Harry Potter and the Deathly Hallows
#61
Co do spoilera - no i właśnie dlatego retrospekcja w tą, czy w tamtą robi zajebistą różnice :)
Przez pominięcie tych faktów motywacja Snape'a jest całkiem z dupy.

Na identycznej zasadzie funkcjonuje zakończenie filmowego Księcia - "To ja jestem Księciem Pókrwi!". No na prawdę? :roll:
Ciekawy jestem, czy osoby, które nie czytały książek mają chociaż najmniejsze pojęcie o co w tym w ogóle chodziło. Wyjaśnienie pochodzenia Snape'a, jego rodziny i genezy "ksywki" było kwestią kluczową, a ograniczyli ją do jednego zdania. Dlatego o ile w finale nie zaserwują 30 minutowej retrospekcji z jego udziałem, to wątpię w czy w jakikolwiek inny sposób zdołają wybrnąć z tego bagna. Obstawiam, że braki wyjaśnią w momencie, kiedy

Odpowiedz
#62
Czemu mini? :razz:
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#63
Artemis napisał(a):Zdaję sobie sprawę, że gdybym ja siedziała na stołku reżyserskim, skończyłoby się jakąś psychodeliczną maskaradą z Rickmanem i aktorami Mike'a Leigh w rolach głównych, no ale, ale...
Nie skończyłoby się bo wytwórnia wylałaby Cię z tego stołka w momencie jakbyś zażądała dla tego filmu kategorii R :P
Co do Snape'a i jego postaci - no ja już od Zakonu Feniksa porzuciłem jakąkolwiek nadzieję, że filmy będą chociaż próbowały mierzyć w ten sam poziom skomplikowania postaci i fabuły jak książki, Yates zjebał tu wszystko totalnie. Po Zakonie Feniksa wyszedłem z kina nieziemsko zły, bo zamiast normalnego filmu dostałem praktycznie zlepek scenek o tym i o tym bardziej przypominający teledysk piosenki niż adaptację powieści :/ Po HP6 oczekiwałem więc już tylko dobrej zabawy (którą dostałem) i tego samego oczekuję po Insygniach. Swoją drogą, sądzę, że jednym z powodów, dla których podzielono ten film na 2 części jest właśnie umożliwienie reżyserowi jakiegokolwiek spójnego wyjaśnienia całej tej historii, bo syf jaki sam pod sobą zrobił Zakonem i Księciem tutaj bezlitośnie da o sobie znać. Pomysł moim zdaniem średni bo trzeba go było zastosować właśnie przy Zakonie (z Czarą jeszcze to jakoś uszło...), no i oczywiście dać na stołek innego reżysera niż debiutanta z jednym mini-serialem kryminalnym na koncie. I to już nawet nie chodzi o Snape'a, a chociażby o wątek Stworka, Dursley'ów, jednego z horkruksów... tego jest masa. Yates będzie musiał posprzątać gówno, które sam sobie zrobił.
Naprawdę nie liczę na to, że wszystko zostanie wyjaśnione tak jak w powieściach, sądzę zresztą, że cały ten wątek Snape'a zostanie potraktowany po macoszemu (bo kto by się tam interesował jakimś tłustowłosym brzydalem, skoro mamy tu takie fajne romansiki nastolatków...), a już na pewno nie będą się bawić w wyjaśnianie jego motywów. Natomiast liczę na eleganckie wyjaśnienie wątku
, nadal szczerze mówiąc tego nie czaję :P

W ogóle to filmy o HP pełnią moim zdaniem rolę służebną wobec książek i to jest jeden z tych przypadków, kiedy filmu zwyczajnie NIE POWINNO się oglądać przed przeczytaniem książki bo zepsuje się sobie całe odkrywanie historii samemu. Jeśli będę miał kiedyś dzieci to zabronię im oglądać filmów zanim nie przeczytają powieści :P

Odpowiedz
#64
Rodia napisał(a):no i oczywiście dać na stołek innego reżysera niż debiutanta z jednym mini-serialem kryminalnym na koncie.
Yates nie jest debiutantem z jednym mini-serialem kryminalnym na koncie.
Niemniej okazał się marionetką w rękach producentów.

Cytat:I to już nawet nie chodzi o Snape'a, a chociażby o wątek Stworka, Dursley'ów, jednego z horkruksów... tego jest masa.
Snape jest najważniejszy.

Cytat: już na pewno nie będą się bawić w wyjaśnianie jego motywów.
Ale przecież jego motywy są najważniejszą częścią zagadki Czemu Harry nie zginął?

Cytat:Natomiast liczę na eleganckie wyjaśnienie wątku
, nadal szczerze mówiąc tego nie czaję :P
Nuuudy
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#65
A faktycznie spojrzałem, że zrobił coś oprócz State of Play. Ale i tak dawanie gościa, który dotąd robił tylko dla telewizji do wysokobudżetowej hollywoodzkiej produkcji jest dla mnie chore :P

Odpowiedz
#66
Chore to jest twórcę, który nakręcił w życiu parę teledysków zrobić reżyserem trzeciej części "Obcego" ;)

Odpowiedz
#67
To też :P

Odpowiedz
#68
Mimo pozornie wielkiej ilości wątków rozwiązywanych w ostatnim tomie, ziele z niego potworną nudą. Cały biwakowy fragment to porażka. I owszem rozwiązywanie zagadek i tajemnic retrospekcjami jest łopatologicznym pójściem na skróty. Podzielenie filmu na dwie części jest typowym bezczelnym skokiem na kasę.

Odpowiedz
#69
Chyba już to gdzieś pisałam, ale część biwakowa to jedna z najfajniejszych części cyklu:)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#70
Najfajniejsza? W którym momencie? :)

A trailer pokazuje, że postawiono na rozmach i w sumie mi się podoba.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#71
A na cóż innego mieli postawić? Przecież nie na fabułę. Od dwóch filmów jej nie ma, więc nie pozostaje nic innego jak ładne zdjęcia i mniej lub bardziej spektakularne efekty.

PS. Czy tylko mnie zastanawia, dlaczego jedne czary trzeba rzucać wykrzykując jakieś "pitu-papu", a w przypadku innych wystarczy sam ruch różdżką?

Odpowiedz
#72
Mierzwiak napisał(a):Od dwóch filmów jej nie ma

Problem w tym, że rozmachu jakiegoś większego też nie było :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#73
Z poprzednich dwóch filmów, pod względem wizualnym, zapadła mi w pamięć... jedna scena. Pojedynek Dumbledore'a i Voldemorta w Ministerstwie Magii. Świetne efekty ścierających się czarów + fajna scenografia.

Odpowiedz
#74
Azgaroth napisał(a):Najfajniejsza? W którym momencie? :)
Pisałam już wcześniej. Na maksa dołerski klimat, bohaterowie postawieni pod ścianą (namiotu:) i ostateczny koniec "wesołych przygód...". Do tego pojedynek charakterów bez rozstrzygnięcia, kto miał rację, a kto nie.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#75
Cytat:Czy tylko mnie zastanawia, dlaczego jedne czary trzeba rzucać wykrzykując jakieś "pitu-papu", a w przypadku innych wystarczy sam ruch różdżką?

Nie pamiętam już w którym tomie to było, ani czy miało konkretną nazwę, ale pojawił się spory wątek sztuki rzucania zaklęć bez ich wymawiania. W filmach oczywiście to gdzieś wyparowało.

Odpowiedz
#76
Khet napisał(a):W filmach oczywiście to gdzieś wyparowało.
Trudno żeby marnowali czas na takie bzdury skoro w filmach znalazły się same niezbędne wątki.

Tak, to był sarkazm : )

Odpowiedz
#77
Jeszcze taka mała dygresja propos trailera - kolejny raz (po Zakonie i Księciu) wrzucili tam migawkę Pottera i Ginny lecących w ślinę. Pomijając, że ten motyw jest już oklepany do wyrzygania, to zastanawiam się czy w wywiadach znowu będą się rozwodzić, jak trudne i skomplikowane do zagrania to było :P

Odpowiedz
#78
Artemis napisał(a):Snape jest najważniejszy.

I gra go aktor (geniusz w swoim fachu, ale zawsze) ze 20 lat starszy od książkowego pierwowzoru. :mrgreen:
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#79
Walić to... Według książek Lily Evans Potter, najinteligentniejsze dziewczę w szkole z pięknymi widokami na karierę, dziewczę, co o pozycję i uznanie musiało długo walczyć ze względu na dyskryminację na tle rasowym:), zachodzi w ciążę w wieku lat 19... A James Potter z 17-letniego huja bardzo szybko staje się 20-letnim bohaterem.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#80
Mierzwiak napisał(a):PS. Czy tylko mnie zastanawia, dlaczego jedne czary trzeba rzucać wykrzykując jakieś "pitu-papu", a w przypadku innych wystarczy sam ruch różdżką?
W książce to były tzw. zaklęcia niewerbalne i Potter z resztą uczyli się ich w 6 tomie <palacz>

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Harry Potter Anonymous 728 86,295 05-04-2026, 17:12
Ostatni post: Spoilerowo
  Harry Potter i Zakon Feniksa military 89 16,707 04-10-2007, 20:45
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości