gdzie prolog drugiego Wieśka był pod względem artystycznym mistrzostwem wprowadzonego w życie art designu, walorów produkcyjnych, a i fabularnie było na czym uwagę zawiesić, bo dialogi były świetne, a świat prawdziwy i przekonywujący.

Tak więc pierwsze, powierzchowne wrażenie negatywne, no ale przecież siłą Skyrima nie są aranżowane scenki, więc gram dalej próbując wsiąknąć. Chodząc sobie samemu po ośnieżonych lasach, wyobrażając, że jest się zimnokrwistym pseudo-wikingiem było zajebiste, ale jak tylko wchodziłem w jakąkolwiek interakcję z postaciami, to grać się odechciewało. Te formułkowate, drętwe dialogi, ten karykaturalny voice acting, ten efekt "człowieka-kukły". Po dwóch godzinach w dupie miałem całą tę drakę ze smokami i wojną domową. W dobrych erpegach morda mi się cieszy jak tylko pojawiam się w pierwszym porządnym mieście, nie mogąc się doczekać, aż porozmawiam ze wszystkimi, wyczerpię wszystkie linijki dialogowe i zaglądnę do każdego zakamarka. Tutaj po dotarciu do pierwszej wioski, żyć mi się odechciewało, na myśl, że będę musiał kurva wysłuchiwać dialogów tych manekinów i prowadzić z nimi drętwą konwersację na temat głównego wątku.

Nie chce się kłócić, że Skyrim to słaba gra, bo wiem, że te rekordowe oceny w rankingach nie wzieły się z nikąd, i że ludzie uwielbiają to, że Bethesda daje wolność i zabawki graczowi, do tworzenia własnej postaci i przygody wewnątrz piaskownicy świata (szczególnie z modami). I mi też to się podoba (w Morrowindzie spędziłem całe miesiące na zabawie, jakby to był MMO), ale potrzebuję do tego jakiegoś kontekstu, czegoś co sprawi, że będę chciał prowadzić przygodę w tym świecie. Nawet niekoniecznie dobrej fabuły czy dialogów, tylko jakiegoś motywu, czegokolwiek co by mnie zachęciło do wchłonięcia w ten setting. W Skyrimie natomiast podobają mi się jednie ładne plenery i ten ogólny, mocno rozrzedzony motyw "zimowego, barbarzyńcy fantasy" i nic poza tym. A nie chce mi się marnować czasu latając bez celu po lasach, udając, że tworzę własną przygodę. Taka zabawa w piaskownicy bez kontekstu, przypomina mi niektóre aspekty grania w gry muliplayer - przyjemne w małych dozach, ale bezcelowe.

Jutro spróbuję jeszcze raz, może zaskoczy. Ale bez natłoku modów całkowicie zmieniających tę grę chyba się nie obejdzie. Czekałem 3 lata by móc w końcu poznać się z tym tytułem, ale teraz wydaje mi się, że chyba nic nie stracę odkładając Skyrima na półkę z grami, których nigdy nie przejdę. W końcu wszystko to już widziałem. Bo Morrowind to Oblivion, Oblivion to Fallout, Fallout to Skyrim. Tylko śniegu jest więcej i wszyscy noszą rogi na hełmach. Myślę, że najlepiej będzie jak ograniczę się do moich ciepłych wspomnień o Morrowindzie, poczekam aż fani ukończą jej odnowioną wersję w HD, zmoduję ją sobie jak dusza zapragnie i pozwolę by porwał mnie sentyment do tamtej wyspy. I to chyba będzie gra Bethesdy do której się ograniczę. Nie twierdzę, że Skyrim jest gorszy od Morrowinda, nic z tych rzeczy (nawet jeżeli ten drugi miał pewne lepsze elementy), po prostu dzisiaj nie ma już tego czego szukam w grach, a do tego wcześniejszego tytułu przynajmniej odczuwam spory sentyment.

Aha, pierwsze 3 godziny, a bugów w huj. Ja wiem, że to sandbox z problematycznym systemem, ale cholera oni od 20 lat tworzą praktycznie tę samą grę i robią ciągle te same błędy.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Polski Gamedev dzisiaj pełną parą. Najpierw nowy zwiastun Wiedzmina 3, a teraz The Astronauts, wypuściło zajawkę "The Vanishing of Ethan Carter".

Jaram się, ale z umiarem. Pięknie to wygląda, a Chmielarz gdy opowiada o tej grze, maluje obraz czegoś co może wyjść naprawdę oryginalnie. Ale z drugiej strony Chmielarz to lubi opowiadać o tym czego to grom trzeba, a czego nie (i często gada z sensem), ale z tymi jego własnymi tytułami to różnie bywało. Sam trailer natomiast oferuje jedynie ładne widoczki, ala "Dear Escher" + zapowiedz jakiejś detektywistycznej intrygi. Have at it.

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Nowy DOOM zadebiutuje na QuakeConie. Sądząc po designie CyberDaemona z teasera, wygląda na to, że ID odchodzi od Gigerowato-horrorowego stylu z Dooma 3 (który był świetny sam w sobie, choć zmarnowany na dość prostej strzelance) i powracają do tej "Heavy Metalowej" stylistyki z klasycznych DOOM'ów (sugerowały to zresztą ploty, sprzed paru lat). Może to też oznaczać, że samym gejmplejem gra będzie próbowała naśladować klasyczne FPS'y.

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz



Odpowiedz
Resistance 3 - kupiłem drugą kopię i przeszedłem, okazało się że problemy o których pisałem wcześniej powodował wadliwy dysk.

Gra jest FENOMENALNA - najlepsza apokalipsa w grach, na równi z HL2. Jedyne, w czym HL2 przewyższa R3, to długość, choć R3 nie jest wcale krótka. Nie ma jednak tak rozległych leveli. Początkowo na nie narzekałem, bo w akcie 1 i 2 są dość ciasne, ale później robią się otwarte, złożone, no i eksploracja zaczyna być naprawdę ważna. Zwłaszcza że (juhuuu) tu NIE MA regeneracji zdrowia, tylko trzeba szukać apteczek! Takkk!

Co jeszcze dodać? Świetne levele, grafika wręcz fantastyczna - tekstury co prawda raczej niskiej rozdziałki, ale szczegołowość, plastyczność świata, jego "ciężar" - to robi wrażenie. No i nigdzie indziej nie znajdziecie tak sugestywnego wiatru i śniegu. Podczas zawiei można bezwolnie mrużyć oczy - bo wygląda ona tak realistycznie i potężnie.

Brak mi słów żeby opisać geniusz tej gry. To jest poziom Uncharted 2 i 3 - po prostu ekstraklasa. 14/10

EDIT: jeszcze parę słów. Jakie tu są bronie! Miotacz gówien, które sprawiają, że przeciwnicy rzygają i obrastają jakimiś parchami, a potem wybuchają - pychota. Rewolwer, którego naboje można zdetonować już po umieszczeniu ich w przeciwniku. Karabin walący przez ściany. Shotgun z zapalającymi nabojami. Broń, która "przyczepia" celownik do przeciwnika, przez co naboje za nim podążają jak w Piątym elemencie. A to nie wszystko. Arsenał to sam miód - podczas gdy z HL2 pamiętam Gravity Guna i nic więcej.

[Obrazek: 18197Goliath_Attacks.jpg]
[Obrazek: resistance-3-11.jpg]
[Obrazek: r3_003.jpg]

Sam miód.

Odpowiedz
Kolejny krok w misji obadania najlepszych gier na PS3.:)

God of War 3 - krótko gram, ale na razie podoba mi się fakt, że bossów trzeba się "uczyć", tzn. ogarnąć ich ataki i nauczyć się na nie reagować. Nie podoba mi się, że nie zawsze wiadomo, gdzie kończy się arena, toteż zdarza się zapędzić w kozi róg, bo myślałem, że będę mógł zrobić jeszcze kilka kroków w lewo.

Graficznie - z jednej strony świetna płynność, epickie ujęcia i fajowa kamera, ale z drugiej - no jednak trochę się ta gra zestarzała. Jak odpaliłem rano demo Killzone 3, to miałem oczny orgazm, a przy GoW3 przeżyłem jednak małe rozczarowanie. Tekstury takie se, modele takie se - zwłaszcza roślinność. Co prawda tutaj rządzi ogrom wszystkiego, no ale jednak PS3 może więcej.

Na razie - fajna bijatyka w starym, dobrym stylu, ale z nowoczesną oprawą. Czadowy klimat. Fajnie, że są elementy platformowe i zagadki. I like.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości