08-02-2022, 11:17
|
Herkules Poirot
|
|
Jak występ Hammera? Czuć, że okroili jego rolę, czy normalnie jest jednym z głównych bohaterów? W trailerze mignął chyba w zaledwie dwóch ujęciach. To pierwszy jego film po aferce kanibalistycznej :)
(08-02-2022, 11:17)simek napisał(a): Jak występ Hammera? Czuć, że okroili jego rolę, czy normalnie jest jednym z głównych bohaterów? W trailerze mignął chyba w zaledwie dwóch ujęciach. To pierwszy jego film po aferce kanibalistycznej :) Normalna rola, nie czuć żadnego wycięcia. Jest go dużo i, co ciekawe, ma ze dwie, trzy naprawdę ostre (jak na standardy PG-13) sceny ociekające erotyzmem. 08-02-2022, 11:34
Fiu fiu, no to czekam po premierze na komentarze wszystkich świętoszków, którzy na bank będą oburzeni, że skandal, że kariera tego potwora powinna być skończona, a tutaj w kinie oglądamy jego afrykańskie podboje erotyczne :)
08-02-2022, 11:38
Dwójka podobała mi się mniej więcej tak, jak pierwsza część, czyli uważam ją za niezły film. Wprawdzie w „Morderstwie w Orient Expressie” chyba trochę lepiej utrzymano tempo, ale nie nudziłem się podczas seansu, choć właściwe śledztwo zaczyna się dość późno. Podobnie, jak w poprzedniku, tak i tutaj jest kilka rzeczy, które Poirot wydedukował właściwie nie wiadomo skąd, a w odróżnieniu od pierwszego filmu dodano wątki dotyczące prywatnego życia detektywa, włącznie z wyjaśnieniem dlaczego nosi te swoje karykaturalne wąsy. Fajnie wypadły Egipt w tle i plenery. Nie szukałem specjalnie dziury w całym, dla mnie wyglądały wystarczająco wiarygodnie, więc nawet jeśli zostały wygenerowane w kompie (a pewnie zostały, przynajmniej częściowo), to są na tyle ok, że nie raziły (no może poza tym spadającym głazem w egipskiej świątyni, który został chyba żywcem przeniesiony z cutscenki z gier sprzed dwudziestu lat). Znalazłoby się też kilka rzeczy, nazwijmy je politycznie poprawnych, ale łatwo przymknąć na nie oko.
Książkę przeczytałem przed filmem (jakieś pół roku temu) i rozwiązanie zagadki jest takie jak w oryginale, śledztwo też przebiega podobnie, natomiast dodano kilka elementów, których na papierze nie było. Generalnie jednak można obejrzeć i nawet czerpać z seansu niejaką przyjemność. Jeśli powstanie kolejna część (a materiału źródłowego istnieje od cholery), to z chęcią przejdę się na nią do kina.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
14-02-2022, 11:16
A ja wręcz przeciwnie, nudziłem się. Ten film jest właśnie, jak Hercule Poirot w wykonaniu Kennetha Branagha - nudny i nijaki :) Jest jeszcze gorzej niż w przypadku poprzedniego filmu.
Zanim rozpoczęła się kryminalna intryga na dobre, ja byłem już poza filmem, nic mnie w nim nie angażowało, a ciulowa gra Gal Gadot tylko potęgowała wyczekiwanie aż ją wreszcie odstrzelą. W ogóle to całe "śledztwo", dedukcja Poirota i finałowe rozwiązanie (nie czytałem książki, nie widziałem wcześniejszego filmu, a sam na to wpadłem) to taka nędza. Do tego wątek LGBTQCSCSC musiał być, wciśnięty od czapy. Wizualnie jest ok zważywszy na to, jaką kiczowatą tragedię zwiastowały zapowiedzi. Chyba nieco podrasowali CGI krajobrazy, ale i tak walą kompem na kilometr. Plusy? Fajny prolog (z co prawda nieco kuriozalnym wyjaśnieniem dlaczego Herkules nosi wąsy) i Emma Mackey :) 3/10 PS Rian Johnson wyjaśnił wszystkich tworzących współczesnie whodunit. Nic lepszego już nie powstanie :) 24-02-2022, 00:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2022, 00:25 przez Pelivaron.) (08-02-2022, 10:39)zombie_sidekick napisał(a): Poirot bidulek, popełnia błąd za błędem i ogólnie ta sprawa na Nilu to taka chyba jego osobista porażka? Nie wiem, nie czytam kryminałów, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było.W jednej ekranizacji Śmierci na Nilu Poirot wybuchł gniewem widząc mizerne skutki śledztwa. I w streszczeniu na wikipedii (Z Christie czytałem jedynie I nie było już nikogo) było o tym, że detektyw się też się wkurwiał. 24-02-2022, 01:03 (24-02-2022, 00:23)Pelivaron napisał(a): PS Rian Johnson wyjaśnił wszystkich tworzących współczesnie whodunit. Nic lepszego już nie powstanie :)Kluczem jest użyte przez Ciebie słowo "współczesnie". Bo "Knives Out", oparty na szkielecie standardowej opowieści detektywistycznej, jest na wskroś nowoczesnym filmem nie tylko pod względem formy ale i treści (twist na twiście). Natomiast Branagh celował raczej w całkowicie staroszkolny kryminał ze wszystkimi tego wadami i zaletami. Takie są też literackie oryginały - najbardziej pasuje mi tu słowo eleganckie. Wszystko, łącznie z głównym bohaterem, jest tu wypacykowane. Oczywiście można tę stylistykę kupić albo nie, ja akurat kupuję. Ale to zupełnie inne podejście niż przyjął na przykład Ritchie w swoich Holmesach (nawiasem mówiąc mogliby w końcu domknąć trylogię). Przy czym, żeby było jasne: "Knives Out" uważam za świetny film i czekam na sequel (choć za samym Rianem Johnsonem nie przepadam, po tym co zrobił w starwarsach i jak się później zachowywał w social mediach). Ale, jako że lubię też klasyczne powieści Conan Doyle'a i Christie, wizję Branagha uważam za niezłą, choć niepozbawioną wad. @EDIT: Myślałem, że dwójka zarobiła średnio, a tu cyk - robią trójkę. Ma się toczyć po wojnie w Wenecji, a więc kilkanaście lat po sequelu.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
04-03-2022, 22:12
Pewnie zrobią 3, ale to jeszcze nie znaczy, że trafi do kin. Może skończyć jak nowy Predator.
W wywiadzie z prezesem 20th Century Studios pada stwierdzenie, że będą robić ok 10 filmów na HULU i 2-3 do kin rocznie. Z czego te kinó.wki okupują już takie marki jak Avatar / Planeta Małp / zeszłoroczne Free Guy z którego chcą zrobić serię :) Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
04-03-2022, 22:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2022, 22:54 przez zombie001.)
A więc obejrzałem. I od razu dwa.
"Orient" mi podszedł, choć to nic wybitnego. Taki 6+/10. "Nil" jest niestety znacznie gorszy. Ekipa słabsza, intryga gorsza. Tyle, że ładniejsze CGI obrazki. 5+/10 Swoją drogą: błąd w filmie z tym makijażem. Pół ryja miał rozwalonego ale wcale blizn. I jeszcze coś: jeśli tak wyglądają najlepsze historie z Poirotem, to nie chcę znać tych gorszych. Szczególnie, że ten schemat: grupa ludzi gdzieś zamknięta musi być wyjątkowo wkurzajacy.,
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 23-06-2022, 23:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2022, 23:21 przez shamar.)
Wiadomo kiedy to wrzucą na Disney+? Jak wklepię w Google, to twierdzą że za granicą jest od dawna, a u nas film jest wciąż dostępny tylko w płatnych VOD.
24-06-2022, 06:01
https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-news/a-haunting-in-venice-cast-revealed-kenneth-branagh-1235238310/
Tym razem za inspirację robić będzie "Wigilia Wszystkich Świętych" :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
11-10-2022, 14:20
Może kogoś zainteresuje. Na Prime Video pojawiły się filmy sprzed lat o Herculesie:
Morderstwo w Orient Expressie (1974) Śmierć na Nilu (1978) Zło czai się wszędzie (1982) Chętnie nadrobię. Szczególnie ten ostatnie w reżyserii Guya Hamiltona mnie interesuje.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
02-01-2023, 16:13 (27-04-2023, 11:33)simek napisał(a):(27-04-2023, 10:51)Pelivaron napisał(a): PS zwiastun wygląda dużo lepiej niż pierwsza zapowiedź Nilu.Wygląda jak mocno gówniany horror dla nastolatków. Czyli nadal lepiej niż trailer poprzedniego filmu
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
27-04-2023, 12:57
Nadrobiłem Śmierć na Nilu i cóż, jest to dosyć marne, wyraźnie gorsze niż pierwsza część serii. Miałem wrażenie oglądania połączenia gry komputerowej i reklamy biura podróży, niestety wszystko wali komputerem tak mocno, że aż w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, czy może wąsy Poirota też są CGI ;) Fabuła jak fabuła, już książkowy oryginał uważałem w dzieciństwie za jedno z gorszych dzieł Christie, a tutaj nie zrobiono nic, aby było ciekawiej. Aktorstwo średnie, reżyseria żadna, więc ogólnie oglądało się bezboleśnie, ale z narastającym poczuciem nudy. Daję 4/10 i raczej poczekam na opinie o trzeciej, weneckiej części i dopiero jeśli będą bardzo pozytywne to obejrzę, bo jednak trochę szkoda życia.
14-07-2023, 09:59
Nie wiem, czy jest jakiś reżyser, którego nazwisko tak mnie zniechęca do obejrzenia filmu, jak właśnie nazwisko Branagha. No dobra, jest jeszcze Paul Thomas Anderson, ale jego filmów nie trawię, bo nie dojrzałem do Wielkiej Sztuki i moja ograniczona percepcja sprawia, że za cholerę nie rozumiem, o co w nich chodzi. Natomiast Branagh to inna para kaloszy - jako reżyser od zawsze jest dla mnie gwarancją kompletnie bezjajecznego średniaka. Żaden z jego filmów mi się nie podobał (a nie widziałem "Artemisa Fowla", który ponoć wyszedł mu najgorzej ze wszystkiego). "Thor" był w miarę OK, ale bez szału, natomiast "Morderstwo w Orient Ekspresie", "Jack Ryan", "Frankenstein" to kompletne słabiaki. Nie podobało mi się nawet powszechnie chwalone "Wiele hałasu o nic". Wiem, że to Shakespeare, więc powinno zachwycać, ale tak szczerze, to Shakespeare też jest przeceniany ;)
Dziwię się, że ludziom chce się chodzić do kina na te jego Poiroty, poczytaliby lepiej książki - zagadki i śledztwa są w nich podane dużo lepiej. Co te filmy Branagha dodają do twórczości Christie? Chyba tylko gwiazdorską obsadę, która nie ma wiele do grania, i tony niepotrzebnego CGI. 20-07-2023, 11:20 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






