Cytat:Anse Hatfield i Randal McCoy po wojnie secesyjnej wracają do sąsiadujących ze sobą domów. Narastające spięcia i wrogość niebawem przeradzają się w krwawą wojnę pomiędzy dwiema rodzinami. Konflikt zaczyna się nasilać, a przyjaciele, sąsiedzi i okoliczni mieszkańcy dołączają do walki, doprowadzając do wojny domowej pomiędzy dwoma stanami.
W rolach głównych Kevina Costner i Bill Paxton. Jest to mini-serial 3 odc. po 1,5h, całość dostępna już w dobrych sklepach na literkę T lub W. Serial zbiera całkiem niezłe recenzje i oceny, w dodatku pobiło rekord oglądalności jeśli chodzi o kablówki:
Cytat:Trzy-odcinkowy miniserial "Hatfields & McCoys" z Kevinem Costnerem w roli głównej pobił wszelkie rekordy popularności produkcji emitowanych w stacjach kablowych!
Pierwszy odcinek osiągnął niesamowity wynik 13,9 mln widzów z czego 4,8 mln należało do grupy docelowej 18-49. Drugi odcinek zaliczył delikatny spadek na 13,1 mln widzów.
Natomiast wielki finał to już kolejny rekordowy wynik - 14,3 mln widzów, z czego 6,3 mln zawierało się w grupie docelowej 25-54. Tym samym "Hatfields & McCoys" stał się najbardziej oglądanym programem rozrywkowym przerywanym reklamami w historii stacji kablowych.
Saga Hatfieldów i McCoyów rozpoczyna się od Anse Hatfielda (Kevin Costner) i Randala McCoya. Są oni bliskimi przyjaciółmi i towarzyszami broni podczas wojny secesyjnej. W trakcie trwania wojny wracają do domów, które ze sobą sąsiadują - Hatfield w Wirginii Zachodniej, a McCoy po drugiej stronie rzeki Tug w Kentucky. Narastające spięcia, nieporozumienia i wrogość niebawem przerodziła się w krwawą wojnę pomiędzy dwiema rodzinami. Gdy konflikt się nasilał, przyjaciele, sąsiedzi i okoliczni ludzie dołączali do walki, doprowadzając do wojny domowej pomiędzy dwoma Stanami.
Sama stacja History nie zachęca zbytnio, oglądałem kilka odcinków z serii historia USA i było to miałkie gówno serwujące bzdury z podręczników w gimnazjum. Tutaj gatunek jednak całkiem inny i mam nadzieję, że wyszło dobrze, jak tylko wyjdą napisy(Grupa Hatak tłumaczy) to na pewno sprawdzę, chociażby dla samego Costner.
04-06-2012, 22:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2012, 23:43 przez hanys.)
Warto dodać, że wszystkie trzy odcinki wyreżyserował Kevin Reynolds. Jest to dla niego powrót do reżyserii po ponad 6 latach przerwy.
Widać po "Waterworldzie" pogodził się Costnerem.
Są już napisy do pierwszego odcinka i nie mam się do czego przyczepić, aktorstwo, dialogi, zdjęcia, wszystko idealne. Pierwszy odcinek koncentruje się na rozwoju konfliktu między dwiema konfederackimi rodzinami - Hatfieldów (Costner) oraz McCoyów (Paxton). Costner gra fenomenalnie, full epa 24h na dobę, Berenger tak samo, ale największe zaskoczenie to dla mnie prywatnie Powers Booth. Ręki nie dam sobie uciąć, ale coś mi mówi, że typ po raz pierwszy w życiu gra postać pozytywną i praworządną zamiast nikczemnika i manipulatora. Booth wcielił się w rolę sędziego, który rozstrzyga spory między miastami. Rozwalił mnie proces o kradzież świniaka i podzielenie ławy przysięgłych na zwolenników rodziny Hatfieldów (6 osób) i McCoyów (też 6 osób.) To trzeba zobaczyć :)
Za część pierwszą daję z marszu 10/10
17-06-2012, 13:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-06-2012, 17:37 przez Mental.)
(17-06-2012, 13:27)Mental napisał(a): największe zaskoczenie to dla mnie prywatnie Powers Booth. Ręki nie dam sobie uciąć, ale coś mi mówi, że typ po raz pierwszy w życiu gra postać pozytywną i praworządną zamiast nikczemnika i manipulatora.
Fenomenalny serial, bijący na głowę wszystko, co leci obecnie w telewizji. Rekord oglądalności zasłużony. Co prawda część trzecia już trochę za bardzo melodramatyczna, ale zakończenie ogólnie zaskakujące, a kilka wątków rozwiązanym koncertowo, np. ten z Frankiem Phillipsem. Swoją drogą, ten pan ląduje w moim kapowniku pod literką K jak Kultowiec.:)
Krótko mówiąc: film (bo nie oszukujmy się - to jest film podzielony na 3 części) ogląda się na jednym wdechu. 10/10
P.S.
Ok, jedna rzecz mi wadziła: koleżka grający Johnse'a. Zagrał spoko, i rozumiem, że wybrano go ze względu na wygląd kobieciarza i pięknisia, ale jego gładka, wygolona, wymodelowana na siłce i przez lata diety sylwetka pasowała do westernu jak kij do odbytu.
Aż musiałem się zarejestrować na forum, aby opisać moją radość, że stąd dowiedziałem się o tej produkcji.
Obejrzałem serial za jednym podejściem, mimo braku napisów do części drugiej i trzeciej, a mój angielski nie jest jakiś super (chociaż większość postaci mówiła prostym językiem, z wyjątkiem tej mendy Perry'ego).
Moja ocena 10/10, chociaż czasami muzyka mnie wkurzała (te kawałki z jęczeniem np.
bartek, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jun 2012.
Ponad 20 minutowy wywiad z Costnerem z planu filmowego:
Nie wiedziałem, że to kręcili w Rumunii. I to jeszcze w okolicy Brasova. Wow, fajnie byłem tam już parę razy, świetna okolica, ale nie pomyślałbym, aby robić ją za Amerykę. Magic.;)
This was SO lame. Bad, awkward acting, horrible costuming and sets, anachronistic dialogue. Everyone looks perfectly clean, I think I saw a sliding glass door in one exterior of the Hatfield's house and what's with using the phrase "Don't even ..." when one of the Hatfield boys challenges his father. I was surprised they didn't talk about "bustin' a cap" in their McCoy asses at some point. This was just a poorly done production all the way around. Do not waste your time renting this low quality, wannabe, unless you WANT a good laugh. My son and I just wrote our own lines as we watched and laughed a lot!
01-07-2012, 15:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-07-2012, 15:09 przez Mental.)
Porządny serial, ale nic ponadto. Dobrze zagrany, ale jednak charaktery postaci i ich zachowanie sprawiają, iż trudno tu z kimkolwiek sympatyzować, ergo kolejne trupy to raczej jeden wielki zieew. Poza tym całość zaczęła mnie mocno nużyć tak gdzieś w połowie. Niemniej solidne toto, można spokojnie obejrzeć.