Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
Nie oglądałem.
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Heat (1995)
nie wiem, co, kto i dlaczego tak, ale mnie sie spodobalo i skojarzylo z HEAT

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=lQ3D4CqHbJM[/youtube]
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
jedna z najciekawszych, najbardziej oryginalnych, najbardziej wciągających, najbardziej zaskakujących, najbardziej klimatycznych reklam.
oprocz Heat i Mrocznego Rycerza sie tam wcisnie : )

a i making-ofy tej niesamowitej reklamowki

Odpowiedz
Sana napisał(a):oprocz Heat i Mrocznego Rycerza sie tam wcisnie : )

i Surveillance :wink:
Reklama faktycznie świetna i bardzo szczegołowa, polecam obejrzeć w HD. Swoją drogą niesamowite ile "fabuły" można upchać do dwuminutowego ujęcia :mrgreen:

Żeby nie było, że offtop: Heat uważam za najlepszy film sensacyjny, jaki kiedykolwiek wyreżyserowano, najlepszego reżysera filmów sensacyjnych jakiego kiedykolwiek spłodzono.

Odpowiedz
Siedzę z przyjaciółką w jakimś warszawskim McDonaldzie i wżeram McChickena. Po chwili oboje dochodzimy do wniosku, że warto obejrzeć jakiś film. Z jakiegoś powodu - czy to na skutek ciężkiego dnia czy po prostu randomowych mutacji nastroju - uznaję, że mam ochotę na coś spokojnego, wyciszającego. Ona się zgadza. Myślę sobie: "obyczaj albo jakieś romansidło, no nie ma siły, jak wyciszające to musi być ten gatunek". Do tego koniecznie coś dobrego bo powziąłem postanowienie, że będę koleżankę edukować z klasyków filmowych, więc warunkiem jest jakość tip top i ocena nie mniejsza niż 8/10. Myślę dalej i wyliczam pierwsze tytuły jakie mi przychodzą do głowy.
Forrest Gump? Nie no, to wszyscy już widzieli.
American Beauty? O, dobre, ale nie mam tego na kompie, musiałbym ściągać.
Up in the air? Zbyt komediowe.
500 dni miłości? Widziała.

I nagle mój umysł rozświetla jeden, łykający wszystko tytuł: "HEAT!! Przecież Heat to jest zajebiście wyciszający film!!"
I miałem rację. Przez cały stopień kultowości wokół tego filmu, przez jego niesamowitą klasę i dziedzictwo jakie po sobie pozostawił, przez te wszystkie pop-kulturowo-filmowe rozkminy jakie odbyłem na jego temat - przez to wszystko zapomniałem jaki to jest przecież w gruncie rzeczy wyciszający film. Większą jego część stanowią dialogi, normalne, codzienne rozmowy z ambientową muzyką w tle i jedynie w newralgicznych punktach pojawia się jakaś strzelanina (ale jak już jest to kozacka po całości). Zapomniałem, że Mann kierujący tym filmem przypomina mi naukowca, dla którego plan filmowy jest laboratorium; Los Angeles, scenografia i kamery mikroskopami i narzędziami badawczymi, a postacie szczurami doświadczalnymi, których obserwację zarówno codziennego jak i tego najbardziej skrajnego środowiska prowadzi przy pracy. Zapomniałem, że jest w Gorączce wiele momentów gdzie Mann właściwie sam niewiele robi, pozwala tylko swoim postaciom oddychać i z samej jego pozornej bezczynności wyłania się jakiś obraz całości, jakby zdawał się mówić sam do siebie: "Ach, to tak to działa; to tak przestępcy kradną, a policjanci ich ganiają".

Ok, może to zbyt poetyckie jak na Manna, który całymi latami przygotowuje się do swoich filmów, no ale wiadomo o co chodzi.

Gorączka pracuje atmosferą i klimatem, zasysa w je widza, rozsmakowuje go w sobie i pozwala delektować się obserwacją świetnie rozpisanych postaci i fabuły. I to wszystko dzieje się zaskakująco cicho, nie ma tu śladu hollywoodzkiej bombastyczności bo wszystko tu jest zwyczajnie zbyt poważne, zbyt prawdziwe i zbyt zmęczone egzystencją, żeby silić się jeszcze na jakieś głupiutkie wygibasy. Nie mówię, że Heat jest puste i wycisza w sensie pozostawienia widza w obojętnym stanie tumiwisizmu i pójścia spać z obojętnym wyrazem twarzy. Wręcz przeciwnie, mówię, że człowiekowi - zwłaszcza po dziesiątkowym zakończeniu - pozostaje w duszy multum emocji i mimo, że skrajnych i intensywnych to jednocześnie cichych, stonowanych i refleksyjnych.
Idealnych na tamten wieczór Uśmiech Nie przychodzi mi teraz do głowy żaden inny film, który z taką swobodą jak Heat potrafi pozostawić widza w takim stanie.

Toteż jestem wdzięczny, że raz jeszcze mogłem ucztować z epicką opowieścią Manna, a koleżance podobało się bardzo bardzo bardzo i oceniła film na 9.5/10 Uśmiech


A reklama oczywiście super, choć szczerze bardziej niż z Heat kojarzy mi się z TDK Język

Odpowiedz
wlasciwie wieczor z babeczka powinien wygladac tak:

Rodia napisał(a):Siedzę z przyjaciółką ... Po chwili oboje dochodzimy. Z jakiegoś powodu uznaję, że mam ochotę .... Ona się zgadza. Myślę sobie: ... romansidło, no nie ma siły,... powziąłem postanowienie, że będę koleżankę edukować... Myślę dalej .. Beauty... musiałbym ściągać...Up in the air? ...500 dni miłości? Widziała...zajebiście....Większą jego część ...w newralgicznych punktach...zasysa ... rozsmakowuje go w sobie i pozwala delektować się...świetnie ... I to wszystko dzieje się zaskakująco cicho... silić się jeszcze na jakieś głupiutkie wygibasy...jest puste...pójścia spać...po dziesiątkowym zakończeniu...jestem wdzięczny, że raz jeszcze mogłem ucztować...a koleżance podobało się bardzo bardzo bardzo i oceniła ...na 9.5/10

ale ze to wlasnie HEAT ogladaliscie to wstydu nie ma
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
Obejrzałem po raz drugi. Za pierwszym razem gdy widziałem w telewizji dawno temu wydał mi się średni i wlokący się jak flaki w oleju, to przez te rozkminy osobiste postaci i ich związki z kobietami. Teraz wrażenia zgoła odmienne - jest na pewno bardzo dobry, ma klasę po prostu ów tytuł i z trzech Mannów jakie widziałem ( czyli "Manhunter" i "Ostatni Mohikanin" ) "Heat" je połyka bez problemu. Relacje kobieco-męskie czynią jednak film pełniejszym. Zwróciła też moją uwagę podobna jak w "Brudnym Harrym" niemal reporterska relacja z policyjnej akcji.

Obecnie wiem już, że "Gorączka" jest tym w sensacji czym "Dobry, zły i brzydki" w westernie lub "Dragon Inn" w wuxia, jednym z królów gatunku.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
I dałeś 8+? Nie za mało jak na takiego tytana, o którym piszesz?
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Joe Chip napisał(a):Obecnie wiem już, że "Gorączka" jest tym w sensacji czym "Dobry, zły i brzydki" w westernie lub "Dragon Inn" w wuxia, jednym z królów gatunku.

dałbym tu małą poprawkę - Heat to film wyjątkowy, ponad wszelkimi gatunkami. basta : )
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Wawrzyniec napisał(a):I dałeś 8+? Nie za mało jak na takiego tytana, o którym piszesz?

Nie bo 10 to mogą mieć u mnie tylko najbardziej wyjątkowe z wyjątkowych filmów, np. 2001, Godfathery 1 i 2, Tokyo Story. :wink:
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
Joe Chip napisał(a):z trzech Mannów jakie widziałem ( czyli "Manhunter" i "Ostatni Mohikanin" ) "Heat" je połyka bez problemu
Lepiej powiedz mi dlaczego jeszcze nie widziałeś Manhunter, Insider, Collateral i Miami Vice i dlaczego zamiast zabierać się za te filmy tracisz czas na czytanie mojego posta : )

Odpowiedz
Mierzwiak, czytanie ze zrozumieniem albo pisanie z uwagą się kłania Język

Odpowiedz
Oj zdarza się, na pewno robił 5 innych rzeczy w tle ^^

Joe Chip, najlepszy Mann to oczywiście The Keep. Znaczy nie wiem, bo nie widziałem, ale wszyscy tak mówią więc to musi być prawda.

Odpowiedz
Wciąż niewydana u nas na Blu-ray Heat kosztuje właśnie na amazonie 27 zł. Kupować! : )

Odpowiedz
tak swoją drogą:
http://www.movie-censorship.com/report.php?ID=718791
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Fajna recenzja autorstwa Eberta:

http://rogerebert.suntimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/19951215/REVIEWS/512150302/1023

Wybitny trailer Heat, który był tu juz multum razy, ale warto powtorzyć - jak dla mnie perfekcyjnie prezentuje ten film:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=48BSKPKYLdI[/youtube]

Dziś oglądam Heat, nie ma motylej nogi we wsi.

Odpowiedz
Ostatnimi czasy moja ulubiona scena "Heat":



Od 2:05 do 2:25 pałka mi twardnieje. Tom Sizemore w wybornej formie! <ok>

Odpowiedz
Obejrzałem wczoraj Gorączkę w HD i stwierdzam że nie jest aż tak źle jak wypisują w recenzjach. Owszem obraz mógłby być ciut lepszy, ale w ogólnej ocenie jest bardzo dobrze. Od samego logo Warnera czuje się zdwojony Mannowski klimat, kolorystyka na szczęście została zachowana, całość jest nieco przyciemniona jednak w niektórych scenach Mann podkręcił nieco kontrast ( scenka w której De Niro w slow mo strzela wprost przez okno samochodu nie jest już tak niebieska jak kiedyś). Z edytorskich zmian zanotowałem tylko to że wyleciało małe powiedzonko Pacino gdy mówi, że wychodzi z niego "zwierzak" gdy myśli o kobiecych tyłkach Duży uśmiech. No i jeszcze jedna zmiana, która może trochę mnie zirytowała to brak ziarna podczas przejazdu De Niro przez maksymalnie oświetlony tunel. Dokładnie ujęcie z profilu na jego twarz było niezwykle ziarniste przynajmniej na DVD tutaj tego już nie ma. Ogólna ocena 8+/10 strzelanina przed bankiem nigdy nie wyglądała tak dobrze a łuski z M-16tek nigdy tak wyraźnie nie wylewały się z ekranu.

Odpowiedz
Cytat:Ogólna ocena 8+/10

8+ dla filmu czy jakości obrazu i transferu? Oczko

Odpowiedz
-2 od dychy za niemanie ziarna, a 8+ za łuski.
Niemanie ziarna zwaliło tak ocenę.
Nic tak nie zwala oceny jak niemanie ziarna w tunelu, to się kurwa nie da oglądać.

Odpowiedz
unknown napisał(a):Nic tak nie zwala oceny jak niemanie ziarna w tunelu, to się kurwa nie da oglądać.

Gdy zamiast naturalnego ziarna użyto zbyt intensywny DNR to tak Język

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości