Harry Potter and the Deathly Hallows
Patrzę na recenzje na RT i przecieram oczy ze zdumienia; czytam recenzję Darka Kuźmy na stopklatce i owym oczom wciąż nie wierzę - czyżby to było możliwe, że Yates, ten sam David Yates, który z Zakonu Feniksa zrobił średnio oglądalny teledysk akcji wreszcie się ogarnął i zrobił coś lepszego niż Więzień Azkabanu? 96% to już nie przelewki, to jest proszę państwa kpina :P A pamiętam, że po obejrzeniu Insygniów Śmierci 1 mogłem się właściwie podpisać pod każdym słowem recenzji Darka tego filmu. Więc jeśli on pisze, że coś się zmieniło to ja to kupuję. No nic, idę jutro w Chicago do Imaxa 3D, zobaczymy co z tego wyszło.

Odpowiedz
Filmu jeszcze nie widziałem, ale ciekawi mnie jedno: kasa. Myślicie że możliwe by Potter w 3D pobił Avatara w światowym box offce? Bo jak nie "Insygnia część druga", to w najbliższym czasie jedynie Hobbitowi może się to udać. A co do owego Pottera... kampania gigantyczna więc czyżby.... ?

Odpowiedz
(14-07-2011, 23:35)gigacz napisał(a): kampania gigantyczna więc czyżby.... ?
Kampania reklamowa kampanią reklamową, ale za filmem stoi przede wszystkim 7 bestsellerowych książek i 7 filmów z prawie 7 miliardami wpływów, więc tak, film odniesie sukces, tym bardziej że to finałowa część, co jest dodatkową zachętą dla nie-fanów serii.

Ale nie, moim zdaniem Avatara nie przebije.


Odpowiedz
Nawet ja się wybieram do kina, a byłem tylko na pierwszej części, podejrzewam, że dużo osób tak zrobi. Titanica pewnie przebija, ale na Avatara chyba nie będzie mocnych przez parę lat póki bilety odpowiednio nie podrożeją :)

Odpowiedz
Na uniwersum Pottera słabo się znam (czytałem tylko kilka pierwszych części lata temu), więc nie mam możliwości porównania filmu z książką, ale właśnie wróciłem z kina i w sumie było całkiem przyzwoicie. Mam dwa zastrzeżenia:
- 3D jest tu kompletnie niepotrzebne, widać, że dorobiono je, bo "tak trzeba" (no i wpływy z biletów wzrastają), twórcy nie mieli zupełnie pomysłu, jak je wykorzystać - elementów wylatujących z ekranu pojawia się tylko kilka, głębia niby jest, ale raczej biedna.
- epilog to porażka na całej linii. Nie dziwię się, że chcieli tę scenę wywalić, bo wyszła po prostu słabo, szczególnie w kwestii charakteryzacji - bohaterowie praktycznie nijak się nie zmienili, poza tym, że Ron ma brzuszek.
No i spodziewałem się jednak czegoś większego, bardziej spektakularnego, w końcu to zakończenie jednej z najpopularniejszych sag ostatnich lat. Ale to bardzo subiektywne wrażenie i może wynika to z tego, że losy bohaterów mnie jakoś szczególnie nie obchodziły.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
Cytat:Titanica pewnie przebija

Ta, jasne.

Odpowiedz
Miliard trzysta to góra co zarobi :)
Bounty hunter.

Boziu, daj mi siłę i cierpliwość, bo muszę znosić najbardziej wkurywiającego użytkownika forum...

Odpowiedz
czarodziejskie widmo!

A do kina w Chicago jednak nie idę bo nie ma miejsc :) Ci Amerykanie to jednak mają szajbę na punkcie tych książek. Ale nic, w Nowym Jorku się ogarnie.

Odpowiedz
(15-07-2011, 08:38)Fryta napisał(a): Miliard trzysta to góra co zarobi :)

Skąd w ogóle pomysł że zarobi dużo więcej niż inne części, z których żadna nie dobiła do miliarda?
Że w 3D? To się już ludziom przejada, z tego co mi wiadomo % sprzedanych biletów na seanse 3D maleje z miesiąca na miesiąc.


Odpowiedz
(15-07-2011, 16:57)Gieferg napisał(a): Skąd w ogóle pomysł że zarobi dużo więcej niż inne części, z których żadna nie dobiła do miliarda? .

Bo raz, że to finał historii, więc sporo osób będzie go chciało obejrzeć choćby z ciekawości, a dwa, że jest w 3D, więc z każdego sprzedanego biletu są wyższe zyski.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
Wystarczy spojrzeć chociażby na Władcę Pierścieni: 870, 925 i 1,119 mln. Finały przyciągają widzów.

PS. Mój wypad do kina nie wypalił, z czego bardzo się cieszę, bo naprawdę chciałem uniknąć oglądania filmu w takiej formie. Swoją drogą czy gdziekolwiek w naszym kraju grają to w 2D? Bo u mnie w Łodzi jest tylko 3D. Co za dziadostwo.

Odpowiedz
Cytat:925 i 1,119 mln.

200 baniek więcej, a tu się mówi i pobijaniu Titanica do czego potrzebne jest 200% normy jaką HP zwykle wyrabia.

Odpowiedz
To już problem tych którzy tak twierdzą, ja stawiam na przekroczenie granicy miliarda i na tym moja prognoza się kończy.

Odpowiedz
Jeśli Alicja czy PoTC4 mogły przekroczyć miliard to ostatni Potter (który ponoć jest dobry - 97% RT) też może. Akurat z tym się nie sposób nie zgodzić.

Może w końcu nadrobię braki bo z całej serii HP widziałem tylko pierwszą częśc, jeszcze w dawnych czasach gdy filmy oglądałem w telewizji. Ale to dopiero jak ostatnia część wyjdzie na BD/DVD.

Odpowiedz
(15-07-2011, 17:08)Mierzwiak napisał(a): Swoją drogą czy gdziekolwiek w naszym kraju grają to w 2D? Bo u mnie w Łodzi jest tylko 3D. Co za dziadostwo.

U mnie w Elblągu grają w 2D, w takim niewielkim kinie, z tym że tylko z dubbingiem. A ja szczerze mówiąc wolę iść na 3D z napisami, niż na 2D z dubbingiem. Właśnie zaraz wychodzę na seans, po powrocie napiszę kilka słów o wrażeniach.


Odpowiedz
W Poznaniu też 2D tylko z dubbingiem. Jednak 3D wygrywa.

Odpowiedz
Na dodatek wersje 2D puszczają tylko w Kinepolis, czyli dalej już się nie da :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
U mnie też tylko w 3D, ale za to z wyborem wersji językowej problemu nie ma. Tak, 3D się przejeda, a dlaczego? Dlatego że nie chcę wydawać na każdy film kilkadziesiąt złotych więcej by zobaczyć gównianie wykonaną stereoskopię. Teraz się wkurzyłem, bo okazało się Transformers 3 i Auta 2 grają również w 2D. Co do Harrego Pottera, w telewizyjnych spotach są informacje o wersjach 2D. Pewni będzie jak z tymi filmami - po kilku tygodniach wypuszczą 2D, bo w okresie premiery więcej wycisną z 3D.

A do zarobków pozostaje nam tylko czekać. O Titanica się nie boję, bo na bank na wiosnę gdy wróci w 3D wróci na pierwsze miejsce w box offisie i jestem pewien że za naszego życia nic potem tego nie przebije :)

Odpowiedz
I wróciłem z IMAXA z Pottera dubbingowanego. No cóż i moim zdaniem to na pewno nie jest najlepsza część serii, mało tego, Yates wciąż na tym samym poziomie bezpłciowym co wcześniej. Książka jak zwykle potraktowana po macoszemu, tyle wywalili (wątek Percyego choćby), a wstawiono jak zwykle jakieś żarciki (dziecinna scena z Nevillem na moście np.). To po prostu film dla dzieci (chociaż krew jest, a jak:).Do tego dłużył mi się coś, a to tylko 2 godziny. I ta wielka, spektakularna bitwa? Dobre sobie. Najpierw wszyscy lecą na zamek, potem tylko parę pojedynków na różdżki, i tyle. Są też sceny głupkowate, jak ta gdzie matka Rona na początku chodzi obok McGonnagall, ale ciągle nic nie mówi, jest tylko po to by się pokazać. Albo Ron mówi do Hermiony, idziesz, ona myśli 10 sekund i nmówi "no ide". Trudno odnaleźć jakieś naprawdę fajne momenty. któs mnie tu tez wprowadził w błąd, że nie ma tej końcowej sceny, ale jest - taka jak sobie wyobrażałem w sumie (Ron-spaślak!:).

Odpowiedz
A mi się bardzo podobało i jak dla mnie godne zakończenie serii. Poczułem wreszcie jakieś emocje, duża tym zasługa muzyki Desplata, która tutaj jest naprawdę dobrze wyeksponowana i słyszalna. Nie powiedziałbym, że odstępstw od książki jest jakoś bardzo dużo, to znaczy wiadomo, że nie będą nagle z czapy wprowadzać wątku Percy'ego, o którym piszesz, Pitero, skoro wcześniej zdaje się nie było o tym nawet wzmianki. Głupawych żarcików też nie było jakoś dużo (chociaż kilka panien za mną śmiało się nawet na scenach nieśmiesznych, no ale z drugiej strony wcześniej, przy okazji zwiastuna nowej Planety Małp, jedna spytała drugą czy był już wcześniej jakiś film o takiej planecie), ale w sumie pozbyłbym się tych, które były, żeby utrzymać 100% powagi. Co nie zmienia faktu że i tak na sali panowała stuprocentowa cisza, nikt nawet nie szeleścił i nie chrupał.

Książkę czytałem dość dawno, ale z tego co pamiętam to i tam bitwa nie była jakoś bardzo wyeksponowana, bardziej funkcjonowała jako tło do wszystkich wydarzeń, czyli jak tutaj. Cieszę się że mój ukochany fragment, czyli wspomnienie Snape'a, nie został potraktowany po macoszemu i mamy 10 minut dobrze pomyślanej, poruszającej retrospekcji - Rickman jest po prostu znakomity!

Także ogólnie jestem bardzo na tak, bo właśnie takiego filmu się spodziewałem, zresztą z tego co słyszałem to wszystkim na sali się podobało. Pewnie, że parę scen bym trochę zmienił, przedstawił inaczej (brak szerzej rozwiniętej historii Dumbledore'a nadal boli), ale nie będę się teraz nad tym zastanawiać, skoro zwyczajnie jestem usatysfakcjonowany tym, co obejrzałem. Plus muzyka Williamsa w ostatniej scenie! Aha, ta cała konwersja 3D wypadła całkiem nieźle, ale naprawdę można by się bez niej obejść. Tym bardziej, że obraz jest przez to ciemny.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Harry Potter Anonymous 728 86,576 05-04-2026, 17:12
Ostatni post: Spoilerowo
  Harry Potter i Zakon Feniksa military 89 16,750 04-10-2007, 20:45
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości