Inception (2010)
(19-07-2011, 16:36)Mefisto napisał(a): Wybacz, Des, ale tym razem bez pardonu - odpierdol się Gieferg, szczególnie jak nie masz nic do powiedzenia, tylko pierdolisz, byle by przypierdolić.

Za użycie jednorazowego "spierdalaj" dostałem warna, więc liczę na jakąś konsekwencję.
I to za użycie go w stosunku do Mefista, który oburzony poskarżył się moderatorom. Ironia losu sika ci na głowę, Mefisto.

Odpowiedz
(21-07-2011, 02:49)Mefisto napisał(a): OK, czyli w takim razie wszystkie filmy z dźwiękiem powstałe po Śpiewaku Jazzbandu są mało oryginalne, bo przecież TO JUŻ BYŁO! Weź się ogarnij, bo aż mi szczypiorek w lodówce zwiędniał, jak przeczytałem powyższe zdanie.
Znowu się nie rozumiemy, a piszę przecież możliwie prosto. Chodzi o tę konkretną scenę, która w Incepcji rzekomo jest taka cudowna. Ja się z tym nie zgadzam. Także tekst o ogarnianiu to sobie możesz włożyć wiesz gdzie.
Nie tylko ta scena jest średnia, jest przecież cała zbędna sekwencja ataku na twierdzę w zimowym anturażu i ona już zdecydowanie ssie pałkę, a także nudzi. No i jeszcze porażająca rola Ellen Page sprowadzająca się do wkurzania mnie na każdym kroku pytaniem się o najbardziej oczywiste sprawy.


To co, bijemy się dalej o Incepcję, bo mi się nie chce pożyczać DVD, żeby umierać z nudów po raz drugi, ale mogę się przemęczyć dla wyższego dobra i dokładnie wyłuszczyć, co mnie mierzi, a co gnębi w tym obrazie?

Odpowiedz
(21-07-2011, 22:29)military napisał(a): Za użycie jednorazowego "spierdalaj" dostałem warna, więc liczę na jakąś konsekwencję.
I to za użycie go w stosunku do Mefista, który oburzony poskarżył się moderatorom. Ironia losu sika ci na głowę, Mefisto.

CIACH, bo porównujesz dwie, zupełnie różne sytuacje. Wtedy zwyczajnie napisałeś mi, żebym spierdalał ot tak, bo nie chciało Ci się już ze mną dyskutować, tudzież nie miałeś argumentów. Teraz Gieferg ni z gruchy ni z pietruchy walnął do mnie tekst, tylko po to żeby się dofasolić - więc żadna ironia losu, a różnica.

(21-07-2011, 23:29)paj napisał(a): Znowu się nie rozumiemy, a piszę przecież możliwie prosto. Chodzi o tę konkretną scenę, która w Incepcji rzekomo jest taka cudowna. Ja się z tym nie zgadzam. Także tekst o ogarnianiu to sobie możesz włożyć wiesz gdzie.

Nie wiem, gdzie mogę sobie włożyć ten argument, ale fakt faktem, że narzekasz na Incepcję, bo ma podobną scenę (i nieważne, że użytą w zupełnie innym kontekście, lepszą, robiącą większe wrażenie, etc.) z wykorzystaniem podobnej technologii/rozwiązania, co film sprzed 50 lat. STRASZNE!


Cytat:To co, bijemy się dalej o Incepcję, bo mi się nie chce pożyczać DVD, żeby umierać z nudów po raz drugi, ale mogę się przemęczyć dla wyższego dobra i dokładnie wyłuszczyć, co mnie mierzi, a co gnębi w tym obrazie?

Po 1: ja się tam o Incepcję nie biję - swoje wiem, swoje już w temacie napisałem.
Po 2: zrobisz jak będziesz chciał - obyś tylko po tych męczarniach mógł wymyśleć coś lepszego, niż film z Astairem.

Mefisto, radzę ci zerknąć do słownika i poszukać garści synonimów dla tych bluzgów. Co za dużo, to i świnia nie chce. Skończcie też te wycieczki osobiste i wykłócanie się o PIERDOŁY typu kto kogo pierwszy przezwał. Jak w przedszkolu...
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
[Obrazek: b0f395ea66f43e09416b19f0e1ff0139.jpg?1328272406]


Wiedzieliście o tym? Oczko

http://en.wikipedia.org/wiki/The_Dream_of_a_Lifetime

Hail to the king, baby!

Odpowiedz
Od dawna.

Odpowiedz
Czyżby Nolan ukradł pomysł Dona Rosy i zarobił na nim setki milionów $$$? Dobrze, że jest ACTA - coś takiego już się nie powtórzy Uśmiech










Odpowiedz
Bo Nolan to typowy złodziej. Insomnia kradnie pomysł i fabułę z norweskiego filmu pod tym samym tytułem, a i przed Batman Begins podobno były jakieś komiksy o gościu w stroju nietoperza (chyba nawet tak samo się nazywały).

Odpowiedz
Ok, ale w przypadku batmana czy bezsenności wytwórnia chyba zapłaciła za wykorzystanie pomysłu, więc wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Odpowiedz
Mały rozkmin - Nolan powiedział, że nigdy nie czytał tego komiksu i ja mu wierzę. W świecie dzisiejszej popkultury, w której wszystko już było wpadnięcie na pomysł, na który kiedyś wpadł już ktoś inny bez świadomości tego faktu nie jest niczym nadzwyczajnym.

Odpowiedz
Tak się może każdy podły złodziei pomysłów tłumaczyć. Nolan jest złym człowiekiem, tyle ode mnie.

Uśmiech


Odpowiedz
(04-02-2012, 16:56)Rodia napisał(a): Mały rozkmin - Nolan powiedział, że nigdy nie czytał tego komiksu i ja mu wierzę. W świecie dzisiejszej popkultury, w której wszystko już było wpadnięcie na pomysł, na który kiedyś wpadł już ktoś inny bez świadomości tego faktu nie jest niczym nadzwyczajnym.

Dokładnie. Zresztą po fakcie łatwo wszystko do siebie porównywać. Ja np. na początku podstawówki nabazgrałem swój komiks osadzony o chłopaku z niewielkiej wioski, która zostaje zaatakowana przez złego czarnoksiężnika. A trakcie ataku giną wszyscy mieszkańcy w tym rodzina tego chłopaka (nazwałem go Gerexog). Chłopak dorasta i postanawia się zemścić na złym czarnoksiężniku, podróżując przez różne krainy i walcząc z różnymi stworami.
Jakiś czas później oglądnął w telewizji film pt. "Conan: Barbarzyńca". Język

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Cytat:nazwałem go Gerexog

Cool story bro. Wiedz jednak, że twoja historia jest tak beznadziejna, że w życiu bym jej nie ukradł Uśmiech

Odpowiedz
Akurat. Każdy złodziej pomysłów mówi, że by nie ukradł.

Odpowiedz
(04-02-2012, 17:38)Mental napisał(a): Cool story bro. Wiedz jednak, że twoja historia jest tak beznadziejna, że w życiu bym jej nie ukradł Uśmiech

Tylko dlatego, że nie zapoznałeś się jeszcze z resztą mojej twórczości z czasów podstawówki i wczesnego liceum. Język

A co do samego określenia "kradzież" to dla mnie ono jest zbyt mocne. Wolę słowo inspiracja. Zresztą akurat co do tego przykładu wierzę Nolanowi. Zresztą jest mnóstwo filmów, książek, komiksów, kreskówek o tematyce związanej ze snami i samym chodzeniem we snach.
Ja sam np. czytając "Ubika", czy też w ogóle całą twórczość Dicka stwierdziłem, że mogła ona też zadziałać w pewnym sensie inspirująco na Nolana. Ale o kradzieży bym tutaj nie mówił.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(04-02-2012, 17:57)Lawrence napisał(a): A co do samego określenia "kradzież" to dla mnie ono jest zbyt mocne. Wolę słowo inspiracja.
Albo "incepcja". Nolan włamał się do mózgu Dona Rosy!


Odpowiedz
A widzisz mam CięUśmiech Niedokładnie oglądałeś film, a może w ogóle nie widziałeś. Gdyż incepcja to nie jest samo włamanie się do czyjegoś mózgu, ale zaszczepienie w nim pewnej idei. Uśmiech
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Tzn. to może sama tytułowa incepcja tak (bo taki jest cel, w tej historii w filmie), ale chyba ten sprzęt może być używany do wykradania pomysłów. Więc jedynie terminologie trochę walnąłęm, ale sens wiadomy Uśmiech

A propos:



Uśmiech

Odpowiedz
Ja tam wymyśliłem kiedyś crossover Robocop vs. Terminator (nawet powiązałem technikę wykorzystaną do stworzenia Robocopa ze Skynetem) i nie miałem pojęcia, że jest już / albo może jeszcze nie było? / taki komiks Uśmiech

Nie pamiętam, jak to kiedyś bodajże fajnie Pratchett napisał, że grupy idei po prostu krążą sobie po Wszechświecie i czasem takie same trafiają do różnych, niepowiązanych ze sobą istot, a czasem bywa tak, że pomysł na lekarstwo na raka trafia na kawałek skały, której jest wszystko jedno Uśmiech Czy jakoś tak. ;-)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Po nieco dłuższym czasie dzieło Nolana broni się naprawdę dobrze. To w dalszym ciągu świetna rozrywka, która odstaje od typowych produkcyjniaków idących z punktu A do punktu B przy pomocy sprawdzonych środków. Można oczywiście narzekać na parę elementów, ale są to jedynie detale, które nie mają większego wpływu na końcowy efekt. Chris dał tutaj czadu po całości, zmasakrował narracją i reżyserią (to jest stary dobry Nolan), nie potrafię pojąć dlaczego przy TDKR spisał się znacznie gorzej, w końcu Batman przy wyczynach Cobba i spółki jawi się jako filmik znacznie uproszczony, wręcz prostacki.

Ogólnie wszystko jest tu dopasowane idealnie, montaż genialny (i znowu - dlaczego w TDKR wyszło to tak tragicznie?), ekipa dobrana wyśmienicie, historia jest płynna, dynamiczna. Motyw snu w śnie w śnie świetnie ogarnięty, nawet jeśli przychodzi nam się zmierzyć z dziecinnymi uproszczeniami. Realizacyjnie to top 10 tej dekady.

Mam nadzieję, że Nolan wróci do incepcyjnego poziomu w następnych filmach, aczkolwiek liczę, że pokaże coś nowego - może wreszcie jakieś kino sensacyjne R-Rated? Oczko
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Cytat:Mam nadzieję, że Nolan wróci do incepcyjnego poziomu w następnych filmach

Lepiej nie. Jeśli już ma do czegoś wracać to niech lepiej wraca do poziomu Mementowo-Prestiżowego.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości