Gry
ITB, czyli nowy roguelike od twórców FTL. 




Odpowiedz
Ja tylko powiem, że nowy Doom jest jak ożywczy prysznic po całym dniu znoju. Nie jestem jakimś wielkim fanem szuterów, ale nie bawiłem się tak dobrze od czasów Bulletstorma. Żadnych bulszitowych osłon. Cała gra jest zbudowana tak byś szedł nonstop w ofensywie. Ani chwili bez ruchu, granat, szotgun, zmiażdzenie czaszki o ścianę, zmiana broni, wybuchająca beczka, kończyna piłą i AAAAArgh do przodu.


Nie wiem jak im się to udało, ale każdy wybuch beczki czy innych takich daje efekt jak najlepsze kinowe wybuchy, czyli fala uderzeniowa wręcz namacalna + co najmniej jeden duży odłamek przlatuje centymetry od ciebie.

Banan nie schodził mi z twarzy przez całe 3 godziny. Projekt potworów kosmos, grafika i dizajn leveli kosmos. Każda jedna  broń kopie w twarz i daje ocean przyjemności ze strzelania. No i piła. Sam jej dźwięk mógłby zabijać.

Do tego cały czas przygrywa nam Mick Gordon w takich klimatach





Mówiłem już jak ta gra wygląda? Jak jest płynna i szybka? Nie? To mówię. Fan-tas-tycz-nie

Jestem oczarowany. Instant classic

Odpowiedz
Niezle:



Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
No fajne tylko że już od lat tego typu dema powalają, a jak to się przekłada na gry? Nijak :)

Odpowiedz
Nawet nie wiem, bo od prawie 10. lat nie gram w ogole, a od 20. sporadycznie :) Przy czym technologia robi wrazenie, mysle tez, ze nie jestemy juz tak daleko (kilka lat, I guess) od gejmplejow bedacych na poziomie tych demek.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
I tak i nie.

Tak, bo technologia na to pozwoli.
Nie, bo zawsze będzie kompromis między tym żeby gra mogła działać też na sprzęcie z niższej półki.

Odpowiedz
Nie wspominając o tym, że nakłady pracy i zasobów do tworzenia gier w tak superrealistycznych oprawach, przełoży się na budżety i na to, że takie tytuły będą "cut corners" w innych aspektach, w gejmpleju itd.

Już od dawna się przecież mówi, że nawet teraz, w grach AAA, tworzenie art assetów na obecnym poziomie realizmu, zajmuje zdecydowanie za dużo czasu i wymaga za dużo pracy.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Ale czy nie jest tak, ze 10-15 lat temu to samo mowiono o grafice (i mozliwosciach jej zastosowania) wsrod gier, ktora dzis jest, upraszczajac, standardem? Gracze raczej beda chcieli nowych konsol/gier z coraz lepsza grafa, producenci, zeby zarobic beda musieli dostarczyc - czyli nihil novi. Co do kasy...where there's a will there's a way, czyli robote zrobia Hindusi :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Oglądam sobie filmiki z Elite Dangerous i w sumie zaczynam rozumieć, że miłośnikom tego typu symulatorów może nie przeszkadzać, że gra tkwi w wiecznej alfie:


Odpowiedz
Widoczki ładne, przyjemne udźwiękowienie, jest klimat...ale ta samolotowa fizyka w przestrzeni kosmicznej to boli bardzo.

Odpowiedz
Tryb "samolotowy" można wyłączyć i poruszać się w trybie 6 DOF.

Szkoda że planety w E:D są takie puste i podobne do siebie. Z gier w wiecznej alfie znacznie ciekawiej wygląda Star Citizen:



Odpowiedz
Swojego czasu mocno wkręciłem się w Elite'a. Do czasu, gdy zorientowałem jak potężny grind rządzi tą grą i jak płytkie, tudzież niesatysfakcjonujące są cele, które można sobie w tej grze postawić. Z drugiej strony to może bardziej świadczyć o mnie, niż o grze.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Miesiąc temu Bloodborne, a teraz Mad Max. Ok - ten rok na razie mi się podoba, jeśli chodzi o posiadanie plusa :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
No niby fajna plus, ale ja w promce kupiłem XCOM 2 i przepadłem cały. Syndrom jeszcze jednej tury wciągnął na maxa.


Odpowiedz
Gambit, ja obecnie też oporowo męczę XCOMA 2, ale z "War of the Chosen". Gorąco polecam, bo jeśli miałbym jakoś oddać słowami jego jakość, to chociażby ze względu na wuchtę rzeczy, jaką dodaje, plasowałby się pewnie w pierwszej piątce dodatków w jakie kiedykolwiek grałem. Trzech bossów w postaci tytułowych wybrańców i wszystko co z nimi związane, więzi pomiędzy żołnierzami, cały system frakcji rebeliantów, nowe pokoje, doładowany system umiejętności, upamiętniające postępy żołnierzy plakaty, które można modyfikować... a to w sumie początek. A jeśli szkoda Ci kasy, bo po prawdzie dodatek tani nie jest, to możesz obadać mod Long War 2. Kolejna rzecz, która nieprawdopodobnie rozwija podstawową rozgrywkę, czyniąc ją bardziej hardkorową, ale znacznie bogatszą.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Kurczę, wygląda to bardzo obiecująco, goście od This War of Mine tworzą city biuldera w steampunkowej rzeczywistości:



Mam nadzieję, że poziom trudności nie będzie przesadzony. Sam koncept jest naprawdę oryginalny: pierścieniowe sektory wokół pieca, ograniczony obszar krateru, strefy ciepła itp. Oczywiście znając autorów będzie mocny nacisk na kwestie trudnych wyborów moralnych i zarządzanie społeczeństwem. Gierka może odnieść duży sukces "artystyczny".

Odpowiedz
(26-03-2018, 00:50)Bucho napisał(a): Ale czy nie jest tak, ze 10-15 lat temu to samo mowiono o grafice (i mozliwosciach jej zastosowania) wsrod gier, ktora dzis jest, upraszczajac, standardem? Gracze raczej beda chcieli nowych konsol/gier z coraz lepsza grafa, producenci, zeby zarobic beda musieli dostarczyc - czyli nihil novi. Co do kasy...where there's a will there's a way, czyli robote zrobia Hindusi :)

Mówili, że olbrzymie budżety i gigantyczny nakład pracy jaki wchodzi w tworzenie assetów, ma negatywny wpływ na jakość gejmpleju, oraz ogólny zakres tego co shipowany produkt oferuje. I mieli racje. 

Jestem pewien, że w końcu dojdziemy do momentu, gdzie rynek i możliwości się "wyrównają" i będziemy mieć zaplecze technologiczne, by w miarę prosto tworzyć gry z graficznym wyglądem takim, jak w linkowanych przez Ciebie filmikach. Ale myślę, że na chwile obecną jest trochę za dużo praktycznych problemów, przez co jeszcze troche lat pewnie minie, zanim gry AAA na takim poziomie, bedą standardem.

Mogę sie mylic of kors, nie jestem insiderowym specem.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Wawrzyniec, o War of the Chosen naczytałem się wiele dobrego. Podstawkę kupiłem na PS4 i trochę bałem się tej ponoć spartolonej optymalizacji, ale jakoś nie odczuwam tego problemu, ewentualne spadki animacji podczas ładowania misji mi nie przeszkadzają. Sama gra wciągnęła mnie na maxa, chociaż po paru godzinach musiałem odpalić od nowa, z racji tego, że nie ładowałem w odpowiednie ulepszenia i praktycznie zamknąłem sobie drogę do zatrzymania Projektu Avatar. No ale ten moment gdy wyruszam na misję i towarzysząca temu muzyka.
[Obrazek: giphy.gif]
Już raczej pewniakiem jest, że zainwestuję w WotC, ale też poczekam na jaką promocję, bo obecna cena stoi bardzo wysoko.


Odpowiedz
Z innych klimatów - przycina sobie ktoś na sprzęcie Nintendo? W ramach wiosennej promki na Amazonie postanowiłem (po kilku latach racjonalizacji tego wydatku, hehe) zaopatrzyć się w New 2DS XL, przy okazji na pierwszy ogień poszła Zelda: A Link Between Worlds.
Gatunkowo to połączenie przygodówki akcji z dungeon crawlerem - tytuł trochę popierdółkowaty, ale gierczy się w to niesamowicie przyjemnie. Prosta mechanika, masa znajdziek i różnych gadżetów do wypróbowania w czasie rozgrywki. Jednym z fajniejszych patentów jest możliwość zmiany bohatera...w naścienne malowidło, co pozwala dostać się do niedostępnych wcześniej miejsc.
Póki co na liczniku nabite 7 godzin, ale giera w ogóle nie nuży i zachęca do bujania się po świecie w poszukiwaniu itemów.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Na gwiazdkę planuję Wii, bo można dorwać za fistaszki, a chcę ograć Mario Galaxy z młodym. Do tego czasu akurat skończymy dwójkę na emulatorze SNESa. Chodzi za mną Switch, bo uwielbiam handheldy i granie w łóżku przed snem, ale w tym roku nie da rady - wykańcza mnie wykończenie mieszkania.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
5 gości