How I met your mother
#61
Odcinki 2 i 3 raczej zwyczajne. Nie wybiły się niczym specjalnym. Natomiast odcinek 4 pod tytułem Subway Wars kapitalny !

Genialny odcinek. Uwielbiam jak twórcy bawią się konwencją. Tutaj zastosowali chwyt z serialu 24, podzielili akcję na kilka wątków, które łączą się w jeden. Brakło tylko słynnego licznika ;)
Świetny Barney, tragikomiczny Ted, wzruszająca Robin, kapitalny Marshall i piosenka, która mu towarzyszyła podczas wyścigu no i Lilly, która rozumie nawet bełkot z głośników w metrze.
Świetny odcinek i tylko szkoda, że prawdziwy Allen nie pojawił się w końcówce. Nie mniej bawiłem się przednio :)

Mała konkluzja: 4 odcinek i praktycznie nie było ani jednej akcji w domu. Wszystko dzieje się w barze i innych miejscach. Niby powrót do korzeni, ale kilka statycznych scen też by się przydało.

Cholera ! Czy tylko ja jeszcze śledzę losy tej 5 ?

Odpowiedz
#62
Arahan napisał(a):Cholera ! Czy tylko ja jeszcze śledzę losy tej 5 ?
http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?p=213844#213844

Wciąż aktualne (aczkolwiek za nowy sezon jeszcze się nie zebrałem) i na pewno więcej osób wychodzi z takiego założenia.

Odpowiedz
#63
14 odcinków sezonu szóstego już za mną. Póki co jest o wiele lepiej niż w sezonie 5 i trafiło się naprawdę kilka bardzo dobrych epizodów. W odcinku 13 twórcy podeszli troszkę pod dramatyzm i w 14 pociągnęli to dalej. Średnio to wyszło, ale widać, że to już nie jest serial o 5 młodych ludzi, którzy siedzą w barze, zakładają się i ciągle śmieją. To serial o 5 dorosłych osób z których każda ma jakieś problemy, pojawia się również strata.
Fajnie, że oglądalność wzrasta.

Odpowiedz
#64
A ja wolałem kiedy był to serial o ludziach którzy siedzą w barze i śmieją się. Dramatyczne wątki pasują do niego jak pięść do nosa (ostatni - ze śmiercią - jest tak słabo napisany, że zaliczyłem facepalma), a tym o robieniu dzieci chce mi się już wymiotować. Ted przestał odgrywać praktycznie jakąkolwiek rolę, scenarzyści zapomnieli o jakichkolwiek wątkach romansowych (które w tym serialu były wyjątkowo fajne). Barney pojawia się na drugim, trzecim planie. Teraz zamiast "How I met your mother" to jest "How Marshall and Lily tried to make a baby".

Odpowiedz
#65
Ciężko się z Tobą nie zgodzić odnośnie Lilly i Marshalla. Praktycznie co odcinek to jakieś pieprzenie o dzieciach. Tak jak napisałeś serial, gdzieś stracił o czym był na początku, ale z drugiej strony, jakby siedzieli dalej w barze to nic by się nie ruszyło. Teraz każdy z nich zaczął nowe życie z lepszym lub gorszym skutkiem. Lilli i Marshall mają swój dom i chcą dziecka (wątek na siłę eksploatowany), Robin znalazła pracę, Barney jest gotowy na poznanie ojca i tylko ten, który był najważniejszy stoi w miejscu.
Wątek śmierci wciśnięty na siłę, ale zagrany całkiem przyzwoicie. Zobaczymy jak dalej się to wszystko potoczy. Póki co serial planowany jest na 8 sezonów, a i oglądalność pokazuje, że pewnie tyle będzie.

Odpowiedz
#66
This clip is legen - wait for it...
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=GF1b1pf9DRY[/youtube]
- dary! :)

pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing

Odpowiedz
#67
Ciągnie mnie ostatnio do komedii, a że tych filmowych nie ma ostatni zbyt dużo i większości są marne zabrałem się za ten serial, chociaż sitcomów nie lubię. Pierwsze 7 odcinków całkiem niezłe, żadnej rewelacji nie ma, ale podoba mi się na tyle, że chyba będę ciągnął to dalej, chociaż Community to to nie jest ;)

Przy okazji - jak to jest w późniejszych sezonach, bo po tych paru odcinkach stwierdziłem, że napisy do tego serialu robiła osoba, która język angielski zna w stopniu podstawowym, albo jest półgłucha...

Odpowiedz
#68
Nie wiem jakie wersje napisów masz, ale moje są ok. Czasami trochę naciągnięte żeby pasowało, ale ogólnie nie ma źle. W późniejszych sezonach kilkukrotnie byłem zaskoczony ich poprawnością.

6x15 - odcinek z Katy Perry. Świetny i wreszcie bardzo śmieszny. Masa fajnych tekstów, Marshall i jego rozmowy telefoniczne są niesamowici, dialog:
- Who's your daddy ?
- I don't know ! (płacz)
świetny ! Wreszcie ruszono wątek Teda, chociaż nie powiem żeby sposób w jaki to zrobiono mnie satysfakcjonował. Nie mniej ponad 20 min z bananem na ustach.

Dlaczego forum ma tyle błędów ! Dodając posta wyświetlił się komunikat o błędach, a sam post dodał się 3 razy :/ to nie pierwsza taka sytuacja ...

Odpowiedz
#69
Arahan napisał(a):Nie wiem jakie wersje napisów masz, ale moje są ok. Czasami trochę naciągnięte żeby pasowało, ale ogólnie nie ma źle.

Ściągałem przez napiprojekt. Napisy do sezonu pierwszego były delikatnie mówiąc tragiczne, do drugiego już dużo lepsze, ale i tak ilość spieprzonych dowcipów woła o pomstę o nieba, że zapodam chociażby dialog z ostatniego odcinka drugiej serii:

oryginał:
Ted: Okay, time to get the horn back to the bistro .
Robin: Ted, I don't know if i can go again. That tuckered me out.
Ted: Not a euphemism.


tłumaczenie:
Ted: Czas zaniesc trąbkę do restauracji.
Robin: Ted, nie dam rady. Jestem wykończona.
Ted: Skądś to znam.


Nigga łaaat??

Praktycznie w każdym odcinku zdarzają się takie kwiatki.

Odpowiedz
#70
Ciesz się, że ne oglądasz z lektorem. Kilka odcinków na CC i myślałem, że wyrzucę TV ! Lektor totalnie partoli: źle tłumaczy, w ogóle nie tłumaczy, tłumaczy połowę.
Ja odcinki zazwyczaj oglądam w oryginale, czasami z angielskimi napisami i nie ma problemu, nie mniej ściągam też polskie.
Tragiczne nie są, ale tak jak mówisz zdarzają sie jakieś kwiatki ;)
Ogólnie sezon 3 jest najlepszy :)

BTW - dialog, który przytoczyłeś u mnie po polsku brzmiał poprawnie. Napisy24.pl

Odpowiedz
#71
Arahan napisał(a):Ogólnie sezon 3 jest najlepszy

Jeśli chodzi o napisy, czy jakość samego serialu? Ja jestem właśnie po 10 odcinkach 3 serii i jak na razie podoba mi się najmniej. O dziwo najlepiej bawiłem się jak na razie na drugiej. A serial ogólnie oceniam na 7+. Szału nie ma, ale przynajmniej nie mam objawów przedawkowania po przyjęciu sporej liczby odcinków na raz.

Odpowiedz
#72
Chodzi mi o jakość odcinków. Epizody takie jak ten o SuperBowl, dziewczynie bla bla, czy pasie za trójkącik wymiatają. Dla mnie sezon 2 był najsłabszy, na równi z 5, chociaż nie ukrywam, że perełki też się trafiały.
Jeżeli chodzi o sam serial to zaraz po "Friends" mój ulubiony w tej kategorii seriali. Głównie ze względu na bohaterów: NPH i Jason żądzą i dzielą. Masa genialnych patentów: kontinuum, telepatyczne rozmowy, przybijanie piątki, słówko legendary odmieniane chyba przez wszystkie możliwe formy ... pamiętam, że pierwsze 3 sezony poszły w 4-5 dni i chciałem więcej ;)
Serial podobno wchodzi w końcową fazę i ma zakończyć się na 8 seriach. Jeżeli 7 i 8 będą trzymać choćby poziom obecnej to będę zadowolony :)

Odpowiedz
#73
Fajny motyw w odcinku 13 - jeśli się przyjrzycie, w tle można znaleźć liczby które z każdą kolejną sceną zbliżają się do 0, całkiem pomysłowo ; )

Odpowiedz
#74
:shock:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=DS5X8ASyy08&feature=player_embedded[/youtube]

Mają niezłego Barney'a :D

Odpowiedz
#75
Pachnie tandetą i sztucznością ... jak rodzime produkcje :/ a Barney to jakieś nieporozumienie, gdzie mu tam do NPH ?

Co do odcinka 6x19:

Widać, że momentami serial dryfuje w stronę czegoś poważniejszego. W pierwszych sezonach mieliśmy szalone przygody, a teraz pojawiają się życiowe problemy. Jak w rzeczywistości. Mnie się to podoba.

Odpowiedz
#76
straszliwie suchy i nieśmieszny zrobił się ten serial. zaczyna się zjadanie własnego ogona, więc skoro nie planują zakończyć tego teraz, to mam szczerą nadzieję, że 7 sezon będzie tym ostatnim.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#77
A mi się podoba. Co prawda wolałbym, żeby twórcy się trochę pospieszyli z wątkiem ojca Barneya i żeby chłopak wreszcie wrócił do swojej brytyjskiej dziewoi (i wziął z nią ślub, bo to na pewno jest ten ślub z początku sezonu), ale ostatni odcinek (czyli alkoholowe ekscesy bohaterów) był naprawdę fajny i pokazuje, że twórcy potrafią jeszcze czymś zaskoczyć. Thumbs up.

Odpowiedz
#78
Cytat:i żeby chłopak wreszcie wrócił do swojej brytyjskiej dziewoi (i wziął z nią ślub, bo to na pewno jest ten ślub z początku sezonu)

Po finale.. Czy na pewno? : )

Odpowiedz
#79
Generalnie sezon 6 strasznie nierówny. Kilka niezłych odcinków, kilka klap. Niestety te gorsze to 3-4 ostatnie epizody. Lilly wreszcie zaszła w ciążę, więc mam nadzieję, że trochę to sobie odpuszczą w sezonie 7, Robin stała się jakaś zbędna, Ted nijaki, tylko Barney trzymał poziom, chociaż widać, że postać się zmieniła.
Ma być 8 sezonów. Na tyle mają kontrakty aktorzy, a Jason stwierdził, że po 8 sezonie nie będzie chciał grać dłużej w HIMYM.
Przypuszczam, że w 7 sezonie Lilly urodzi, Marshall znajdzie pracę, Barney się chajtnie (pewnie w ost. odcinku 7 serii), Robin się z kimś zwiąże i w 8 sezonie dostaniemy tylko i wyłącznie Teda (oby :P).

Odpowiedz
#80
6 sezon naprawdę średni. Cały wątek Arcadian i Zoey mnie nużył, fajny występ MacLachlana, a tak to mnóstwo nudy.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości