Gry
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
I jak tam? Ograł ktoś już nowego Goda? Tak dobry jak mówią?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Dwóch moich ziomków równolegle gra i wg obu jest to petarda ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Dla mnie osobiście najlepsza gra jaka wyszła na PS4, nie bawiłem się tak dobrze od czasów Wieśka. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem serii GoW, ale ta cześć podpasowała mi idealnie, wygląda jak mój mokry sen ... tylko brakuje cycków xD


Odpowiedz
W sumie mam już od tygodnia i jeszcze nie zacząłem grać. Prawdopodobnie majóweczkę spędzę przy gierce :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Ogarnia ktoś czy planują większy dodatek? Sam nie chcę wstukiwać w Google, ze względu na potencjalne spoilery.

Jeżeli takowy planują, to raczej opłaca się poczekać do listopada/grudnia na pełną wersję (tak jak to było z Horizon Zero Dawn)

Odpowiedz
Nowy God of War jest naprawdę...boski! ;)

Cudna, piękna i rozbudowana pozycja mieszająca Soulsy, Last of Us i reboot Tomb Raidera. Za mną jakieś 10-15 godzin, a ciągle jakbym był w lesie. Z tego co czytam to ludzie na wyższych poziomach i robieniu wszystkich pobocznych zadań wyciągają po 60-80 godzin więc jest grubo. Sam gram na hard i coś czuje, że wyjdzie spokojnie z 40 godzin. 

Nie wiem czy w moim prywatnym rankingu pobije Bloodborne jako najlepszą grę generacji, ale na ten moment jest pieruńsko blisko.

A kinomaniacy powinni się szczególnie zainteresować tym tytułem ze względu na to, że twórcy postanowili zrobić całą grę i wszystkie przerywniki na jednym ujęciu. Brzmi nieźle? I jeszcze lepiej wypada w praktyce, uwierzcie mi. 

Co do DLC to jeszcze niczego nie zapowiadali - na pytanie o DLC w przyszłości Cory Barlog odpowiadał "nie wiem - nie myśleliśmy jeszcze o tym". Jeżeli będzie to min. za rok. 

Odpowiedz
Od momentu premiery próbuję zrozumieć, co w tej grze wyjątkowego i żadna recenzja, opinia, czy nawet gameplay nie były mi w stanie tego pokazać. Podobnie było z The Last Of Us i gdy już w końcu zasiadłem do tej "najlepszej gry generacji", to się okazało, że to ok tytuł na 8/10. Nowy GoW to według 95% grających praktycznie system seller. W którym miejscu?

@Maćko
Fakt, że przerywniki są na jednym ujęciu nie robi aż takiego wrażenia, gdy zaangażowane są w to animki. ;)
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Przekonałeś mnie.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Taka sytuacja - ogólnie tekst lekko spoilerowy z God of War ;)

https://www.antyradio.pl/Technologia/Gry/W-God-of-War-mozna-znalezc-Rekawice-Nieskonczonosci-z-Avengers-Infinity-War-22234
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Kupowałbym taki dodatek ;)

"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Ja teraz ogrywam Pillars of Eternity 2 i na razie jest bardzo przyjemnie. Wydaje się, że sequel nie jest już tak robiony od fantasy-linijki jak jedynka. Motyw statku (rozbudowa, podróż, mini-bitwy morskie) może trochę oklepany, ale daje poczucie większej swobody. Ciekawi mnie jak pociągną główny wątek, bo póki co bardziej zajęły mnie poboczne.

Odpowiedz
A ja ogrywam nadal jedynkę (powolutku, nie śpieszy mi się) i jest bardzo przyjemnie, i klimat i fajna historia. Bardziej mi przypadło do gustu niż stare izometryczne RPGi chociaż "Icewind Dale" chyba nadal ma najbardziej klimatyczne pierwsze godziny w historii gatunku :) Tormenta nowego też muszę w końcu przejść.

Odpowiedz
Dwójeczka "Pillarsów" jest wspaniała, chyba najlepsza z tych izometrycznych powrotów, bo od "Tyranny" i "Tormenta" odpadłem. Ogrywam też ostatnio "Divinity: Original Sin II" i choć walka nie ma sobie równych i gra jest wielka pod wieloma względami, to fabuła trochę od tych szczytów odstaje i mam problem z dość radosnym klimatem oraz kolorową, bajkową grafiką, która niczym szczególnym się nie wyróżnia. Styl graficzny w "Deadfire" przekonuje mnie o wiele bardziej - ależ ta gra wygląda, zachowując przy tym indywidualny charakter!

Na dłuższą opinię przyjdzie czas po skończeniu, ale tak od wczoraj próbuję uchwycić różnicę między takim "Baldur's Gate 2", a nowymi "Pillarsami". Cały czas mam wrażenie, że tamta gra była kompletna, miała coś czego tej brak. A tu niby wszystko jest fantastyczne - fabuła, żyjący świat, świetnie rozpisani bohaterowie. Ci ostatni pod względem psychologicznym zjadają tych z dawnych gier, ale wydaje mi się, że za 15 lat nie będę o nich pamiętał tak jak o Minscu czy o bohaterach z "Planescape Torment". Kwestia sentymentu? Może, ale tym nowym jakby brak pierwiastka kultowości, jakiegoś chomika. A może nawet Fronczewskiego :D

Inna różnica jest taka, że tutaj w większym stopniu mamy do czynienia z sandboxem. Drugi "Baldur" miał cudowną, zwartą konstrukcję fabularną, która skupiała się na osobistej historii. Mieliśmy pewną dowolność w wykonywaniu zadań, ale gra miała rytm ustalany odgórnie. W "Pillarsach" jest z tym problem, bo to piaskownica. Fantastyczna, ale jednak. Pływanie po morzach daje mnóstwo radochy, wyposażanie statku, paragrafowe bitwy morskie - to jest super. Ale widać zmianę akcentów: mam wrażenie, że w tej grze najważniejszy jest świat - i to jest najwyższy poziom (frakcje, polityka, społeczności, te wszystkie skomplikowane relacje, tego kiedyś nie było) - a nie historia, przygoda, bo skoro możemy więcej, mamy dowolność, to trudniej twórcom zapanować nad zwartą narracją, więc trzeba się skupić na tle. Nie ma tu tego piękna, którym może zachwycać dobrze skonstruowana książka czy film. Poszczególne zadania i wątki bardzo mi się podobają, ale póki co nie dają poczucia genialnej całości, jak np. w przypadku "Baldur's Gate 2".

Odpowiedz
Tyranny było ok, ale wcale nie polecieli po bandzie. Myślałem, że będzie mroczniej. Z kolei nowy Torment mnie mocno rozczarował. Mało co pamiętam z tej gry, historia nie wciągała, bohaterowie do zapomnienia.

PoE 2 na razie wygląda o wiele lepiej, mimo że faktycznie czuć większego sandboxa. Okaże się na ile ucierpi na tym główny wątek. Zgadzam się, że towarzysze mogliby mięć więcej "pierwiastka kultowości". Historie mają dobrze napisane, ale brakuje trochę polotu. I dziwnych okrzyków w czasie bitwy :)

Odpowiedz
Umiarkowanie jaram się. W pierwszego Rage'a grałem tylko trochę, ale zawsze sprawiał na mnie wrażenie tytułu, który był trochę za bardzo krytykowany. Jak gra, która nie była zła, ale może nie na tyle oryginalna, by zrobić jakieś wyjątkowe wrażenie w epoce efpesów, w której wyszła.

Kontynuacja wygląda na fun, lokacje zróżnicowane jak na post-apo stylistykę, no i mam większe zaufanie do tej ekipy po ostatnim DOOM'ie.


Chociaż w sumie teraz jak o tym pomyślałem, to chyba właśnie wolałbym sequel ich ostatniego DOOMA.

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Rage to gra kojarzę jedynie z tego, że tam wprowadzili jakąś superteksturę zdaje się?

Odpowiedz
Coś tam było. Już nie pamiętam szczegółów, ale grę przedpremierą hajpowano, że to znowu miał być jakiś rewolucyjny silnik Johna Carmacka, który stworzył dla ID ich wcześniejsze, ikoniczne silniki, będące rewolucjami.

Ale z tego co pamiętam, pomimo tego, że grafa generalnie była fajna, ten silnik Rage'a był trochę kontrowersyjny, do tego sprawiał mase problemów na pecetach.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
No, to jakie tam oczekiwania wobec nadchodzącego E3? Czekacie na coś konkretnego, nadzieje na nowe marki czy raczej większe nadzieje pokładacie w sequelach?

Prezentacja Cyberpunka to oczywistość (choć my dostaniemy raczej "tylko" trailer), do tego Spider-many czy inne Death Stranding. Ale licze też, że jakieś duże studio zarzuci czymś nowym. Nie zdziwiłbym się jakby BioWare po za Anthemem dorzuciło z grubej rury DA4 lub... nowym RPGIem ze świata Star Wars, za gry SW odpowiada EA do którego BioWare należy więc to raczej im by zlecili pracę nad podobnym tytułem. Na informacje o grze, byłej już, Viscareal raczej nie ma co liczyć chyba, że EA tradycyjnie zrezygnowali z jakości by jak najszybciej przygotować cokolwiek bazując na gotowych materiałach. BioWare ogólnie ostatnio nie ma najlepszych czasów, średnio przyjęte i sprzedane ME, niby sukces w postaci DA:I ale obecnie chyba mało kto już o tej grze pamięta a w porównaniu z Wiedźminem 3 który debiutował parę miesięcy później gra jak wielu przyznaje wypada blado. Wcześniej była klęska pod postacią DA2 acz nadal akurat ta marka jest jakimś pewnikiem finansowego sukcesu + fani domagają się wyjaśnienie clifhaangera z ostatniego DLC (ja zresztą też).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości