24-12-2022, 01:21
|
Home Alone 1&2 czyli Kevin
|
|
Po ostatnich, świątecznych seansach 1 i 2:
Jedynka - mistrzowska w swojej kategorii, śmieszna, aktorsko rewelacyjna (Daniel Stern jest po prostu najlepszym idiotą w galaktyce), świeża (naprawdę dobrze ogląda się to po raz 30-ty), inteligentna w kontekście zawiązania akcji, zabawne acz przemyślane zwroty akcji (morderca z szuflą xD), ostatni akt z obroną domu bomba. No i krótki występ Gusa Polinskiego, lidera zespołu Kenosha Kickers. 9/10 Dwójka - gorsza jeśli chodzi o reżyserię, za to ciekawsza jeśli chodzi o miejsce akcji. Nowy Jork miał tu mega potencjał, aczkolwiek wiadomo od początku że musi to się zamknąć w jakiejś mniejszej lokacji. Całość jest recyklingiem wielu żartów z jedynki, więc siłą rzeczy jest tu sporo odtwórczości. Nie mniej ta scena z Youtube'a jest jak dla mnie TOP. 6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
03-01-2024, 11:52
Zawsze miałem większy sentyment do drugiej części, głównie dlatego, że Nowy Jork lat 90, cala idea bycia dzieckiem z kasą w wielkim mieście, wolność i swoboda, a humorem nie odstaje od 1 części.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 03-01-2024, 12:36
Dwójka się broni dużo lepiej w oderwaniu od jedynki, bo wtórność jest duża. Kilka nawiązań by się nawet nieźle sprawdziło (i część sprawdza), jako fajne mrugnięcia okiem, ale większość jednak wygląda na brak pomysłu na coś innego. No i o ile miejsce akcji oczywiście ciekawsze, szczególnie z perspektywy czasu ten magiczny Nowy Jork ogląda się fajnie, to jednak nie do końca wykorzystane.
03-01-2024, 13:00
Magiczny Nowy Jork? No ja nie czuję tej magii. Nie lubię dużych miast, są brzydkie i depresyjne z tymi swoimi drapaczami chmur, zakorkowanymi ulicami i całą tą betonową dżunglą. A Nowy Jork zawsze wydawał mi się właśnie typowym wielkim, brzydkim miastem. Zdecydowanie więcej klimatu ma dla mnie taka zima na przedmieściach, jaką pokazuje pierwszy film.
03-01-2024, 13:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2024, 13:11 przez al_jarid.) (03-01-2024, 11:52)Snappik napisał(a): Dwójka - gorsza jeśli chodzi o reżyserię, za to ciekawsza jeśli chodzi o miejsce akcji. Nowy Jork miał tu mega potencjał, aczkolwiek wiadomo od początku że musi to się zamknąć w jakiejś mniejszej lokacji. Całość jest recyklingiem wielu żartów z jedynki, więc siłą rzeczy jest tu sporo odtwórczości. Nie mniej ta scena z Youtube'a jest jak dla mnie TOP. Jednyka to magia, od ktorej w ubiegle juz Swieta zrobilem sobie przerwe i mysle, ze ta przerwa potrwa kilka lat. I co do tej magii, wyglad domu McCallisterow to dla mnie swiateczna perfekcja, i nie chodzi mi tutaj o rozmiar i 90s przepych, ale kolory. Zielen, czerwien, braz i biel, jak to sie pieknie komponuje, jak oblednie to wyglada - kocham to! :) W tym roku obejrzalem tylko dwojke - inaczej, jedynka byla na ekranie, ogladaly dzieckiaki kuzyna, gdy my w tym czasie dzialalismy w kuchni. I dwojka jest ok, gdy sie ja oglada bez garba jedynki i nie porownuje do oryginalu, Ten zimowy Nowy Jork sie nawet sprawdza, zwlaszcza, ze ma ciagle jeszcze te odrobine magii bogatego, szczesliwego Zachodu, ktora dla mnie akurat dziala bo opiera sie na nostalgii. Trzeci akt sequela oczywiscie jest mega przesadzony i Harry oraz Marv powinni umrzec w tej czesci pewnie z szesc razy, ale smiechu z tego co nie miara. I w zasadzie tyle, bo wszystko inne to raczej mocno odgrzewane kotlety, z wyraznie zmeczonym rola (zyciem?) mlodym Kulkinem, za to na wielki plus Tim Curry, ktory z tych kilku scen wycisnal wszystkie soki. Scena, ktora wrzuciles konczy sie zbyt wczesnie! Czolgajacy sie (a w zasadzie wleczacy) Curry w koncowce to jest zloto! (ok)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
03-01-2024, 13:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2024, 13:50 przez Bucho.)
Zmęczonym Culkinem?
Jak dla mnie to jest jeszcze lepszy niż w jedynce, dwójka to generalnie odgrzewany kotlet z innym settingiem, no ale czego widzowie oczekiwali po pierwszej części? Więcej tego samego.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 03-01-2024, 13:58
Tak, zmeczonym. Obejrzyj raz jeszcze i porownaj sobie Culkina w obu czesciach. Zreszta warto tez rzucic okiem na promocyjne wywiady z Culkinem z okresu jedynki i dwojki, roznice widac golym okiem.
Chyba juz byly wrzucane, ale wlasnie sobie ogladam, takze przypominam takze wam:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
03-01-2024, 14:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2024, 14:15 przez Bucho.) (03-01-2024, 14:08)Bucho napisał(a): Tak, zmeczony. Obejrzyj raz jeszcze i porownaj sobie Culkina w obu czesciach. Zreszta warto tez rzucic okiem na promocyjne wywiady z Culkinem z okresu jedynki i dwojki. I też warto wiedzieć, że Culkinowi niespecjalnie marzyło się o światowej karierze. I wolał mieć normalne dzieciństwo, ale niestety miał ojca ciulka, który zniszczył mu życie. Aż cud, że Culkin po tym wszystkim wyszedł na prostą. 03-01-2024, 14:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2025, 23:25 przez OGPUEE.) (03-01-2024, 13:06)al_jarid napisał(a): Magiczny Nowy Jork? No ja nie czuję tej magii. Nie lubię dużych miast, są brzydkie i depresyjne z tymi swoimi drapaczami chmur, zakorkowanymi ulicami i całą tą betonową dżunglą. A Nowy Jork zawsze wydawał mi się właśnie typowym wielkim, brzydkim miastem. Zdecydowanie więcej klimatu ma dla mnie taka zima na przedmieściach, jaką pokazuje pierwszy film. No jasne, rozumiem, ale jeśli z automatu nie odrzucać wielkiego miasta to jednak Nowy Jork, w takiej mityczno-nostalgicznej wersji wydaje się niezłym miejscem na taki świąteczny film, nawet jeśli prawdziwy to betonowo, zakorkowana dżungla, jak każde duże miasto, ale to w dużej mierze też, jak sam przyznajesz, kwestia osobistych preferencji. Dom i ulica w jedynce robi robotę i po latach funkcjonuje pewnie w naszych wypranych przez Holly umysłach jako niemal archetyp świątecznej scenerii, ale potencjał w dwójce jest mimo wszystko większy i niewykorzystany. Co do wtórności. Jasne, że publiczność oczekiwała więcej tego samego i na przykład nie mam problemu z pułapkami. Ale już z motyw straszenia nagraniami z filmu albo "czarny charakter" okazujący się skrzywdzonym przyjacielem to już przykłady pójścia na łatwiznę. A co do Culkina to pięć lat dla dzieciaka to niby sporo, ale zmęczony to był tutaj ;) 03-01-2024, 14:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2024, 14:26 przez PropJoe.)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
06-11-2025, 18:05
Legacy nostalgia sequel - to nie może ominąć HA :)
https://www.darkhorizons.com/culkin-has-a-new-home-alone-idea/
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
27-11-2025, 12:33
Jak juz to powinni pociagnac temat z tej reklamy powyzej. Ojciec nie zyje (oczywiscie pokazane w cieply sposob - swieta, przemyslenia, te sprawy). I to matka powinna byc Home Alone. I tutaj jakby co to powinna byc droga Kevina do domu na swieta, a ten gdzies utknal (plus kilka scen dla innych czlownkow rodziny, ktorzy tez dojezdzaja - krotkie cieple sceny-skecze), ogolnie klimat Planes, Trains and Automobiles. Albo koncept jak z klasyka z Martinem i Candym, gdzie rodzina juz jest, Kevin znow ma focha, ale zmienia zdanie i jedzie na te swieta - i znowu, przygody, problemy, torche nawiazan i mamy film. Tylko obowiazkowo musialoby to byc nakrecone, zeby wygladac jak milion dolcow.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
27-11-2025, 12:46
Nigdy nic o Kevinie nie pisałem, a mam teraz na świeżo po świętach z bachorami, więc tylko dla formalności powiem że jedynka jest świetna: 8/10 i zasłużony świąteczny klasyk.
Mam tylko jedną uwagę, że odbiór mam trochę podobny do... Titanica. W takim sensie że tak jak tam najbardziej podoba mi się wszystko przed zderzeniem z górą lodową, tak w Kevinie najbardziej lubię wszystko przed pierwszą próbą włamania :p Później jest w porządku, ale to tylko kolejne gagi osnute na pułapkach Kevina, a to w pierwszej połowie filmu jest świąteczny klimat na 100% 26-12-2025, 21:27 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| W krzywym zwierciadle... czyli Griswoldowie :) | Gieferg | 24 | 8,467 |
16-01-2022, 21:03 Ostatni post: OGPUEE |
|
| [oddzielony] Home Alone 1&2 czyli Kevin | Arahan | 0 | 517 |
29-12-2016, 17:35 Ostatni post: Arahan |
|
| "Carry On...", czyli seria "Do dzieła..." | BezcelowyAlbatros | 6 | 6,820 |
09-08-2009, 21:23 Ostatni post: BezcelowyAlbatros |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler





